100ewa
14.11.07, 11:40
Nasz historia jest dosyć długa a zaczęła się od nie ustępującej
żółtaczki. Mała gdy miała m-c trafiła ponownie do szpitala z
bilirubina 16,5 po tygodniowym naświetlaniu wszystko minęło ale
dostała uczulenia na buźce, na które lekarz przepisał oxycort a.
Bardzo ładnie się to wygoiło ale pojawiły się zaczerwienienia pod
paszkami i na szyi oraz sucha skóra pomimo kąpieli w oilatum.
Zaczerwienienia smarowałam linomagiem,bephantenem ale nic nie
pomagało. Dermatolog przepisał maści
1.(1tubka tormentiolu, 1/4 hydrokortisonu i 1/2 clotrimazolu)
2.hydrokortizon 0,1 euceryna 100,0 i ac.borici 3%
3. kąpiel w owsiance
4.eurycyna na buźkę
Niestety to nam też nie pomaga.
W dodatku mamy wynik z wymazu z odbytu zrobiony podczas pobytu w
szpitalu, że stwiedza się enteropatogenny szczep escherischa coli c-
025 esbl. Gdy zrobiłam prywatnie kał na posiew to nie stwierdono
pałeczek z rodzaju Salmonella i Shigella. Natomiast w sanepidzie
wychodzi nam raz że wyhodowano pałeczki Salmonella z grupy D typ
enteritidis, raz że nie dziecko nie otrzymywało żadnego leku w tym
kierunku.Mała jest karmiona cały czas piersią i robi 1-2 kupki
dziennie. Poradźcie co zastosować żeby to wyleczyć.