kocurbury2 22.03.07, 11:27 Może głupie, ale jak pobrać siku do badania? Muszę zrobić posiew moczu 8 miesięcznemu chłopcu. Pojemnik powinien być chyba jałowy? A dalej to już tylko zdjąć pieluchę i czekać? Czy są może inne sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
micka72 Re: posiew moczu 22.03.07, 11:41 cześć kocurbury! Mojej małej (dla przypomnienia mała jest w tym samym wieku)pobrałam mocz do pojemniczka jałowego. Po wypiciu mleka postawiliśmy ją w łazience na terakocie i odkręciliśmy wodę w kranie. Po 30 sekundach sprawa była załatwiona. Wczesniej założyliśmy jej woreczek do pobierania moczu (jest też dla chłopców), ale mała strasznie odparzył!!!! A jak twój maluszek? jakaś poprawa po wizycie u dr G? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: posiew moczu 22.03.07, 11:44 Napoić maksymalnie i czekać. Takie małe dziecko powinno bez problemu po krótkim czasie zrobić siusiu. A tobie pozostaje łapać do jałowego pojemnika. Jeśli nie, to zostaje tylko woreczek z apteki. Ale on przeważnie zafałszowuje wyniki. U nas cały czas wychodziły bakterie - co prawda niedużo, ale zawsze. Nie ma problemu odkąd mały korzysta z nocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: posiew moczu 22.03.07, 11:47 To prawda z tym fałszowaniem wyników! Małej powychodziły dziwne bakterie i dlatego powtarzaliśmy badanie. Ten worek to pomyłka! Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: posiew moczu 22.03.07, 11:52 No tak, ale czasami nie ma innej metody. Moje dziecko, gdy miało rok roku nie sikało jeszcze do nocnika. Nic nie dawało pojenie go i trzymanie bez pieluchy. On po prostu nie sikał, dopóki nie władowałam go w pampersa. Czasami trwało to nawet godzinę i bez skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurbury2 Re: posiew moczu 22.03.07, 13:16 O, to jest sposób z tą wodą w łazience. Dzięki, będę próbować. Od 1,5 tyg, przyjmujemy leki Sanum. Rzeczywiście małego wysypało po 6 dniach podawania, ale czy to reakcja na leki, nie wiem. W tym czasie złamaliśmy bowiem żelazną dietę i daliśmy dziecku sok jabłkowy (po którym nie wystąpiła reakcja) i chrupki kukurydziane. Potem było też kwaśne jabłko. Wiem, nieodpowiedzialne, ale syn zaślinił się do pasa widząc męża jedzącego owoc i postanowiliśmy spróbować. Od kiedy jesteśmy na lekach wrócił nieprzyjemny zapach z ust i burczenie w brzuchu podczas jedzenia - to tak jak kiedyś, gdy była Candida Alb +++. Nie wiem co o tym myśleć, na razie czekamy. No i robimy posiew, bo w ogólnym badaniu wyszły bakterie. Noszę się też z zamiarem zrobienia badań krwi, bo mały ma sińce pod oczami, boję się anemii. Ale równie bardzo boję się pobrania krwi u takiego malucha... Micka, jak Twoja mała, trochę śledziłam Twoje posty, czy lacidofil się sprawdził? Jak Wasza dieta? POzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: posiew moczu 22.03.07, 16:15 Mojej malutkiej pobierali już kilka razy krew z żyły, no krzyk był okropny, lecz krótkotrwały. Nie robiłaś jeszcze synkowi badań z krwi? Pediatra wiedząc o prpblemach z alergią zleca badania co 3 miesiące, aby wykluczyć anemię. Jak na razie wszystko było ok. Co do malutkiej, to bardzo pomogła mi jedna z dziwczyn z forum, która mi poradziła żeby odstawic sudocrem i posmarowac pupe linomagiem. Pomogło niemalże od razu. lacidofil przechodzi juz bez problemów, ale jak pisałam w postach na początku uczulał, teraz przeszło. jednak nadal jej daję po poł tabletki-rano i wieczorem. Je już 5 dzień kaszę jaglaną i pupka BIELUTKA, nic ją nie swędzi, nie ma gazów, oby tak sie utrzymało! Jutro kupię soczewice i też za jakiś czas podam. A ty już dałas kaszę jaglaną lub pomping? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurbury2 Re: posiew moczu 22.03.07, 18:23 Nie dawałam kaszy ani poppingu, choć mam je kupione. założenia były takie, zeeby nie robić prób z jedzeniem w czasie kuracji lekami Sanum. Nie wyszło, jak pisałam mały dostał jabłko i chrupki kukurydziane. Jakoś trochę przestałam się zamartwiać, bo reakcje skórne jeśli się pojawiają, to słabsze niż były kiedyś. Choć nie powiem, że nie boli mnie serce kiedy myślę o jego podstawowej diecie (wciąż cukinia i królik). W poniedziałek będę kontaktowac się z Panią dr która przepisała ostatnio te specyfiki, może pozwoli na coś nowego, w sensie próba z kalafiorem, poppingiem, kaszą, itp. Bo brokół ostatnio wysypał się na buzi. Cieszę się, że robicie postępy i zazdroszczę oczywiście. Ale kiedyś i u nas będzie lepiej. Co do badań krwi, nie mielismy zleconego ani razu takiego badania. A mąż jest na mnie wściekły, że coś sobie wmówiłam i chcę dziecko męczyć... skoro lekarz nie zlecił, to po co? Ale teraz to już postawię na swoim. Pozdrawiam i życzę następnych udanych prób z jedzonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
micka72 Re: posiew moczu 22.03.07, 21:42 Nie przejmuj się! badania krwi trzeba zrobić co jakiś czas! Moja koleżanka nie robiła dziecku, a później było już za późno. Raz na pół roku jak się dziecko ukłuje to nic sie mu nie stanie. Poza tym są plastry znieczulające z tym, że najpierw trzeba zadzwonić do laboratorium i zapytać gdzie będą kłuć. A! Do morfologii pobierają krew z palca. Kochana to ty w ogóle nie robiłaś badań w kierunku chociażby alergii (typu całkowite IgE, swoiste itd)? Lekarz nie skierował Cię na żadne badania? Nie masz mi czego zazdrościć, bo ta kasza to jedyne co może jak do tej pory jeść. Twój maluch to chociaz króla je z cukinią, a to lepsze od kaszy jaglanej. Życzę wam wszystkiego dobrego, oby alergia sobie poszła w sina dal W to Sanum to ja nie wierzę Ale może coś w tym jest Informuj na bieżąco pa! Odpowiedz Link Zgłoś
pytkasia Re: posiew moczu 22.03.07, 22:42 Mocz na posiew musi być jałowy, więc nie można korzystać z woreczka. Trzeba rozebrać dziecko, najlepiej po spaniu, umyć do pasa w wanience w roztworze z nadmanganianu potasu (lub polać jak leży na przewijaku), nie wycierać siusiaka. Położyć na przewijak, dać pić lub pierś (wykonalne, acz niewygodne). Jedna osoba trzyma pojemnik jałowy lekko rozkręcony (ale tak aby się nie dostało powietrze) i wpatruje się wzrokiem modliszki w wiadomy punkcik. Druga osoba trzyma za nóżki i zabawia dziecko, najlepiej przygotować mnóstwo zabawek po które można szybko sięgnąć. Po jakiejś godzinie, kiedy rodzice zaczynają się już kłócić, dziecko NAGLE sika, wtedy osoba nr 1 szybko odkręca pojemnik, łapie mocz (najlepiej jak jest już na etapie opadania)i równie szybko zakręca pojemnik. Jak przegapi sprawę, za parę godzin powtórka z rozrywki... Odpowiedz Link Zgłoś
arim28 trzyma pojemnik jałowy lekko rozkręcony (ale tak a 23.03.07, 22:06 trzyma pojemnik jałowy lekko rozkręcony (ale tak aby się nie dostało powietrze) musze zamontowac sobie wycieraczki na monitorze)))) Odpowiedz Link Zgłoś
moni33 Re: trzyma pojemnik jałowy lekko rozkręcony (ale 23.03.07, 22:17 Tak odnośnie pobierania krwi., to godzinę wcześniej trzeba pokremować potencjalne miejsce ukłucia (najlepiej kilka) kremem EMLA ( w aptece na receptę- mała tubka wystarczająca na wiele pobrań ok. 18PLN) i zakleić plasterkiem. Dzieciaka potem nic nie boli, moja 11 tyg córeczka nawet nie zauważyła, że pani pielęgniarka kuła ją dość intensywnie. Nie ma co męczyć dzieciaczków bez potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: posiew moczu 23.03.07, 23:08 Genialne masz pomysły. Już widzę, jak trzymasz swoje dziecko przez godzinę za nogi! To dopiero jest widok! A może związać? No i jeszcze kilku sąsiadów zaprosić, żeby łapali? Odpowiedz Link Zgłoś
pytkasia Re: posiew moczu 24.03.07, 22:01 Serio, serio. Jak byłam z dzieckiem w szpitalu na Niekłańskiej to pielęgniarki tak właśnie łapały mu mocz (leżał ponad 40 minut). Jedna trzymała pojemnik, druga nóżki, ja dawałam cyca i zabawiałam. W domu tak samo, tylko w dwie osoby. Inaczej wyniki są nieprawdziwe, zawsze jakaś bakteria wychodzi. Alternatywą do tego jest nakłucie w celu pobrania jałowego moczu,a przy tym trzymanie nóżek przez godzinę jest miłą rozrywką. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: posiew moczu 25.03.07, 23:08 z tym łapaniem moczu to tak musi być jeśli chcesz żeby wynik wyszedł prawidłowy.Inaczej wyjdą bakterie i dziecko dostanie niepotrzebnie antybiotyk.Ja robię teraz tak.Jak tylko mały się obudzi biegiem do łazienki,myję mydłem,polewam siusiaka rivanolem,puszczam ciepłą wodę na nogi i czekam.Zazwyczaj idzie szybko.Ale był czas że i godzinę czekałam.Pojemnika nie wolno wcześniej odkręcać.Dopiero jak już mocz leci.I szybciutko zakręcasz.Raz spadła mi nakrętka od pojemnika i wyszły cuda.No i łapiesz środkowy strumień. Odpowiedz Link Zgłoś