semi23
19.03.08, 08:03
Od dluzszeego czasu nurtuje mnie jedna kwestia odnosnie lamblii.u
mojego syna obenie 6-cio latka kiedy mial 9 m-cy wykryto w kale
lamblie przy okazji pobytu w szpitalu bo zlapal rotawirusa.leczony
byl furazolidonem (jedna kuracja).po leczeniu byla powtorka badania
z tym ze juz bylo to badanie z krwi ktore jak wiemy jest
niemaiarodajne no i wyszlo ze jest zdrowy.dodam rowniez ze nikt
wowczas nie wspomnial o odrobaczeniu calej rodziny.Obecnie moj syn
od ok poltora roku cierpi na nawracajace bole brzucha biegunki i ma
jeszcze szereg objawow ktore swiadczyc by mogly o pasozytach
(alergia).Jest pod opieka gastrologa dzieciecego od ok. roku w
badaniach wyszla candida+++ ktora jak doczytalam na forum lubi sie z
lambliami.bylo tez po jednorazowym badaniu na gliste i badanie na
lamblie ale z krwii wyszlo- ok.leczylismy ta candide flumyconem
przez 6 tyg i od prawie roku wlasciwie dieta na grzyba ale bole
brzucha sie pojawiaja co jakis czas i kupy tez nieraz nieladne.Moje
pytanie jest takie:czy te lamblie mogly byc w organizmie mojego
dziecka jeszcze od okresu niemowlectwa?czy mogly byc wlasciewie
przez 4 lata niezauwazone?bez zadnych objawow?