madax51
16.05.07, 09:03
Witajcie
Od 1,5 miesiąca mój czterolatek ma katar, który pojawia się wieczorem, w nocy
i nad ranem jak się budzi to ma mocno zawalony nosek. W dzień w nosie jest
sucho, ale jest zapchany, synek mówi przez nos. Cały ten czas uważałam że to
alergia na pyłki, ale teraz już sama nie wiem. Wczoraj całe popołudnie padało
i w nocy również był deszcz, więc powinna być poprawa z tym katarkiem. Ale
rano znów mocno kichał, noc zawalony. Można myśleć że to alergia na coś w
domu, np. na roztocza. W testach nic nie wyszło. Od tygodnia podaję
Claritine. Nie widzę poprawy. Byłam u lekarza pediatry - oglądał błony
śluzowe noska - są uwypuklone, jakby obrzmiałe. Lekarz twierdzi że nie ma
sensu robić posiewu z nosa, bo można wpaść w błędne koło. Tzn. ciągle coś nam
będzie wychodzić, będziemy podawać docelowe antybiotyki i tak dalej. A efektu
nie będzie. Przepisał gentamycynę (taką do oczu) aby wkrapiać 3 razy dziennie
do nosa. No i nie podałam jej jeszcze, bo mam obawy. Jak radzicie sobie z
tymi dziwnymi katarami? Jakie krople można stosować na taki rodzaj kataru?
Pozdrawiam