jutrzenkaa
05.04.08, 11:40
Dzisiaj uswiadomilam sobie ze moi chlopcy maja juz 20 miesiecy i
ciagle diete okrojona do granic mozliwosci (zwlaszcza jeden).
Plakac mi sie chce jak o tym pomysle. Patrze na tego mojego szkraba
a na buzi mega wysypka po probie wprowadzenia gotowanego banana.
Czy to sie kiedys skonczy? Co uda nam sie zrobic maly krok do
przodu to zaraz potem stoimy przez dluzszy czas w miejscu. Do tej
pory maly zaakceptowal: dynie, ziemniaka, szpinak, kalafior,
groszek zielony, krolika, amarantusa w kazdej postaci, olej
lniany,rzepakowy i to byloby na tyle. Drugi maluch na szczescie
troche lepiej radzi sobie z alergia.
Testowalismy juz ryz, kukurydze, brokuly, marchewke,kasze jaglana,
gryczana, buraki, indyka, fasolke szparagowa no i ostatnio tego
nieszczesnego banana. Brak mi juz pomyslow, no i przede wszystkim
wiary ze bedzie lepiej. Dziewczyny pocieszcie mnie, ze z tego sie
wyrasta bo ostatnio lapie mega doly. Co jeszcze moglabym podac
synkowi, zeby ryzyko wysypki ograniczyc do minimum. Pozdrawiam.
Jutrzenka