kruszt
03.06.07, 01:17
corka ma 4,5mies i od miesiaca nie mozemy sobie poradzic z kaszlem.kaszle
jakby w trzech turach: rano,w poludnie i wieczorem.jest to kaszel jakby
chciala odkaszlnac flegme.strasznie przy tym charczy.pomagam jej i klade ja
sobie na kolanach i oklepuje dlonia zlozona w "lodeczke".najlczesciej udaje
mi sie przyspieszyc polkniecie flegmy (chyba tylko 2x ja wyplula).od miesiaca
to trwa,a od 1,5tyg jestesmy na berodualu (4-6krople)+pulmicort 1ml 2x
dziennie).ile moze jeszcze potrwac takie leczenie?podobno sterydy nie sa
najlepsze?antybiotyk chyba nie stanowi rozwiazania,czyz nie? czy moze to byc
reakcja na nabial,ktory ja jem ? dodam,ze starszy syn jest (a moze juz
raczej BYL-pojawialy sie mu rozowe,szorstkie plamy)uczulony na nabial,maz od
2 lat kicha kwiecien-maj (jeszcze nie wiemy co go uczula).