Dodaj do ulubionych

do mamamiwi

14.04.07, 23:41
dobrywieczorek, od 2 dni studiuję polecane przez Ciebie książki pani Ani -
bardzo to wszystko interesujące ( chciaż jak pisałaś początki ciężkie do
zrozumienia)- analizując przypadek mojego synka pod kątem diety (najpierw
mojej a później syna) dochodzę do wniosku, że od początku życia jadł głównie
produkty wychładzające - właściwie wszystkie, które mógł jeść ze względu na
alergię były wychładzające i tu nachodzą mnie wątpliwości, czy możliwe jest,
że dieta eliminacyjna, która trzymamy do dziś, a która ma zapobiegać
rozwojowi alergi - tej alergii właśnie nie spowodowała - z drugiej strony mam
ogromne opory przed wprowadzeniem całej masy jedzenia (bardzo zdrowego dla
rozwoju dziecka), na które reakcji strasznie się boję.

PS Co dajesz do picia swoim dzieciom? Rozumiem, że czarna i zielona herbata
odpada i kompoty też odpadają.
Dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • katis1 Re: do mamamiwi 15.04.07, 19:17
      Hej.Ja też zaintersowałam sie tą dietą, ksiązki jeszcze nie mam, ale spróbowałam gotować zupkę z przyprawami tak jak mamamiwi polecala.Zupki są o wiele bardziej smaczniejsze i mała chętniej je ( robie je gęste).Ale dostała wysypki chyba po imbirze, bo inne przyprawy już jej stosowałam.A co do owsianki no to gorzkiej nie zje, a miód mała zawsze żle na niego reagowała, jak ją karmiłam piersią.Daje jej dalej tą kaszę z połową słoiczka owoców.To jednak nie jest takie proste przy alergikach. Co do picia to mamamiwi pisała w wątku o zatkanym nosku ,że podaje dzieciom kawe inkę z przyprawami i miodem oraz herbatke ziól z tego co pamietam to był tam tymianek i lukrecja anyż i inne. I też chyba słodzone miodem. I co zrobić jak ten miód szkodzi.jedno mi się nie podoba w tej diecie, że nie nalezy dawać owoców.Przecież one są takie zdrowe i oczyszczające ale sluzotwórcze wg tej diety.A Ty dawałaś już miód dziecku? Moja córeczka ma brzydką bużkę taką troszkę przesuszoną i w chrostkach i była już ładniejsza ale sie popsuła. Jak więc wprowadzać całe te zmiany w diecie, przecież może dojśc do pogorszenia do większego uczulenia .Boję sie tej diety, ale uważam, że przepisy na zupkę i na gulasz są fajne i smaczne. Spróbuję dawać małej cielęcinkę, fajnie by było jak by jej nie alergizowała, to już w pełni mogłabym podawać jej tą zupkę z przepisu.luty 71 a w jakim wieku jest twoje dziecko.
      • luty71 Re: do mamamiwi 15.04.07, 21:34
        Witaj - ja mam dwójkę dzieci 3,5 letniego synka (alergika) i 14miesięczną
        córeczkę (bez alergii) - narazie (korzystając z okazji, że synuś wyjechał na
        parę dni z dziadkami) ugotowałam małej obiadek według zasad z ksiązki - muszę
        przyznać, że wszystko (dzięki przyprawom było pycha) - i zupka i gulaszyk, no i
        owsianka (tą Zosiunia je odkąd wprowadziłam gluten teraz tylko zmodyfikowałam
        kolejność dodawanych składników - to jest bardzo wazne).
        Co do synka to muszę podejść do tego ostrozniej (najbardziej zależy mi, żeby
        mógł jeść wołowinę albo cielęcinę i te rosołki na wywarze mięsnym - nigdy
        jeszcze nie jadł takiej zupy) - myślę, że w przypadku alergika trzeba bardziej
        pokombinować - jeśli dobrze zrozumiałam to podstawą diety zrównoważonej jest
        to, żeby w każdej potrawie znalazły się wszystkie smaki (tj.kwaśny, gorzki,
        słodki, ostry i słony - dodawane w tej włanie kolejności) - na koncu jednej z
        ksiązek jest tabela z podstawowymi produktami żywnościowymi przypisanymi pod
        odpowiedni smak - korzystając z tej tabeli mozna trochę zmodyfikować przepisy z
        ksiązki - nie wiem czy dobrze myślę - może mamamiwi się odezwie.

        Ps Myślę, że nie chodzi o to, żeby w ogóle nie podawać owoców tylko, żeby:
        1.nie były one podstawą diety (zwłaszcza surowe)
        2.podawać je w sezonie (dojrzałe i słodkie)
        3.nie podawać cytrusów (oprócz cytryny, której sok często używany jest jako
        dodatek w smaku kwasnym - chociaż z cytryną przy alergiku też trzeba ostroznie)

        Moja refleksja po 2 dniach studiownia książki jest taka - to bardzo mądra dieta
        ale w przypadku naszych alergików dobrzeby było skonsultować wprowadzanie
        kolejnych (w naszej świadomości alergizujących)produktów z autorka ksiązki
        osobiście.

        PS co do miodu to może mozna go zastapić melasą buraczaną - synka nie uczula
        • luty71 Re: do mamamiwi 15.04.07, 22:51
          mamamiwi zerknij na nasz wątek proszęsmile
          • mamamiwi Re: do mamamiwi 16.04.07, 16:04
            sorki kobiety wcześniej tego wątku nie zauważyłam!!
            • mamamiwi Re: mamamiwi 16.04.07, 19:23
              Tak Luty71 dobrze kombinujesz dieta eliminacyjna która miała zapobiec alergii jeszcze ją pogłębiała!!! Bo organizm twojego malucha dopiero na ciesielskim żarciu zacznie się regenerować i zdrowieć. Wczytaj się w książki wprowadzaj małemu wszystko pomału, jednocześnie wyeliminuj mu z diety wszystkie wychładzające rzeczy które podawałaś wcześniej. Najlepiej tez zadawaj pytania na forum, bardziej doświadczone mamy się na pewno odezwą.

              Katis1 mała mogła dostać wysypki po jakimś składniku, dlatego, że nie można z jednej strony rozgrzewać malucha z drugiej wychładzać starym jedzeniem. Swojego czasu moja mama zaczęła pić herbatę ciesielską ale jadła po staremu i po kilku dniach dostała ogromnej wysypki. Nie można się jednocześnie wychładzać i rozgrzewać takie postępowanie same sobie zaprzecza. Po odstawieniu herbaty wszystko po kilku dniach wróciło do normy.
              Cieszę się, że zupka smakowała.
              A co do owoców one nie są wcale takie zdrowe i oczyszczające jak trabią media. Jeżeli chcecie jeść owoce to tylko w sezonie i te co maja naturę słodką, muszą być bardzo dojrzałe. Mój mały w tamtym roku dostawał niewielkie ilości przez lato, tylko tak na próbę. Gdy inni się odświeżali i wychładzali owocami, lodami, sokami my piliśmy ciepłą kawę zbożową, ciepłą herbatę i jedliśmy pyszne obiadki. Potem przyszła zima i wszyscy wokół smarkali, dzieciaki sąsiadów praktycznie co miesiąc antybiotyki niektóre nawet częściej a my zdrowi!! Pamiętajcie od tego jak się odżywiacie w lecie zależy to jak będziecie czuć się w zimie. Zresztą to wszystko jest w książkach opisane, te wszystkie zależności itp.
              Pa pa!!
              • luty71 Re: mamamiwi 16.04.07, 23:57
                Tak, jak patrzę wstecz to praktycznie od zawsze synek jadł i pił rzeczy
                wychladzające, a wczesniej ja, karmiąc go też jadłam tylko wychladzające -
                trzeba będzie to zmienić i zobaczymy - i kto by pomyślał, że wątek o zatkanym
                nosie tyle nowego mnie nauczysmile dobrej nocki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka