Dodaj do ulubionych

Wieści z frontu

09.06.08, 13:51
36 tydzień - szyjka skrócona, przepuszcza palec, liście malin piję, wiesiołek
łykam, dziecię głową w dół coraz bardziej boleśnie napiera. Torba niespakowana
ale chyba już czas się spakować.
Zaczynam panikować!!!
Obserwuj wątek
    • alexkieszek Re: Wieści z frontu 09.06.08, 14:09
      Nie panikuj smile
      Poród to cuuuudowna sprawa a pakowanie torby jakby rozluźnia... może Ci nie
      będzie potrzebna wcale ta torba smile
      Mnie się pakowanie torby bardzo podobało smile Tak samo bardzo jak pranie i
      prasowanie tych cudeniek w rozmiarze 56 smile

      To już taki znak, że mały człowiek się pojawia na świecie fizycznie, mentalnie i
      tak już na 100% smile
    • 987ania Re: Wieści z frontu 09.06.08, 16:51
      Jutro i w środę montują nam wannę. Cała reszta gotowa. Tyle, że ja jeszcze w
      Łodzi siedzę i w środę lub w czwartek dopiero do Wawy jadę.
      Po dzisiejszej wizycie u gina dzwonię do M. i mówię, co i jak a on mi na to, że
      na ten tydzień i przyszły, to on porodu nie planuje, bo:
      - on nie jest gotowy,
      - nie uprzedziłam go wcześniej (a te 36+1 tyg. to chyba przespał),
      - jest bałagan i on musi posprzątać (niech nawet nie próbuje, bo ja na
      przyspieszenie będę sprzątać),
      - wanna dopiero w środę będzie,
      a na koniec mi powiedział, no to zrób coś, bo to dopiero czerwiec.

      Padłam ze śmiechu.

      A teraz będę wypatrywać czopu. Ciekawe czy mi się objawi...
    • pillow-book Re: Wieści z frontu 10.06.08, 00:12
      O raaanyyyy ale Ci zazdroszczę...

      U mnie zaraz 42 tydzień się zacznie, szyjka drgnęła dwa dni temu, palec wpuściła
      ale była drapieżna jak nie wiem co sad

      Mam wrażenie, że żywię się już tylko wiesiołkiem i herbatką z liści malin,
      mieszkanie lśni, ostatni raz tyle seksu to miałam chyba po maturze w najbardziej
      szalonym czasie mojego życia.

      I nic... ale słucham położnej i już się nie przejmuję tak bardzo. Tak długo jak
      ktg i usg są w porządku będziem trwaćsmile

      Acz szkoda, że nie można się na przykład zamienić na szyjkismile Bo ta moja to
      pewnie będzie w 100% gotowa jak przyjdzie Twój termin wink))
            • jola-kropek Re: bedzie dobrze 16.06.08, 17:47
              a tak swoja droga... to nie wiem... ale ja bardziej sie boje
              szpitala niz domu... domu w ogole sie nie boje, a do szpitala w
              zyciu bym juz nie pojechala... jak masz dostep do neta to zapisz sie
              na probe do netflex (za darmo na tydzien chyba0 i obejrzyj sobie
              film "the business of being born"... tylko utwierdza w
              przekonaniu... w szpitalach ludzie umieraja lub leczy sie tam (mniej
              lub bardziej skutecznie) choroby, a ciaza jak wiemy i porod to
              fizjologia a nie choroba lub stan ktory trzeba leczyc... powodzenia!
              • 987ania Re: bedzie dobrze 16.06.08, 18:36
                Jola ja się dramatycznie boje szpitali. Choć jako pielęgniarka powinnam nie być
                aż tak źle nastawiona. Ale mam traumę po praktykach na położnictwie i nikogo bym
                takiego porodu nie życzyła.
                • monicus Re: bedzie dobrze 16.06.08, 20:54
                  ty wlasnie daltego, ze jestes pielegniarka to sie boisz smile oj tam. bedzie dobrze. nie mysl o szpitalu bo go na siebie sciagniesz. my tu trzymamy kciukasy. taka zwarta grupe tu masz za kibicki.
    • 987ania Wieści z frontu 18.06.08, 10:37
      Spokojnie, jeszcze nie rodzę. Miałam wczoraj spotkać się z położną, ale za późno
      przyjechaliśmy. Jutro idę do gina i mam po wizycie Reni dać znać jej co i jak.
      Spuchłam, krzyż nawala, zabieram się do sprzątania po remoncie, bo męskie
      sprzątnąłem różni się bardzo od żeńskiegosad(( A w wawie nie ma nikogo kto
      chciałby mi pomóc jednorazowo posprzątaćsad(( No ale muszę kogoś znaleźć, jak nie
      na teraz to na później.
        • 987ania Re: Wieści z frontu 18.06.08, 12:19
          teraz to siedzę i buszuję w necie. Pani od sprzątania przyjdzie jutro, bo ja nie
          mam siły ani ochoty na szmacie jeździć. Tym bardziej, że syf po remoncie jest
          trudno usuwalny.
          Monicus proszę Cię napisz coś konkretniej kiedy, bo ja spuchłam już 5 raz w
          ciągu ostatniego miesiąca i nic.
          Muszę coś zrobić z tą torbą do szpitala, no i może wreszcie wypadałoby jakąś
          szafkę na dziecięce ciuszki zrobić. Stanika do karmienia też nie mam. Ech, chyba
          pójdę spać, bo nie chce mi się myśleć.
          • monicus Re: Wieści z frontu 18.06.08, 12:50
            ja ze starszym spuchlam w ostatnim tyg. i to tak ze 2-3kilo mi przybylo.
            a szafke se odpusc - zdazysz. mysmy na poczatku z pudelkami jechalismile
            stanik tez odpusc bo sie mozesz zdziwic smile ja mialam za duze do karmienia w
            ciazy a i tak jak to ze mna - pozniej w nic sie nie miescilam
                  • oldzinka Re: Wieści z frontu 18.06.08, 17:49
                    Dziewczęta to wy chudziaczki jesteście! A ja dzisiaj właśnie kupiłam
                    biustonosz do karmienia na allegro, bo mam trzy białe canpola i już
                    mi obrzydły. Wypatrzyłam sobie czarny z malutkimi różyczkami. Mam
                    nadzieję, że będzie pasował.
                    • 987ania Re: Wieści z frontu 18.06.08, 20:28
                      ja też miałam kiedyś źle dobrany stanik i miał za dużo w obwodzie, ale jaki
                      rozmiar, to zajrzyj tutaj na lobby biuściastychsmile) I wywal te canpole, toż to
                      cycki psuje i deformuje!!
                      • monicus Re: Wieści z frontu 18.06.08, 21:49
                        slusznie mowi ania. wyrzucic badziewie. w melissie mi zaraz drut wyszol. po
                        drugim ubraniu. i nie chce juz tam siedziec wiec pod jednym cycem jest a pod
                        drugim nie. polecam osobiscie stanik frei z uk. suuuuper trzyma, ksztalt nadaje
                        nie wiszacy, bawelna i bez fiszbin nawet trzyma. i nie jest jakos strasznie drogi.
                        • sugarxxx Re: Wieści z frontu 18.06.08, 22:43
                          A ja polecam emma jane z UK. Seria cotton nursing. Rewelacja. Trza tylko wziąć
                          pod uwagę, że to wybitny małomiseczkowiec, więc myślę, że miseczkę trzeba wziąć
                          o jedną literkę większą.
                          Aha, nie jest może wybitnie sexy, ale jaaaaki wygodny!
                          • 987ania Re: Wieści z frontu 19.06.08, 07:14
                            W PL też do kupienia ale od obwodu 75. Sprawdzę melissę, bo mi się spieszno
                            zrobiło a potem jak mi się laktacja ustabilizuje, to do UK via net na staniki.
                            Jeszcze 28 chyba jest zlot biuściastych w wawie, to się wybiorę i pooglądam
                            staniki dziewczyn i zobaczę jak one te zwykłe na karminiki przerabiają.
                            P.S. Jak widać, jeszcze podwójna jestem, o 17 mam gina.
                            • oldzinka Re: Wieści z frontu 19.06.08, 07:44
                              Ania daj znać jak tam po wizycie. Ja po staniki za granicę raczej
                              nie będę ruszać, bo rozmiar mam raczej typowy. Ale że przed ciążą w
                              ogóle nie używałam stanika, to nawet te canpola nie wydały mi się
                              takie najgorsze. Poza tym dla mnie osobiście stanik powyżej 100 pln
                              to już extrawagancja wink
                                • 987ania Re: Wieści z frontu 19.06.08, 10:17
                                  Choć te staniki z małym obwodem a dużą miską można kupić w sklepach netowych
                                  taniej niż zwykłe w PL. Tylko trzeba śledzić promocje. No i niestety przy moim
                                  70J do karmienia, to ja nie mam wyjścia. Też kiedyś wolałam 5 staników za 30zł.
                                  Teraz wolę jeden i w ciąży właśnie w jednym chodzę, od 4 miesiąca za 110zł. Oj
                                  wejdź na lobby i poczytaj, może też Ci się światopogląd wywrócismile)))
    • 987ania Wieści z frontu 19.06.08, 20:36
      Byłam u gina: szyjka dłg. 1,5 cm, przepuszcza dwa paluszki, główka niziutko we
      wchodzie. Następnej wizyty nie wyznaczył a na przyspieszenie zalecił dwa seksiki
      i dwie łyżki oleju rycynowego.
      Tylko czy moja córka też uważa, że to już? Bo ja uważam, że jak najbardziej już!!
    • 987ania Wieści z frontu 22.06.08, 11:41
      4 cm rozwarcia i dalej nic. Oprócz wodnistej wydzieliny, ale wody to nie są.
      Monicus tydzień wróżyłaś, czyli jeszcze 3 dni.
      A wczoraj byłam godzinę na spacerze a potem przez 5 godzin po sklepach biegałam
      i znowu nic.
      • kaakaa Re: A jak na piłce poskaczę to pomoże?? 23.06.08, 13:23
        Zaszkodzić nie powinno, chociaż za bardzo to bym na Twoim miejscu nie skakała -
        sugeruję raczej bujanie się niż energiczne podskoki smile

        Ale jak masz 4 cm rozwarcia i brak bolesnych skurczy, to ja bym się na Twoim
        miejscu dobrze wyspała... Tak na zapas wink
            • kaeira Re: A jak na piłce poskaczę to pomoże?? 24.06.08, 14:22
              sugarxxx napisała:
              > też to miałam napisać...
              > U mnie 2 nieprzespane noce, wyczerpanie i cc sad

              No, właśnie u mnie też. Bo wody odeszły po 23, do szpitala (bo paciorkowiec) trafiłam w nocy, niby szansa na kilka na godzin snu, ale oczywiście nerwy szpitalne, potem pobudka o 7, grrr. Kolejnej nocy zaczęły się skurcze - co ok. 10min, więc tez raczej się nie wyspałam uncertain (A na koniec rano oczywiście jeszcze ta cała noc skurczy została oceniona jako nic nie dająca sad (Do tego wszystkiego koniec bardzo ciężkiego przeziębienia).
              Gdybym była wyspana, myślę że dałabym radę, a tak po 24h skurczy i 48h od odejścia wod sama poprosiłam o CC :-[
          • kaakaa Aniu! 23.06.08, 16:01
            Wyluzuj, odpocznij. I nie myśl. Im więcej będziesz teraz kombinować, tym
            trudniej będzie Ci spontanicznie urodzić. Po prostu poddaj się temu, co dzieje
            się z Twoim organizmem. Nie zastanawiaj się, co możesz jeszcze zrobić, żeby
            przyspieszyć. Rób to, co sugeruje Ci Twój organizm. A jeśli nic Ci nie sugeruje,
            to wypoczywaj ile możesz. Nadmierna aktywność na początku porodu może być
            przyczyną jego spowolnienia.
            Będzie pięknie! Nie może być inaczej!
            • fizula Re: Aniu! 24.06.08, 00:32
              Ja to uwielbiałam wiedząc, że do porodu jest blisko bliziusio
              dopieszczać ciuszki maleństwa: ostatnie prasowania, przekładanie,
              oglądanie. Plus relaksująca kąpiel w wannie plus dobry odprężający
              masaż zrobiony przez męża, zwłaszcza stóp i pleców.
              W trakcie ostatniego porodu jak podczas żadnego innego ulgą był dla
              mnie delikatne masowanie brzucha i dzidziusia w nim zawartego. Hehe,
              może dlatego Tosia nie zaczekała na przyjazd położnej, to podobno
              też pobudza macicę do skurczów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka