Witam,
trafiłam z córką (Weronika 2 latka) do alergologa ponieważ miała
suche plamki na ciele i 3 razy zapalenie spojówek w zeszłym roku.
Testy skórne pokarmowe nic nie wykazały natomiast wziewne owszem -
uczulenie na pyłki trawy, chwasty (bylica), późne drzewa.
Zalecenie lekarza to podawanie zyrtecu 10 kropli dziennie do
następnej wizyty czyli przez 3 miesiące.
I to właśnie są moje wątpliwości i obawy. Czy tak się robi? Czy
pomimo że jeszcze nic się nie dzieje (brak kataru, kaszlu,
załzawionych oczu (no może kichanie) JUŻ podawać ten lek? tak
profilaktycznie i to przez 3 miesiące?
Czy może podawanie go teraz jeszcze bez objawów ma na celu
uodpornienie na te pyłki?
Nie wiem, nie chciałabym też kwestionować decyzji lekarza w końcu
chyba wie co robi ?
sory - nowa jestem