Dodaj do ulubionych

Odnalazłam więc odpowiem

28.06.08, 13:51
W zeszłym roku wykryto u synka lambliozę oraz grzybicę. Gdybym już wtedy
wiedziała o MO Słoneckiego tyle ile wiem teraz, nie pokusiłabym się o
farmakologiczne wybijanie lamblii. No bo co, pomyślcie - całe życie będziemy
się odrobaczać? W kółko? A kto dla nas wymyśli nowe leki, gdy te co mamy
przestana działać?
Na Biosłonym zdania są podzielone, Słonecki wręcz odradza niszczyć pasożyty,
bo w miejsce zniszczonych bardzo szybko pojawia się nowe, a zatruty organizm
wciąż będzie im sprzyjał. Janus skłania się jednak do pozbycia się pasożytów,
nim rozpocznie się zmagania z candydozą organizmu. Moje zdanie jest takie:
jeśli dolegliwości powodowane robaczycą silne np. mocny świąd, padaczki,
opóźnienia psychomotoryczne u dzieci, jakieś dolegliwości natury
neurologicznej, to warto zrobić kurację odrobaczającą jaskółczym zielem.
Słonecki rozpisał na forum Biosłone dawkowanie:
mikstura.kei.pl/forum/2501.htm
A potem rozpocząć pełną wersje MO dla wszystkich.
Jeśli natomiast nie jest aż tak źle, to od już rozpocząć MO w pełnej wersji,
od oliwy z oliwek, dla całej rodziny [jak rodzina da się przekonać, he, he].
Zacząć oczywiście od minimalnych ilości. Warto jednak zaopatrzyć się w książki
Słoneckiego, a przynajmniej tom 1, bo tam jest dużo opisów tego co będzie się
działo z naszym ciałem i jak sobie z tym radzić. I to by było na tyle, zdrówka
życzę.
Obserwuj wątek
    • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 14:19
      dziękuje jesteś kochanasmilesmilesmile książki mam ale to zawsze tak jest że
      nawet do książek jest ogrom pytań..myślę że nie jest z nami tak źle
      więc możemy zacząć od MO mała źle sypia w dzień jest bardzo ruchliwa
      nadpopudliwa ma częste wysypki nawet gdy nie wprowadzam jej nic
      nowego z pokarmówki a u mnie okropne zmęczenie "gilganie" w odbycie
      no i jak wspomniałam to rozpieranie pod prawym łukiem
      żebrowym..biorę z mała transfer factor po nim wysypało mnie na
      dekolcie i plecach i robię zielone stolce to myślę że już coś sie
      oczyszczam pozatym wprowadziłam już dawno probiotyki małej i sobie
      bo mąż to ciężki jest do leków (wlasnie myślę jak go przekonać do MO)
      i od tego czasu wyregulowalam sobie stolce z mała to jest róznie raz
      zapiera raz jest ok...dziekuję jeszcze raz za radęsmilesmilesmilepozdrawiamsmile
      • mamusiamaluszka Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 14:41
        Sposób na męża? Skąd ja to znam smile My pijemy MO na tzw. "śpiocha". To znaczy ok.
        6 budzę się ja, przechylam mój kielonek, szprycuję [daję przez strzykawkę]
        maluszka, potem szturcham męża i on wypija swój kielonek, po czym śpimy dalej. U
        mojego synka kupy po MO pięknie się uregulowały. Wcześniej była kupa po każdym
        jedzeniu, dosłownie, nawet po garści chrupek kukurydzianych na przegryzkę. Co
        zjadł to zaraz "wykupał". Teraz robi kupkę co 2 dzień, bez zaparć, w porządeczku
        jest - przynajmniej wiem, ze coś tam zdążył przyswoić.smile
        Jeśli chodzi o szczepienie, to czy to to przeciw tężcowi? Ja podawałam synowi
        homeopatyczny środek Thuya 9ch firmy Boiron [5 granulek 2 razy dziennie],
        tydzień przed szczepieniem i tydzień po nim. U nas było O.K., czego nie mogę
        powiedzieć o poprzednich szczepieniach. Na odrę, świnkę i różyczkę na razie nie
        wyraziłam zgody.
        • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 15:18
          dziekuję za odpowiedź właśnie weszłam żeby prosić o rade co z tym
          szczepieniemsmileodrę świnke i różyczke mamy już za soba teraz błonica
          tężec krztusiec...a te homeopatyki można kupić normalnie w aptece?
          napewno je zastosuje bo u małej zawsze pogorszenie skóry jest po
          szczepieniu nie zdecydowałam sie nie szczepić mąż "delikatnie" wybił
          mi to z głowy więc szczepimy choć za każdym razem aż mnie ściska nie
          z powodu płaczu małej choć tez w sumie ale boję sie konsekwencji no
          mam nadzieję że bedzie ok a MO napewno zastosuję myślę żeby małej
          podać naraize kilka kropel a u nas tez jakies małe dawki i stopniowo
          zwiększać jak myślicie? małej raczej podam narazie bez soku z
          cytryny bo boję się reakcji na cytrynę...do tego karmię jeszcze
          piersia(mała ma 18 m-cy) walczę o ostatnie karminie nocne oj cięzko
          jest płacz przez pół nocy ale mam nadzieję że w końcu
          odpuści..dletego planuję zacząć od małych dawek bo boję się zeby
          małej nie zaszkodzić,gorąco pozdrawiamsmile
          • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 16:07
            sorki już wiem że mam zacząc od małych dawek przeoczyłam to jakoś z
            wrażenia..a mam jeszcze pytanie czy któraś z was miała może owsiki?
            mnie wyszły po kilku badaniach metodą plastrową i do tego mam
            niemiłosierne gilganie w odbycie caly dzień w nocy tego az tak nie
            czuję czy to może być od ruchów owsików? wogóle cieszczę się że wiem
            co nam dolega ale z drugiej strony to mam doła przygnebia mnie to że
            cos tam sobie we mnie żyje a nawet mnie to przeraza jak odczytałam
            wyniki od Kamirskiej to cała zlałam sie potem i tak mnie osłabiło że
            nie wiedziałam co mam robić dalej dziś mi troche lepiej ale
            zazdroszcze ludziom zdrowym...pozatym cały dzień dzis sprztam piorę
            zaraz biorę sie za prasowanie ale czy to ma sens czy przy piciu MO
            taka jest taka sama zasada że trzeba sprztać? jestem sama dom duży
            jak tak ma być że mam sprztać całe dnie to dziecko będzie tylko
            przed tv siedziało a tego nie chce..pokładam wielkie nadzieje w MO
            mam nadzieję że się nie zawiodę ok koniec trucia dziekuję wam gorąco
            za pomoc i pozdrawiamsmile
            • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 16:22
              Fiołku, ja też dawałam synkowi lek Thuya prze szczepieniem. Kupowałam bez
              problemu w aptece. Granulki rozpuszczałam w małej ilości wody i wpuszczałam do
              buźki tak, żeby się rozlało po policzku. Jeśli chodzi o owsiki to smaruj pupcię
              mocno tłustym mazidłem [może być np. zwykły linomag] to wtedy "gilganie" nie
              będzie tak dotkliwe. Pasożyty, a MO? Wklejałam tu kiedyś link do postu Kawki z
              forum Biosłone, która po dłuższej kuracji MO, zaczęła wydalać niesamowite ilości
              pasożytów przeróżnej maści i to jest bardzo pocieszające.
              • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 16:47
                Brises dziekuję Ci za poświęcony czas dla mojej sprawysmile napewno
                kupie ten leko homeo dla małej a pupcie smaruję wazelina na noc to
                wygniatam olejek czosnkowy z alitolu jeśli nie poręciłam nazwy i
                mieszam z wazelina i to grubo na pupcię oj ten przypadek Kawki jest
                faktycznie pocieszający napewno go poszukam narazie wracam do
                prasowania żeby było dzis pod czym i na czym spać buźkasmilesmilesmileps
                przepraszam jeszcze jedno pytanko planowałam mała oduczac sikania w
                pampers i puszczałam żeby biegała po mieszkaniu bez pieluchy ale
                teraz jak wiem że sa w domu ( w nas) owsiki to chyba powinnam
                zrezygnować? jak myślisz?
              • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 17:12
                ps.a powiedz mi jak sie ustosunkowałas do tego zalecenia z
                witaminami stosowałas na poczatku czy nie ? ja kupiłam juz małej te
                witaminy firmy childlife i sobie zalecane przy MO tylko nie wiem
                wdrożyc je juz z MO od początku czy po jakimś czasie wiem że zdania
                są podzielone na ten temat ale jak Ty radzisz ? co zrobiłas w swoim
                przypadku i dzieciaczka? przepraszam że Cię tak męcze mam nadzeje że
                mi wybaczysz,pozdrawiamsmile
                • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 18:53
                  Ależ Fiołku, dziecko będzie chodzić w majteczkach, więc nie widzę powodu
                  oduczania sikania w pieluszkę. Ważne, żeby nie miało możliwości grzebać we
                  własnej pupci. Jeśli chodzi o witaminy to ja mam z tej firmy , o której
                  wspominasz colostrum z probiotykami ale zaczęłam je dawać gdzieś tak w marcu, a
                  MO synuś pije od listopada zeszłego roku. Teraz, gdy tak dużo jest jarzyn i
                  owoców, to raczej warto użyć sokowirówki, co też czynięwink
                  • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 28.06.08, 19:05
                    Brises dziekuję bardzo za wszystkie porady napewno z nich skorzystam
                    są dla mnie naprawde cenne,gorąco pozdrawiam i życze miłego
                    weekendusmilesmilesmilesmile
                  • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 13:04
                    no niestety to znowu ja smileBrises do tej pory stosowałam u małej i
                    siebie tranfer factor wspominałam o tym wczoraj no ale nie wiem
                    teraz jak wdrożyłam już tę miksturę czy nie powinnam narazie
                    odstwaic tego transferu? dodam że zażywamy go juz ponad
                    miesiąc...zaczełam od dawki 2,5 ml dorośli i po jednej kropelce
                    alocitu i oliwy u małej (narazie boję się dać cytrynę bo nie wiem
                    jak zareaguje jeszcze nie dawałam jej cytrusów)u mnie razno pojawiła
                    się wydzielina w nosice ale po wydmuchaniu już jej nie ma była
                    przeźroczysta a u małej rano 2 bobki wczoraj też tak było
                    zastanawiam sie czy nie podac jej czopka bo widzę że sie męczy a
                    może lepiej poczekać? co radzisz? prosze o odpowiedź na nurtujace
                    mnie pytania smile pozdrawiam
                    • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 21:23
                      Fiołku, myślę, że witaminy, minerały czy jakiekolwiek wzmacniacze o tej porze
                      roku są bezsensowne - tyle jest warzyw i owoców, że aż szkoda tego marnować.
                      Jeśli chodzi o kupki, to może spróbuj jakimś rozluźniającym jedzonkiem mała
                      wyprowadzić? Może brokuła, suszoną śliwkę, kaszę jaglaną albo amarantus? Mojego
                      synka "rozpędzała" swego czasu gruszkasmile
                  • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 15:57
                    jeszcze jedno mąż za chlewcie tego nie wypijesadsadsad a ja córce
                    podaje fenistil czy powinnam zaprzestac podawania go?
                    • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 21:29
                      Jak nie chce to sobie go daruj - mój też pił, bo dawałam ale przekonania nijak
                      nie mógł nabyć, więc dałam sobie spokój. Myślę, że jak zobaczy, że w sezonie
                      grypowym on z ciągnącym nosem, a my wszyscy zdrowiutcy, to sam dojrzejewink
                      A jeśli chodzi o fenistil, to jeżeli pomaga... Słonecki pisał, ze gdy jest
                      bardzo źle i organizm mocno się oczyszcza, to należy pomóc mu przetrawić te
                      toksyny i można się wspomóc antyhistaminami. Możesz tez dawać córci w jedzonku
                      czerwona cebulę, składniki z dużą ilością naturalnej witaminy "C" - one też
                      zmniejszają reakcje alergiczne organizmu. Jeśli karmisz małą, to jedz dużo
                      pestek słonecznika, one zawierają kwas pantagmamowy, łagodzący świąd skóry.
                      • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 22:20
                        witaj! właśnie podaje jej dużo kaszki jaglanej prawie codziennie to
                        do zupy to do drugiego dania brokuly tez wcina gruszki tak samo z
                        nią tak mam od 3 miesiaca życia z tymi zaparciamisad śliwki suszone
                        tez przerabiałam..a pestki dyni i słonecznika lubi i wcina sama choć
                        szczerze powiem że nie wiem czy może ale ja też się wezmę za
                        słonecznik nawet mam zapas w domu...powiedz mi tak zdrowo rozsądkowo
                        czy jak mała zacznie chorowac jakaś grypa przeziębienie wtedy mam do
                        lekarza iść po lelki czy ryzykować i czekać cały dzień się biję dziś
                        z tą myślą czytałam Słonecki zaleca przetrzymanie ale czy dzieci tez
                        to dotyczy...mała bardzo lubi chleb bułki mężowi nie jestem w stanie
                        wytłumaczyć że jej to szkodzi że ma nieszczelne jelita on tego pojąć
                        nie może i nawet nie chce słuchać poprostu ciężko z nim żyć a tym
                        bardziej stosować jakieś niekonwencjonalne leczenie i jeść coś czego
                        on by się nie chwycil czyli na okragło musiała by być pizza kotlety
                        z ziemniakami i ogólnie takie nasze "Polskie" jedzenie i wygląda to
                        tak że małej gotuję osobno jemu osobno mała jak widzi że on aje coś
                        innego to swojego nie chce ruszyc teraz staram się żeby jedli nie w
                        tym samym czasie ale jak on je to i tak czestuje ją swoim obiadem no
                        poprostu walka z wiatrakami z tymi owsikami too też pewno nie wygram
                        bo on nawet tyłka sobie nie posmaruje na noc bo jak twierdzi "jemu
                        nic nie jest" i miej tu nerwysadsadsad..
                        • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 29.06.08, 23:13
                          Gdy mojemu małemu zaczęły się oczyszczać drogi oddechowe [ciekawostka - nigdy
                          nie chorował na nie], to chodziłam do pediatry osłuchiwać, ona coś tam zawsze
                          zapisywała, czego ja oczywiście nie szłam wykupić, bo zależało mi tylko na tym,
                          by mieć jakąś kontrolę nad przebiegiem dolegliwości. Miał tygodniowy katar,
                          gęsty, biło-żółty, zakrapiałam wodą morską i ściągałam fridą [najgorzej było
                          nocami], kładła wysoko poduszkę, by nie gromadziło się stale w tym nosku. Potem
                          przyszedł kaszel - suchy tylko jeden dzień - dawałam parzony tymianek,
                          oklepywałam, chodziłam osłuchiwać. Drugiego dnia zrobiła się mega flegma -
                          wystraszyłam się mocno, bo mały aż się dławił tą flegmą w nocy. Rano nie podałam
                          MO, kaszel zaczął słabnąć, po 3-4 dniach odszedł w niepamięć. Więcej tego typu
                          reakcji nie mieliśmy. Co do męża, to nie doradzę niestety, mój popiera w
                          większej rozciągłości to co robię [może dlatego, ze na moim wikcie pozbył się
                          wrzodów, które meęzyły go już dość długowink
                          • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 30.06.08, 08:38
                            Dziejuję Ci Brises za opis przebiegu oczyszczania orgaznizmu Twojego
                            dziecka w wyniku przyjmowania MO.Trochę mnie uspokoiłaś czyli jak
                            coś zacznie się dziać to wtedy do lekarza pediatry się wyborę na
                            szczęście pediatra do której uczęszczamy (może i nie zna się na
                            pasożytach u tak małych dzieci i nie specjalnie mi w to wierzyła
                            dopóki nie przyniosłam wyniku od Kamirskiej)ale za podawaniem
                            antybiotyków (przynajmniej w pierwszej fazie jak coś dolega dziecku)
                            nie jest w sumie z tego powodu ludzie do niej za bardzo nie
                            uczeszczają bo jak mówią "nie daje antybiotyku tylko każe czekać"
                            jak widać nieświadomi rodziece chcą jak najszybciej pozbyć się
                            choroby u dziecka...Rozumiem że gorączki też nie zbijać choć będzie
                            wysoka( czy stosowac jakieś natruralne sposoby na zbicie gorączki
                            np. zimne okłady)? a piszesz że rano nie podałaś MO czy przerwałaś
                            całkiem podawanie ? czy zmieniłaś może olej? czy zrobaś tylko
                            przerwę i zaczełaś znowu od mniejszej dawki? Przepraszam że tak dużo
                            tych pytań ale chcę być przygotowana na wpadek gdy coś się zacznie
                            dziać, żeby nie spanikować i nie pobiec zaraz do lekarza...a co do
                            męża wczoraj po rozmowie stwierdził że jak będzie widział u nas
                            efekty oczyszczania to on też zastosuje MO no zoabczymy narazie
                            walczę bo chodzi mi przedewszystkim o zdrowie mojej małej...gorąco
                            pozdrawiam smile
                            • brises73 Re: Odnalazłam więc odpowiem 30.06.08, 14:01
                              Fiołku, gorączki nigdy nie zbijałam, bo nigdy nie była taka, żeby trzeba ja było
                              zbijać. Gdy działo się źle odstawiałam MO do uzyskania poprawy i zaczynałam od
                              dawki o połowę mniejszej niż ta, która przyjmował do tej pory. Trzeba bardzo
                              obserwować, to są maleńkie dzieciaki i nie opowiedzą co im jest jak tylko
                              zacznie się dziać.
    • julamimi do brises 30.06.08, 10:39
      brises, rozumiem, ze Twoja obecna wiedza daje mozliwosc
      stwierdzenia, ze lamblioze da sie wyleczyc li tylko stosując MO?
      byloby to fajne smile

      piszesz, zeby calej rodzince zapodac oliwe z oliwek - dzieciom tez?
      Slonecki dla dzieci zaleca ten najrzadszy olej, z winogron bodaj?

      i jeszcze mam takie pytanie. Pisalas, ze Twoj syn po MO sie
      zasluzowal. Po jakim czasie od rozpoczecia MO to bylo?
      My za tydzien konczymy druga ture ziol o. Grzegorza
      (profilaktycznie), po tym teoretycznie mam dac dzieciom leki na
      lamblie (lamblia wykryta rozdzka wink w VM), w sierpniu jedziemy na
      urlop. Jak pomine furazolidon i dam MO, to moze objawy oczyszczania
      zdaza wyjsc przed urlopem, jak nie pomine furazo, to pewnie MO dam
      dopiero po urlopie, bo srednio mi sie widzi pobyt nad morzem z np.
      wysoką gorączką... Jak Ty bys zrobila przy Twoim obecnym
      doswiadczeniu? Po ziolach dalabys jeszcze furazolidon (mlodszak
      1,5r ma brac zielone ziola chinskie, cokolwiek to jest) czy MO?

      pozdr
      • brises73 Re: do brises 30.06.08, 14:09
        Nie, moja obecna wiedza nie daje takich twierdzeń. Ona jest jeszcze bardzo nikła
        i bazuje na doświadczeniach własnych oraz przeczytanych, a to zbyt mało niestety.
        Dobór oleju jest sprawą indywidualną - mój wybór był taki, gdyż widziałam, że
        lamblioza wyrządziła wiele szkód w organizmie mojego dziecka.
        Mocne wydalanie śluzu u mojego syna nastąpiło w 3 miesiącu picia MO. Jeśli
        chodzi o podawania leków, to niestety nie doradzę co zrobić po czym. No nie da
        się po prostu, tak na odległość nie widząc waszych problemów, ustalać co będzie
        lepszym rozwiązaniem. Z tego co pamiętam, w VM lekarze znają MO, może zadzwoń
        tam i się dopytaj lekarza, który was prowadzi?
        • julamimi Re: do brises 30.06.08, 14:47
          dzieki za odpowiedz smile

          > Nie, moja obecna wiedza nie daje takich twierdzeń. Ona jest
          jeszcze bardzo nikł

          szkoda smile, a juz myslalam, ze bedzie tak łatwo i przyjemnie - MO i
          wiadomo, ze wszystkie klopoty z glowy wink

          ten 3 miesiac picia MO - przyznam, ze mnie zaskoczylas, myslalam,
          ze takie objawy pokazują się zaraz na poczatku. Po prostu
          niezaleznie od ew. lekow na lamblie, waham sie, czy zaczynac MO od
          reki, czy jednak po powrocie z urlopu. No nic, chyba jeszcze musze
          sie przegryzc z ta decyzja.

          pozdr
    • annajulia2 Re: Odnalazłam więc odpowiem 30.06.08, 16:29
      To mozna te lamblie wyleczyc MO czy nie ?
      • fiolek29 Re: Odnalazłam więc odpowiem 30.06.08, 22:21
        Z tego co czytalam na forum bioslone (polecam tam zajrzeć) to można
        zwalczyć lamblie zażywając MO chodzi tu o to że jak wyleczy się
        nieszczelne jelita i oczyści organizm z toksyn to pasożyty same się
        wyniosą bez potrzeby leczenia farmaceutykami..z własnego
        doświadczenia narazie tylko tyle mogę powiedzieć że moja mała ma
        lamblię candidię i owsiki walczyłyśmy z tym farmaceutykami ale nie
        dało to skutków są nawroty więc zdecydowałam że bedziemy pić MO
        pijemy dopiero 2 dni tak że daleko nam do wynków ale myślę że to
        najlepsze co możemy zrobić...Słonecki pisze że pasożyty są potrzebne
        jeśli w organiżmie są toksyny one pomagają je wyrzucić z organizmu
        (przynajmniej ja to tak zrozumiałam)jak dowiedziałam się w końcu co
        nas męczy byłam przerażona że coś sobie tam w nas żyje ale teraz
        traktuje te pasożyty narazie jako sprzymierzeńców w walce z
        oczyszczaniem ogranizmu z toksyn a jak go wyleczymy (jelita) to
        niestety pożegamy się z nimi(niestety dla nich dla nas ulga smilesmilesmile
        tzn same sie podobno wyniosą bo będziemy zdrrowi i im nie będzie
        odpowiadało takie środowisko tak chyba można to wszystko najprościej
        ująć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka