Niestety, Olek ma atopowe zapalenie skóry

Podejrzewając, że wysypka, która pojawiła się na policzkach może być oznaką alergii, wcześniej już odsawiłam mleczne rzeczy. Ale miałam cichutką nadzieję, że pan doktor uzna mnie za panikarę i zdiagnozuje zwykłą potówkę... Tak więc żeby karmić Olka - same wiecie - zero nabiału, jaj, wołowiny, cielęciny, ryb morskich, owoców tropikalnych (to znaczy, że cytryny do herbaty też nie można???) i nie wiem czego jeszcze

. A i tak jestem już na diecie, bo po ciąży ujawnił się kamień w drogach żółciowych, który daje o sobie znać od czasu do czasu - a wtedy pogotowie - kroplówka rozkuczjąca, przeciwbólowe i jakoś wracam do życia. Przede mną zapewne operacja, ale jeszcze o tym nie myślę... Tak więc dołączamy się do grona małych alergików i ich mam... Poczytałam sobie już pare postów i wiem, że można dać sobie z tym radę. Teraz to chyba jeszcze pół biedy, dopóki Olkowi do szczęścia potrzebny tylko cycuś... ale co będzie kiedy trzeba będzie mu urozmaicać dietę

Całe szczeście, że jest to forum, wiem, że mogę na Was liczyć i że nie będę sama z problemami.Pozdrawiam. Mira - smutna mama pięciotygodniowego Olka.