23.02.07, 20:29
Dziewczyny pomóżcie, plizzz.

U mojego 2,5-latka stwierdzono w kale jaja tasiemca. Jesteśmy dopiero po
przebadaniu dwóch próbek, jaja wyszły w pierwszej, w drugiej nic. No ale juz
wiem, że jest, więc leczenie przed nami. Mam nadzieję, że pójdzie szybko i
skutecznie. Przeraża mnie natomiast coś innego. Mianowicie pani w laboratorium
zainteresowała się naszym "lokatorem" i chętnie weźmie go sobie, kiedy juz ten
opuści mojego malucha. Powiedziałam, że ok, jeśli go zauważę, to jej
sprezentuję. Na co ona, że "oooo, z całą pewnością pani zauważy, nie ma takiej
możliwości, żeby nie". I na mnie padł strach przed tym co zobaczę....
Wiem, że to nie jest najważniesze, najważniejsze jest sie go po prostu pozbyć.
Ale ja juz mam różne wizje tego co zastanę w tym nocniku pewnego dnia...
Przeciez taki tasiemiec może mieć i metr długości.
No i prośba do tych z Was, które maja takie doświadczenie. Jak to wygląda? Czy
on wychodzi w całości, czy jakiś rozczłonkowany, nadtrawiony? Duże to? Jejku,
będę teraz w wielkim strachu zerkać do nocnika. Ja w ogóle mam fobie dotyczącą
wszystkiego, co żyje a nie ma nóg, a to świństwo ich ewidentnie nie ma...
Pozdrawiam Was, podpowiedzcie coś.
Obserwuj wątek
    • ana256 Re: tasiemiec 23.02.07, 20:46
      To bedzie wygladał jak tasiemka ? makaron ? jak kto woli. Jak Pani z lab chce
      sobie wziąś na pamiątke to znieś jej po prostu zawartośc nocnika. Niech go
      sobie preparuje.( łatowo sie rozrywa). Nie panikuj , jak zobaczysz w nocniku to
      po wszytkim. A swoja drogą zaangażowana kobitka.
    • luty71 Re: tasiemiec 23.02.07, 20:47
      wiesz jesteś chyba pierwszą mamą (odkąd tu zaglądam), która pisze o tasiemcu -
      dobrze będzie mieć specjalistkęsmile i od tego robala. Co do widoku jaki możesz
      zastać w nocniku to chyba będzie z tych dla ludzi o mocniejszych nerwach - ja
      to się glisty bałam oglądać a ona przy tasiemczyku to maleństwo - no ale dosyć
      żartowania - pamiętam jak mama mojej przyjaciółki dawno temu miała tasiemca to
      mówiła,że wyszedł w całości więcej informacji nie posiadam - pozdrawiam i
      trzymam kciuki
      PS ktos tu kiedyś udostępnił link do strony, gdzie można było obejrzeć film z
      tasiemcem przemieszczającym się przez jelita człowieka - no ładny ten film nie
      był
    • szymciowamama Re: tasiemiec 23.02.07, 21:11
      Ja właśnie niestety nie należę do tych o mocnnych nerwach - w każdym razie w
      kwestii wszelakich obrzydliwych robali. Nawet jeśli to robal mojego synusia smile
      Jeszcze jakies tam owsiki.... ale to?! Szok. A co do filmiku, to nawet natknęłam
      się gdzies na taki link, ale po prostu boje się go obejrzeć smile
      Pani laborantka zaangażowana, powiedziała, że go sobie spreparuje smile

      A może jeszcze znacie jakiegoś dobrego lekarza, który leczy robaki wszelkiej maści?

      Pozdrawiam
    • sigvaris Re: tasiemiec 23.02.07, 21:34
      A mnie interesuje bardziej jakiego tasiemca ta Pani Zaangażowana znalazła (z
      całym szacunkiem!). Bo z robakami płaskimi (m.in. tasiemce) nie jest tak łatwo
      jak z robakami obłymi (owsiki, glista ludzka, włosogłówka, tęgoryjce).
      Obłe leczy de facto tymi samymi lekami. Ale przy tasiemcach leki stosuje się w
      zależności od ich rodzaju.
      Podobnie rzecz ma się z wyglądem. W zależnosci od rodzaju tasiemca może być on
      krótki, może być długi. Więc każdy lekarz, co to trochę kuma bazę - zada
      pytanie o rodzaj tasiemca zanim sięgnie po recepty.

      Jedno tylko łączy wszystkie tasiemce - mają segmentową budowę ciała. To więc
      zobaczysz na pewno. O ile go w ogóle zobaczysz.
      • ana256 Re: tasiemiec 23.02.07, 21:50
        oczywiście sa rózne tasiemce ale zwykle chodzi o tasiemca nieuzbrojonego 4-10
        metrów( nagłowce ma przssawki)lub uzbrojonego - 2-3 metry ( ma haczyki).
        Leczenie zalezy od tego czy jest uzborojny czy nie.
        Może tez byc bruzdogłowiec. najniebezpieczniejszy to tasiemiec bąblowcowy -
        dojarzły ma zaledwie 3-4 człony , ale larwa tworzy pęcherz który może byc
        bardzo duzy i moze tworzyc pecherze potomne.
    • inna.basia Re: tasiemiec 23.02.07, 21:48
      Jak ktoś pamięta gdzie ten filmik to ja bardzo bym prosiła... (wiem, wiem,
      dziwna jestem, nawet mnie nie dziwi zaangażowanie pani laborantki)
    • malamimi27 Re: tasiemiec 23.02.07, 21:52
      tu można sobie go obejrzeć..
      www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR6/C0604/20060419-QZD09001_tasiemiec.HTM
      • malamimi27 Re: tasiemiec 23.02.07, 21:57
        i jeszcze tu ten filmik..
        www.sekundy.pl/content/view/224/26/
        byle nie przed kolacją..
        pozdrawiam
    • szymciowamama Re: tasiemiec 23.02.07, 21:56
      Więc to jest tak, że te jaja znaleźli mi w takim piaseczyńskim laboratorium. A
      ja potem zadzwoniłam do chwalonej tu przez was dziewczyny dr Kamirskiej (tzn. z
      jej zainteresowania tematem domyślam się że rozmawiałam z nią, bo nie dzwoniłam
      na komórkę tylko na nr laboratorium). I ona mi powiedziała, że po jajach nie
      można stwierdzić jaki to rodzaj tasiemca (w opisie było "taenia sp"). Trzeba by
      było juz kawałek tasiemca obejrzeć. Natomiast powiedziała, że każdego tasiemca
      w sumie leczy się tym samym... Hmmm... Zmartwiłaś mnie więc sigvaris, mówiąc, że
      to wcale nie takie oczywiste.

      A co do rzeczonego dzieła filmowego - postaram się odszukać i wkleić link smile
    • szymciowamama Re: tasiemiec 23.02.07, 22:01
      Tu jest ten filmik. Nie wiem czy działa bo nie oglądałam smile

      www.sekundy.pl/content/view/224/26/
      • sigvaris Re: tasiemiec 23.02.07, 22:45
        Mnie najbardziej interesuje samopoczucie dziecka i objawy, które skłoniły Cię
        do badań. Na filmy się nie zdecyduję smile
        Co do lekarza. Możesz próbować dostać sie do Mikołajewicz (inaczej M.) przez
        Vega Medica - może przyjmie extra przypadek (powiedz, że rzecz dotyczy
        tasiemca) u dziecka.
        Takie leczenie mógłby też poprowadzić rozsądny pediatra.
        Ale musiałby skonsultować się być może wtedy z M. właśnie?
        • majowa.pani Re: tasiemiec 23.02.07, 23:16
          Objawy to raczej były i są nieznaczne. Mały ma świetny humor, nie zauważyłam
          żeby np schudł czy coś w tym stylu. Ale już tak całkiem nieźle spał i kilka
          tygodni temu zaczął budzić się z płaczem regularnie tak ok 2h po zaśnieciu. Niby
          nie rozxpaczał jakoś zbytnio, ale jednak trzeba tam było iść, poprzytulać go.
          Jak pytałam czy coś boli albo czy pupcia swędzi to twierdził że nie, ale nie
          wiem czy to w pełni świadoma odpowiedź. Pupa była trochę tez ciągle
          zaczerwieniona, podrażniona. Rano budził się wcześniej niż zwykle, jakis
          marudny, nieszczęśliwy. Może tez trochę, ale nieznacznie stracił apetyt. Teraz
          to wyraźnie obserwuję że je mniej.
          No to sobie pomyślałam, że jakies może owsiki albo co. I poszłam poprosić o
          receptę na jakiś specyfik, żeby tak profilaktycznie mu zaaplikować.
          Pani doktor raczej była mocno zdziwiona nadgorliwością matki, która nie może
          zrozumieć, że dzieci już tak mają że spią marnie. No ale skoro mi zależy to może
          dać skierowanie na badanie, bo profilaktycznie "to nie podajemy leków na robaki".

          A za informację o tej lekarce bardzo dziękuję.
          • szymciowamama Re: tasiemiec 23.02.07, 23:17
            A ta majowa.pani powyżej to oczywiście ja - szymciowamama smile
          • sigvaris Re: tasiemiec 23.02.07, 23:20
            Czy Kamirska widziała tę próbkę w której znaleziono jaja?
            • szymciowamama Re: tasiemiec 23.02.07, 23:21
              Nie. Rozmawiałam z nią tylko telefonicznie. Czy myślisz że może być tak, że to
              wcale nie tasiemiec?
              • sigvaris Re: tasiemiec 23.02.07, 23:48
                Kochana, gdybym ja znała laby i tych ludzi co tam pracują. Wow!
                Nie wiem, czy się mogli pomylić, czy nie.
                Sądzę raczej, że jak już coś takiego znajdują, to chyba mają świadomość że coś
                takiego jest i jak wygląda.
                Nie wiem, czy to Cię pociesza, ale tak raczej to widzę.
      • barbanika Re: tasiemiec 24.02.07, 21:53
        Myślałam, że film będzie odrażający - nic takiego, można obejrzeć.
    • teraz_asia Do: szymciowamama 24.02.07, 15:51
      A ja mam pytanie trochę innej natury; czy możesz zdradzić, w którym
      laboratorium wykryli ci tego tasiemca? Pytam, bo już trzeci raz oddaję próbki
      do przychodni Bonder i nic nie wychodzi ( objawy ewidentne jak dla mnie, a
      lekarka kategorycznie odmówiła leczenia profilaktycznego) Chyba w końcu
      wyląduję u pani Kamirskiejsmile
      • majowa.pani Re: Do: szymciowamama 24.02.07, 20:15
        Ja właśnie oddawałm próbki do Bondera. Profilaktycznie pani doktor tez nie
        chciał przeleczyć, co mnie nieco zdziwiło. ale w sumie okazało się, że dobrze
        się stało, bo pewnie raczej bralibyśmy jakieś Pyrantelum, które na naszego
        lokatora by przecież nie zadziałało. Pozdrawiam
        • teraz_asia Re: Do: szymciowamama 25.02.07, 13:44
          Dzięki wielkie. Jutro przypuszczam zmasowany atak: Bonder plus laboratorium
          Kamirskiej, może w końcu dojdziemy, co tam się czaismile Powodzenia.
    • kerstink No - filmik robi wrazenie ! 24.02.07, 18:33
      • ewa2468 Re: No - filmik robi wrazenie ! 24.02.07, 22:58
        Ja mam pytanie czy dziecko ma już jakieś leki prepisane i jakie ponieważ mam
        obecnie taki sam kłopot Zentel nie zadziałał i Walczymy zapperem z tasiemcem
        ale nic jeszcze nie wychodzi.Tasiemiec nieuzbrojony .
        • szymciowamama Re: No - filmik robi wrazenie ! 24.02.07, 23:32
          Nie pomaga leczenie?? O kurczę, a ja myślałam, że podam lek, minie kilka dni i
          po sprawie... No to mnie zmartwiłaś. Powiedz czy leczy twoje dziecko zwykły
          pediatra do któego zawsze chodzicie, czy szukałaś jakiegoś specjalisty? I skąd
          wiesz, że leczenie nie skutkuje? Po prostu nie znalazłaś jeszcze tego tasiemca w
          kupie czy badania wykazują że on nadal jest? My jeszcze nie mamy żadnych leków.
          W poniedziałek wyniki ostatniej próbki kupy i dopiero do lekarza.
          • ad310 szymciamamo: 26.02.07, 10:05
            mam pytanie jakie objawy ma/mialo twoje dziecko?jakie objawy daje tasiemiec?
            • szymciowamama Re: szymciamamo: 26.02.07, 10:35
              Dokładnie opisywałam to wyżej. Ale w sumie to nie było jakichś szczególnych
              objawów - Szymcio gorzej spał, może ciut gorzej jadł. Pocieszam się więc, że
              może tego tasiemca mamy od niedawna. Usłyszałam wczoraj, że lekarz jednym
              rzutem oka na dziecko potrafi ocenić, że jest tasiemiec. Moja dziecina nie
              wygląda na schorowanego. Pozdrawiam.
              • ewa2468 Re: szymciamamo: 26.02.07, 21:06
                pytasz skąd wiem że jest jeszcze tasiemiec? wiem przez przypadek po
                przeleczeniu zentelem glisty która ponoć była tak wyszło w kale oddałam
                następny kał z kawałkiem 'czegoś' myślałam że to martwa glista a tu wyszło
                tasiemiec więc nie bardzo uwierzyłam takiego samego tworka za kilka dni
                zaniosłam do innego lab i to samo tasiemiec nieuzbroiony.I teraz leczymy się
                zapperem.
                • szymciowamama Re: szymciamamo: 26.02.07, 21:44
                  Z tego co piszesz wynika, że braliście specyfik na glistę. A on nie działa na
                  tasiemca, bo chyba inne są leki na pasożyty obłe, a inne na płaskie. Ale
                  wnioskuję sobie z tego, co mówisz, że jeśli będę znajdowała po kawałku tego
                  tasiemca, to jest to znak, że ma się on dobrze i wydala swoje segmenty
                  zaopatrzone w jaja? A dopiero jak wylezie w całości to znak, że go pokonaliśmy?
                  Ja nic w kupach szymciowych nie widziałam. Choć w sumie przyglądam sie im od
                  niedawna.

                • szymciowamama Re: szymciamamo: 26.02.07, 22:06
                  Zapperem? Urządzeniem z medycyny niekonwencjonalnej? (tak wyczytałam w necie).
                  A czy to Twoja decyzja czy lekarza? Ja do lekarza dopiero w środę. Ciekawa
                  jestem bardzo co usłyszę.
                  • ewa2468 Re: szymciamamo: 01.03.07, 09:28
                    Proszę odezwij się co u lekarza jakie podał leki i jak przebiega leczenie u
                    twojego dziecka .
                • unhappy Re: szymciamamo: 27.02.07, 09:08
                  > I teraz leczymy się zapperem.

                  Z tą małą różnicą, że zapper nie leczy, nie zabija pasożytów ani bakterii ani
                  wirusów. No ale jeśli poprawia samopoczucie to ok smile
                • sigvaris Re: Ewo 27.02.07, 10:09
                  Zentel, który był podawany na glistę - ma trochę szersze działanie. I właśnie
                  ten lek podaje się także na niektóre robaki płaskie. Jednak w innych dawkach.
                  Zentelem także leczy się toksokaroze - jednak w mega dawkach w porównaniu do
                  robaków obłych.
                  Sądzę, że Zentel mógł ruszyć tego tasiemca i gdyby powtórzyć lub zmienić jego
                  dawkowanie- to nie wykluczone że są szanse na pozbycie sie tego lokatora.
                  Ważny tu byłby lekarz, który wyciągnąłby wnioski z dotychczasowego leczenia.
                  Wiara, ze pozbędziecie się tasiemca zapperem może być złudna.
                  Masz już sporo wiedzy na podstawie tego co się wydarzyło, jaki przyjąć kurs
                  leczenia, bo jedno pewne Zentel zadziałał.
                  • ewa2468 Re: Ewo 27.02.07, 10:59
                    Ja mam taką nadzieję że Zentel zadziałał a zapper dostałam od lekarza który
                    leczy również niekonwencjonalnyni metodami ale nie wiem czy to pomaga.
                    następną dawkę zentelu mam za 2 tygodnie.
    • smilodona Re: tasiemiec 27.02.07, 15:52
      Mam doswiadczenia tylko z tasiemcami u zwierzat (swego czasu moje koty zarazone
      byly tasiemcem). Podejrzewam ze ten ludzki tasiemiec bedzie wygladal tak samo.
      Zwykle kocury wydalały pojedyncze czlony tasiemca, ale raz w kale znalazlam ok
      20cm kawalek tasiemca. Wygladał jak zwężajaca sie wstażeczka, był białawego
      koloru, nie rozpadl sie przy wyciaganiu z kuwety (musialam go pokaza
      weterynarzowi).

      Filmik o tasiemcu nie jest wcale staszny, mozna spokojnie obejrzec.
      Przynajmniej bedziesz wiedziala czego sie spodziewać w nocniku.

      Powodzenia w walce z tasiemcem.
    • majowa.pani Re: tasiemiec 01.03.07, 10:10
      Wczoraj rzeczywiście byliśmy u lekarza - u naszego pediatry, do którego chadzamy
      z różnymi katarami itp. Pani popatrzyła na wyniki - w ostatnim, podobnie jak w
      drugim, nic nie wyszło. I mówi: "Hmmm... i jak ja mam to traktować, tu jest, a
      tu nie ma?". Potem stwierdziła, że to pewnie pomyłka w laboratorium i żeby
      jeszcze raz powtórzyć badanie, jeśli w znó coś wyjdzie to przeleczy szyma, jeśli
      nie to znaczy, że pomyłka... Na co ja zapytałam ją jak często tasiemiec składa
      jaja, czy rzeczywiście mamy duże szanse przy ponownym badaniu wyłapać jego
      obecność - zakładając że rzeczywiście jest. To nieco panią zastanowiło i
      stwierdziłą, że może rzeczywiście przeleczmy go od razu. zagłębiła się w książce
      i wyczytała co i jak, po czym zapisała Zentel - dawkowanie po 20 ml przez trzy
      kolejne dni (swoją drogą jakie to cholerstwo drogie! - zapłaciłam 54 zł). Na
      moje pytanie o badanie rodziny zaproponowała, że jeśli chcę to mogę iść do
      swojego lekarza, poprosić o skierowanie i się przebadać...

      Jak widzicie pani nie wzbudziła mojego zaufania w kwestii tasiemca. Myślę, że ma
      z tym doczynienia bardzo rzadko. Wstrzymuję się wiec na razie z podaniem leku.
      Jutro mamy wizytę w Vegamedice i zobaczę co tam usłyszę. Nie idziemy co prawda
      do doktor M - zapisów nie ma i nie udało mi się przekonać pani w recepcji, że
      może jakoś w drodze wyjątku. Ale powiedziała, że mają nową lekarkę która też
      specjalizuje się w pasożytach, ponoć również świetny specjalista, a nie ma
      jeszvcze do niej takiego obłożenia, bo jest u nich od niedawna. Mam więc
      nadzieję, że jutro już zadziałam czymś na tego robala. Napiszę jutro jeszcze co
      sę dowiedziałąm.
      pozdrawiam
      • ewa2468 Re: tasiemiec 01.03.07, 22:28
        W Wega Medice nie mów odrazu że jesteś z tasiemcem oni robią swoje badanie za
        pomocą jakiegoś tam urządzenia gdzie w ręku trzymasz elektrody .U mnie wyszły
        lamblie a w tradycyjnym badaniu labolatoryjnym glista następnie tasiemiec więc
        nie wiem czy wegamedika tak trafnie djagnozuje zaznaczam że byłam u doktor G.
    • szymciowamama Re: tasiemiec 03.03.07, 11:46
      Jesteśmy po wizycie w Vegamedice. Pani doktor, wnioskując po wyglądzie Szymcia,
      stwierdziła, że tasiemiec, hmm... dziwne, ale być może. Natomiast szorstkie
      policzki i ręce (które mamy od niemal zawsze)zastanowiły ją mocno i stwierdziła,
      że może być to włosogłówka. Tym bardziej, że jak stwierdziła, pasożyty rzadko
      występują pojedynczo i jeśli ten tasiemiec rzeczywiście jest, to prawdopodobnie
      jest też coś innego. No i skierowała nas na to magiczne badanie (biorezonans?),
      które rzeczywiście potwierdziło, że tasiemiec jest + owsiki i włosogłówka
      rzeczywiście. Dostaliśmy więc leki: pyranthelum, zentel + vernicadis, dla nas i
      dla Szymcia. Mamy je podawać w dwóch turach, cała kuracja potrwa jakis miesiąc.
      Do tego dieta: bez cukru, białej mąki i nabiału. No i ta włosogłówka.... ponoć
      kiedy jest długo w organizmie, to występuje nie tylko w jelitach ale i w innych
      narządach. Lekiem zaś wytępiamy ją tylko z jelit. Dlatego aby pozbyć się jej z
      innych części ciała,pani zaproponowała (delikatnie i dyplomatycznie smile ) te
      masaże ziołami, mąką i miodem bodajże, o których kiedyś gdzieś tu czytałam długą
      i burzliwą dyskusję. Wiecie, ja do wszelkich metod niekonwencjonalnych podchodzę
      z duuużym dystansem, a to to już zupełnie jakiś odlot. No ale juz sama nie wiem.
      Pani twierdzi, że wygląd dzieci po takich kilku masażach jest naprawdę wyraźnie
      lepszy.
      To tyle. Zabieramy się do roboty. Pozdrawiam.
      • ewa2468 Re: tasiemiec 03.03.07, 12:14
        Dlaczego pyranthelum jak ten nie działa na tasiemca ,zentel jest dopiero na
        tasiemca .Czy określili ci jaki to rodzaj tasiemca ,ijak możesz napisz w jakiej
        dawce masz te leki na jaki okres czasu.
        • szymciowamama Re: tasiemiec 03.03.07, 13:38
          Domyślam się, że pyrantelum to na owsiki i może tę włosogłówkę. Dawkowanie mamy
          takie:
          kolejno:
          pytantelum - 1/2 łyżeczki raz dziennie - 3 dni, potem
          zentel - 10 ml raz dziennie - 3 dni, potem
          vernicadis 1/2 łyżki 2 razy dziennie - 7 dni, potem
          7 dni przerwy, potem
          vernicadis - 7 dni
          znó 7 dni przerwy i całość od początku

          Dorośli podobnie, tylko troszę inne dawkowanie.
          Badanie wykazało, że tasiemiec jest nieuzbrojony.
          • ewa2468 Re: tasiemiec 03.03.07, 20:27
            Ja jak dopytywałam w lab o taśiemca to laborantka powiedziała zresztą z i
            rytacja ,a skąd dziecko może mieć tasiemca jak nie spożywa surowej wołowiny.
            • inna.basia włosogłowka i masaże 03.03.07, 21:19
              Ja też nie wiem o co chodzi z włosogłówką i masażami, ale jak zrobiłam w ramach
              eksperymentu, to "coś" białego wychodziło, ale tylko najmłodszemu. Starszym i
              mnie nie.
              To takie czary-mary jak z zapperem. Ja jestem ostrożna, ale jednak otwarta na
              nietypowe rozwiązania, zwłaszcza jeżeli nie są szkodliwe.

              Tekstu "skąd dziecko może mieć..." chyba nie ma sensu komentować. Skoro można
              negować pozytywne wyniki i kazać je powtarzać, to wszystko można, mnie już nic
              nie zdziwi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka