Cześć, jestem nowa, dopiero odkryłam to forum.
Wczoraj była u mnie pediatra na wizycie patronażowej i kazała wyrzucić z
pokoju Aluni (ma 2 tygodnie) wszystko dosłownie: baldachim, ochraniacz na
łóżeczko, taką ozdobną falbankę do materaca i marszczone zasłony! Pozwoliła
zostawić rolety w oknach i mały dywanik na środku pokoju

Teraz pokój jest bardzo brzydki!
Powiedziała, że dziecko zachoruje na alergię, jeśli tego nie zrobimy. Mąż
tylko potakiwał, bo jemu się nie podobały te ozdoby, ale ja je wybierałam z
taką radością, a teraz muszę się ich pozbyć...
Powiedzcie, może jednak powinnam zostawić je w pokoiku? Może Alunia nie zachoruje?