yaneczka78
09.09.08, 22:59
Witam, czytam to forum od prawie roku i oczywiście dzięki Wam
dziewczyny natrafiłam na chorobę synka. Dzięki. Mały miał owsiki,
lamblie i grzybicę. Piszę, że się udało ponieważ po prawie roku w
końcu pozbylismy się owsików, hurrra!!! Cieszę się ogromnie. Tak
naprawdę ostatnia kuracja, która pomogła to były leki
konwencjonalne, pomiędzy zioła O. Grzegorza, potem Vernicadis, mycie
codzienne pupy z rana pod prysznicem, zmiany pościeli co trzy dni,
smarowanie pupy wazeliną. Nadal niestety męczy Go grzybica (wewnątrz
i na zewnątrz), ale zmiany skórne nie są tragiczne, za to zachowanie
zmieniło się o 180stopni. Po roku czasu w końcu doczekałam się
radosnego, pogodnego dziecka. Lamblie w badaniu nie wyszły, ale mam
podejrzenia, że mogą jeszcze być. Tak naprawdę to dalej bierzemy się
za walkę z grzybami, dalej będziemy wzmacniać odporność, ale cieszę
się niezmiernie, że w końcu coś się ruszyło. Życzę wszystkim dużo
siły do walki i pozdrawiam.