Dodaj do ulubionych

Wszystko do wyrzucenia :(

23.02.07, 15:33
Cześć, jestem nowa, dopiero odkryłam to forum.
Wczoraj była u mnie pediatra na wizycie patronażowej i kazała wyrzucić z
pokoju Aluni (ma 2 tygodnie) wszystko dosłownie: baldachim, ochraniacz na
łóżeczko, taką ozdobną falbankę do materaca i marszczone zasłony! Pozwoliła
zostawić rolety w oknach i mały dywanik na środku pokoju sad
Teraz pokój jest bardzo brzydki!
Powiedziała, że dziecko zachoruje na alergię, jeśli tego nie zrobimy. Mąż
tylko potakiwał, bo jemu się nie podobały te ozdoby, ale ja je wybierałam z
taką radością, a teraz muszę się ich pozbyć...
Powiedzcie, może jednak powinnam zostawić je w pokoiku? Może Alunia nie zachoruje?
Obserwuj wątek
    • caixa Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:36
      możesz zostawić pod warunkiem że będziesz prała conajmniej 1 raz w tygodniu w
      temp min 60 stopni. niestety ale lekarka ma rację, takie ozdoby to siedlisko
      kurzu, bakterii, roztoczy i rzeczywiście może wpłynąć na ewentualną alergię czy
      nawet astmę. ja o tym wiedziałam wcześniej i choć podobają mi się tego typu
      ozdoby to wolałam nie kusić losu...
      • aga330 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:42
        Bzdury i jeszcze raz bzdury.fakt posiadania falbanek i baldachimów nie oznacza że twoje dziecko zachoruje na cokolwiek.baldachim chroni przed nagłym powiewem a ochraniaćz przed uderzeniem.ta położna się z powołaniem pomyliła.nie powinna cię straszyć.jeżeli będziesz sprzątać i wietrzyc pokój to nic nie będzie twojemu dziecku.dużo dzieci nie ma tego a alergie ma.głupia baba i tyle.
        • ela.bory Popieram! 18.03.07, 11:01
          Nie dajmy się zwariować! Moja położna mi powiedziała, że dziecko trzeba chować
          czysto ale nie sterylnie, bo wtedy napewno zachoruje! Trzeba sprzątać, odkurzać
          i wietrzyć i będzie dobrze! Nie ma co wyrzucać tych ozdób i nie ma co się tak
          słuchać wszystkich "doradców"!
      • milbon Re: Wszystko do wyrzucenia :( 24.02.07, 21:57
        Czy wyrzucanie wszystkiego to nie jest drobna przesada? Moje dziecko śpi w
        slicznym pokoiku, z wykładziną, a dookoła łóżeczka ma ochraniacz. Alergii nie
        stwierdzono, pomimo że wcale nie piorę wszystkiego raz w tygodniu! Córeczka
        jest wiercipiętą, wiec bez ochraniacza chodziłaby pewnie cała posiniaczona! A
        co do sposobów zapobiegania: wietrz pokój regularnie i postaw na zdrowy
        rozsądek. No i obserwuj swoje dziecko!
    • ewa_mama_jasia Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:39
      Na tych wszystkich tkaninach będzie się zbierać kurz, który może się przyczynić
      do spowodowania alergii u dziecka. Może, nie musi. Bezpieczniej jest albo
      wyrzucić to wszystko (dziecku i tak wszystko jedno), albo co kilka dni prać.
      Naprawdę będzie Ci się chciało prać to co kilka dni? Z tym, że jeśli któreś z
      Was (Ty lub mąż) jesteście alergikami, na cokolwiek, nie musi być na kurz, to
      istnieje ryzyko, że dziecko ją po Was odziedziczyło.
      Dziecku bardziej od tych ozdób się przydadzą zdobienia ścian lub lalki, balony
      itp. w kontrastowych kolorach: biały - czarny, czerwony - czarny.
      • ssaczamama Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:47
        Mąż jest uczulony na pyłki, ja na czekoladę.
        A Wszystkie ozdoby są biało-czerwone - w jakimś magazynie czytałam o tych
        kolorach, ze są dobre dla dziecka.
      • aga330 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:01
        A na balonach kurz nie osiądzie?
    • coccinella1 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:41
      BZDURA!! Jesli Twoje dziecko będzie miało predyspozycje do alergii,to i tak ją
      będzie miało. Baldachim jest fajny,bo odsłania od reszty pokoju dzieciątko
      kiedy śpi, ochraniacze też są potrzebne (moja córcia -jak ich nie miałam
      jeszcze-to cały czas sie uderzała o barierki w łóżeczku,najczęściej podczas
      snu),dziwi mnie,że pediatra pozwoliła zostawić dywanik. Przecież w dywanie
      gromadzi się najwięcej roztoczy!!! Które są przyczyną alergii!! Także wybór
      należy do Ciebie,ale ja bym towszystko zostawiła...no tylko od czasu do czasu
      wyprała i trzepała...smile)
    • iwaf1 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:42
      Wydaje mi sie to lekka przesadauncertain To moze tylko niech lozeczko samo stoi a
      wszyscy podchodza do malenstwa w maskach uncertain Moj maly ma wszystkie ozdoby o
      ktorych piszesz , a jest w grupie ryzyka bo ja i maz jestesmy alergikami.
      Regularnie co 2tyg. wszystko piore i prasuje i maly ma sie swietniesmile Ja bym to
      wszystko zalozyla z powrotemsmile) Pozdrawiam
    • beatar9 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:42
      witam,zdrowy rozsądek to podstawa...ale powiem szczerze,że w pokoju mojego
      synka nie ma dywanu,wykładziny,baldachimu-niestety są to siedliska kurzu i
      czasem oczom nie wierzę mimo codziennego odkurzania ile tego się wala po
      podłodze...jest ochraniacz i bez niego nie wyobrażam sobie jakby syn miał spać
      w łóżeczku-opiera się o niego a nie o gołe szczebelki,tak samo falbanka do
      materaca-jeśli wystarczająco często się pierze to bez przesady,od tego nie
      zachoruje,chyba że ma alergię...pozdrawiam i radzę przefiltrować te rady
      p.doktor
      • aga330 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:50
        Wogóle kurza twarz powypieprzajmy wszystko i sami też nie podchodźmy do dzieci bo mamy zarazki na sobie.a nasze dzieci niedożyją 21 urodzin bo zjedzą je wirusy i alergeny na które się nieuodpornią reszty dopełnia antybiotyki zapisane przez lekarzy i zacznijmy soczki wprowadzać od 5 roku życia bo bezpiecznie.dzieci wam się drą z głodu jeżeli w 3miesiącu dajecie samo mleko, koniec świata!
      • nnnikita Re: Wszystko do wyrzucenia :( 20.03.07, 10:31
        zostawilabym wszystko. bez przesady,naprawde. A pozniej sie matki dziwia ze
        byle bakteria i dziecko chore. A juz usuwanie ochraniacza to totalna bzdura.
    • komyszka Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:45
      czy Małą ma juz jakiekolwiek objawy alergii? czy ktoś z bliskiej wam rodziny
      jest alergikiem/astmatykiem? dla mnie to lekka paranoja- ale to moje zdanie.
      osobiscie pozbyłabym sie tylko baldachimu. raz na tydzień porządnie odkurzyc,
      wywietrzyć, zetrzeć kurze. i koniec. wielu rodziców (pomijam naturalnie
      przypadki ewidentne) własnoręcznie hoduje alergików- jedzenie "ekologiczne",
      proszkki super-hiper naturalne, sterylne niemal otoczenie a później skutki
      opłakane. gdyby wiecej ludzi stosowało metode złotego środka zycie byłoby
      prostsze i przyjemniejsze.
      pozdrawiam!
      • ssaczamama Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:53
        Ala ma się dobrze, nie ma kolki, karmię piersią.
        Jem wszystko (no, oprócz cytrusów, czekolady i smażeniny) i nic się nie dzieje.
    • karcia85 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:53
      Po pierwsze - śliczny nickbig_grin.
      Po drugie - moja Wika miała (i ma dalej) i baldachim i ochraniacz na łóżeczko i
      takie inne...nawet zasłony (my musimy mieć bo na przeciwko jest zaraz drugi
      akademik a ekshibicjonistami nie jesteśmy:/) i wszystko jest bdb. Jak na razie
      Ssacz nie ma żadnych objawow uczuleniasmile.
      • ssaczamama Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:58
        Dziękuję smile Moja córeczka to straszny ssak smile
      • aga330 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 15:59
        Pościągaj zasłony i zanieś do przychodni owin tej położnej wokół szyi.normalnie się zdenerwowałam !podejściem tej pseudo niewiadomo czego.i jak tu nie pić!
        • denea Re: Ale to nie położna, zdaje się 23.02.07, 17:18
          ... tylko Pani Doktor. Niezła babka, fakt.
          Jak przygotowywaliśmy pokój dla małego wywędrowały stamtąd ogromne stosy
          książek żeby dzieciątko kurzu nie wdychało. A potem tak wyszło że spaliśmy
          wszyscy właśnie w tym pokoju do którego książki przeszły i to nawet dość długo.
          Małemu nic nie było i nie jest.
          Teraz śpimy w dziecinnym pokoju, młody ma ochraniacz na łóżeczko, dywan tam
          leży, firanka wisi. Co gorsza - o zgrozo - dziecko ze swojego koca wypełza na
          dywan a w domu jest pies i nie ma siły żeby tamtędy czasem nie przeszedł.
          Wydaje mi się że przesadzanie w którąkolwiek stronę nie jest dobre. Ochraniacz
          się pierze, dywan odkurza itd., przecież nie położysz dziecka spać pod namiotem
          tlenowym żeby broń Boże żaden pyłek nie miał do niego dostępu.
    • magdakop Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:04
      Kolejna porąbana fanatyczka. Skąd ci ludzie się biorą? Mój mały ma i baldachim
      i obicia i powiem że nawet nie chce mi się tego szczególnie często prać może ze
      dwa razy. Tylko pościel piorę częściej a i podłogę myję normalnie raz w
      tygodniu jak zawsze. Młody rozwija się świetnie i nic mu nie jest. A ty
      posłuchaj swojego zdrowego rozsądku bo zwariujesz. Pozdrawiam.
      • magdagl Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 19:29
        koniec swiata moim zdaniem,polozna jakas nawiedzona moze i chce dobrze ale to
        co dzieciaka sterylnie chowac?? maseczki na twarz itd...a co jak ktos ma
        kiepskie warunki,psa,kota lub inne zwierzaki a moze starsze rodzenstwo? to
        dopiero siedlisko bakterii...wydusic inwentarz wink? ja mieszkam w jednym pokoju
        z kuchnia,jest dywan,poduszki,koce,zaslonki,pluszaki i inne "szkodliwe" rzeczy
        np.telewizor. to co wyrzucic? w domku mam czysciutko,rzeczy malej
        prasuje,butelki wieczorem wyparzam itd.wszyskie generalnie zasady zachowane i
        uwazam ze dzieciakowi krzywdy zadnej nie robie.Zuzka jest zdrowa. rozumiem
        natomiast jesli dziecko-Ala jest alergikiem i to juz stwierdzona jakas silna
        alergia,to wszystko bym zrobila bez zastanowienia. Pozdrawiam.
    • 5_monika Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:04
      dla mnie to śmieszne co piszesz, a raczej ta lekarka na wizycie.
    • isa2 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:14
      Sluchajcie, nie dajcie się wkręcać. To z pewnością kolejna prowokacja!!!!
      • ssaczamama Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:16
        E no, dlaczego tak sądzisz? Myślisz, że takie lekarki nie istnieją?
        A ja naprawdę jestem rozdarta między zaufaniem lekarzowi a własną intuicją.
        • kiniamum Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:50
          przesada, przesada, przesadasmile
          • agg.agnieszka nie badz glupia, nie wyrzucaj 23.02.07, 17:01
            pediatryczka pewnie sie chciala popisac. jak bedziemy tak chronic dzieci i
            wyjalawiac wszystko to byle jaka bakteria je w przyszlosci zabije. a roztocza i
            inne obrzydliwe robale sa wszedzie nawet na ludzkiej skorze i chocbysmy sie
            myli ACE to i tak nie wygina!
    • aoamok Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 16:54
      jasne a przyjdzie inna i powie że masz dziecko a wogóle tego nie widać bo pokój
      taki ponury i pewnie się nie nadajesz na matkę i zgłosi cię do opieki
      społecznej żeby cię skontrolowali czy dziecka nie męczysz w czterech ciemnych
      ścianach
    • kaeira Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 17:01
      Uch, jak mnie wkurza, jak słysze takie bzdury. "Dziecko zachoruje na alergię".
      Może tak, może nie. Falbanki o tym nie decydują.
      Znam ludzi, którzy twierdza, że pokojach gdzie dziecko przebywa *nie może* być
      żadnych ksiażek, bo zaraz kurz i alergia. Taaa.

      Osobiście faktycznie zdjęłabym baldachim, szczególnie jezeli w mieszkaniu się
      sporo kurzy (np u nas tak, bo jestesmy na pierwszym pitrze, mimo ze z dala od
      duzych ulic). Poza tym może zaburzac dostęp świeżego powietrza (chociaż zależy,
      jaki ma kształt).

      PS Ja też od kilku tygodni po porodzie jem wszystko, w tym czekoladę i smazone.
      I nic absolutnie sie nie dzieje. Przyjęłam zasade, że jak będę eliminować, jak
      coś zaszkodzi, bez sensu męczyć się na zapas.

      PS2 Faktycznie miłe pseudo smile
    • mw144 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 17:04
      Oczywiście powinnaś zostawić (a pediatrę skierować do psychiatry).
      • mynia0 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 17:09
        nie, no to spora przesada. bo choc rzeczywiście baldachim to siedlisko kurzu, a
        trodno to co chwilę prać - to pzreciez jest źle, jeśli dziecko chowa się w
        sterylnych warunkach.

        my oboje z meżem jesteśmy alergikami, nasze dziecko ma w pokoju dywan, zasłony,
        firanki, ochraniacze w łóżeczku. baldachimu nie, bo mi sie to akurat nie
        podoba wink jakos specjalnie tego ani nie czyszczę, ani nie latam z odkurzaczem 2
        razy dziennie.

        gdyby dziecko miało objawy alergii na roztocza, to rzeczywiście trzeba te
        wszystkie rzeczy pozabierać.

        nie dajmy się zwariować.
    • sikorka.1 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 17:11
      paranoja jakaś. Powioeś to z powrotem. Kurz osiada wszedzie. Lepeij troche
      kurzu niż laboratorium w domu. Głowa do góry! U nas pokój Jagody od samego
      początku ma za wiele sprzetówsmile ale to są uroki małego mieszkania. I co mam
      wystawić na klatkę. NIe słuchaj lekarkismile
      Pozdrawiamsmile
    • ssaczamama Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 17:21
      Tak sobie czytam, co tu piszecie i może po prostu powinnam zmienić lekarza?
      Podobno w trochę dalszej przychodni jest fajny facet smile
      Boję się, żeby ta lekarka nie była też fanką antybiotyków sad Sama brałam w
      dzieciństwie co dwa tygodnie i teraz moja odporność jest minimalna uncertain
    • aga55jaga :DDDDD 23.02.07, 18:36
      jeśli mam być szczera to się uśmiałam big_grinDDDDD

      Tak naprawdę takie zapobieganie "dmuchanie na zimne" i sterylizacja otoczenia
      może przynieść odwrotny skutek. Dziecko przebywające w takim środowisku
      automatycznie obniża swoją odporność, co w przyszłości, może mieć konsekwencje
      dość poważne dla jego organizmu właśnie w postaci alergii.
      Bardzo rzadko u takich maluchów i w tak "młodym wieku" występuje alergia wziewna
      (na roztocza). i tak naprawdę chowanie zasłon zostaw sobie na moment, w którym
      faktycznie okaże się (w co wątpię), że twoje dziecko jest typowym kandydatem na
      astmatyka a jedynym czynnikiem go uczulający jest kurz.
    • deela wyrzuc meza 23.02.07, 19:32
      cholera wie gdzie sie szlaja w ciagu dnmia i jakie pylki.roztocza przynosi do domu
      ROTFL a ja mam baldachim zaslony i wszystko co popadnie
      polozna nawet slowem sie nie zajaknela
    • anulkas86 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 20:02
      To chyba jakaś paranoja. Ja jak byłam mała nie miałam żadnych zasłonek,
      baldachimów i innych ozdóbek, nawet dywanów nie było i alergie mam okropną.

      Dziecko musi się jednak troszkę do "brudu" przyzwyczaić. Przeciez kiedyś w
      pomieszczeniu znajdzie się większa ilość alergenów i wtedy dopiero będą
      problemy. Oczywiście prać trzeba i pościel i zabawki i inne rzeczy. Ale nie
      popadać w paranoje i wszystko wyrzucać.
      • sabka22 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 21:11
        nie wyrzucaj tego!zostaw w tym własnie cały urok!a jak dziecko ma miec alergie
        to i bez tego bedzie ją miało!ta położna to jakas chora czy co?może za bardzo
        sie wczoła w role!a mąż to dziwny,co nie lubi takich ozdob czy jak?bo
        nierozumiem zabardzo?
    • bomba001 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 21:32
      ja bym nie kupiła, ale mądro połozna ci sie trafiła, po co dziecko narażać.
      kurz to zbiera, dla mnie ozdoba też wątpiwa, ochraniacz na łóżeczko ci się
      później przyda
    • monikaa13 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 21:36
      ja mam lozko drewniane, w nim materac, przescieradlo, welniana kolderke, na to
      klade mala w beciku i w nim spi, dlatego zeby nie wierzgala nogami i sie nie
      rozkopywala
      na lozku mam ochraniacze, teraz w sumie niepotrzebne, ale wczesniej jak spala
      bez beciku to musialy byc bo mala "latala" po calym lozeczku wiec by sie na
      pewno uderzyla

      na oknie mam rolety, i firanki, bez zaslon, dywanik, i ozdoby scienne na
      scianie przy lozku, takie gumowe, to wszystko, nigdy nie myslalam o zadnych
      baldachimach, bo zawsze mi mowili ze to tylko zbiera kurz, wiec raczej bym tego
      nie wrzucala z powrotem, to chyba tylko ozdoba dla rodzicow niz dla dziecka
    • weroiga Re: Wszystko do wyrzucenia :( 23.02.07, 22:30
      Ttaaaaaaaaaaaaa ... Niezła aparatka. Mnie tak postraszyła położna, kazała
      wymienić łóżeczko, kołderke, poduszke, ręcznik, wszystkie kosmetyki, w ogóle
      przemeblować pokój / spaliśmy z małą / jak zaczęła wymieniać, co mam wyrzucić i
      jakie kupić w miejsce tego, co mam, to wyszło, że musze nową wyprawke
      kompeltowac i to natychmiast, już, a dziecko miało 7 dni, ja po cc itp smile
      Olałam aparatke, używałam, co kupiłam / a wydałam na to fortunke wink / i
      wszystko było w jak najlepszym porządku smile
      Faktycznie, w tych tkaninach będzie gromadził się kurz, ale - raaaaaaaany -nie
      dajmy się zwariować! Baldachim faktyczniue zbędny, ale ochraniach chroni
      dziecko przed bolesnym uderzaniem się konczynami i szczebelki w czasie snu,
      jest bardzo potrzebny. Zasłony też chyba przesadziła, jesu, fanatyczka, znam
      taką jedną, chyba, że mowa o tej samej, hihi wink
    • niusianiusia Re: Wszystko do wyrzucenia :( 24.02.07, 22:15
      jasne, jeszcze wysterylizuj pokój....

      najprostsza droga do alergii to trzymanie w sterylnych warunkach. Jestem
      pzreciw takim zachowaniom.
      • mommy_b Re: Wszystko do wyrzucenia :( 24.02.07, 22:30
        Tak sobie to wszystko czytam i brak mi słow, co do pani doktor.
        Jestem mamą dwójki dzieciaczków, synek ma juz ponad 3 latka, a córcia 5
        miesięcy i zadne nie ma alergii pomimo iz ja jestem alergikiem (a nie mialam
        zadnego baldachimu ani ochraniacza jako niemowle, a to dranstwo i tak mnie
        dopadlo i to dosyc mocno). Norbercik od początku miał baldachim, osłonke,
        firanke, dywan i inne tego typu rzeczy, a o calej szafie misiów nie wspomne i
        nic mu nie jest. Nie piore tego za czesto bo na prawde mam o wiele ciekawsze
        rzeczy do robienia niz pranie i szorowanie wszystkiego co dwa dni. A co do
        chowania dziecka w sterylnych warunkach to to jst glupota. Moich rodziców
        znajoma gdy urodzil sie jej ukochany synek, utrzymawal dom naprawde
        sterylnie (coś w stylu porad pani doktor) i co sie potem okazalo, maly ma
        straszne alergie, wciaz choruje z powodu tego iz nie mial jego organizm
        mozliwosci do wytworzenia mechanizmow obronnych bo wszystko bylo non stop
        szorowane.
        Po prostu do wszystkiego nalezy podchodzic z rozsadkiem, a wszystko bedzie
        dobrze.
        A pania doktor to bym po prostu olala i nie brala se do glowy tego co gada.
        Lekarz moich maluszkow nie widzi nic zlego w tych wszystkich "upiekszaczach" i
        to popieram.

        Pozdraiam Beata
    • bartosz211 Re: Wszystko do wyrzucenia :( 24.02.07, 22:36
      max bzdura !
      chyba ze jedno z was jest alergikiem albo ktos z najblizszych? wtedy mozecie
      zachowac srodki ostroznosci i czesciej sprzatac ! ale ,,,, przeciez kurz jest
      poniekad naturalny i nie ma co chowac dzieck apod kloszem , bo wowczas jest
      wieksze ryzyko alergii .
      zrobili taki eksperyment w Szwcji , i dzieci wychowujace sie w sterylnych
      warunkach byly wlasnie alergikami , drugi przyklad , zauwaz ze czasami dzeici z
      patologicznych srodowisk sa mocno zachartowane i nic ich nie zlamie.

      sama decyduj , i nie bierz do serca wszystkich madrych rad.
      pzdr.
    • magdalenast77 Niekompetencja srodowiskowych 17.03.07, 23:14
      witaj!
      Mi pani pielegniarka srodowiskowa zalecila zebym karmiac coreczke pozwolila jej
      sie obejmowac reka a nie trzymac raczke wzdloz tulowia.Poslusznie posluchalam
      jej i za kazdym razem staralam sie zeby Natka mnie obejmowala.no i teraz
      chodzimy na rehabilitacje bo dziecko ma min tendecje do odchylania jednej
      raczki do tylu (strona po ktorej czesciej byla karmiona) i rehabilitanci
      zgodnie twierdza ze tamta super rada byla przyczyna tego nawyku. Nie zawsze
      lekarze i pielegniarki maja racje.Niesety w swojej 5 miesiecznej karierze mamy
      o wiele czesciej spotykam sie z brakiem kompetncji i zainteresowania niz z
      zetelna inforamcja i troska. A sama mam i ochraniacze i baldachim. I uwazam ze
      baldachim jest fajnym urzadzeniem bo separuje dziecko od swiata zewnetrznego,
      co u mnie jest wazne bo coreczka spi z nami w pokoju.
      Pozdrawiam i zycze spotkan z sensownymi lekarzami


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka