Dodaj do ulubionych

Dieta w ciąży

08.02.07, 16:23
Jestem mamą 4-letniego alergika. Nieświadoma zagrożenia całą ciążę żarłam w
gigantycznych ilościach nabiał i sądzę,że mu się "przysłużyłam". Mój syn w
wieku 1 miesiąca dostał wysypki, więc przeszłam na dietę eliminacyjną, trochę
pomogło ale po 5 miesiącach przestałam karmić żeby nie zniknąć. Na
Nutramigenie było lepiej niż na cycu z dietą, ale nie idealnie. Do dziś
młodzian w przedszkolu wcina tylko własne jedzonko, nabiał wszelki
zabroniony, cytrusy i banany też, spożycie pieczarek = wysypka, wszelkie
jedzenie lub kosmetyki zawierające kwasek cytrynowy powodują wysypkę,
mogłabym jeszcze powymieniać... Następny Bobanio w drodze, co prawda dopiero
w październiku się urodzi ale powtórka z koszmaru zupełnie mi nie odpowiada.
Pozatym niechby dziecko też miało normalne dzieciństwo z normalnym jedzeniem,
wiem że dzieci się przyzwyczajają ale rodzice niekoniecznie. Podróże
dosłownie wszędzie z kuchenką turystyczną i prowiantem do odgrzania naprawdę
bywają skomplikowane, a z jedzenia łatwo "łatwo transportujących" sie zupek
dzieci wyrastają. Czy ma ktoś z was pomysł, najlepiej skuteczny na dietę w
ciąży coby następna dzidzia miała łatwiejsze życie, a rodzice nie zwariowali
z dwoma alergikami?
Obserwuj wątek
    • solidna Re: Dieta w ciąży 09.02.07, 14:48
      tu cos znjadziesz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40978964&a=41005053
      i tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=40978964&a=41007699
    • marki0 Re: Dieta w ciąży 09.02.07, 22:01
      na pewno trzeba odpuscić sobie najsilniejsze alergenny typu cytrusy, czekolada,
      nabiał-mleko, truskawki i nie przesadzać z jajami. Ja jak zaszłam w druga ciąże
      to syn miał 4,5 roczku teraz ma 6 i nieststy ale na nabiał po dziś dzień reaguje
      zapaścia.a ja głupia w pierwszej ciazy tak dbałam o to co jem ze tez nieświadoma
      zagrozenia alergia pakowałam w siebie mnóstwo nabaiłu/bo zdrowy/, cytrusów/bo
      była to ciaża zimowa-bo witaminki/, nie wspomne o batonikach i czekoladkach. Aż
      nagle ok 5 miesiaca dostałam takiego wstretu do nabiału ze nie wiedziałam co
      sie stało.I wówczas internistka o specj pediatri powiedziała abym się nie
      martwiła, bo bedzie mniejsze prawdopodbienstwo pojawiwnia się skazy.Wówczas nie
      bardzo wiedziałam co ona do mnie mówi.
      Gdy zaszłam w druga ciaże byłam przygotowana ze wszelkie mozliwe alergeny aut z
      mojej codziennej diety, ale niestaty, z uwagi na cholestazę w pierwszej musiałam
      zastosowac przez całe 9 mcy diete watrobowa. A ona niesty wykluczała się z dieta
      alergika. Bo np jedyne owoce które mogłam jesc to były cytrusy a do tego miałam
      jesc duze ilości białego miesa i odtłuszczonego nabiału. No i byłam w kropce.Ale
      pamietam moment na poczatku, kiedy to nie mogłam patrzec na mieso a w
      szczególnosci na kurczaki.Koszmar, odrazu mdłosci. No i co, okazało sie ze córa
      miała alergie na kurczaka!
      zatem nalezy słuchac organizmu i tego co nam podpowiada.
      Córka faktycznie ma o wiele mniejszą alergie, przede wszystkim nie reaguje
      wstrzasowo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka