Drogie madre mamy,poradzcie w biedzie!
Otoz moj piecioletni synek mial wczoraj robione testy na alergie,i miedzy
innymi wyszlo,ze jest uczulony na siersc kota..
My kota w domu nie mamy ale ma babcia...
Jezdzimy do niej kila razy w roku na kilka dni.
Doradzcie co mamy zrobic,czy trzeba kota eksmitowac?
Dodam,ze kot nie jest typowo domowy,wpada tylko zjesc i jak jest zimno
przespac sie,na ogol kreci sie w okol domostwa a spi w garazu.
Pozatym jest bardzo porzyteczny(jak to kot

)
Szkoda byloby paskudy...
Chcialam jeszcze dodac,ze nigdy wczesniej nie zauwazylam aby syn mial jakies
objawy przy spotkaniu z kotem.(moze nie mial jeszcze alergii?)Wiec co robic?
Eksmitowac zwierzaka,czy moze tylko wystarczy wysprzatanie mieszkania przed
naszym przyjazdem?Przepraszam jesli pytanie naiwne ale alergia syna to dla
mnie nowosc.
Pozdrawiam!