Dodaj do ulubionych

MMR/priorix a alergia

26.03.08, 16:57
Pomocy,
moja alergiczka ma być szczepiona już niedługo na odrę/różyczkę/świnkę.

Czy to szczepienie wpłynęło w jakiś sposób na Waszych alergików?

Czy to prawda, że może nasilić objawy alergii i spowodować marsz? Lekarze
mówią mi, że nie i żebym szczepiła, ale wolę się jednak upewnić.
Obserwuj wątek
    • avanitta Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 17:10
      Ja nie zauważyłam drastycznej zmiany po tej szczepionce ale z tego co piszą
      dziewczyny na forum to jest to całkiem możliwe. Wirus odry uszkadza jelita i
      stają się bardziej przepuszczalne.
      • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 06:25
        chcialabym wiedziec dziewczyny czy wy w ogole szczepicie wasze
        dzieci na jakies choroby czy tylko do mmr jestescie tak na nie?
        • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 06:25
          moni-ka7 napisała:

          > chcialabym wiedziec dziewczyny czy wy w ogole szczepicie wasze
          > dzieci na jakies choroby czy tylko do mmr jestescie tak na nie?
    • kropka262 Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 19:02
      Ja odradzam i gdybym mogla cofnac czas nie zaszczepilabym synka.
      Internistka wyslala nas do szpitala na konsultacje czy szczepic i
      tam pani dr Badacz(Krakow) zadecydowala ze jak najbardziej tak i ona
      zadnych przeciwskazan nie widzi. A dziecko bylo cale bordowe i do
      reki dostala ze jest uczulony na jajka. W kazdym razie po
      szczepieniu nastapilo pogorszenie tzn. wysypka wystapila w miejscu
      gdzie jej od urodzenia nie mial - na twarzy, szyji i pod wlosami.
      Reakacja nie byla od razu ale tak po tygodniu od szczepienia, ale
      tak podobno dziala ta szczepionka. I niestety do tej pory czyli juz
      prawie pol roku nie mozemy zlikwidowac zmian na szyji i pod wlosami
      (pomimo ze polepszylo sie cale cialo od 1,5 miesiaca). Alergolog u
      ktorego bylismy po szczepieniu, stwierdzil ze nie powinien byl byc
      maly szczepiony ta szczepionka, ale to bylo juz po fakcie.
      Odradzam, u nas pogorszylo.
    • jagandra Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 19:26
      U mojej córki ta szczepionka obniżyła odporność, przez kolejne 4 miesiące dużo chorowała.
    • brises73 Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 20:45
      Mojego maluszka nie szczepiłam jeszcze ale znajoma zaszczepiła [alergika] i też
      do dziś z infekcji wyjść nie mogą. Zaczęło się tydzień po szczepieniu
      obustronnym zapaleniem uszu - lekarka wezwana do domu powiedziała, że to częsta
      reakcja poszczepienna u alergików - niestety zakończyło się zapaleniem oskrzeli
      oraz pobytem w szpitalu. Mają zakaz szczepień do ukończenia 2 roku życia.
      Koleżanka bardzo żałuje.
      • eda.wilczus Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 22:23
        mnie lekarka powiedziała ,że za 4 tygodnie mam przyjść z synkiem na
        to szczepienie ( wspomniana dr Badacz smile ... będę odwelekać ile
        się da ... synek ma teraz 18 m-cy ... na razie kurujemy się o
        ostanim szczepieniu (tripax czy coś ) z mega pogorszenia AZS uncertain
        • brunetka75c Re: MMR/priorix a alergia 26.03.08, 22:54
          dziewczyny nawet 3 latek może mieć powikłania po MMR2 więc radzę
          wziąśc sie w garsc i odwlekać na podstawie podejrzenia uczulenia na
          adjuwanty (składniki pomocnicze ) niech udowodnią ,że formalina ,czy
          etylortęć lub siarczan neomecyny jest zdrowy to wtedy zaszczepimy,
          ale panią doktor( tak na próbę) jak po roku nie będzie sr.. w
          pampersa to może... dojdziemy do wniosku ,że stanowi wyjątek od
          reguły
          • mamciulka-nikulka Re: MMR/priorix a alergia 27.03.08, 11:55
            Ja własnie czekam na wyniki badań z włosów obciążenia metalami ciężkimi, jeśli
            będą poprzekraczane normy to będzie jeden z argumentów, że dziecko nie radzi
            sobie z usuwaniem toksyn z organizmu. Po drugie ma silną alergię na jajka, ale
            na to pani w punkcie szczepień powiedziała, że takie dzieci są szczepione na
            Kościuszki (mieszkamy w Wawie) i dostają coś przed szczepieniem na odczulenie
            (jak dla mnie pewnie coś na złagodzenie reakcji) - ale i tak się nie zgodzę NA
            PEWNO. Specjalnie jeszcze ostatnio wypytywałam w rodzinie starszyznę czy
            chorowali na odrę i inne i wszyscy zapytani przechorowali odrę, ospę i większość
            koklusz, świnkę i różyczkę, szkarlatynę - no i kurde zdrowi ludzie.
            • mamciulka-nikulka Re: MMR/priorix a alergia 27.03.08, 12:04
              A w ogóle to w naszym kraju niestety nie dbają o dzieci, bo ja dopiero jak się
              przepisałam do lepszej przychodni (czytaj: lepiej gospodarującej finansowo) to
              się dowiedziałam, że jak mój syn miał problemy neurologiczne, które się nasilały
              po szczepieniach to dla takich dzieci są bezpłatne oczyszczone szczepionki
              acelularne zamiast tych standardowych. Wystarczyło tylko info od pediatry, że
              się należy i zaświadczenie od neurologa.
              Krew człowieka zalewa...
              • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 27.03.08, 16:34
                a widzialas kiedys jak wyglada dziecko z azs chorujace na ospe?nie
                zycze najgorszemu wrogowi.chcialabys aby twoje dziecko przechodzilo
                odre swinke rozyczke i koklusz ,nie mowiac juz o np.tezcu ktory jest
                smiertelny.widzialam w przychodni a raczej slyszalam bo dziecko bylo
                w izolatce kaszel towarzyszacy kokluszowi.to jest cos co doroslego
                zwala z nog a co dopiero malenkie dziecko,ktoremu oczy wychodza z
                orbit.oczywiscie zostalo odrazu przewiezione do szpitala ale ile to
                malenstwo sie nacierpialo.jasne ze swinke rozyczke i odre mozna
                przezyc i byc zdrowym ale po co ?ja tez w czerwcu bede miala dylemat
                szczepic czy nie na mmr.syn tez jest alergikiem wiec nie powiem ze
                sie nie boje.zadna szczepionka nie jest idealna tak samo jak
                wszystkie leki maja skutki uboczne no moze z wyjatkiem
                homeopati.wiec co mamy ich nie zarzywac gdy jestesmy chozy?moja
                mama tez bala sie mnie zaszczepic na rozyczke ,wtedy to byla
                nowosc.zaszczepilam sie przed ciaza bo ginekolog zlapal sie za glowe
                ze nie chorowalam i nie bylam szczepiona.moja corka ma 9 lat i
                alergie jak sie patrzy i za soba dwie dawki mmr + ospe.ma sie dobrze
                i nie spotkalam alergologa ktory by nam to szczepienie odradzil.
                • halszka111 Re: MMR/priorix a alergia do moni-ka7 27.03.08, 17:53
                  A masz pewność że to dziecko, które widziałaś z kokluszem w przychodni nie było
                  szczepione? Najprawdopodobniej było... Szczepionki nie daja gwarancji
                  niezachorowania. A to że alergolodzy nic nie mówią o powikłaniach po mmr i
                  innych szczepionkach, to nie znaczy że ich nie ma i to niestety świadczy o ich
                  niedouczeniu. Mój pediatra, który jest zwolennikiem szczepionek, sam przyznał,
                  że ta szczepionka może nieźle namieszać, gdy powiedziałam, że nie chcę na to
                  szczepić.
                • mamciulka-nikulka Re: MMR/priorix a alergia 27.03.08, 18:17
                  moni-ka7 napisała:
                  chcialabys aby twoje dziecko przechodzilo
                  > odre swinke rozyczke i koklusz ,nie mowiac juz o np.tezcu ktory jest
                  > smiertelny.
                  masz na myśli, że jak nie zaszczepię dziecka mmr to zachoruje na te wszystkie
                  choroby śmiertelne??? Widzisz ja się nie boję, że moje dziecko mogłoby
                  zachorować na świnkę czy różyczkę, odry trochę się boję, ale to tylko ze względu
                  na to, że lekarze dzisiaj mają kiepskie doświadczenie w diagnozowaniu chorób
                  zakaźnych - zanim wirus odry da objawy skórne trochę już sobie pobuszuje w
                  organizmie. Ale podejmuję świadomie to ryzyko, bo fakt nie zaszczepienia nie
                  musi od razu oznaczać, że moje dziecko za raz zachoruje. A samo przebycie
                  choroby nie jest wyrocznią kalectwa czy śmierci.

                  zadna szczepionka nie jest idealna tak samo jak
                  > wszystkie leki maja skutki uboczne no moze z wyjatkiem
                  > homeopati.wiec co mamy ich nie zarzywac gdy jestesmy chozy?
                  Ja staram się nie stosować silnych leków, a już na pewno nie antybiotyków -
                  kwestia wyboru tak samo jak ze szczepieniami.

                  zaszczepilam sie przed ciaza bo ginekolog zlapal sie za glowe
                  > ze nie chorowalam i nie bylam szczepiona
                  i tu jest właśnie sedno sprawy - da się przeżyć bez szczepienia a zaszczepić
                  wtedy kiedy jest konieczność. Taki system szczepień właśnie mi się marzy.
                • inna.basia Re: MMR/priorix a alergia 28.03.08, 11:09
                  > a widzialas kiedys jak wyglada dziecko z azs chorujace na ospe?nie
                  > zycze najgorszemu wrogowi.

                  Widziałam. Moja młodsza córka z silnym azs przeszła ospę łagodnie a starsza, z
                  dużo mniejszymi zmianami przechodziła ciężko. Nie ma reguły.

                  Na krztusiec czyli koklusz dzieci zapadają mimo szczepień. Co gorsze
                  (prawdopodobnie przez masowe szczepienia) lekarze mają problem z rozpoznaniem
                  chorób zakaźnych, bo wydaje im się, że to nie może być to... Koklusz też można
                  przechodzić lżej lub ciężej, a osoby nieszczepione wcale nie muszą zachorować
                  nawet jak chory na nich nakaszle (ktoś tu kiedyś opisywał taką sytuację).

                  Łagodniejszy przebieg choroby w razie zarażenia pomimo szczepienia to też
                  wątpliwy argument (moja mama przeszła ospę, a potem dwa razy półpaśca, ten drugi
                  półpasiec był zdecydowanie najcięższy, choć w zasadzie to nielogiczne, bo ukł.
                  odpornościowy powinien sobie lepiej radzić z wirusem, z którym już się zetknął).

                  Z tą różyczką to fakt, że dobrze zaszczepić nastolatki. Ale włąśnie nastolatki,
                  a nie wszystkie dzieci w drugim roku życia.
                  Świnka u chłopców - owszem, nawet w drugim roku życia, jeśli dziecko nie chodzi
                  do przedszkola czy żłobka to może poczekać dłużej, ale znów - po co szczepić
                  dziewczynki?
                  I czemu kojarzyć odrę ze świnką i różyczką? Ta szczepionka ma fatalną opinię,
                  lekarze albo udają, że nie widzą problemu albo niechętnie przyznają, że ona jest
                  trefna. Ale prawo jest prawem, więc każą szczepić.

                  Żeby była jasność - nie namawiam, żeby nie szczepić. Wkurzam się tylko, że te
                  szczepienia są rutynowe (pielęgniarka o mało nie zaszczepiła mi starszej córki
                  żywą szczepionką polio choć wiedziała, że niedawno urodziłam dziecko, które
                  jeszcze nie było na polio zaszczepione - mogło dojść do zarażenia noworodka...).

                  Brak w systemie elastyczności, "trzeba i już", i nie jest ważne czy dziecko jest
                  zdrowe czy wręcz przeciwnie - wysypane, uczulone i nadreaktywne. Że ma AZS (a
                  zauważcie, że stan zapalny w organizmie jest przeciwwskazaniem do szczepienia -
                  przecież dzieci z azs z definicji ciągle mają stan zapalny w organizmie).

                  Za to jak trzeba dziecko zdiagnozować dokładniej to wypisanie skierowania na
                  głupie badanie krwi bywa problemem - bo po co? Próby wątrobowe u dziecka?
                  Lamblie u dziecka? Oszczędności i niedouczenie.

                  Ale skoro rodzice muszą diagnozować dziecko prywatnie, na własną rękę to może
                  powinni mieć coś więcej do powiedzenia w sprawie szczepień?
                  • brunetka75c Re: MMR/priorix a alergia 28.03.08, 18:51
                    Basiu oj, oj podziwiam super ,że ktoś taki jak Ty istnieje
                  • n17062000 Re: MMR/priorix a alergia 28.03.08, 19:47
                    Basia, a możesz napisać, które to szczepienie polio? tzn. bardzo
                    mnie to interesuje, jak to jest w kalendarzu szczepień. Niedługo
                    poraz drugi zostanę mamą i może tez będą chcieli moje starsze
                    dziecko szczepić czymś trefnym. starsza córka ma 3 ,5 roku.
                    • inna.basia Re: MMR/priorix a alergia 29.03.08, 14:32
                      Nie o polio napisałam, że jest trefna, tylko o MMR2. Wyjątkowo nieszczęsna
                      szczepionka. Priorix ma chyba lepsze notowania wśród rodziców.
                      No właśnie - jakie macie zdanie nt priorixu? Czy u kogoś spowodował pogorszenie
                      stanu skóry/zdrowia, z którego ciężko wyjść na prostą?

                      A z polio u nas wyszło niebezpiecznie dlatego, że starsza córka szła starym
                      kalendarzem i była szczepiona żywą szczepionką doustną, która dla osób
                      niezaszczepionych jest niebezpieczna, bo istnieje realne ryzyko zarażenia.
                      Młodszą córkę i syna szczepiono Imovaxem (martwa, w zastrzyku). Tą żywą już
                      wycofano z użycia, więc bez obaw.
                      Polio szczepi się jednocześnie z DiPerTe, tak przynajmniej szczepione były moje
                      dzieci.
                      • jagandra Priorix 30.03.08, 10:42
                        Moja córka była szczepiona Priorixem i potem właśnie chorowała przez 4 miesiące.
                        • onion75 Re: Priorix 30.03.08, 13:15
                          po szczepieniu priorixem nastapil u mojej corki bardo duzy spadek
                          odpornosci, nasilily sie dolegliwosci jelitowe, nietolerancja
                          pokarmowa - z dieta cofnela sie corka o jakis rok, bo przed
                          szczepieniem jadla juz wszystko, miala swietny apetyt a po
                          szczepieniu prawie odmowila jedzenia i picia), skora byla w stanie
                          oplakanym, wygladalo to jak liszaje (na nerkach placki srednicy
                          10cm, cale nogi, rece, okolice pach - chcialam zaznaczyc, ze do
                          czasu szczepienia moja corka wysypki alergiczne miala w bardzo
                          niewielkim stopniu, raczej na zasadzie pojedynczych zmian i to
                          bardzo rzadko). Na jelita pomogl po 4 miesiacach bezskutecznego
                          leczenia dopiero bactrim, ze skora walcze do tej pory, na szczescie
                          juz jest duzo lepiej.

                          odwlekalam szczepienie jak moglam, czekalam az corka bedzie w bardzo
                          dobrej formie (zawsze miala problemy z nietolerancja pokarmowa
                          wynikajaca z duzej przepuszczalnosci jelit), spodziewalam sie, ze
                          moze nie byc rozowo... szczepilam na poczatku grudnia, i do tej pory
                          jeszcze nie wyszla na prosta. strasznie obciazajaca jest ta
                          szczepionka... gdybym mogla cofnac czas jeszcze bym sie wstrzymala
                          ze szczepieniem (natomiast na pewno ponownie bym zaszczepila w
                          pewnym momencie, hmmm...moze przed pojsciem do przedszkola).
    • przeciwcialo Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 10:55
      Córka nie odczuła zadnych skutków ubocznch. Z alergii ładnie wyrosła.
      Dla niej było to szczepienie zalecane i było płatne.
      • csk2 Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 14:15
        Cieszę się, że nie jestem sama z takim dylematem. Synek na obecnie
        1,5 roku termin szczepienia - już odwlekanego wyznaczony na 7 maja.
        I chyba znowu będę odwlekać - najzwyczajniej w świecie nie przyjdę,
        choć wszyscy lekarze (i moja super pediatra - ta prywatna, bo ten
        mówiąc wprost konował w ośrodku ma chyba mniejsze pojęcie o alergii
        ode mnie, i alergolog raczej są za szczepieniem Priorixem). Jednym
        lekarzem, który był bardzo powściągliwy był lekarz pediatra, z
        wieloletnim doświadczeniem w pracy z maluchami w szpitalu zakaźnym.
        Trafiliśmy na niego przypadkowo. Sam jest tatą dwóch silnych
        alergiczek i dlatego jako nieliczny potraktował serio moje obawy.
        Powiedział,że też byłby ostrożny, tym bardziej, że dziecko po każdym
        szczepieniu Infanrixem (chyba nie przekręciłam nazwy) po tygodniu
        czasu zapadało na silną infekcję górnych dróg oddechowych (2 razy
        oskrzela), która oczywiście kończyła się antybiotykiem. Potem gnana
        niepokojem zrobiłam mu badania IgA - silny niedobór, w związku z tym
        zaburzenia odporności. Teraz chyba najpierw poczekam do czerwca i
        ponownie skontroluję poziom IGA, a wcześniej chyba udam się do
        Wojewódzkiej Poradni Szczepień - jesli ktokolwiek mnie tam przyjmie.
        Ten peditara powiedział,że w niektórych krajach zachodnich i USA
        daje się matce świadomy wybór,czy chce szczepić dziecko czy nie -
        szczególnie chodzi o odrę. On powiedział,że jest ona wyjątkowo
        aktywna w tej szczepionce, ale powikałania po niej też są silne.I
        bądź tu mądrym...
        • brunetka75c Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 16:30
          za nic na świecie nie zaszczepie syna ani priorixem ani MMR2 to śa
          buble xx wieku w priorixie jest siarczan neomycyny 25mg a jest
          udowodnione ,że jest to substancja silnie rakotwórcza, więc po co mi
          uodpornienie na odrę gdy pochowam syna jak dostanie białaczkę
          • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 30.03.08, 20:47
            a moglabys mi powiedziec gdzie mozna o tym poczytac?
            • mamciulka-nikulka Re: nieszczepienie a żłobek????? 30.03.08, 21:03
              Dziewczyny poradzcie mi, bo generalnie podjęłam decyzję, że nie zaszczepię synka
              mmr-em, ale zaczęłam się martwić, bo muszę dać synka do żłobka. Jak myślicie
              jakie jest realne prawdopodobieństwo, że synek mógłby chodząc do żłobka
              zachorować np. na odrę? Wiem, że nie mogę go zaszczepić tą szczepionką, bo on
              już ma ogromny problem z jelitkami (mocno nasiliło się po Hiberixie co dla
              lekarzy jest dziwne, bo to raczej "łagodna" szczepionka, a jednak, więc
              wyobrażam sobie co mogłoby się dziać po mmrze). Dodatkowo ma poważne problemy
              skórne (również tragiczne pogorszenie po Hiberixie). I co tu robić i czy wogóle
              go przyjmą do państwowego żłobka? Może ktoś coś wie?
              • halszka111 Re: nieszczepienie a żłobek????? 30.03.08, 21:33
                Ja posyłam dziecko do przedszkola w tym roku. Nie szczepię i się jakos nie boje
                o to ze zachoruje. No po prostu nie, tak samo jak się nie boje tego, ze dopadną
                go meningokoki albo inne pneumo. Zresztą w wymazie z gardła i nosa ma jakieś
                paskudne gronkowce i paciorkowce (na które swego czasu chciałam go szczepić
                autoszczepionką), a chorowity nie jest. Ale to jest moja decyzja. Nie chcę
                pogorszenia stanu skóry i jelit, bo na razie źle nie jest. U nas nie było co
                prawda wyraźnych reakcji i pogorszeń poszczepionkowych, ale ta szczepionka jest
                wyjątkowo paskudna i nie zamierzam ryzykować. A szczepienie i tak nie chroni do
                końca przed chorobą (wśród chorujących w statystykach jest chyba 1:1 albo jakoś
                tak jeśli chodzi o stosunek szczepionych do nieszczepionych), i to możesz wziąć
                pod uwagę przy podejmowaniu decyzji smile
                Nie słyszałam, żeby w Polsce sprawdzali szczepienia w żlobkach czy
                przedszkolach, choc kto wie?
                • mamciulka-nikulka Re: nieszczepienie a żłobek????? 30.03.08, 22:53
                  Halszka mój syn też nie był chorowity, wręcz jak na alergika uważałam, że jest
                  odporny, bo jak ktoś w domu chorował to on nie podłapywał. Ale wystarczyło, że
                  był 3 razy na spotkaniach adaptacyjnych w klubie malucha (około 6 maluchów) i
                  już 3 dnia gorączka, kaszel, katar - zapalenie gardła co się przerodziło w
                  zapalenie oskrzeli.
                  • halszka111 Re: nieszczepienie a żłobek????? 31.03.08, 15:27
                    No ale od czasu do czasu to dzieci chorują smile U nas tez była gorączka trzydniowa
                    i katar długi. A
    • kaska_b77 Re: MMR/priorix a alergia 31.03.08, 15:03
      Dziękuję Wam.

      Jakoś nie ma siły niczego napisać. Nie zgodzę się na szczepienie. Tylko serce mi
      się kraje, że to decyzja spowodowana kłopotami ze zdrowiem tylu dzieciaków.
      • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 31.03.08, 15:44
        ja bym na twoim miejscu nie mogla spac spokojnie.
        • halszka111 Re: MMR/priorix a alergia 31.03.08, 16:46
          ja nie szczepiłam i jakos moge spać spokojnie smile
          • moni-ka7 Re: MMR/priorix a alergia 31.03.08, 20:05
            i co nie martwisz sie ?a moglabys mi powiedziec jak lekarze reaguja
            na fakt ze sie odmawia zaszczepienia dziecka?a moze sami odradzaja?
            jak to u was bylo?
            • jagandra Re: MMR/priorix a alergia 31.03.08, 20:26
              Przecież jeszcze 5 lat temu ta szczepionka nie była obowiązkowa... I co? Słyszało się o wielu powikłaniach po śwince i różyczce? Jakoś nie. Sporadycznie oczywiście zdarzają się powikłania i trzeba mieć tego świadomość. Tyle że wtedy była szczepionka przeciw odrze, a teraz jest tylko ta potrójna.
            • halszka111 Re: MMR/priorix a alergia 01.04.08, 01:29
              Nie martwię się. Po prostu. Lekarz rodzinny przy ostatniej wizycie pytał, co ze
              szczepieniem (zalegamy juz rok, a bedzie dłużej smile ), powiedziałam że nie
              szczepię na razie bo nie chcę namieszać, a nie jest żle ze skórą, więc on mi
              przyznał tylko rację,że rzeczywiście, szczepienie mogłoby namieszać. On swego
              czasu nie odradził szczepienia mojej znajomej (teraz juz dorosłej osobie), która
              mial infekcję, i która prawie po tym szczepieniu odjechała, więc przypuszczam,
              że jest teraz ostrożny. Nalezy tez do tych, którzy szanują zdanie rodziców smile
            • the_michael Odmowa szczepień = 90% szans na kocioł w przychodn 01.04.08, 03:49
              U mnie nie było przyjemnie jak na poczatku zakomunikowałem , że nie przyjmę trzeciej dawki szczepionki na WZW-b. Poczytałem sobie , że poziom przeciwciał po 2 dawkach i tak jest wystarczająco duży. Ale te baby w przychodni tak zaczęly sie wywnętrzać, że później wymiękłem i jednak zaszczepiłem. Bo ta szczepionka akurat nie miała złych opini a ja bym ich nie przeforsował z tą ich wizją pewnej żółtaczki. Po prostu uznałem 3 dawke za niekonieczną , ale przez to stałem sie w przychodni wyklęty, bo nikt podobno od 27 lat istnienia przychodni nie odmówił przyjęcia szczepienia.

              Zadeklarowałem im już , że MMR i DPT sobie odpuszczam, bo spore ryzyko, relatywnie małe korzyści itd. W miare byłem w temacie, bo z miesiąc czytałem różne fora, rozmawiałem z ludźmi i przeczytałem książke "Sczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty" autorstwa Ian'a Sinclair'a. Polecam, lektura dość szokująca. Jakiś gość z innego forum zadał sobie trud weryfikacji informacji zawartych w książce i podobno pokrywają się z rzeczywistością. Ale czekam na więcej niezależnych potwierdzeń tych rewelacji, bo jeśli to wszystko jest prawda, to ta książka będzie biblią w rękach przeciwników szczepionek. Ale wracając do przychodni - jak mnie panie spytały czemu nie chce tamtych szczepionek, to pokazałem im tą książkę i wybrane wydruki z różnych forum internetowych. Nie chciały tego dotknąć. Później powiedziały mi , że to nakaz sanepidu , żeby przyjmować szczepienia z programu ochronnego. Gdzieś słyszałem , że nawet walą kary za odmowę, ale to już śmiech na sali, bo wg Karty Praw Pacjenta ( www.zdrowie.med.pl/opieka_medyczna/opieka_01.html ) "Pacjent ma prawo do: (...) niewyrażenia zgody na przeprowadzenie przez lekarza badania lub udzielenia mu innego świadczenia zdrowotnego - art. 32 ust. 1" - i to styka. Poza tym sprytny prawnik, może pokombinować i założyć im sprawe o wyłudzenie lub świadome narażenie na utratę zdrowia o ile dysponuje się dowodami powikłań. Za jakieś 3 tygodnie, rozmawiałem przy okazji jakiejś kontroli dzieciaka z jedną z tych pań i jak była sama to już przynajmniej wysłuchała mnie jakoś i wzięła te materiały. Pewnie przeczytała, bo to krótkie było i jakoś teraz z dystansem podchodzą do mnie, tzn grzecznie ale bez entuzjazmu. Wisi mi to, chociaż, troche się rozczarowałem, bo myślałem , że można z nimi podjąć dyskusję. Ale chyba taka np firma GlaxoshmithClane przeprała odpowiednim ludziom mózgi tak, żeby pokierowali całym tym cyrkiem w ten sposób, żeby do takich dyskusji dochodziło jak najrzadziej. Lekarki z przychodni odbywają szkolenia z zakresu szczepień, ale tam o wadach się nie mówi. A jak ktoś im próbuje uświadomić, że to nie takie złoto te szczepionki, to zachowują sie jakby im sie spierdział w gabinecie.

              Za niedługo musze sie wybrać do przychodni i im o tym przypomnieć ( o tym że odmiawiam szczepien), tym razem na piśmie, bo tak chce sanepid. To mi akurat pasuje, papieru przynajmniej nie przekrzyczą. Nie powiem , że nie mam pietra , za małą mam wiedzę medyczną, żeby być 100% pewien żeby nie szczepić, ale jak sie chce to można dużo na ten temat się dowiedzieć nie mając wykształcenia z zakresu medycyny. Taka wiedza wystarczy skalkulować ryzyko i stwierdzić np , że wynalazki takie jak MMR można odpuścić. Bardziej bym pietrał po zaszczepieniu kompletem tych dobrodziejstw.Ale wiadomo , każdy ma swoje zdanie. Homeopata też sugerował mi olewke. Szkoda, że nie ma gdzieś miejsca w sieci , gdzie możnaby wymieniać doświadczenia związane z nieszczepieniem dzieci, chyba że jest jakieś specjalne, znacie ?

              • jagandra Re: Odmowa szczepień = 90% szans na kocioł w przy 01.04.08, 08:46
                > Zadeklarowałem im już , że MMR i DPT sobie odpuszczam, bo spore ryzyko, relatywnie małe korzyści itd.

                A dlaczego DPT?

                Nie wiem, czy pamiętacie, była kiedyś taka historia, że jakiś świadek Jehowy nie zgodził się na operację czy transfuzję krwi u swojego dziecka. Ograniczono mu wtedy prawa rodzicielskie, żeby tę operację przeprowadzić. A wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby ktoś ograniczał prawa rodzicielskie za odmowę szczepienia.
              • brunetka75c Re: Odmowa szczepień = 90% szans na kocioł w przy 02.04.08, 06:49
                Panie MICHALE prosze, do mnie napisać dwa słowa priv.
                • patrice7 brunetka i co bylo dalej? 11.07.08, 11:12

              • 100smerfetka100 Re: Odmowa szczepień = 90% szans na kocioł w przy 06.04.08, 21:11
                forum.darzycia.pl/viewtopic.php?t=8110&sid=a823f397ce047ad760d28a12d6dca7dd
                , www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=4861 ,
                www.melhorn.de/Impfen/indexpolnisch.htm#3,
                nieszczepimy.l4.pl/index.php,
    • nadi25 Re: MMR/priorix a alergia 01.04.08, 22:39
      słuchajcie, a może spiszmy argumenty na taką rozmowę w przychodni/ pismo do
      sanepidu. ja też zwleka z mmr i póki co wcale nie zamierzam. gdzies na stronce
      dr Janusa i Słoneckiego padł argument religijny, że szczepionki są robione jakoś
      na żywych organizmach.... nie bardzo pamiętam...
      co tam napisac/ powiedziec, zeby choc jakiś czas móc przeczekać?
      • aggie8 Re: MMR/priorix a alergia 01.04.08, 23:20
        A już byłam o krok od zaszczepienia dziecka na te trzy choróbska (świnka, odra,
        różyczka) i znów mi namieszaliście smile)) Najchętniej nie szczepiłabym dziecka w
        ogóle, ale z drugiej strony boję się bo ma starszą siostrę, która chodzi do
        przedszkola...I co robić?
        • brunetka75c Re: MMR/priorix a alergia 02.04.08, 06:31
          łał ,ale fajna wypowiedz facetawink) no.no wkoncu jest jakiś męzczyzna
          i to nawet gada całkiem normalnie.To powiem ,że wysłałam męża do
          przychodni bo uznał że świruję z tymi szczepionkami, aby sie czegoś
          dowiedzieć od fachowców (lekarek które szczepiły przez 8 lat moje
          dzieci)był tam 3 razy . 1)poprosił o ulotke z priorix (z tego co
          zrozumiałam powiedział ,ze była jakaś dziwna konsternacja wśród
          personelu. 2)po 24godzinach poszedł zapytać lekarkę prowadzącą co to
          za świństwa są w tych szczepionkachcrying(( etylortęć siarczan neomycyny
          itp.{ZBARANIAŁ przyznał mi potem} z wypowiedzi kilku lekarek plus
          personelu bo rozmowa przeszła w pewnego rodzaju kłutnię .Zrozumiał,
          że one czegoś sie boją i to widział STRACH ,jak stwierdził póżniej
          ten strach + to iż stanęły wszystkie 4 lekarki w zwartym szeregu by
          zrobić zniego barana ,nieuka i kogoś kto sie stawia (nawet jedna
          zaczeła straszyć SANEPIDEM (najsłabsze ogniwo jak sie potem okazało
          bo to była tylko recepcjonistka) .#3)RUNDA 3 ) Uznał ,że czas
          zmienić przychodnie . Uwaga będzie sie działo . Idzie do okienka i
          prosi paną recepcjonistkę (inna), aby przekazała mu KARTĘ szczepień
          nie mylić z książeczką szczepień . karta szczepien to dla lekarzy
          cos w rodzaju wyroku śmierci.W nieJ jest wszystko co powinien
          wiedziec rodzic ;czym truto jego dziecko przez lata ,kto to ma w
          rece ten rządzi.Podpisał 2 papierki ''już witał sie z gąską ''a tu
          nagle babeczka robi unik i wychodzi na momencik wraca po 4 min i
          oświadcza iż nie da mu tego do ręki . ON jak to chłop co mu tam
          będzie gadać że nie da . dawaj albo POLICJA .cdn
          • lorence Re: MMR/priorix a alergia 06.04.08, 21:57
            Dziekuje za te posty. Wiem juz, ze wiecej malej nie zaszczepie ( ma
            8 miesiecy), juz dzwoniono z przychodni, ze mam zalegle 2. Lekarz
            homeopata powiedzial, ze nie zaszczepilby swoich dzieci.... a
            kuzynki synek ma cukrzyce po odrze/swince i rozyczce ( diagnoza
            lekarza? Ja chorowalam na odre, swinke i rozyczke w dziecinstwie,
            mam sie dobrze, choruje b. rzadko, dopytalam mame na co ona byla
            szczepiona i okazalo sie, ze tylko na dur i gruzlice, to daje mi
            duzo do myslenia, bo zyla w duzo gorszych warunkach niz my obecnie.
            • lorence Re: MMR/priorix a alergia 06.04.08, 21:58
              po szczepionce przeciw odrze/swince i rozyczce- zle napisalam powyzej
              • nadi25 Re: MMR/priorix a alergia 11.07.08, 14:02
                mój ma 17 miesięcy. robiłam, co mogłam, żeby szczepienie odwlec,ale dzwoniono i
                ponaglano. byłam w sanepidzie, tez z marnym skutkiem. lekarka powiedziała mi tam
                ( od chorób zakaźnych), że właśnie skoro jest alergikiem, to tym bardziej trzeba
                szczepić. zaszczepilismy tydzień temu , dokładnie w piątek. wieczorem mały miał
                w pupce 38,5, dałam mu czopka z paracetamolu (lekarka mówiła, ze może byc
                gorączka), nie bardzo chciał jeść i pic. sobota i niedziela to samo, czyli
                gorączka i brak apetytu. w poniedziałek gorączka zniknęła, ale pojawiła się
                wysypka. pędem do lekarza. okazało się, ze mały załapał trzydniówkę. po 1,5 dnia
                wysypka zniknęła bez śladu. mały ma skórką naprawdę fajną, na razie nie widzę
                żadnych innych skutków ubocznych. choć też baaaaardzo się bałam tego priorixu.
                jak bym mogła, to pewnie bym zwlekała. fakt tez, że mój mały nigdy po
                szczepieniach nie miał żadnych dolegliwości, może to mnie zmotywowało.
                ufam, że nic mu nie będzie, na razie apetyt jest i wszystko wróciło do normy,
                czego i Wam życzę...
                • yaneczka78 Re: MMR/priorix a alergia 11.07.08, 22:40
                  Kurczę, też juz nie wiem co robić. odwlekam już dwie szczepionki
                  dosyć długo. synek ma 22miesiące i jeszcze nie miał szczepionki na
                  świnkę/odry/różyczkę. moja pediatra powiedziała, że robale, które u
                  Niego leczymy(lamblie, owsiki, grzyby) nie są oczywiście
                  przeciwskazaniem do szczepienia. a najlepsze jest to, że chce mi
                  małego zaszczepić na te choroby, a w tydzień po tej szczepionce chce
                  juz szczepić na błonicę, tężec, krztusiec. oszalała? słyszałam, że
                  podobno mozna szczepić na samą odrę, tylko jakiś druk trzeba
                  wypełnić i sprowadzić tą szczepionkę samemu. tak radziła homeopatka
                  znajomej. Mi dr M powiedziała, że jak juz chcę szczepić koniecznie
                  to po drugim roku życia.
    • katrem Re: MMR/priorix a alergia 11.07.08, 22:43
      szczepiłam synka w warunkach szpitalnych
      mimo, że uczulony na kurze jajo, szczepienie zniósł bez żadnych sensacji
      • mama.jak.pitbull Re: MMR/priorix a alergia 13.07.08, 11:40
        Podjęłam decyzję że szczepić nie bedę i tak też radzi nam nasza
        lekarka. Gdybym mogła szczepić pojedynczą a nie skojarzoną to na
        odrę bym zaszczepiła.....Ale w Polsce takiego wyboru rodzic nie ma.
        Niestety!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka