1bozka
05.03.08, 14:54
Mam prośbę czy mogłabyś spojrzeć na historie mojej córki i może
twoje "świeże spojrzenie" na sprawę zauważy coś czego ja nie
dostrzegam.
Córka ma problemy ze snem od urodzenia. Prześpi się trochę w
pierwszej głebszej fazie snu a potem kręci, pojękuje, teraz (ma 2
latka) siada, często krzyczy.
Po urodzeniu dostawała antybiotyk (agumentin) przez 12 dni bo
wychodował sie paciorkowiec.Lekarze najpierw zrzucali wszystko na
kolki, późnie ząbki itd.Mi to nie dawało spokoju i za rada koleżanki
z pracy zrobiłam badania kału i wyszły lamblie i candidy u małej i u
mnie i męża.Wyprosiłam u pediatry leki na robaki, później walczyłam
z lambliami (nie pamiętam już leków na robale chyba pyranletum na
lamblie furozalidol?)My tez z mężem łykaliśmy leki.Przez jakis czas
było jakby troszkę lepiej ale mało to udczułysmy bo chyba nałożyło
sie w tym czasie tez ząbkowanie. Poddałam się i czekałam może
wyrośnie.No i nie wysrasta, kurcze ile mozna patrzec jak ten
dzieciak sie meczy, więc wruciłam do tematu i pojechałam na
biorezonans do al medu. Tam wyszły lamble, candidy i helicobacter
pylori. Dostałyśmy ziółka chińskie na robaki, poźniej jest mowa o
vermoxie i dieta bez cukru, mleka, pszennych itd. (staram sie z tą
dieta ale nie do końca nam to wychodzi). Dałam jej te ziółka i
robiła po nich dużo kupek ale całkiem normalnych, brzuszek jej spadł
(zapomniałam dodać że miała troszke duży taki jak etiopczyk mały
chodź wydaje mi się, że dużo więcej niż jej rówieśnicy nie jadła),
nastepnego dnia już sie stolce unormowały. Brała to przez 3 dni.
W miedzyczasie udało mi sie zapisac na wizyte do dr. Mikołajewicz na
połowę kwietnia. Nie wiem co dalej robić. Boje sie zaczynać leczyć
ja na lamblie,bo po pierwsze nie wiem czy trzeba, po drugie
wolałabym zrobić to po konsultacji z Mikołajewicz no i nie wiem czy
to nie jest na tle nerwowym bo coś takiego też usłyszałam (ten
helicobacter podobno może być wywolany stresem), ja jestem nerwowa i
mimo tego że sie staram być spokojna to dziecko pewnie wyczuwało
napięcie (szpital po porodzie 3 tygodnie, potem te problemy ze snem
malutkiej). Co o tym wszystkim sądzisz?