zuza010
21.02.07, 22:16
witam, karmię piersią rocznego synka, mały nie otrzymuje mleka sztucznego. od
8 miesięcy borykamy się z problemem azs lub skaza białkowa. inny lekarz inny
diagnoza, inna dieta eliminacyjna. raz jem cytrusy raz nie, raz nie jem
rosołu potem juz mogę jeść, znowu jem jogurt naturalny później a za dwa
tygodnie juz nie, póżniej słyszę a co tam troszkę masełka nie zaszkodzi ale
ogólnie to mam trzymać restrykcyjną dietę eliminacyjną przetwory białkowe.
jestem juz zmęczona psychicznie dietą, czuję, że moje starania nie są
sensowne bo nie mam konkretnych wytycznych co można jeść a co nie. trudno
jest wykryć alergeny u mego synka bo lekarze raz zalecają jakiś produkt a za
krótki czas go zmieniają na inny albo każą ograniczyć. brak mi też wiedzy na
temat typowych alergenów pokarmowych. dziś okazało się, że cała 8 miesięczna
dieta była chyba bez sensu bo mały jadł seler z zupy i banany, a tego nie
wolno. wcześniej nam tego żadna lekarka nie powiedziała a rozmawiałam wiele
razy i dokładnie pytałam co mogę a co nie. nie ma prostego przełożenia w
spożyciu na objawy. czy to możliwe żeby plamy wystąpiły po 6 miesiącach
jedzenia bananó i selera? to chyba coś innego , spożytego w niedawnym czasie
musiało je wywołać? czuję się osamotniona i zmęczona tą walką z wiatrakami.
sama nie wiem czego mam się wystrzegać i czy te moje wyrzeczenia mają sens
skoro przez niewiedzę mogę coś zjeść uczulającego nieświadomie? proszę o
pomoc - rady co z tym azs robić i jakie podstawowe zasady diety trzymać.