Dodaj do ulubionych

Udało się!!!

09.09.08, 22:59
Witam, czytam to forum od prawie roku i oczywiście dzięki Wam
dziewczyny natrafiłam na chorobę synka. Dzięki. Mały miał owsiki,
lamblie i grzybicę. Piszę, że się udało ponieważ po prawie roku w
końcu pozbylismy się owsików, hurrra!!! Cieszę się ogromnie. Tak
naprawdę ostatnia kuracja, która pomogła to były leki
konwencjonalne, pomiędzy zioła O. Grzegorza, potem Vernicadis, mycie
codzienne pupy z rana pod prysznicem, zmiany pościeli co trzy dni,
smarowanie pupy wazeliną. Nadal niestety męczy Go grzybica (wewnątrz
i na zewnątrz), ale zmiany skórne nie są tragiczne, za to zachowanie
zmieniło się o 180stopni. Po roku czasu w końcu doczekałam się
radosnego, pogodnego dziecka. Lamblie w badaniu nie wyszły, ale mam
podejrzenia, że mogą jeszcze być. Tak naprawdę to dalej bierzemy się
za walkę z grzybami, dalej będziemy wzmacniać odporność, ale cieszę
się niezmiernie, że w końcu coś się ruszyło. Życzę wszystkim dużo
siły do walki i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • adrianeczek2702 Re: Udało się!!! 10.09.08, 15:31
      opowiedz mi jak leczysz lamblie ponieważ ja jestem na początku walki
      z tym "potworkiem" i jak narazie czytam tylko same dołujące rzeczy
      min ze ciezko sie je leczy, długo itp!!!My z mężem jesteśmy zdrowi
      wiec na co mam zwrócić uwage by nie zarazić sie od synka? Jakie leki
      stosowałaś? Ogólnie napisz jak to u ciebie przebiega!!!Z góry dzieki
      • yaneczka78 Re: Udało się!!! 10.09.08, 22:45
        Tak naprawdę to podejrzewam, że te lamblie to mały ma cały czas,
        chociaż w badaniu nie wyszły ostatnio. leczylismy Go furazolidonem,
        ale to nic nie dało. Teraz pozostaje nam tylko zioła Vernicadis,
        narazie dwie serie podałam. Za jakieś dwa miesiące podejrzewam, że
        znowu Mu je podam. Cały czas daje synkowi aloes, chciałam Mu podawać
        MO, ale nie przeszło, pijemy my z mężem, mały tylko aloes. Cały czas
        jesteśmy na diecie antygrzybiczej. mam nadzieję, że po prostu kiedyś
        lamblie same "zwieją" bo będą miały nieodpowiednie warunki do
        bytowania w naszych organizmach. narazie stawiam na aloes i dietę.
        Po aloesie jest troszkę lepiej. Nie ma takiego dużego świądu,
        wysypki się zmniejszyły, w nocy ładnie śpi, kupki niestety
        pozostawiają dużo do życzenia. Dziś byłam u pediatry, chce nas
        wysłać do gastrologa. Jak Jej powiedziałam, że mały pije aloes to
        popatrzyła na mnie jak na kosmitę. Chciała małemu dać zyrtec, albo
        ketotifen. Tak naprawdę po zyrtecu było gorzej, ketotifen ma cukier
        w składzie. I jak tu normalnie rozmawiać z tymi lekarzami.
        • mamciulka-nikulka Re: Udało się!!! 11.09.08, 13:10
          Nie gadaj z lekarzami, bo ci zamęt zasieją w głowie i zgubisz drogę,
          którą sobie wyznaczyłaś. Musisz uzbroić się w cierpliwość i iść
          dalej. Zastanawia mnie, że piszesz o złych kupkach... Czytam właśnie
          ciekawy artykuł, wklejam link, jest długi, ale proszę przeczytaj, bo
          ja normalnie olśnienia dostałam:
          www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=249&Itemid=59#

          Brzydka kupa, nieregularne wypróżnienia to pierwszy znak dysbiozy, a
          ta zawsze prowadzi do chorób m.in. alergii. Na tym kończę i czytam
          dalej smile
        • adrianeczek2702 Re: Udało się!!! 11.09.08, 14:51
          yaneczka78 prosze napisz mi czy te zioła VERNICADIS mozna podawać
          dziecku 18 miesiecznemu i gdzie je dostałaś bo ja jeszcze nie jestem
          oczytana w temacie lamblii choć nadrabiam zaległości kiedy mogęsmile
          aahhaa i jeszcze jaki aloes podajesz, gdzie dostałaś, czy to jakieś
          ziółko i czy w miare smaczne w piciu bo mój mały nie chce bardzo pić
          żadnych lekarstw??Z góry dzieki jesli odpiszesz!!-Sylwia
    • perlai Re: Udało się!!! 11.09.08, 13:24
      gratulujęsmile w jakim wieku jest twój synek? i czym leczysz grzybicę
      tylko dietą? jakie miałaś objawy lamblii?
      my walczymy z grzybicą (wewnętrzną i zewnętrzną) już ponad pół roku
      i efekty są, ale niestety pogorszenia w trakcie spadku odporności i
      infekcji są tragiczne. pasożytów u mojej małej nie wykryto, chociaż
      lekarka jest przekonana o ich istnieniu tylko nie można ich
      potwierdzić.
      • yaneczka78 Re: Udało się!!! 11.09.08, 22:06
        Synek ma teraz dwa lata. U nas naprawdę zaczęło sie od owsików i
        grzybów. Zaczęliśmy je leczyć lekami konwencjonalnymi, aż nagle po
        drugiej serii tych leków nastąpiło mega pogorszenie, synek przestał
        praktycznie jeść, był marudny. Lekarka na podstawie objawów
        stwierdziła, że to mogą być lamblie, i faktycznie po furazolidonie
        było już lepiej. Ale na krótko. Na szczęście nie było już takiego
        spadku apetytu. Ale ciągle było drapanie, drapanie i jeszcze raz
        drapanie, głównie pod kolanami, szyja, uszy. Potem w kolejnym
        badaniu wyszły owsiki znowu, lamblie, no i grzyby bez zmian ++.
        Znowu leki, znowu nie pomogło. Generalnie skupiłam się na leczeniu
        owsików, żeby lamblie zginęły najpierw trzeba wybić obłe. Ostatnie
        dwa badania potwierdziły brak owsików, więc skupiam się na dalszej
        walce. Trwało to wszystko od grudnia . W czerwcu wprowadziłam dietę
        pięciu przemian, podałam leki jak pisałam wyżej i pomogło w końcu,
        ale podejrzewam, że tylko na owsiki, chociaż lamblie w badaniu nie
        wyszły. Jeszcze lepiej zrobiło się po aloesie, o którym pisała
        marybelle, firmy forever. Można go kupić przez internet, albo przez
        dystrybutorkę. Wątek o tym nazywa się "Aloes na Candidę i Alergię".
        My z mężem pijemy MO. Dodatkowo wszystkich nas gnębi jakiś gronek,
        podobno lubi sie podłączać pod to całe towarzystwo. Co jakiś czas
        dostajemy albo ropne, bolesne krosty, albo ostatnio mąż miał
        wycinanego czyraka. Najbardziej szkoda mi synka, miał takich krost
        juz chyba z 8sztuk, w różnych miejscach. Ale dostaje je już coraz
        rzadziej. Na diecie antygrzybiczej synek jest od grudnia. Co jakiś
        czas podczas kapieli myję go nizoralem, tym szamponem na łupież,
        miejsca z grzybicą przemywam gencjaną (zalecenia dr M). Ale to nie
        pomaga niestety.
        O ziołach Vernicadis doczytałam z innych wątków, nie pamiętam jakie
        było najmłodsze dziecko, któremu podano zioła. Jak podałam je
        synkowi miał 21miesięcy, nie polecił mi ich żaden lekarz, pisały o
        nich dziewczyny z tego forum.
        Dzięki mamciulka za linka, zaraz biorę się za czytanie. A lekarzy to
        ja już daaaaawno nie słucham, kiwam głową, a robię swoje, nie mam
        ochoty wchodzić z nimi w dysputy, bo to nie ma sensu. Przynajmniej
        nie z tymi z mojej przychodni.
        a czym perlai leczycie grzyba na zewnątrz???





        • yaneczka78 Re: Udało się!!! 11.09.08, 22:10
          Vernicadis kupiłam w VM, aloes jest taki bezsmakowy jakiś, mówię
          małemu,że to kropelki i dzioba otwiera. Chociaż On dzioba otwiera do
          wszystkiego, najlepiej lubił pyrantelum, zentel wciągał przez
          słomkę, vermox gryzł sobie jak cukierki, a MO kurczę nie chce.
        • mamciulka-nikulka Re: Udało się!!! 12.09.08, 09:34
          A lekarzy to
          > ja już daaaaawno nie słucham, kiwam głową, a robię swoje, nie mam
          > ochoty wchodzić z nimi w dysputy, bo to nie ma sensu. Przynajmniej
          > nie z tymi z mojej przychodni.

          Ty wiesz, moja pediatra jak byłam po receptę po raz enty zaczęła
          temat zaległych szczepień, ja z uporem maniaka, że nie będę go
          szczepić, no a ona z uporem maniaka, czy opłaca mi się ryzykować, że
          to tylko jedno ukłucie (chodzi oczywiście o mmr) trochę popłacze,
          ale będzie bezpieczny, że nie takich alergików szczepią i nic się
          nie dzieje, że powikłania są tak sporadyczne, że nie ma co się bać,
          no i że odra się pojawia, że lekarze nie umieją tego leczyć, bo już
          dawno nie było odry, w związku z tym wirus jest bardziej złośliwy i
          że powikłania, że w Polsce jest obowiązek pod groźbą kary grzywny.
          Ech, niech mnie cmokną i tak nie zaszczepię smile
          • yaneczka78 Re: Udało się!!! 13.09.08, 18:44
            Ja szczepienie odwlekałam prawie rok, na mnie nakrzyczała lekarka,
            że trzeba wybrać mniejsze zło, że robale nie są oczywiście
            przeciwskazaniem do szczepień, ale potem zmiękła trochę i już się
            nie czepiała, ale na początku strasznie naskoczyła na mnie. To było
            jakiś czas temu. W końcu jak synkowi się polepszyło to zdecydowałam
            się na priorixa, nie pod namową lekarza, to była moja decyzja. Dwa
            tygodnie przed dawałam Mu thuyę, teraz minęło parę dni i nic się nie
            dzieje, no, ale to dopiero parę dni. Cały czas daję mu thuyę, mam
            nadzieję, że będzie dobrze. Najlepsze jest to, że lekarka kazała mi
            przyjść na kolejną szczepionkę błonica/tężec/ krztusiec za dwa
            tygodnie. No i teraz to też niech mnie cmoknie. Wcześniej niż za dwa
            miesiące nie pójdę. Ogólnie nie jestem przeciwniczką szczepień, może
            dlatego, że nic sie po nich synkowi nie działo. Dr M mówiła, że
            odra/świnka/różyczka jak już chcę koniecznie to jak Mały skończy dwa
            lata. Tak też odczekałam.
            • roneczka Re: Udało się!!! 13.09.08, 23:09
              A co mają robale do szczepień?
              • fiolek29 Re: Udało się!!! 14.09.08, 00:39
                nie weim jak jest u ludzi ale np u psów szczepenia doprowadzają
                nawet do śmierci jeśli te wcześniej nie zostana odrobaczone
    • eska60 Re: Udało się!!! 16.09.08, 09:15
      Witajcie! Yaneczka78 bardzo się cieszę, że Wam się uadało wyleczyć
      robale mam nadzieję, że z resztą też tak będzie. U nas podobne
      problemy - więc chciałabym Cię prosić o poradę. Proszę napisz mi ile
      Venikadisu podawałaś dzieciakowi i kiedy ( na czczo, czy np 2 razy
      dziennie). No i jeszcze mnie ciekawi co dajesz synkowi na śniadania
      i kolację (w diecie przeciw grzybiczej), bo u nas dziecko do tejpory
      jadało kaszki a zgodnie z zaleceniami dr Janusa dopuszczalne jest
      tylko mleko Nutramigen - mój synek absolutnie nie chce go wziąć do
      ust sad. A jesli kanapeczki to z jakiego chleba i z czym? Acha i czy
      jest jakaś kaszka "na szybko" jak te gotowe dla dzieci, których nie
      trzeba pół dnia gotować (żeby dziedek sam mógł zrobić) bo jak
      przejrzałam te sklepowe firm Nestle i Bobovita to właściwie nic się
      z tego nie nadaje do tej diety. Bardzo proszę o radę, albo może masz
      linki do jakichś stron z jadłospisem lub przepisami do diety
      antygrzyb.? Nie potrafię sobie z tą dietą poradzić sad
      • yaneczka78 Re: Udało się!!! 17.09.08, 20:45
        Dawkę Vernicadis dawałam taką jak dziewczyny dostały zalecenia z VM,
        odszukałam to gdzies w postach. Mały pił trochę mniej niż pół
        łyżeczki na czczo i tyle samo przed snem. odstawiałam tą łyżeczkę z
        ziołami na jakiś czas przed podaniem, żeby alkohol w miaę odparował.
        Jest taki wątek pod tytułem "dieta antygrzybicza", tam jest dużo
        porad, przepraszam, ale jakoś nie udaje mi się go wkleić. na
        śniadanie/kolacje mały je mleko sojowe, z kleikiem kukurydzianym,
        albo płatkami kukurydzianymi eko, płatkami jaglanymi, lekko
        dosłodzone ksylitolem, ewentualnie placki z jabłkami, albo
        ziemniaczane, warzywne, ewntualnie kanapki, za chlebek robi nam
        pieczywo ryżowe, te okrągłe wafle z domowej roboty wędlinką i
        kawałkiem ogóra kiszonego bo inaczej nie przejdzie, ewentualnie
        makaron kukurydziany lub ryżowy z duszonymi warzywami, ewentualnie
        takie kulki z gotowanych ziemniaków (kopytka???). No to chyba tyle.
        Powodzenia w gotowaniusmile))
        • eska60 Re: Udało się!!! 17.09.08, 23:25
          Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedź. Dobry pomysł z tym "odparowywaniem"
          alkoholu z Vernicadisu. Co do diety - to niestety nie jest moją przyjaciółką -
          moje dziecko nie chce niczego z dozwolonych rzeczy a kukurydzy po prostu
          nienawidzi - jak go kiedyś chciałam przekonać nieco nachalnie do kaszki
          kukurydzianej to się zwymiotował uncertain. Nigdy nie miał super apetytu, ale odkąd
          podaję mu aloes to w ogóle nie chce jeść. sad Ciężka nasza dola. Życzę Wam
          powodzenia w leczeniu. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka