Dodaj do ulubionych

sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna pomóż

20.07.07, 12:47
mam do Ciebie wiele pytań, wpisałam na forum lamblia i dotarłam do twojego
kompendium wiedzy. Chciałabym wiedzieć czy znasz doświadczenia matek z
leczenia homeopatią, jak długo trwa leczenie i czy jest skuteczne, tzn. jak
teraz czuje się twoje dziecko.Mam za sobą pół roku nieprzespanych nocy i
dopiero homeopata powiedział mi co to może być. Choroby, infekcje, niepokój w
nocy, pobudzenie, świąd skóry. Mieszkam koło Piaseczna, może polecisz mi
jakieś laboratorium do wykonania testów, a może lekarza który leczył Twoje
dziecko.
Obserwuj wątek
    • raila2 Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 20.07.07, 13:26
      U mnie ta sama sytuacja, dziecko w wieku 8 miesięcy, od 4 miesięcy wysypki,
      nieprzespane noce, drapanie się do krwi(doszedł gronkowiec), teraz dopiero po
      literaturze forum zrobiłam badanie kału i wyszły lamblie. Tydzień temu
      homeopata podał córeczce, mi i mężowi (jak się okazało wszyscy mamy lamblie)
      kulki lamblia 200. Pierwszą noc córeczka płakała okropnie, ewidentnie bolał ją
      brzuszek. Ja chodziłam dosłownie jak struta przez 4 dni, domyślam się, że tak
      dawały o sobie znać zaatakowane lamblie. Obecnie mam wrażenie, że nadal
      mam "obcych". Dziwi mnie też fakt , że lek homeopatyczny podaje się tylko
      jednorazowo. Po jakimś czasie ponownie zrobię badanie kału, jeśli lamblie nadal
      będą to podejmę normalne leczenie.
      • wiolao Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 20.07.07, 13:50
        Mnie homeopata zapisał kurację na trzy tygodnie, nie kazał nam robić badań,
        powiedział, że wykrywalność w kale to jest 5%. Jak teraz czuje się twoja córka,
        po podaniu leku? Przesypia spokojnie noc? Co jej podawałaś w trakcie tych
        nieprzespanych nocy żeby uśmierzyć ból?
        • raila2 Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 20.07.07, 14:21
          U nas wyszły lamblie już w pierwszym badaniu!!! Córeczka ogólnie jest pogodnym
          dzieckiem w dzień zachowuje się normalnie, chętnie się bawi jest wesoła. To
          tylko ta pierwsza noc była tak koszmarna, dałam jej wtedy espumisan ale i tak
          miałam wrażenie że nic jej nie pomógł. Ogólnie noce jak były tak i są bardzo
          złe, nie widzę żadnej poprawy, mała śpi bardzo niespokojnie, mocno się drapie,
          rzuca się na boki, budzi się z płaczem, jest tragicznie, ja już powoli
          wymiękam. W ogóle nie ma poprawy, mam wrażnie że ten lek nie zadziałał. Napisz
          jakie leczenie zapisał Twój homeopata.
          • luty71 Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 20.07.07, 14:28
            Dziewczyny są chyba pewne problemy (do nich nalezy lamblia), gdzie trzeba
            zadziałac zdecydowanie i uderzeniowo - homeopatia na pewno pomaga w wielu
            schorzeniach ale wydaje mi się, że powinnyście zacząć leczenie CAŁEJ rodziny
            lekami konwencjonalnymi. Sigvaris odezwie sie na 100% i doradzi Wam w sprawie
            kuracji.

            PS jestem na świeżo po niedokońca udanej terapii homeopatycznej alergii mojego
            synka tzn.podziałała na wiele spraw (zwłaszcza psychiczno -emocjonalnych) ale
            niestety zupełnie nie sprawdziła sie w leczeniu gronkowca i poważnego zakażenia
            skóry nóg (od ciągłego drapania- homeopaci owszem dawali kulki przeciwświądowe -
            z drugiej strony mówlili, że tak ma być i żebym nie używała antybiotyków - nie
            posłuchałam i mam nadzieje, że dobrze zrobiłam.)
            • wiolao Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 20.07.07, 16:05
              Eucalyptus comp - granulki, aquilinum comp -granulki, traumeel-tabletki,
              tanacet-heel - taka kuracja na 3 tyg.Po 2 dniach pojawiła się wysypka na szyi i
              świąd, taka jak zwykle się jej pojawiała i myślałam że to wynik uczulenia na
              jakiś produkt.Lekarz kazał więc odstawić na 5 dni leczenie, bo uznał, że w ten
              sposób organizm pozbywa się lambli i dlatego to swędzi.Ale dziś znów koszmar
              nocny. U mnie było inaczej, byłam u alergologa, zrobiłam badanie krwi na
              podstawowe alergeny-nic nie wyszło,dziecko nadal niespokojne w nocy,podrażnione
              i dziwnie podekscytowane.Nie płacze , tylko krzyczy. To taki wrzask, czuję że
              spowodowany bólem. Jak ten homeopata postawił diagnozę lambia, to ja zaczęłam
              szukać w internecie info i tak trafiłam na forum. Nie wiedziałam nic wcześniej
              na ten temat.Dziś szukałam lab., podobno dobrze badanie robi Vega Medica i
              dopiero teraz zrobię badanie kału. Tylko zastanawiam się czy wszystkich na raz,
              czy tylko córek - bo mam jeszcze 4-latkę.I pewnie się potwierdzi, bo objawy są
              podobne.Tylko zastanawiam się czy jeśli już dałam przez 2 dni leki
              homeopatyczne to badanie coś wykaże. I co robić do momentu otrzymania wyników,
              jak z córką przetrwać ten czas, te noce, czym jej ulżyć.Ja też nie śpię i
              jestem zmęczona i rozdrażniona, to trwa już z pół roku.Skontaktowałam się z
              naszą pediatrą i ona musi mieć wyniki badań. Powiedziała, że w ciemno nie
              podejmie leczenia, bo jest zbyt obciążające. I co dalej, szczególnie chodzi mi
              o wasze sposoby żeby przetrwać noc bez bólu.
            • halszka111 Re:do luty71 21.07.07, 10:55
              Luty, piszesz, że jesteś PO kuracji homeo. A nie za szybko się jednak poddałaś?
              Moja homeo zakładała z góry, że leczenie będzie długie, co najmniej pół roku.
              Przy waszych problemach też nastawiałabym się raczej na pół roku leczenia.
              Problemy skórne należą do najtrudniejszych. Nie poddawaj się jak widzisz że jest
              postęp. Powolny ale rozumiem ze jest? Psychika to bardzy ważny miernik postępu i
              poprawy smile

    • sigvaris Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 21.07.07, 00:16
      1. Zabrzmi to może durnie, bo jak wychwalanie...
      Ale fakty są takie:
      - jestem na forum 2,5 roku,
      - poza forum trafiają do mnie ludzie, którzy dostają mój gazetowy do korespondencji
      poza forum.
      W tym czasie nie pojawił się nikt, komu na lambliozę pomogłyby leki homeopatyczne.

      2. Co do badań w Vega Medica - robi je Kamirska, a namiary na jej lab, są w
      najcześciej zadawanych pytaniach na tym forum (u góry strony głównej).

      3. Pasożyty to duże organizmy. Ich tępienie nie jest łatwe. Leczenie
      konwencjonalne jednak wcale nie jest truciem organizmu, jeśli robi to lekarz z
      wprawą. Leczenie niekonwencjonalne (zioła Ojca Grzegorza na pasożyty, balsam
      kapucyński) tez nie jest łatwe, ale za to długotrwałe. Czasami jedno z nich nie
      przynosi efektów, wtedy zazwyczaj działa drugie. Jednak nigdy nie wiadomo jak i
      u kogo co zadziała. Jednak mimo mojej sympatii do homeopatii odradzam to
      leczenie przy pasożytach. To ta 3-cia opcja, co do której nie mam prawie żadnych
      "sukcesów" w prowadzonej korespondencji.

      4. Przy zaczętym leczeniu homeopatycznym może być ciężko w tej chwili zrobić
      badania.

      5. Czy możecie sprecyzować pytania co do tego, jak zamierzacie zmienić leczenie.

      6. Przy starszych dzieciach... Konieczne jest badanie wszystkich, lub decyzja co
      do ważności. Albo ryzykujemy ponowne zarażenie (bardzo trudne do leczenia), albo
      solidarnie leczymy sie wszyscy, dla dobra najmłodszego dziecka. Poza wszystkim
      te najmłodsze dzieci zazwyczaj nie mają lambliozy z powietrza, co od starszych
      dzieci lub rodziców.

      Wpiszę Wam za chwilę 3 podstawowe zasady leczenia.
      Dodam, że przy tym co piszecie o reakcji na homeopatię badania są chyba bez
      sensu. Skoro organizm tak reaguje na homeopatię, to szkoda każdego dnia męki
      dziecka. Ale decyzja oczywiście zależy tylko od Was.
      Jeśli Wasza dotychczasowa (nawet homeopatyczna kuracja) nie była oparta na tych
      zasadach tym bardziej - będzie to wszystko wydłużaniem czasu wyleczenia dziecka.
      Piszę to także jako matka po dwóch lambliozach. Najpierw jednego dziecka i
      swojej rodziny. Potem już dwójki dzieci i rodziców.
      • sigvaris Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 21.07.07, 00:19
        Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
        zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
        Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
        pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
        stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

        1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

        2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
        domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
        dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

        3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
        otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
        przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
        Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
        Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
        nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
        spłukiwanie wszystkiego.
        Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
        Wymiatanie ciemnych kątów.
        Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
        nie daje..

        Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
        leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
        Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
      • sigvaris Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 21.07.07, 00:21
        Co do obserwacji - czyli dalszy ciąg "chwalenia się".
        Lamblioza jak jest w towarzystwie innych pasożytów daje czadu. Jak jest sama nie
        daje aż tak intensywnych objawów.
        Rozważcie pytania, o ile po tym wstępie chcecie je zadawać.
        Będę śledzić ten wątek.
    • wiolao Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 21.07.07, 09:40
      Chyba mieszkasz w Warszawie. Czy możesz polecić lekarza, który przeprowadzi
      taką kurację. Dzwoniłam wczoraj do pediatry mojego dziecka, powiedziala mi ze
      nie przeprowadzi kuracji bez wyników badań, a już na pewno nie widzi potrzeby
      leczenia całej rodziny.
      • sigvaris Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 22.07.07, 19:50
        Zadzwoń jutro do Vega Medica na nr telef: 022 632 14 15, 022 632 14 16 - zapytaj
        czy są szybkie terminy do dr Kalwajt lub Sojki.
        Pamiętaj żeby wszędzie i tak domagać się leczenia dla wszystkich.
        Jeśli nie będzie nic- daj mi znać. Mam jeszcze inny pomysł, ale wtedy napiszę Ci
        na priv.
    • raila2 Re: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna 21.07.07, 13:26
      Więc ja już dzisiaj podjęłam decyzję, że nie zwlekam dłuzej tylko idę w
      poniedziałek do pediatry z wynikami dziecka i chcę rozpocząć konwencjonalne
      leczenie. Moja córeczka jest obecnie tak "skatowana" przez ten syf, że już nie
      mam sił dłuzej na to patrzeć. Skóra obecnie wygląda koszmarnie, na całych
      rączkach pleckach i brzuszku ma ogromne liszjae, które ją bardzo swędzą, w
      wyniku drapania powstają sączące się zmiany i rany do krwi. U niej sytuacja
      jest skomplikowana jeszcze z tym gronkowcem, ma go na skórze(++++) i w kupie
      (+++), a kupa to już w ogóle wygląd źle, stała się szaro-zielona. Martwię się,
      że ona moze mieć jeszcze jakiegoś pasożyta, który nie wyszedł od razu w
      pierwszym badaniu. Aha i jeszcze jedno, u niej odkąd pojawił się problem ze
      skórą, te zmiany mają jakiś swój cykl, raz jest całkiem dobrze, a za chwilę
      jest znowu bardzo źle i tak jest w kółko, raz lepiej raz gorzej. Sigvaris
      doradź mi czy w mojej sytuacji mam zabiegać o jakieś skierowanie do
      specjalisty, który zajmuje się moją córeczką, czy takie leczenie powinien
      przeprowadzać pediatra, czy powinnam najpierw nalegać na odrobaczenie jej w
      ciemno skoro jej stan jest aż tak zły? W akcie desperacji posmarowałam małą
      dzisiaj elocomemsad(((( Zapomniałam dodać, ze nasz koszmar zaczął się po 6
      tygodniowym pobycie moim i córeczki w szpitalu, gdzie była leczona na bioderka,
      czy możliwe, że taki syf to z tego szpitala przyciągnełyśmy?
      • sigvaris Re: raila2 22.07.07, 19:55
        Napisz proszę w jakim wieku jest dziecko i ile waży.
        Ta cykliczność niestety może wskazywać na jakiegoś pasożyta. Czy to są cykle ok
        3 tygodniowe? 2-wu? 4-ro? Postaram się Ci coś doradzić na szybko.
        Jesteście z Wa-wy? Pytam bo myślę o jakimś lekarzu dla Was...

        W szpitalu mogłyście podłapać gronkowca, ale lamblie to możecie mieć już od dawna.
        Dziś jeszcze będę w necie, ale bardzo późno. Mam nadzieję, że się odezwiesz
        przed wizytą u pediatry w poniedziałek. Trzymajcie się.
        • raila2 Re: raila2 22.07.07, 21:35
          Dziecko ma 8,5 miesiąca waży zaledwie 6,5kg wydaje mi sie że są to cykle 2
          tygodniowe, chociaz nigdy dokładnie nie liczyłam dni w kalendażu od pogorszenia
          do polepszenia. Jestem z Białegostoku. Bardzo dziękuje za odzew.
          • sigvaris Re: raila2 23.07.07, 01:22
            Powinnaś starać się dla dziecka i Was o 2 kuracje.
            1. Dla dziecka Furazolidon do leczenia lamblii (masz go podawać 10 dni, nie
            krócej, starczy go bo jest w butelce), dla Was Macmiror - nie daj się zwieść
            pasożyty leczy się solidarnie (to jest napisane w każdej książce medycznej
            niemalże) i choć wielu lekarzy tego nie przestrzega - postaw jasno sytuację, że
            w tym wieku lamblii to dziecko nie ma z powietrza, tylko od bliskich.
            Wielu lekarzy nie zna leku o nazwie macmiror, też się nie daj zwieść. Macmiror
            complex to faktycznie globulki dopochwowe, ale lek o nazwie Macmiror istnieje i
            jest to lek nowej generacji na lamblie (przeciwpierwotniakowy).
            2. Popytaj gdzie można u Was dostać zioła ojca Grzegorza na pasożyty (bywają
            kościołach), niektórych aptekach. Zaraz po kuracji lekami konwencjonalnymi
            sądzę, że cała rodzina powinna przejść taką b. łagodną kurację odrobaczeniową
            (niestety leki na lamblie nie działają na robaki obłe). Poza tym jeśli coś nie
            pójdzie tak, ziołami masz szansę dobić ewentualne niedobitki.

            Daj znać.
            • raila2 Re: po wizycie u pediatry 23.07.07, 19:21
              Więc lekarz małej od razu zapisał Furazolidon na 10 dni, dla nas najpierw
              chciał metronidazol, ale powiedziałam, ze chcę macmiror to nie robił problemów
              (dostaliśmy na 7 dni). Sigvaris napisz jeszcze proszę, czy powinnam odstawić
              dziecku mleko, bo gdzieś w postach było o tym, żeby nie podawać dziecku mleka
              ani produktów glutenowych. Jeśli tak, to czy mogę podawać jej np. mleko sojowe?
              • sigvaris Re: po wizycie u pediatry 24.07.07, 01:49
                Spróbuj wejść na mleko zastępcze. Mleko sojowe nie ma tych zalet, co "mleko"
                podrabiające mleko. Próbuj np. bebilon pepti - 1 lub 2 w zależności od wieku.
                Lekarz przy leczeniu pasożytów powinien dać Ci recepty na Bebilon Pepti bez
                gadania i to ze zniżką 50%.
                O nutramigenie nie wspomnę. Może nie przejść ze względu na smak.
                Glutenu ani innych rzeczy tego kalibru nie podawaj.
                Poszukaj na forum diety antygrzybicznej - i tej sie trzymaj wprowadzając pokarmy.
                Po leczeniu lamblii nie wprowadzaj niczego nowego do 2-3 msc. Radzę z autopsji.
                I szukaj tych ziół. Leczenie lamblii bez odrobaczania niesie bowiem spore
                ryzyko, tak mi to wynika z tego ślęczenia na forum smile
    • sigvaris Re: Wiolao 24.07.07, 01:52
      Jasny gwint, zrobiłam czeski błąd w numerach które Ci podałam powyżej!
      Najmocniej Cię przepraszam.
      Numer do Vega Medica:
      022 632 15 14
      022 632 16 14
      Reszta tego co napisałam bez zmian.
      • halszka111 Re: Sigvaris 24.07.07, 08:34
        Co masz na myśli pisząc, że leczenie lamblii bez odrobaczania jest ryzykowne?
        • sigvaris Re: Sigvaris 24.07.07, 10:21
          Z obserwacji własnej rodziny i forum, widzę pewną prawidłowość.. Tam gdzie
          lamblia daje czadu (objawy są spore, choć przeróżne), ale chorych leczy sie
          tylko na lamblie, bo tylko ona wyszła w badaniach - często leki wtedy na nią nie
          działają. Podobnie pisze dr Wertałowska (patrz artykuł o pasożytach w
          najczęściej zadawanych pytaniach u góry forum) tyle, że ona pisze to wprost, ze
          po 25 latach pracy i leczenia pasożytów obserwuje prawidłowość taką, że jak nie
          odrobaczy pacjentów przed leczeniem lamblii ma mizerne rezultaty z leczeniem
          lamblii..
          Podobne obserwacje ma też dr Mikołajewicz..
          • halszka111 Re: Sigvaris 24.07.07, 15:22
            Czy to by oznaczało że z lamblią zawsze siedzą jakieś inne gady? My leczyliśmy
            tylko lamblę (objawy głównie skórne), które sie troche wyciszyły ale nie do
            końca. Więc może ten gad tzn. lamblia nadal siedzi mimo ze w badaniu kontrolnym
            u Kmirskiej już nie wyszedł? W badaniach też nie wyszło nic innego poza
            candidą ++...
            • sigvaris Re: Sigvaris 24.07.07, 15:31
              Niestety może tak być jak piszesz... Dlatego po tych 2,5 roku troche zmieniłam
              podejście (i co do własnego przypadku też) odnośnie leczenia lamblii.
              Jeśli nawet badania po leczeniu nie wychodzą, a są dalej objawy, albo są inne
              przesłanki (wiele by opisywać przypadków z forum) - sugeruję eMamą rozważenie
              kuracji dalszej ziołami o. Grzegorza na pasożyty lub balsamem kapucyńskim. Te
              preparaty działają na obłe i często także na nie dobitą lamblię.
    • wiolao Re: sigvaris 24.07.07, 15:42
      zbieram próbki kału i stosuję kurację homeo...Nie wiem dlaczego, ale moja córka
      uspokoiła się,śpi lepiej, nie ma w nocy krzyku z bólu.Czy lamblia i inne
      pasożyty dają o sobie znać jakoś cyklicznie? U mojej córki tak jest: kilka dni
      spokoju, a potem znów w nocy krzyk, czerwienieje skóra, jest opuchnięta.I teraz
      nie wiem czy to te kilka dni spokoju czy może kuracja działa...
      • sigvaris Re: sigvaris 24.07.07, 15:46
        Z pasożytami jest bardzo różnie i nigdy nie ma reguły. Najczęściej są to objawy
        okresowe, ale... U mojego dziecka wcale takie nie były.
        Oby Twoje zbiory w czasie tego leczenia sie udały. Dzwoniłaś do Kamirskiej, czy
        jej to leczenie homeopatyczne nie przeszkodzi w badaniach?
        • oliwierinika Re: sigvaris 25.07.07, 23:51
          Witam,właśnie się dowiedziałam, że dwójka moich dzieci: córeczka 6 lat i synek 4
          latka mają lamblie. Chciałabym oprócz otrzymanego leku (Metronidazol) również
          wprowadzić jakąś skuteczną dietę. Oczywiście wiem, że należy ograniczyć
          bezwzględnie słodycze oraz mleko. Czy są jeszcze jakieś produkty, których nie
          należy spożywać albo inaczej co głównie powinnam dawać dzieciom do jedzenia? Czy
          oprócz tego leku powinnam zastosować coś jeszcze, jakieś zioła? Słyszałam
          również o leczniczych kąpielach ziołowych (nie wiem wprawdzie jakie są to
          zioła). Czy może wiadomo Wam coś na ten temat? Proszę o jakieś informacje, które
          będą pomocne w walce z lambliami. Dzięki z góry.
          • luty71 Re: sigvaris 25.07.07, 23:57
            Jeśli czytałas cały ten wątek, to na pewno wiesz, że podstawą wybijania lamblii
            jest leczenie solidarne i równoczesne całej rodziny plus mega porządki.
            • oliwierinika Re: sigvaris 26.07.07, 17:55
              dięki za odpowiedź. Oczywiście wyczytałam, że należy leczyć całą rodzinkę i
              zrobić sprzątanko.Tak też stosujemy. Ale czy może coś więcej wiesz na temat
              kąpieli ziołowych? Skutecznej diety?
        • wiolao Re: sigvaris 26.07.07, 16:24
          Mam próbki. Zamierzałam zawieżć je jutro do Vega Medica. Sugerujesz dr
          Kamirską? Czy możesz podać mi do niej namiary adres i telefon.Będę
          wdzięczna.Dlaczego do niej lepiej?
          • sigvaris Re: sigvaris 26.07.07, 16:36
            Vega Medica robi badania u Kamirskiej! Więc to naprawdę tylko kwestia tego gdzie
            Ci bliżej, czy do Vegi na Bema, czy do labu Kamirskiej przy Wale Miedzyszyńskim
            (róg Walecznych). Namiary na Kamirską są w najczęściej zadawanych pytaniach u
            góry forum, jest tam post "Tak ma wyglądać wysyłka do Kamirskiej", ale jest tam
            komplet danych.
            • wiolao Re: sigvaris 08.08.07, 19:45
              Mam wyniki od dr Kamirskiej.Wreszcie...Zaginęły nasze wyniki i
              odnlazły się po kilku dniach.Lamblii nie wykryto, za to jest candida
              bardzo nieliczna(+).Nie wiem czy to pierwsze dni podawania
              homeopatii mogły zniekształcić, czy naprawdę jej nie ma. Córka nadal
              ma czerwone plamy, niespokojnie śpi i się drapie. Nie widzę poprawy.
              Tzn. jedne dni są lepsze, a drugie gorsze. Może dałaby coś wizyta u
              nieznanej mi dr M, o której tu się nieraz na forum wspomina. W czym
              specjalizuje się ta pani dr? czy jest skuteczna w leczeniu
              pasożytów, polecałabyś mi tam wizytę? Właściwie nadal nie wiem jak
              pomóc mojej córce?
              • sigvaris Re: sigvaris 09.08.07, 16:51
                M. to jedyny lekarz chyba w Polsce, który specjalizuje się w takim stopniu w
                leczeniu pasożytów. Terminy do niej są jednak niebotyczne..Przyjeżdżają ludzie z
                całej Polski. Próbuj dzwonić i się pytać w Vega Medica.
                Rozważ preparaty naturalne, chyba że uda Ci się dostać szybką wizytę (bo ktoś
                zrezygnuje).
                Daj znać.
                • wiolao Re: sigvaris 09.08.07, 22:10
                  Terminy do dr M. są październikowe.Zapisałam do dr Kalwajt na
                  poniedz.Czy znasz jakieś opinie na jej temat? Środki naturalne tzn.
                  ten balsam kapucyński o którym piszecie? Jak można go zdobyć? Czy on
                  też leczy candidę? Czy generalnie te środki tępią wszelkie pasożyty?
                  Możesz mi napisać parę słów o nich? Będę wdzięczna,bo nie wiem jak
                  zacząć leczenie.
                • wiolao Re: sigvaris 09.08.07, 22:12
                  Podobno też kluczowa jest dieta. Czytałam że przy candidzie nie mogę
                  podawać ziemniaków i marchewki. To co ja mam podawać, jak właściwie
                  to podstawa jedzenia mojej córki? Czy wiesz coś na ten temat?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka