mirandag
08.02.07, 16:23
Jestem mamą 4-letniego alergika. Nieświadoma zagrożenia całą ciążę żarłam w
gigantycznych ilościach nabiał i sądzę,że mu się "przysłużyłam". Mój syn w
wieku 1 miesiąca dostał wysypki, więc przeszłam na dietę eliminacyjną, trochę
pomogło ale po 5 miesiącach przestałam karmić żeby nie zniknąć. Na
Nutramigenie było lepiej niż na cycu z dietą, ale nie idealnie. Do dziś
młodzian w przedszkolu wcina tylko własne jedzonko, nabiał wszelki
zabroniony, cytrusy i banany też, spożycie pieczarek = wysypka, wszelkie
jedzenie lub kosmetyki zawierające kwasek cytrynowy powodują wysypkę,
mogłabym jeszcze powymieniać... Następny Bobanio w drodze, co prawda dopiero
w październiku się urodzi ale powtórka z koszmaru zupełnie mi nie odpowiada.
Pozatym niechby dziecko też miało normalne dzieciństwo z normalnym jedzeniem,
wiem że dzieci się przyzwyczajają ale rodzice niekoniecznie. Podróże
dosłownie wszędzie z kuchenką turystyczną i prowiantem do odgrzania naprawdę
bywają skomplikowane, a z jedzenia łatwo "łatwo transportujących" sie zupek
dzieci wyrastają. Czy ma ktoś z was pomysł, najlepiej skuteczny na dietę w
ciąży coby następna dzidzia miała łatwiejsze życie, a rodzice nie zwariowali
z dwoma alergikami?