16.10.06, 21:22
Witaj. Czytałam na innym forum Twój post na temat nadmiernego ślinienia się
Twojego dziecka. My mamy bardzo podobny problem z moim trzyletnim synkiem.
Ślini się non stop od kwietnia 2004 tj. od czasu pierwszego zęba. Wtedy to
było zrozumiałe ale teraz zaczynam się już niepokoić, chociaż tak jak pisałaś
wtedy lekarze nie zwracają na to uwagi. jedyny moment kiedy przestał się
ślinić to czas zażywania Zentelu - walczymy z glistą. Wtedy jak ręką odjął,
cudowna suchość bod brodą.Wyczytałam, że ślinotok jest jednym z objawów
glistnicy. Jednak teraz znów zaczął się ślinić a z glistą narazie spokój. A
jak wygląda u Was? Byliście w sprawie tych niedomkniętych ślinianek?
pozdrawiam K.
Obserwuj wątek
    • marki0 Re: do marki0 16.10.06, 22:31
      Witaj!No właśnie a u nas ślinienie właśnie tak jakby się zmniejszyło, a wreecz
      nie ma go wcale.Sama nie wiem jak to mozliwe bo w wakacje jeszcze brodę miał
      uplutą w szczególności jak np latał za psem po dworze i krzayczał w przypływie
      radości, albo jak się nad czymś strasznie skupił.Byłam u poleconego laryngologa
      i niestety oprócz trzeciego migdała też problemu nie widział.Teraz przypadkiem
      jest ciagany po neurologach/bo miał okres iż płakał że nie widzi i nie wie
      gdzuie jest.Oj mamy z nim, mamy-jak na razie podobno to jest krzyk o uwagę w
      zwiazku z pojawieniem się rodzeństwa!/ , wyladowaliśmy też u psychologa i
      dopiero ona zwóciła mi na to uwagę i sie choc ciut azniepokoiła i doradziłą
      badaniee eeg głowy.Jutro mam wizytę i załatwiem na nie skierowanie a badanie za
      tydzień.Zobaczymy.
      A co do glisdy to wszystko możliwe, ale od czsu jak ty do Was dołaczyłam tzn od
      lutego draże temat robali i jak na razie robiłam badanie 5 razy w różnych
      labolatoriach i nic.A miał okres np ze jak szalony drapał się nocami po
      tyłku.Podejrzewaliśmy wówczsa owsiki, ale jak mówię nic u niego nie wychodowano
      i nie znaleziono.Jak wejdę w kasę to chyba wyślę jescze jego i małej próby do
      Warszawy na te Wały i zobacze co tam wychodują
      • luty71 Re: do marki0 16.10.06, 22:49
        No łatwo nie jest. A nie myślałaś o odrobaczeniu profilaktycznym? Dużo Waszych
        objawów wskazuje na robale. A krew badałaś pod kątem glisty?
    • marki0 Re: do marki0 16.10.06, 22:39
      Fajnie macie, ze większość z Was jest z Warszawy i pod reką macie te labolatoria
      , dr Z, M i jeszcze tam jakaś.Ja jak w ubiegłym tygodniu wybrałam się z nim na
      Towarową do specjalisy od bielactwa to 9 godzin spedziliśmy w trasie-takie korki!
      • luty71 Re: do marki0 16.10.06, 22:54
        Ja akurat jestem z Katowic ale trafiłam na jedno dobre laboratorium. Trafiłam
        też na wielu lekarzy ignorantów. Ty jak dobrze pamiętam jesteś z Łodzi, a
        właśnie w Łodzi mam zamiar zrobić analizę pierwiastkową włosa Wojtusia, żeby
        sprawdzić jakich mikroelementów mu brakuje.
        • marki0 Re: do marki0 16.10.06, 23:08
          Ja już to zrobiłam.Chcesz namiary i dokładny adres?
          • luty71 Re: do marki0 16.10.06, 23:14
            dzięki ale mam namiary i ankietę z internetu. Wszystko wypełniłam, włosy
            obcięłam małemu, jutro wysyłam. Laboratorium Biomol na ul.Struga. Po jakim
            czasie dostałaś tą analizę i czy myślisz, że warto?
            • marki0 Re: do marki0 16.10.06, 23:33
              Czy warto>
              Powiem tak, ja mu to badanie wykonałam bo w Łodziej gazecie reklamowali się jako
              spece od Bielactwa/a mały niestey je ma/. Pojechałam, pan bardzo miły/kasa
              laduje bezpośrednio w jego kieszeni/.Zrobił nam pamiatkowe zdjęcie/nie wiem po
              co/, potem odpalił komputer w którym wszystko odnotował, opowiedział jak wązne
              jest dla nas to co jemy i jak salenie mamy skażone środowisko, wysłuchał naszej
              histori o aleri i powiedział ze suplementacja diety go z tej alergi wyleczy, po
              czym wyjął nożyczki i cichnął mu kosmyk włosów i chpnął chyba ok 200 zł jeszcze
              za to badanie. Po wyniki pojechał mąż/ja była swieżo po porodzie/, dostał
              pieknie oporawiony wynik, coś w stylu pracy dyplomowej z opisaniem wszystkich
              pierwiastków, z ich zaleznościami,z wykresami,ze wskzówkami co jeść aby wartosci
              pierwiastków były prawidłowe.Dostaliśmy też na DVD film o tym labolatorium i o
              procesie badania włosa i prawidłowym żywieniu.Problem był jednak taki, ze leki
              które nam zapisał nie są dostepne u nas na rynku i większość z nich była do
              sprowadzenia prze to labolatorium/a ja jestem sczeptyczna, jesli mi ktoś coś
              takiego oferuje/ i generalnie więcej nie poszliśmy.U nasz wyszło min że ma za
              mało cynku np, co potwierdziło się w morfologi.
              Jednak pani dr od bielactwa, którą odkryliśmy w Warszawie, nawet na te wyniki
              nie spojrzała, a jedynie na krew a z niej też robiliśmy cynk, wapń,
              witaminy,kwas foliowy.Jednak cynk potwierdził się i tu i tu.Teraz mamy jeszcze
              zrobić poziom miedzi.Dostaliśmy zatwm recepty na uzupełnienie niedoborów, ale
              takie które mogę kupić w Polskich aptekach i wiem ile i za co płace.
              A w ten wynik to się troszkę trzeba wczytać bo to jest masa wykresów i
              zalezności.Tam nie ma żadnych norm.Tylko np wykres zależności zn/cu i
              legenda.Niektóre pierwiastki to sa jak brat i siostra, wiec jesli jednego jaest
              zbyt mało w stosunku do drugiego/mimo ze np wg morfolofi/ oba bedą w normie to
              organizm zaczyna szwankowąc i miec problemy z bielactwem, z azs, czy z
              alergią.Nie wiem czy jasno się powyrażłam.
              Ja np z e swojego azs-u wyleczyłąm się jak wyszłam za mąz i zachodziłam w głowę
              jak to mozliwe.Teraz mnie właśnie po tej oświeciło, ze przecież zczełam łykać
              kwas folkiowy bo mi internistka zaprzyjażniona poleciłą.Lykałam tak ok 5 lat
              zanim w ko=ncu zdecydowałm sie na dziecko, a brak kwasu zarówno jak min niedobór
              cynku potegują problemy skórne.
              Ale ja sie dopiero w to wczytuję i jak na razie to dla mnie wyzsza szkoła
              jazdy.Zobaczymy co9 z tego nam wyjdzie.Generalnie w naszym przypadku żeden z
              lekarzy tej analizy nie potraktował powąznie i nie komentował.Dla mich to czry mary.
              • luty71 Re: do marki0 17.10.06, 22:14
                dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Zrobię tą analizę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka