do patyski

10.01.07, 23:20
Co Twój "znachor" mówi na temat miesznek mlekozastępczych dla dzieci? Zdrowe
to? Pytam, bo wydaje mi się, że pisałaś gdzieś już na ten temat, a ja mam
poważny dylemat gdyż moja córcia (nie wykazuje żadnych, odpukać,sklonności do
alergii)w lutym skończy rok i powoli chcialabym jej wprowadzić jakieś mleko.
Mam wrodzoną niechęć do wszystkiego co w proszku - zwłaszcza dla dzieci i tak
z jednej strony biorąc pod uwagę alergię u syna należałoby może wprowadzić
jakies mleko HA, z drugiej strony tak po cichutku myślę, czy nie sprobować z
rozcieńczonym na początek zwykłym mlekiem krowim z butelki (wiem, że sama ta
myśl może się wydać niestosowna na tym forum ale co mam zrobić gdy czuję to
wewnętrzne "fuj" jak czytam skład miesznek mlekozastępczych dla dzieci).
Dzięki serdeczne za wszelkie rady.
    • patyska Re: do patyski 11.01.07, 11:23
      moj "znachor" jest przeciwny wszelkiej nienaturalnej zywnosci, wiec mieszankom
      mlekozastepczym tez. jest tez wrogiem slodkiego mleka, bo dzisiejsze mleko to
      wytwor przemyslowy. ale wszelkie przetwory (najlepiej wlasnorecznie zrobione)
      typu kefir, jogurt, maslanka sa wedlug niego ok. moze sprobuj? i najlepiej
      jakbys znalazla takie ekologiczne i przyrzadzone wink tradycyjnymi metodami.
      niestety nie pomoge w namierzeniu takowych, bo na razie nie wolno nam nic
      mlecznego (i wg "znachora" i dr Z.) wiec sie nie interesowalam.
      • luty71 Re: do patyski 11.01.07, 21:53
        To widzę, że mam podobnie jak Twój "znachor" - nic a nic nie wierzę firmom
        produkującym żywność dla dzieci, które próbują wmówić mi,że tylko to co oni
        namieszli zapewni właściwy rozwój moim dzieciom. Spóbuję z tymi eko - kefirami
        itd. - mamy w Katowicach bardzo fajny sklep eko, gdzie sprzedają takowe.
        PS W zufaniu powiem, że w czasie wakacji spróbowalam dać małej troszkę mleka
        prosto od swojsko-wiejskiej krowy (która wcina pyszną trawę w parku
        krajobrazowym w Beskidzie Zywieckim)i NIC!!!
        Dzięki wielkie za wskazówki - rozumiem, że Twój "znachor" przyjmuje w
        Warszawie - a nie zna jakiegoś dobrego znachora na śląsku?
        • patyska Re: do patyski 12.01.07, 12:19
          jesli masz mozliwosc podac serwatke od tej krowki to zrob to smile zacznij od
          kropli w razie czego - ale serwatka musi byc swiezo "odciapana" wink jeszcze
          ciepla.
          "znachor" jest z jakiegos misteczka na wschod od wawki, zapomnialam z jakiego.
          ja ogolnie w takie rzeczy to nie bardzo wierze, wierze tylko panu Jankowi wink
          ale moge go zapytac o kogos godnego polecenia na slasku.
          • luty71 Re: do patyski 12.01.07, 13:43
            Teraz z krówką znajomą kontakt utrudniony - spróbuję produkty ze sklepu
            ekologicznego.
            Jeśli to nie problem to spytaj o kogoś na Śląsku. Pozdrawiam i dzięki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja