Dodaj do ulubionych

gotowanie pościeli po odrobaczaniu

05.01.07, 09:51
Witam,

Bedziemy sie odrobaczac Pyrantelum (z powtorka po 10 dniach) lekarka
powiedziala mi, ze mam po "akcji nocnej" wygotowac posciel i pidzamy...
Moja kolezanka, ktora odrabacza swoje dziecko regularnie co pol roku
twierdzi, ze jezeli sie odrabacza dziecko dwukrotnie to nie trzeba tego
robic, bo druga tura sobie poradzi z robakami. Na ulotce Pyrantelum (zarowno
tej zawiesiny malego jak i tabletek dla mnie) nie ma slowa o koniecznosci
prania czegokolwiek.
Czy ewentualnie można wyprac poszwy w 60 stopniach w pralce ?.... bo pidzame
to moge tylko w 40 stopniach... i jak rozumiem chodzi o same poszwy a nie o
pranie kolder i poduszek ?
Zalezy mi, zeby zrobic to wszystko skutecznie i zeby robaczki - jezeli w
ogole je mamy nas opuscily smile
M
Obserwuj wątek
    • monika262 Re: gotowanie pościeli po odrobaczaniu 05.01.07, 10:25
      Sprzątanie jest konieczne, nawet przy 3-, czy 4-krotnych powtórkach!
      I powinno ono dotyczyć nie tylko pościeli, piżam i ręczników, ale również
      dokładnego odkurzenia, umycia podłóg i wyparzenia/wyprania zabawek, no i
      sprzątanie łazienki.
      Sprzątanie jest niezbędne zwłaszcza przy lambliach i owsikach.
      Ja robiłam tak - prałam pościel od razu na początku leczenia, a potem na noc
      zakładałam dzieciom pod piżamkę jeszcze jakieś majteczki.
      Rano dokładne mycie pupy i czysta bielizna, a ta z nocy do porządnego uprania w
      gorącej wodzie.
      Codziennie zmieniałam ręczniki (przez 3-4 dni leczenia).
      I ostatniego dnia leczenia ponowna zmiana pościeli.
      Wyprać trzeba również wszystkie koce, jaśki itp. Myślę, że gotować nie trzeba -
      wystarczy 60 stopni i dokładne płukanie, a potem prasowanie wszystkiego!
      Codziennie dokładnie odkurzałam i ścierałam kurze.
      Wszystkie zabawki do mycia (te na baterie przecierałam ściereczką zmoczoną
      roztworem Domestosa i potem wycierałam kilka razy nową ściereczką moczoną w3
      czystej wodzie (przy lambliach to może sie nie sprawdzić).
      No i codzień łazienka. Zakaz biegania z gołą pupą po domu.
      Nie pamiętam jakie jeszcze cuda wyprawiałam smile
      Ale u nas wiadomo było co leczymy i jak potem zweryfikować skuteczność leczenia.
      Aha- braliśmy w sumie po 7 powtórzeń leku!!! (Vermox, Zentel, Pyrantelum)
      • sigvaris Re: gotowanie pościeli po odrobaczaniu 05.01.07, 11:14
        Monika262 ma absolutną rację. Owsiki składają jaja pozaustrojowo (wokół odbytu
        i czesto na narządach intymnych). Jaja więc mogą być wszędzie. Często owo
        składanie jaj swędzi w nocy ( a odbywa sie zawsze w nocy, bo samice wychodzą
        wtedy przez odbyt i swoimi ruchami na skórze powodują ów świąd)i mimowolnie się
        tam drapiemy. Jaja więc są nie dośc, ze przenoszone na rękach na pościel,
        piżamy, materace - ta także pod paznokciami mogą zostać rozniesione dosłownie
        wszędzie.
        Teza Twojej kolezanki jest więc nie dość, ze nieprawdziwa - to wręcz szkodliwa
        z punktu widzenia tego leczenia.


        Prawidłowe leczenie pasożytów powinno wyglądać tak:

        --------------------------------------------------------------------------------
        Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
        zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
        Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
        pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
        stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

        1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

        2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
        domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
        dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

        3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
        otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
        przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
        Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
        Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
        nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
        spłukiwanie wszystkiego.
        Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
        Wymiatanie ciemnych kątów.
        Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
        nie daje..

        Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
        leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
        Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
    • monika262 Re: gotowanie pościeli po odrobaczaniu 05.01.07, 10:44
      Aha - ja prałam kołdry i poduszki (mamy takie z Ikei), ale nie wiem czy każdą
      kołdrę da sie normalnie uprać w pralce.
      Sprawdź, jeśli da sie to upierz! (ja zresztą i tak piorę 3-4 razy do roku)
    • monika9920 Re: gotowanie pościeli po odrobaczaniu 05.01.07, 12:31
      Bardzo dziekuje za pomoc.... troche roboty z tym jest... znaczy sie sobotnie
      przedpoludnie mam juz zaplanowane, bede myc, prac i odkurzac smile
      Pozdrawiam
      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka