Dodaj do ulubionych

Załamana jestem...na skraju szaleństwa

12.09.08, 16:23
Mój mały ma 17 mcy od kwietnia ciągle coś laeje mu sie katar ciągle.

Najpierw 2 tyg katar i kaszel wszystko czyste potem tydz przerwy i znowu to samo.

Leczyłam homeo ciągle to samo a lekarka ze wyrosnie -ale on ma katar ciągle!!!

Mam dość on tez szukam przyczyny i nic dziecko umęczone.

Zrobiłam testy na robale nic nie wyszło, candida ++

Mój maz juz nie wytrzymał i ja po 20 katarze uległam i podałam małemu Aerius przeciwalergiczny dwa tyg spokoju odstawiłam i znowu katar a tearz pomimo ze podaje mu znów syrop katar miał przez tydz potem 4 dni przerwy i znowu leje sie i okropny kaszel. Byłam osłuchac go i co... to samo gardło czyste oskrzela tez -alergia


I ciągle ten katar jestem załamana bo to juz tyle mcy bez przerwy.

Do tego mały w ogóle nie musi jesc jak mu nie wcisne to nic by nie jadł a żelazo maskrycznie niskie hemogklobina tez - ogólnie anemia.

Wyc mi sie chce....
Obserwuj wątek
    • m_oments Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 12.09.08, 16:56
      podeszłabym do dobrego alergologa, odrobaczyłabym w ciemno,
      przeszłabym na diete na candidę;
      zrobilabym wymaz z nosa;
      ile razy i gdzie robilas badania na robale (owsiki, lamblie,
      pasozyty);
      czy zmienialas klimat? tzn czy byliscie gdzies na wakacjach, i czy
      tam tez byl problem z katarem? bo moze jest w mieszkaniu coś, co
      powoduje katar i kaszel, lub dziecko reaguje tak na cos z pozywienia;
      jak moje nie chcialo czegos jeśc, dawałam spokój - z reguły miał
      racje, okazywalo się, ze dziecku to szkodziło; co dziecku podajesz
      do jedzenia? czy podajesz probiotyki?
      • blumch Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 12.09.08, 17:03
        Alergolog zlecił testy z krwi ale musze odstawic aerius a on ma ciagle katar jak odstawiam aerius to on kaszle strasznie i boje sie ze mu pojdzie na oskrzela czekam wiec az katar bedzie ku koncowi i wtedy odstawie.

        Badania u Kamirskiej robiłam,lamblie pasozyty i nic probiotyki dostaje ciagle,

        Jak pojechalam nad morze zalało go na 4 tyg kaszel maskryczny potem polecielismy na 2 tyg do bulgarii i CUD maly zero lekow zero kataru zero sapki, wrocilismy i znowu to samo a tam jadł nalesniki na mleku i jajkach i nic!

        Ja podejrzewam ze go w mieszkaniu cos uczula tylko co a do testow zabieram sie a tu ciagle cos ostatnio stan zapalny pecherza , noi odtawic lek.

        Cukru nie je
        tzn zero cukierków soki naturalnie słodkie dal dzieci, przenicy staram sie nie ale on nic nie cche jesc a ja juz szaleje bo chcialabym zeby cokolwiek i wszystko na zasadzie zagadania i wtykniecia.

        Pewnie roztocza albo grzyby go uczulaja ale aerius nie pomaga

        Naprawde załamana jestem czekam na wizyte do homeo ktora na starcie odrobacza ale ponoc u kamirskiej jak nie wyszlo to nie ma nie wiem co robic chodzilam do Kalwajt ale ona jest raz w mcu i jak mały chory to na telefon ale to jest bez sensu nie zdało egzaminu,

        Wiem ze bładze i drogi nie widze
        • oli.nek Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 12.09.08, 20:01
          u nas też był ciągły katar plus szereg innych objawów włącznie z niejedzeniem -
          glista wyszła za którymś tam razem. po pierwszym odrobaczaniu katar zniknął
          całkowicie (jak sobie pomyślę, że ją lekarze miesiącami leczyli na ciągłe
          przeziębienie to mnie wstrzącha). w 24 godziny po podaniu Zentelu córa jadła
          przez następny miesiąc tak, jakby nigdy nie jadła.

          może córa ma pasożyty, niekoniecznie glistę, bo raczej wszystkie dają podobne
          objawy. może odrobacz w ciemno, po prostu po objawach. może vermox z pyrantelum
          na zmianę. znajdź lekarza, który ci pomoże dobrze odrobaczyć. życzymy zdrówka.
          • oli.nek Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 12.09.08, 20:01
            nie córa lecz synek wink miało być.
            • aagulek Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 17.09.08, 00:09
              nie wiem skad jestes, ale jesli z Wawy to zglos sie do Vega Medica i
              biorezonanse sprawdz co jest, u naszej corki co miesiac byly infekcje(homeopatia
              i sterydy wziewne) no i robilismy badanie u Dr Kamirskiej i wyszla tylko candida
              ++, w VM wyszlo owsiki, glista i lambia, udalo sie zawalczyc, pojechalismy na
              wakacje a teraz znowu owsiki, ale wg mnie piasek na plazy...objawy to podkrazone
              oczy, suchy kaszel, krtaniowy, wrecz bylo okreslenie lekarki, ze refluks
              pokarmowy bo sie cora wybudzala kaszlem napadowym suchym w nocy, jakos po
              przeleczeniu przechodzi. Teraz myslelismy, ze to poczatek infkecji bo byla lekka
              tempka 37.6 oraz zaflegmienie nos zapchany, kaszel jak przy zapaleniu oskrzeli,
              a okazalo sie,ze osluchowo nie ma nic, przeszlo, kuracja trwa, pozdrawiam,Aga
        • m_oments Re: Załamana jestem...na skraju szaleństwa 18.09.08, 15:02

          po tym co piszesz, znalazabym jednak dobrego alergologa pediatre,
          takiego który po pierwsze dałby Ci podstawowe wskazówki odnosnie
          mieszkania i pozywienia ( ja profilaktycznie pozbyłam sie dywanów,
          zasłon (mam w oknach tylko rolety), pluszaków - wszelkich siedlisk
          kurzu, kwiaty przeniosam najpierw do kuchni, potem rozdałam,
          zmieniłam posciel , materace na takie dla alergikow, pościel biała,
          bo barwiki czasami uczulają, zastanowiłabym sie nad chemią używaną
          do czyszczenia, sprzątnia domu (myłam sama ciemną wodą z ludwikiem
          przez kilka tygodni, zeby się przekonac, czy katary to nie sprawka
          oparów ze srodka do mycia podłogi), tak samo proszki do prania - jak
          najmniej zapachów; juz nie pamietam co tam jesczez było, dobry
          alergolog podczas pierwszego wywiadu może cos doradzi, o czym sie
          pamieta ze moze uczulać;

          co do wyjazdu nad Bałtyk- u nas w tym roku to samo, po roku przerwy
          podalam leki antyalergiczny, bo katar, kaszel krtaniowy
          zdiagnozowany przez lekarke jako nadreaktywność na nadmiar jodu - bo
          wialo ciagle, i polowa dzieciaków przyjezdnych miała katar, bez
          objawów typu goraczka i przeziebienie) - u nas zaczął sie 60km od
          morza a skonczył po powrocie w domu, bez podawania już zadnych leków;
    • alabama8 Biorezonans i homeopatia 18.09.08, 14:27
      Biorezonans i homeopatia to nie są metody lecznicze.

      To szeroko opisana szarlataneria w którą wieżą zdesperowane matki.
      Aż mi się nóż w kieszeni otwiera kiedy piszesz, że leczysz dziecko
      homeopatią.

      Leczysz homeopatią, lekarka zapisuje leki a potem ci mówi że dziecko
      wyrośnie? Ile ty płacisz za taką poradę? Leczenie prywatne to też
      usługi i skoro usługa nie została wykonana to proszę o zwrot kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka