zalożyłam nowy wątek, bo obawiam się że w "starym" moje pytanie umknie

dziewczyny, które stosowałyście z powodzeniem ww. balsam, zawsze przy takiej
mocno ścisłej diecie bezglutenowo/bezcukrowo/bez.....? czy też są takie osoby,
u których balsam np. wyplenił "obcych", ale podczas przyjmowania go odżywiały
się w miarę normalnie? utrzymanie tak restrykcyjnej diety nie jest łatwe,
zmusza do gotowania od podstaw, na co po prostu nie zawsze jest czas i siła, a
i upodobania wieloletnie też trudno tak nagle odmienić niestety...

więc jak to jest jest z tym balsamem i ewentualną dietą podczas kuracji?