Dodaj do ulubionych

Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy)

08.11.07, 10:28
Mój problem nie jest bezpośrednio związany z alergiami, ale na tym
forum znalazłam najwięcej interesujących mnie informacji, więc mam
nadzieję, że może ktoś będzie w stanie mi pomóc.

Moja córeczka ma 8 miesięcy i od ponad 2 miesięcy krzyżuje nóżki,
stęka, popłakuje i przy tym strasznie się poci. Półtora miesięca
temu straciła przytomność i była hospitalizowana. Miała robionych
wiele badań: EEG, tomografię mózgu, badanie płynu rdzeniowo-
mózgowego, badanie krwi, gazometrię, jonogram, badanie ogólne moczu,
badanie GSMC, USG prawie wszystkich narządów, w tym
przezciemiączkowe i jamy brzusznej w celu wykluczenia refluksu, EKG,
badanie psychologiczne. Wszystkie badania wyszły prawidłowo. Jeden z
lekarzy podejrzewał u córki porażenie mózgowe (!). Córka była potem
badana przez 4 neurologów, jeden z nich rozpoznał padaczkę. Wszyscy
zdiagnozowali onanizm niemowlęcy i radzili odwracać córce uwagę.
Nie zdecydowałam się na leczenie padaczki, bo wszystkie badania są
dobre, a intuicja podpowiada mi, że problem tkwi w onaniźmie. O ile
to jest onanizm...
Córka krzyżuje nóżki w różnych sytuacjach - po przebudzeniu, w
trakcie zabawy, jak jest na rączkach, w trakcie jedzenia. Często nie
jestem w stanie odwrócić jej uwagi. Do tego potrafi się onanizować w
czasie snu. Jest bardzo nerwowa, nadpobudliwa, płaczliwa. Do tego
jest niejadkiem, słoiczek 130g zjada przy 2-3 podejściach. Nie
podwoiła jeszcze masy urodzeniowej ciała, ostatnio była na 3
centylu. Lekarze mówią, że taka jej uroda.
Zrobiłam córce na własną rękę badanie kału (posiew ogólny i pasożyty
z owsikami) w Stacji Sanitarno Epidemiologicznej - 3 próbki pobrane
co tydzień. W następnym tyg. mają być wyniki. Jak nie wyjdą, to
zawiozę próbki do polecanego tu na forum laboratorium.
Dodam, że córka nie ma żadnych objawów alergii - ma gładką skórę,
nie kaszle, nie łapie infekcji.
Ja już sobie nie daję z tym wszystki rady... Co jeszcze mogę zrobić,
żeby pomóc mojej córeczce?
Czy macie namiary na jakiegoś sensownego lekarza, który mógłby nam
pomóc? Jakie jeszcze badania powinna mieć zrobione córeczka? Nie
robiłam jeszcze posiewu moczu, bo do tej pory nie udało mi się go
złapać sad I czy są rzeczy, które profilaktycznie powinna jeść/nie
jeść córeczka? Na razie jest na piersi, do tego je zupki jarzynowe z
mięsem, żółtkiem, deserki owocowe, tarte jabłko, chrupki
kukurydziane, Sinlac. Czy zacząć jej podawać jakieś kaszki
probiotyczne (widziałam, że Hipp ma takie)?
Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem, co dalej robić...
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 08.11.07, 10:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21933012&a=21933012
      Jakbym czytała swoją historię. Przeczytaj do końca to post z 2005 roku. Więc nic
      tu nie ubarwiam..
      Nam wyjaśniło sie wiele po badaniach u Kamirskiej (polecanyc lab na forum) i
      potem dr Mikołajewicz z Wa-wy.
    • sigvaris Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 08.11.07, 10:51
      Dodam, że przeszliśmy na tyle dokładnie to co opisujesz, że aż mi trudno w to
      uwierzyć. Moje dziecko też w wieku 6 msc straciło przytomność. Miało robione
      wszystkie (dokładnie wszystkie) badania o których piszesz. Miało identyczne
      rozpoznania: padaczka, porażenie mózgowe, reflux.
      Po leczeniu robaczycy (w ciemno) a potem lambliozy (po badaniach) - wszystko
      przeszło.

      Jedyne co różni nasze dzieci, to zmiany skórne. Moje dziecko je miało. Ale to
      kwestia indywidualna. Przy pasożytach nigdy nie jest identycznie. Choc u naszych
      dzieci jest prawie identycznie.
      To niesamowite. Po 2,5 roku na forum "trafiasz" jako druga z tak ciężkim objawem
      "neurologicznym" jak moje dziecko. No niesamowite.
      • babsee Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 08.11.07, 12:26
        Sigvaris,znalam Twoja histore ale dopiero dzis ją dokladnie
        przecytalam.Jestem w szoku...
        Wiesz,ja tez swoje przeszlam ale do pięt ci nie sięgam z negatywnymi
        doświadzeniami.
        I na innym forum, forumka lekarka pyta mnie:dlaczego tak bardzo nie
        lubie lekarzy?
        ano dobre pytanie....
        a nmajgorsze jest to,ze dotyczy to dziecka-malego,bezbronnego,nie
        majacego nawet szansy powiedziec, ze boli, ze swędzi..az mnie ciarki
        przechodza jak sobie pomysle co te nasze dzieciątka musza czuć.
        • sigvaris Re: Do postu z 2005 roku i Babsee 08.11.07, 23:03
          O tym co się wtedy działo.. Nie wiem, czy kiedykolwiek zdobędę się na siły, żeby
          to opisać. Ten post to jedynie ślad tego, co było.

          Mogę dopisać wnioski:
          1. Dziecko do 3 r. życia nie ma na tyle rozwiniętego systemu nerwowego, żeby
          przekazać sobie "przyjemność z okolic narządów płciowych" do mózgu. Tyle
          ustaliłam dzięki Wspaniałej Pani Psycholog, która powołała międzynarodowe
          konsylium lekarskie "nad moim dzieckiem". Orzeczono JEDNOZNACZNIE: onanizmu w
          tym wieku nie ma (onanizm niemowlęcy).
          Powołani specjaliści to lekarze: neurolodzy, neurochirurdzy, pediatrzy,
          neonantolodzy, psychiatrzy. W tej grupie nie było lekarza z Polski. Fundacja
          Pani Psycholog posiłkowała się tylko specjalistami z EU, Ameryki Płn.

          2. Niemowlęta nie są w stanie podrapać się tam, gdzie je swędzi. Ich układ
          nerwowy (jeszcze nie rozwinięty) nawet nie jest w stanie pokierować ich
          rączkami. Niektóre dzieci radzą sobie ze świądem jak potrafią. Jedne zaciskają
          nóżki, inne jak trafią targają się za przyrodzenie, inne jeszcze są
          nadpobudliwe, inne nie śpią, inne targają się za uszy, inne drapią się po twarzy
          i okolicach. Inne poza wszystkim mają inne objawy niż świąd, bo to tez typowe
          przy pasożytach. Stąd mamy: "alergie", nietolerancje, zaparcia i całą plejadę.
          Czasami te objawy są łączne (w dowolnej konfiguracji, np świąd + zaparcia,
          czasami świąd + biegunki, czasami zaledwie kolki i czkawki, czasami niechęć do
          jedzenia + anemia, czasami pożerające wszystko, ale cierpiące na inne objawy),
          czasami dzieci mają tylko pojedyńcze objawy. Tu konfiguracji może być.. WOW!

          3. Po ustaleniu, że ok. 10-20 -ścioro dzieci z samego tylko CZD wychodzi z
          rozpoznaniem "onanizm niemowlęcy" ROCZNIE... Postanowiłam o tym pisać. O
          pasożytach, o świądzie, o objawach.. Mimo, że temat ten jest wstydliwy i w sumie
          "niemodny". Postanowiłam, bo wyciągnęłam dziecko i z "onanizmu
          wczesnoniemowlęcego" i z "alergii" i z "anemii" i "padaczki" i z "porażenia"
          i... i ... i...

          Może komuś się przyda.
          Ja wyszłam z piekła.
          I to jest coś, co sądzę powinnam oddać. To jest taki mój sposób na spłatę długu
          za zdrowie moich dzieci. Mój, czyli sigvaris.

          Jestem zdumiona tym postem. Jeszcze nikt tak nie pisał, tak w sensie
          podobieństwa naszej drogi przez piekło. Dlatego aż tak tu dużo moich wynurzeń.
      • raczek789 Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 08.11.07, 20:05
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam załączony wątek i jak
        będę miała chwilę, to przejrzę też inne Twoje posty. Rzeczywiście
        sytuacja bardzo podobna... Dodam, że my też chodzimy na
        rehabilitację (WNM) i jeżeli córeczka coś złapała, to wg mnie tylko
        tam.
        Mamy chyba to szczęście w nieszczęściu, że nasza córeczka mimo tego,
        że bardzo mało je, jest zadziwiająco silna. Nie choruje, nie
        przeziębia się, nigdy nie miała pleśniawek. Do tego wypróżnia się
        regularnie, czasami ma lekkie zaparcia, ale nie robi zielonych kup
        ze śluzem. Raz tylko zdarzyło się, że na wargach sromowych
        wyskoczyła jej jakaś podejrzana wysypka, z którą nawet Sudocrem nie
        poradził sobie. Wtedy lekarka przepisała małej Clotrimazol, który od
        razu pomógł.
        Jestem jednak pewna, że coś jest z nią nie tak. I że nie jest to ani
        padaczka ani onanizm. Biorę pod uwagę pasożyty, grzyby, może jakieś
        zakażenie układu moczowego... Najgorzej jest, gdy widzę, że córeczka
        się męczy i nie wiem jak jej pomóc...
        Już nie mogę się doczekać wyników posiewów.

        A swoją drogą, to teraz cieszę się, że nie zgodziłam się na leczenie
        padaczki. W szpitalu była tak duża presja na rozpoczęcie kuracji
        (która trwa 3 lata i nie można jej od tak sobie przerwać), że była
        to chyba najtrudniejsza decyzja w moim życiu.
        • sigvaris Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 08.11.07, 21:32
          Badania w kierunku pasożytów - NIE nazywają się posiewami.
          Tu masz info o jakie badania chodzi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025162

          Nie licz, ze zrobisz je w przypadkowym labie. Ćwiczymy to z dziewczynami z całej
          Polski. Wnioski są beznadziejne. Wszystko masz opisane w tym linku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=53999696

          Tu małe info dodatkowe. Clotrimazol jest lekiem przeciwgrzybiczym. I nie ma
          żadnych innych leczniczych właściwości. Wysypka na wargach sromowych mogła się
          wziąć z grzybicy przewodu (wniosek jest jeden, bo ULECZYŁAŚ ją Clotrimazolem)
          pokarmowego... Bo przecież jak inaczej? Dziecko jest czyste, kąpane,
          pielęgnowane? Tak? Może byc to więc jedna droga zarażenia grzybem sromu- odbyt,
          który jest końcówką przewodu pokarmowego... Grzybica przewodu pokarmowego może
          mieć kilka powodów:
          - zła dieta, przy takich maluchach raczej objawia sie skórnie.. A Ty piszesz, że
          dziecko nie ma żadnej "alergii" lub alergii
          - metale ciężkie (mogła je dostać np. od Ciebie w ciąży, choćby z amalgamatów w
          zębach)
          - pasożyty typu lamblia, robaki.
          To trzy podstawowe, najczęstsze.

          Zobacz, to potwierdza co piszę Ci od samego początku. Nigdy nie jest tak samo. U
          nas grzyby wywaliło w jednym końcu przewodu pokarmowego (pleśniawki w buzi), u
          Was bliżej drugiego końca przewodu pokarmowego (odbyt) - czyli na wargach
          sromowych. Może więc być podobnie, ale nie tak samo. Choc nasze córki powiem
          szczerze mają "prawie identyczne" objawy - jak na taką skalę, która jest
          możliwa przy pasożytach. Uwierz mi.


          Objawy nie zawsze muszą być te same. One mogą być podobne. Po 2,5 roku na forum,
          po wielu opracowaniach, kilku książkach wiem, że będzie u każdego niemalże inaczej.
          Czyli u jednego śluz, biegunki - u drugiego zaparcia
          - u jednego depresja - u drugiego "ADHD"
          Tu masz info i opis tego co udało mi się zebrac do kupy z książek medycznych i
          trochę już wtedy z obserwacji :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
          A co do tego jak najlepiej leczyć lamblie, o pewnym bezpieczeństwie uprzedniego
          odrobaczania masz tutaj (tym razem to opinia lekarza nie moja):
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=32948235&v=2&s=0
          A co do diety, która już może ulżyć dziecku (nie ważne czy Twojej - bo trochę
          nawet karmisz, czy dziecka) masz wszystko tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025205
          I ten link potraktuj poważnie. Warto. Poza wszystkim to bardzo zdrowe zalecenia.
          Dodam, że wszystkie wątki (które Ci wkleiłam) zostały uznane za cenne na tym
          forum i są w najczęściej zadawanych pytaniach tego forum, którą możesz znaleźć
          pod niebieskim podświetleniem na górze tego forum: "odpowiedzi poszukaj tutaj".



    • raczek789 Escherichia coli 09.11.07, 11:20
      Bardzo dziękuję za pomoc i wszystkie rady.
      Odebrałam pierwsze wyniki - w badaniu ogólnym kału wyszedł
      Enteropatogenny szczep Escherichia coli O44 (szczep EBSL ujemny,
      oporny na Ampicylinę, wrażliwy na Trimetoprin/sulfametoksazol oraz
      Furazolidon).
      W posiewie obecne były jeszcze pałeczki Escherichia coli - szczep
      fizjologiczny oraz Klebsiella oxytoca, Enterobacter cloacae.
      W 2 badaniach na pasożyty nic nie znaleziono.
      Za 3 godziny mam wizytę u pediatry (która też stwierdziła u córeczki
      onanizm)- pewnie przepisze antybiotyk. Mam nadzieję, że tym razem
      będzie w stanie nam pomóc.
      Już nie wiem, czy mam szukać jeszcze pasożytów, czy skupić się na
      walce z coli. Badania na lambie nie robiliśmy. Co radzicie? Zbierać
      jeszcze posiewy? I czy ewentualna kuracja antybiotykiem nie wpłynie
      na nie?
      • babsee Re: Escherichia coli 09.11.07, 12:50
        Nie wiesz?serio pytasz?
        jak to :nie wiesz.Nie rozumiem.Dostalas tu ewidentne
        wskazówki.Idziesz z wynikami do lekarki, ktore postawila juz raz
        błędna diagnoze.Wybacz,ale nie rozumiem Cie.
        Na 99% dostaniecie antybiotyk.Jesli dzieciątko ma grzyba, ktory
        czesto towarzyszy pasożytom, to tylko je namnorzysz-bedzie ich
        jeszcze wiecej i problemy sie powiększą.Wiesz,jak trudno jest
        dziecko wyciągnąć z grzybicy???wiesz ile matek wlaczy z ta chorobą
        bezskutecznie?jak restrykcyja dieta jest tu potrzebna?jak bardzo
        grzyb niszczy jelita?jest doskonalym przedpolem wlasnie dla
        alergii.Moje dziecko nie mialo uczulenia na nic-po grzybicy maial-
        alergie na mleko,gluten,seler, cytrusy i kazde jajka(nawet
        przepiorcze.
        Pobierz, probki kalu i daj do dobrego labu.DOBREGO!nie kumam tego,al
        laby nie oznaczają owsików czasem nawet jak te łaża po kupie i widać
        je żywym okiem.
        Antybiotyk oslabi Twoje dziecko tak;ze rozszaleje sie grzybica a
        pasozyty jesli sa, beda mialy dopiero pole do popisu.
        • raczek789 Re: Escherichia coli 09.11.07, 13:03
          Niestety serio pytałam, bo pierwszy raz mam do czynienia z E. coli.
          Nie wiem jak wygląda kuracja (domyślam się, że antybiotykami) i
          jakie są jej konsekwencje. A ta lekarka to jedyna osoba, do której
          mogę pójść jeszcze dzisiaj.
          Poczytałam sobie trochę o coli i jak zobaczyłam hasła posocznaca,
          sepsa, to mnie ciarki przechodzą. Czy mam wstrzymywać się z
          ewentualną kuracją antybiotykami i patrzeć jak mała się męczy do
          czasu aż zrobię dalsze badania? (w badaniach, któych wyniki dziś
          odebrałam żadne drożdżaki nie wyszły)
          Zobaczę, co powie ta lekarka. Nie omieszkam zapytać o grzyby.
          Poza tym nie mam pojęcia, co się leczy najpierw (czy może
          jednocześnie) - bakterie, czy ewentualne pasożyty i grzyby??? Nie
          wiem, co zrobię. Ale muszę z jakimś "fachowcem" o tym porozmawiać.
          • dziunia_f Re: Escherichia coli 09.11.07, 13:17
            Te bakterie moga byc przyczyna problemow Twojej coreczki. Stad bolesnosc, swiad
            u Malutkiej. Dobrze, ze zostal wykonany antybiogram, wiadomo jaki lek zadziala
            na te bakterie, wiec wiadomo czym i z czym walczyc. Druga sprawa, ze moze
            nalezaloby wykonac badania dotyczace ukladu moczowego, moze coreczka ma np
            wrodzony refluks i sklonnosc do zakazen ukl moczowego. Badania na pasozyty
            rowniez wykonaj tak jak radzila Tobie Sigvaris.
            • raczek789 Re: Escherichia coli 09.11.07, 13:24
              Córeczka miała robione USG jamy brzusznej i na jego podstawie
              refluks wykluczono. Odebrałam wyniki dwóch badań pasożytów, w tym
              owsików (niestety bez lambii) - nic nie znaleziono.
              Gubię się w tym wszystkim, dlatego proszę o rady i jednocześnie o
              wyrozumiałość, bo wiadomo, że chcę dla małej jak najlepiej, a
              niestety wiedzy mi brakuje i czasami mogę coś głupiego napisać...
              • kerstink Re: Escherichia coli 09.11.07, 13:39
                Jasne przeciez, ze mozesz nie wiedziec. Lepiej szukac dalej niz siedziec i plakac.

                Dla mnie nie do konca jest jasne, czy E.coli moze byc przyczyna dolegliwosci,
                czy raczej jednym z objawow. U nas nie bylo E.coli, natomiast Gronkowca ma kazdy
                z mojej rodzinki, a on jest nastepstwem grzyba.
                Moze Dziunia sie wypowie, jak to jest w przypadku E.coli.

                Zrob badanie kalu w dobrym labie.
              • dziunia_f Re: Escherichia coli 09.11.07, 13:40
                USG nie zawsze "wychwyci" wade, wg mnie dobrze byloby, gdyby coreczce zlecone
                zostaly bardziej szczegolowe badania w tym kierunku.
                Zbadaj kal coreczki pod katem lamblii. To proste i nieinwazyjne badanie. Zrob to
                w dobrym i polecanym laboratorium. Takie badanie moze rzucic zupelnie nowe
                swiatlo na problemy Corci.
                I nie wahaj sie dzielic sie swymi watpilwosciami tu na forum, prawie kazdy tutaj
                kiedys zaczynal, pytal, szukal odpowiedzi.....
            • kerstink Dziunia ! 09.11.07, 13:34
              Jestes znowu, to dobrze. Sciskam.
              • dziunia_f Re: Dziunia ! 09.11.07, 13:45
                Dzieki KochanasmileOstatnio troche z czasem lepiej stoje, wiec zagladam tu do Was.
                Tez sciskamsmile
      • dziunia_f Re: sprostowanie 09.11.07, 15:09
        Niedopatrzenie moje, przepraszam. Przeczytalam (akurat w tematyce zakazen ukladu
        moczowego siedzialam, stad sigestia pewnie), ze E.coli wyizolowana byla z moczu
        a nie kalu. Wiec refluks nie musi byc dobrym tropem, za zamieszanie przepraszam.
        Jesli chodzi o badanie kalu natomiast- widac, ze flora bakteryjna jest zaburzona
        na korzysc tych "zlych" bakterii. Tak jak Sigvaris pisala, to moze byc sprawa
        wtorna. Skutek a nie przyczyna. Wiec wg mnie pierwszym krokiem jaki teraz
        powinnas zrobic jest zbadanie kalu pod katem lamblii. Koniecznie.
    • sigvaris Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 09.11.07, 14:11
      Bakterie są wtórne do innych problemów. One są, bo jest sprzyjające dla nich
      środowisko. A często tym środowiskiem są pasożyty.

      Musisz wiedzieć, że jeśli teraz podasz córce antybiotyki odsuniesz możliwość
      przebadania jej w kierunku pasożytów. Po zaprzestaniu antybiotyków będziesz
      musiała odczekać dalsze 3 tygodnie. Inaczej te badania NIE wyjdą.
      Radzę Ci dodiagnozować dziecko.
      Jak tylko zbierzesz kał do badań (masz w podanym wyżej linku) zawsze możesz
      podać antybiotyk, ale to musisz rozważyć sama.


      Lekarzowi, który nie wie o tym, że dziecko NIE może mieć rozpoznanego onanizmu w
      wieku poniżej 3 lat - ja już nigdy nie zaufam.
    • babsee Re: Potrzebuję porady (onanizm niemowlęcy) 09.11.07, 14:48
      Najpierw musisz wykonaca całą diagnostyke.Jesli podejmiesz juz dzis
      leczenie antybiotykiem to na czas leczenia i jakies 3-6 tygodni po
      leczeniu bedziesz miala zafalszowane wyniki.
      Drożdzaki nie wyjda w posiewie chyba ze jest ich jakas chora ilosc.
      Musisz zrobic na grzybice osobne badanie:badanie kykologiczne
      kału,inaczej posiew w kierudnku grzybów i plesni.
      To ze jest grzyb-to pewne,nie wiedoamo tylko w jakiej ilości.Jesli
      jest on np. na pochwie to jak sama pewnie wiesz-grzybica wywyłuje
      okropny świąd.
      Badania na robale zrobic w dobrym labie.I nie wiem jak z tym
      refluksem-nie znam sie.
      Dopiero mając wszystkie wyniki-zdecydowac sie do jakiego specjalisty
      idziesz najpierw a potem zacząc leczenie.
      Nie chcialam Cie urazic.Ale ja emocjonalnie podchodze do leczenia smile
    • raczek789 Po wizycie u lekarza 09.11.07, 15:10
      Na szybko dzielę się informacjami, które uzyskałam. Lekarka mnie
      zaskoczyła: nie przepisała antybiotyku!!! Powiedziała, że skoro mała
      nie gorączkuje i nie ma biegunki, to nie leczy się tego
      antybiotykami, bo wybiją one wszystko, nie tylko E. coli.
      Ale potem zadawałam jej różne pytania i powiedziała mniej więcej
      takie rzeczy:
      - jakieś drożdżaki każdy ma, skoro miała kiedyś wysypkę "grzybkową"
      a teraz w posiewie drożdzaki nie wyszły, to znaczy, że nie ma powodu
      do zmartwień i już córka grzybów nie ma
      - E. coli w kale nie świadczy o zakażeniu układu moczowego.
      Zakażenia układu moczowego wg niej nie ma, bo mała nie gorączkuje
      (ale dała nam skierowanie na badanie ogólne i posiew moczu)
      - E. coli wg niej nie jest przyczyną swędzenia
      I generalnie jeszcze nie jest do końca przekonana, że to nie onanizm
      (chociaż skoro zaczęła dawać skierowania, to znaczy, że nie jest już
      tego taka pewna)
      Nie odnoszę się do tego, bo we wcześniejszych postach już trochę
      napisałyście na ten temat wink

      W związku z tym mamy dawać córce przez 10 dni probiotyk Lacido Baby
      i potem za 2-3 tygodnie powtórzyć posiew kału.
      W takim razie ja w tym czasie zbieram próbki na grzyby, pasożyty i
      lamblie. Chyba przy tym probiotyku mogę robić badania?

      I bardzo Wam dziękuję za wszystkie rady!!! Zaczęłam widzieć
      światełko w tunelu.
      • luty71 Re: Po wizycie u lekarza 10.11.07, 00:08
        Próbki kału pozbieraj zanim podasz probiotyk - "dobre bakterie" mogą
        sfałszować wyniki - zwlaszcza badania w kierunku grzybów.

        Fajnie, że trafiłas na nasze forum - to kopalnia informacji, a jakie
        wsparciesmile)))) Pozdawiam
    • raczek789 Prośba o namiary na dobrego lekarza 12.11.07, 14:08
      Czy macie może namiary na jakiegoś dobrego lekarza, który mógłby nam
      pomóc? Dzwoniłam do Vega Medica, nie przyjmują na razie zapisów do
      dr Mikołajewicz, dopiero w grudniu będzie można się zapisac na
      styczeń sad
      Z góry dziękuję!
    • raczek789 Wyniki - Lamblia +, Candida ++ 20.11.07, 18:18
      Mam już wyniki od dr Kamirskiej - w jednej próbce wyszły śladowe
      ilości cyst lamblii (ale wyszły), poza tym średnio liczna Candida.
      W poniedziałek idziemy na wizytę do dr Kalwajt. Mam nadzieję, że nam
      pomoże...
      Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka