Dodaj do ulubionych

do kocurbury

13.04.07, 14:32
chyba mamy podobną sytuację:
- Białystok
- dzieciaczki 9 mies
- nie wiadomo co dać jeść sad
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • micka72 Re: do kocurbury 13.04.07, 22:04
      U mnie podobnie jak u kocurbury. malutka 9,5 miesiąca, udało sie wprowadzić
      jedynie kaszę jaglaną. A mała spazmów z głodu dostaje i jak tu się nie martwić:-
      (
      • harag Re: do kocurbury 17.04.07, 22:45
        tak ,czytałam że jest nas więcej sad
        mnie tez pocieszają, pocieszają a siwych włosów przybywa sad
        ale Ty nie jesteś z okolic Białego ??
        • micka72 Re: do harag 17.04.07, 22:50
          jesli to było do mnie kierowane zapytanie. To niestety jestem z Łodzi. Napisz
          co udało ci się wprowadzić do diety maluszka, może też spróbujesmile Moja
          córeczka je tylko Nutre i jagłę.
    • kocurbury2 Re: do kocurbury 13.04.07, 22:23
      No to rzeczywiście sytuacja podobna. A myślałam, że tylko ja mam tu w
      pobliżu "taką biedę". Jeśli masz ochotę, pisz tutaj albo na priv. Chętnie
      wymienię doświadczenia. W razie czego, służę też pomocą.
      Pozdrawiam, Wioleta.
    • adasiowa1 Re: Czy mogę dołączyć? 17.04.07, 23:22
      Marynia ma 8 miesięcy i tylko nutra. Próbujemy cukinię. Mamy jeszcze candidę no
      i problemy z głową. W poniedziałek jedziemy na tomografię głowy do CZD. Byłabym
      wdzięczna za możliwość pogadania z wami. Już nie wiem co dalej robić.
      Pozdrawiam ciepło - Kasia
      • micka72 do adasiowej1 19.04.07, 10:25
        Odpusc sobie te cukinię. Spróbuj podać kaszę jaglaną. Ugotuj, a właściwie
        rozgotuj dodaj nutry zblenderuj i daj małej na początek 3 łyżeczki (dziecięce,
        nie od herbaty). Ja podaję małej przez dwa dni 3 łyżeczki, potem 6 przez dwa
        dni, 8 przez dwa dni itd. Jak sie nic nie dzieje po 8-10 dniach podaje np 2
        razy dziennie normalną porcję (100-150ml). Poza tym możesz podać popping z
        aramantusa-1 łyżeczkę zalej odrobiną mleka jak napęcznieje daj malutkiej i
        schemat dawania jw. Ja bym nie podawała na razie warzyw i owoców, zresztą moja
        mała je tylko kasze jaglaną i próbuje z ryżem.Wszystko ją wcześniej uczuliło.
        Od tygodnia podaje jej 5 kropli zyrtecu na noc. I to wszystko. Dostaje jeszcze
        Devikap. Daj znac jak malutką! Pozdrawiam!
    • adasiowa1 Re: Czy mogę dołączyć? 17.04.07, 23:23
      A ja jestem z Grodziska Mazowieckiego.
      • harag Re: Czy mogę dołączyć? 18.04.07, 06:23
        witaj i pisz !!!
        może razem coś wymyślimy !! oby !!!
        u mnie TYLKO nutra sad
        • kocurbury2 Cześć! 18.04.07, 07:35
          Witajcie dziewczyny!
          A ja naprawdę myślałam, że tu w okolicy to tylko ja z synkiem mamy takiego
          pecha...
          Piszcie! Możecie tu na forum, możecie na priv. Z gg korzystam tylko w domu.
          My zrobiliśmy chyba malutki krok do przodu - ponieważ mały nie przybrał w ogóle
          na wadze przez 2 miesiące, dostaliśmy przykaz wprowadzania nowości. I pomimo,
          że kasza jaglana spowodowała zmiany na buzi i rączkach, podajemy ją dalej. I
          kiedy dziś wychodziłam do pracy maluch wyglądał całkiem nieźle...
          ALE: Samowolnie zmieniłam Zyrtec na Clemasin. Po prostu na Zyrtecu nie
          widziałam nawet minimlanej poprawy. Może to nam pomoże.
          Harag: wysłałam Ci maila i kilka słów na temat naszych kontaktów z lekarzami.
          Adasiowa1: My też mieliśmy candidę +++, do tego gronkowca. Od chyba 2 miesięcy
          grzyba nie ma. A stosowaliśmy tylko probiotyki. No i oczywiście dieta - no
          jakby inaczej, skoro nic innego nie przechodziło wtedy. Pisz, pisz, ja mam
          czasem takiego doła, że nie wiem co ze sobą zrobić. Ostatnio właśnie tu na
          forum się pożaliłam. Potem zawsze przychodzą lepsze dni.
          No to czekam na więcej info od Was.
          Pozdrawiam. Wioleta
          • harag Re: Cześć! 18.04.07, 08:20
            Kocurbury: krótko odpisałam wink
            ja też trochę zacisnęłam zęby i wprowadzam ryż brązowy
            zobaczymy ...
            i czekam na wyniki badań zawartości pieluchy
            • micka72 Dziewczyny 18.04.07, 09:48
              służę rada i wsparciem. Wiem jak wam ciężko i jestem podobnego zdania co
              kocurbury2, że raz jest gorzej raz lepiej, a człowiek rozumiejacy problem to
              fajna rzecz w ciężkich czasachsmile Mozecie pisać na priv, chetnie pogadam! smile
              ja dziś też wprowadzam brązowy ryż.
    • adasiowa1 Re: Jak wprowadzacie nowości? 18.04.07, 22:53
      To, że po jednym produkcie to jasne. Ale czy dajecie coraz więcej przez tydzień
      czy też dwa-trzy dni i dzień przerwy? Jakie leki biorą wasze maluchy? I jak się
      nazywają wasze pociechy?
      My na razie tylko fenistil w kropelkach i nie widzę żadnej poprawy. Marysia
      dostała w poniedziałek i wtorek troszkę gotowanej cukinii i dziś ma małe
      krostki wokół ust. Następnej porcji cukinii nie było bo mądra mama przypaliła
      garnek wraz z jego zawartością. No i od kilku dni daję jej kleik z siemienia
      lnianego. Do tej pory go rozcieńczłam znacznie wodą, ale dzisiaj podałam
      łyżeczkę o troszkę gęstszej konsystencji i od razu Marynia zaczęła ulewać. I
      już nie wiem po czym...
      • micka72 Re: Jak wprowadzacie nowości? 19.04.07, 10:26
        Żle skierowałam odpowiedź, zatem masz ten sam tekst 2x. smile
        Odpusc sobie te cukinię. Spróbuj podać kaszę jaglaną. Ugotuj, a właściwie
        rozgotuj dodaj nutry zblenderuj i daj małej na początek 3 łyżeczki (dziecięce,
        nie od herbaty). Ja podaję małej przez dwa dni 3 łyżeczki, potem 6 przez dwa
        dni, 8 przez dwa dni itd. Jak sie nic nie dzieje po 8-10 dniach podaje np 2
        razy dziennie normalną porcję (100-150ml). Poza tym możesz podać popping z
        aramantusa-1 łyżeczkę zalej odrobiną mleka jak napęcznieje daj malutkiej i
        schemat dawania jw. Ja bym nie podawała na razie warzyw i owoców, zresztą moja
        mała je tylko kasze jaglaną i próbuje z ryżem.Wszystko ją wcześniej uczuliło.
        Od tygodnia podaje jej 5 kropli zyrtecu na noc. I to wszystko. Dostaje jeszcze
        Devikap. Daj znac jak malutką! Pozdrawiam!
        • kocurbury2 Re: Jak wprowadzacie nowości? 19.04.07, 11:03
          Witaj!
          Ja nie odpowiem Ci tak zdecydowanie: nie próbuj z cukinią, wprowadź kaszę. U
          nas akurat cukinia sprawdziła się w 100%. To jedyne warzywo jakie Piotrek jada
          (od chyba 3 miesięcy codziennie, a nawet 2x dziennie). Brokuł spowodował
          czerwone poliki, a ziemniak - megawysypkę. Od tygodnia zmagamy się z kaszą
          jaglaną. Na początku też "wysypała się" na buzi. Po 3 dniach podawania
          zrezygnowałam, jednak kiedy okazało się, że mały przez 2 miesiące nie przybrał
          w ogóle na wadze, podałam ją znowu. Alergolog przepisał nam Cropoz G na osłonę
          jelit, a do tego zminiłam Zyrtec na Clemastin. I teraz kaszę podaję od soboty i
          nie jest źle, są tylko małe plamki na twarzy. Do tej pory mam wątpliwości, czy
          powinnam podawać nowe produkty, kiedy powdują choćby minimalną reakcję. Ale jak
          mi napisała jedna z mam - niedobory mikroelementów mogą być gorsze niż kontakt
          z alergenam. ALE: nie śpiesz się. Powoli. Testuj i obserwuj. Wiem, że masz
          wrażenie, że czas Cię goni, bo dziewczynka już taka duża, a dzieci koleżanek
          jedzą to i tamto. Ale żadna z nas Ci nie powie, co będzie dobre akurat dla
          Twojego malucha. Po sobie wiem, że testowanie i poznawanie reakcji dziecka jest
          długotrwałe, ale tylko tak poznasz organizm i jego indywidualne wymagania.
          U nas sytuacja jest o tyle trudna, że mój Pietrek reaguje po ok. 4 dniach na
          raz podane jedzenie. Zapytałam ostatnio alergologa, czy powinnam podać nowość
          raz i czekać na reakcję przez kolejne dni, czy podawać codziennie do
          wystąpienia ewentualnej reakcji. Odpowiedziała mi, że w naszej sytuacji, przy
          tak opóźnionej reakcji podać raz i czekać. Ja zwykle podaję 1-2 łyżeczki.
          Ostatnio tę kaszę jaglaną podaję nawet 2 razy dziennie.
          Tak sobie myślę, że w prypadkach takich jak nasze najważniejsza jest rozwaga
          działania, która wiąże się z podawaniem jednego produktu w określonym czasie.
          Zawsze kiedy mąż namówił mnie na podanie małemu np. chrupków kukurydzianych, to
          potem nie wiedziałam, czy to ziemniak, który właśnie testowaliśmy kilka dni
          wcześniej, czy te chrupki. I wtedy się miotałam. A jak jestem nieustępliwa i
          nie mieszam w jednym tygodniu dwóch produktów to mam wrażenie przejrzystości
          mojego działania. I wiem już, że ziemniak uczula na 100%...
          Nie martw się - ja mam wrażenie, że z każdym miesiącem jest łatwiej.
          Oprócz Clemastinu mój mały dostaje również Devikap, a oprócz tego całą tonę
          innych leków, bo leczymy go u Homeopaty. Ale to inna historia - zmagamy się z
          zakażeniem układu moczowego i zastojem w nerce.
          Napisz proszę jakie macie kłopoty, że konieczne jest badanie w CZD, o którym
          pisałaś. Pozdrawiam, Wioleta
    • adasiowa1 Re: o moim dziecku 23.04.07, 01:21
      Marysia ma obecnie 8 i pół miesiąca. Pierwszy miesiąc był w miarę spokojny.
      Potem małą zaczęła prawie non stop popłakiwac i marudzić. Była bardzo nerwowa.
      cały czas karmiłam ją piersią. Pokarmu mi nie brakowało a dziecko pięknie
      przybierało na wadze. Ale Marysia potrafiła spać w dzień 5 razy po 3 minuty.
      Czułam, że boli ją brzuszek. Nie mogłą zrobić kupy. Pomagałam jej często
      termometrem Wiem, że nie wolno, ale ona strasznie się męczyła). Wtedy kupa
      chlustała na pół pokoju. W nocy zasypiała ze zmęczenia. Najpierw myslałam, że
      mam tzw trudne dziecko. Potem biegałam po lekarzach. Brała Debridat. Badania
      wykazały, że ma klebsielle. Leczylismy tą bakterię Bactrimem i probiotykami. Po
      wyleczeniu nastąpił nawrót. Znów leczenie. Wreszcie dobry wynik posiewu kału.
      Odetchnęłam z ulgą. Ale Zachowanie Maryni się nie zmieniło. Znowu jazdy po
      lekarzach. Przez 10 dni jadła tylko ryż, kaszę gryczaną i gotowaną pierś z
      inndyka, by odszukać alergeny. Zero poprawy - ja wycieńczona. Lekarze prosili
      bym przeszła na Nutramigrn lub Bebilon Pepti. Po pirwszej dawce miałam inne
      dziecko! W wieku 3 miesięcy widziałam po raz pierwszy jak się uśmiecha!!!
      Poszperałam w necie i stwierdziłam, że to nietolerancja laktozy. Pediatrzy
      przyznali mi rację i polecili zrobić badania wszpitalu. Niestety ordynator
      powiedział, że on zna tylko 2 przypadki nietolerancji laktozy na świecie i nas
      nie przyjął (tych badań nie da się zrobić w inny sposób jak tylko w warunkach
      szpitalnych). Od 4 miesiąca Marysia jest tylko na nutrze. Na wszelkie nowości
      reaguje alergią. Zrobiłam kolejne badania i okazało się, że ma candidę++.
      Przypuszczam, że jej jelita to jedno wielki sito. Żeby było mało problemów, to
      z tyłu głowy zaczął jej się zbirać jakiś płyn. Byliśmy u kilku lekarzy w
      różnych szpitalach. Wszyscy podejrzewali, że to krwiak i że się musiała
      uderzyć. Ja wiedziała, że to bzdura, ale nikt nam nie wierzył. Marysia miała
      trzykrotnie robione USG głowy. Ostatni radiolog (z CZD) uznał, że to na pewno
      nie krwiak, a raczej płyn mózgowo-rdzeniowy. Na dodatek stwierdził zmiany w
      mózgu. Po wielu perypetiach wylądowaliśmy u neurochirurga w CZD. Ten wyznaczył
      nam na dzisiaj tomografię głowy. Bardzo się boję. Nie wiem jak Marysia wytrzyma
      5-6 godzin bez jedzenia i picia, jak zniesie narkozę i jakie wyjdą wyniki
      badania. Siedzę, piszę i spać nie mogę. Proszę was o modlitwę, bo wiem, że
      działa cuda. Pozdrawaim was serdecznie!!! Kasia z Marysią
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka