Dodaj do ulubionych

"Szczekający" kaszel

21.09.07, 22:15
Od kiedy mój 1,5 roczny synek złapał jakieś choróbsko nasiliła się
alergia.sad Kaszle z tchawicy i naprawdę się męczy. Łapie czasem
ataki. Do tego wysięki z nosa i oczu. Podaję antybiotyk, syrop,
krople do noska. Odczuleniowo Zyrtec oraz wziewnie Floxide. Tę
ostatnią od dziś, po dłuższej przerwie.
Czy macie jeszcze jakiś pomysł by mu ulżyć? Szczególnie z tym
kaszlem... Męczy go w nocy i nie może spać.

Pozdrawiam wszystkie maluchy i mamy.
Obserwuj wątek
    • m_oments Re: "Szczekający" kaszel 21.09.07, 23:37
      mój synek miał zalecenie (ale mial wtedy niecaly rok)w razie suchego kaszlu :
      na noc diphergan przez 3-4 dni
      potem zyrtec przez 5 dni;
      cały czas drosetux (syrop homeopatyczny przeciwkaszlowy)- dopóki kaszel nie ustąpi;

      u mojego synka utrzymywał sie wtedy kaszel po zapaleniu oskrzeli;
      ale co dziecko, to inaczej reaguje na leki, najlepiej wypytaj lekarki co by
      doradziła
      • emeryt601 Re: "Szczekający" kaszel 21.09.07, 23:58
        Nasz tez szczekał.Kończyło się lekami,potem antybiotykiem. I do następnego
        razu. W sumie w pierwszym roku 60 razy pobyt na zwolnieniu lekarskim
        mamy.Wreszcie dostaliśmy sie do pani doktor od trudnych przpadków.Powiedziała
        tak-mogę mu jeszcze zapisać kilka wiader antybiotyków,tylko co z niego
        zostanie?Zaczniemy od winka czosnkowego dla
        uodpornienia.Czosnek(główka)miód,woda przegotowana i cytryny.Czosnek drobniutko
        posiekany.Dwa trzy dni trzymania w cieple.Potem łyżeczka rano i łyżeczka
        wieczorem. Mały śmierdział czosnkiem przez skórę,ale pił to chętnie.Ustały stany
        zapalne,ale szczekanie pozostało. Wówczas pani doktor skierowała nas do
        Herbapolu.Powiedziała,że kierowniczka się zna i nam pomoże. Kierowniczka
        popatrzyła na małego i powiedziała tak- mam odłożoną paczkę kwiatu lawendy dla
        dziadka astmatyka .On to dodaje do tytoniu do fajki. Moze poczekać. Sprzedała
        nam tą paczkę i kazała zaparzyc jak w przepisie na paczce.Gdy mały zaczął
        szczekać zona zaparzyła pół szklanki naparu z tego kwiatu.Mały otworzył dzioba
        i łyknął pół łyżki naparu.DOSŁOWNIE. Potem zasnął. Nie zaszczekał do rana,a
        mysmy całą noc nie przespali czekając na kolejne szczeknięcie.NIE BYŁO.
        Nastepnego wieczoru znowu szczeknął i znowu dostał pół łyzki tej herbatki.
        Spalismy wszyscy całą noc. Potem juz szczekanie się skończyło. Ta jedna paczka
        kwiatu leżała u nas kilka lat,a potem daliśmy ją znajomym,bo ich córka tez
        szczekała. Tez przestała szczekać,mimo,ze kwiat juz był prawie zwietrzały.
        Daj Boże,by i Wam tak pomogło.Gdy mały był juz na medycynie podziękował
        osobiście i tej pani doktor i tej pani kierownik Herbapolu.Juz go nie
        pamietały,bo to były stare czasy.W zioła wierzymy wszyscy do dzisiaj,nawet
        syn,który jest lekarzem
    • aleksandra19811 Re: "Szczekający" kaszel 22.09.07, 08:36
      Poplecam oczyszczacz powietrza , przykładowo taki (
      nie jest to reklama )

      www.allegro.pl/item243499324_oczyszczacz_powietr
      za_hepa_koniec_z_alergia.html

      musi być z filtrem hepa, bo inaczej to gó.. a nie
      oczyszczacz

      No i podstawowe zasady czyli: nie mieć zwierząt,
      dywanów, firanek i nyych siedlisk "gosci" i kurzu.
      U nas baaaaardzo pomogło.
      I jeszcze ciekawe. Skąd wiem ,że pradukt bedzie
      uczulac/ uczula moje dziecko. właśnie bo po zjedzeniu
      nowego produktu ma właśnie taki kaszel, albo tylko
      odkaszlniecie takie i juz wszystkie wiem. U nas
      sprawdza sie to w 100%.
      • renata111000 Re: "Szczekający" kaszel 24.09.07, 06:11
        Witam!
        To też oczyszczacze i trochę lektury o nowych technologiach, hepa i
        coś nowszego - nanosrebro ( ostatnio głosno było o tym w TVN).
        Link na stronę www.alcuni.pl.
        To jest reklama smile) ale jak ktoś się rozpisuję na temat
        skuteczności leków, to nie widzę sprzeciwów forumowiczów, wiec może
        przyzwyczaimy się do takich informacji. Tym bardziej, że leki to w
        większości chemia, a to urządzenie jest sprawdzone klinicznie i
        naprawnę pomaga przy wziewnych - zabiera alergeny, i infekcjach
        górnych dróg oddechowych. Nie leczy chorego, ale zbiera wydychane
        bakterie i chory nie doładowyje sobie nowych dawek, a otoczenie ma
        znacznie mniejsze szanse na zarażenie. Teraz wchodzi do niekótych
        przedszkoli i żłobków. Polecam teorię na stronie. Pozdrawiam
    • mafema Re: "Szczekający" kaszel 22.09.07, 09:04
      U nas na noc pomagały krople Sinecod (bez recepty).
      1,5-miesięczny kaszel zakończony szczekaniem opanowaliśmy za pomocą
      inhalatora (nasza Pani Doktor przepisała do inhalacji krople
      Berodual), który wypożyczyłam ze szpitala. Obyło się bez antybiotyku.
      • m_oments Re: "Szczekający" kaszel 24.09.07, 09:02
        właśnie, my mielismy tylko nawilżacz powietrza, elektryczny, i dodatkowo na
        kaloryfery (bo wtedy był sezon grzewczy) nawilżacze z dosypanymi ziołami;
        i chcialam kupowac inhalator, ale potem nie było już potrzeby (i oby tak dalejsmile)
    • 5_monika Re: "Szczekający" kaszel 24.09.07, 16:46
      możesz spróbować lekiem homeopatycznych Drosera, jest właśnie na
      taki szczekający kaszel nocny
      • pom Re: "Szczekający" kaszel 25.09.07, 22:37
        Bardzo wszystkim dziękuję.
        Podtrzymaliście mnie na duchu.
        Z rad skorzystam.
        Pozdrawiam wszystkie maluchy!
    • iwonag25 Re: "Szczekający" kaszel 25.09.07, 22:46
      Mojej córce na taki kaszel pomagają inhalacje z pulmicortu i soli
      fizjologicznej. Mała ma stwierdzoną duszność, więc gdy ona wystąpi,
      do inhalacji dołączam berodual.
    • jolkapolka1 Re: "Szczekający" kaszel 26.09.07, 04:40
      U nas prawie kazdy katar konczy sie suchym, szczekajacym kaszlem, jest to
      'pseudokrup' czesto u dzieci wrazliwych/alergicznych. Trzeba juz w pierwszym
      dniu kataru robic inhalacje Pulmicortem i dolaczyc Xopenex(W polsce to jest ten
      lek Bendural chyba, od kaszlu) czasami sie inhalacja nie zatrzyma kaszlu i
      trzeba podac steryd w syropie, zwlaszcza jak dziecko sie dusi i co oddech to
      kaszel. Ja trzymam taki syrop w lodowce 'w razie czego' oczywiscie jest to
      ostatecznosc. Lekarze zalecaja podawanie go przez kilka dni, u mnie zazwyczaj
      jedna dawka starczy i potem przez nastepne dni inhalacje. Taki pseudokrup
      ciagnie sie do ok 5-6 roku zycia. Moj syn tez mial, a teraz 5 lat juz lepiej.
      Trzeba pracowac nad wzmacnianiem odpornosci dziecka, bo to podstawa, silny
      organizm lepiej walczy. A antybiotyki sa bez sensu w przypadku szczekajacego kaszlu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka