Załamka. Moje dziecko (2 lata) od 2 tygodni nie chce jeść nic

. Kompletnie.
Dwa razy dziennie wmuszam mu kaszkę na mleku i raz w nocy przez sen mleko. Nie
ma mowy o jedzeniu obiadów, deserów, kanapek, warzyw - jest strasznie.
Wcześniej pisałam, że znalazłam u niego lamblie i candidę, więc ta kasz na
mleku wcale nie jest dla niego wskazana. Pediatra przepisał mu nystatynę, a
lamblie mamy leczyć potem. Tu wszyscy mówią, że lamblie najpierw, ale leczenie
lamblii jest bardzo długie, więc zaproponował nam przeleczenie candidy w
pierwszej kolejności. Nie mam pojęcia co robić. Najbardziej zależy mi na
odzyskaniu apetytu. Mam już chyba depesje, płakać mi się chce jak mam go
karmić, bo wymyślam już różności a on na wszystko jest "nie". Czy miał ktoś
podobny problem? Jak go rozwiązaliście? Jak pomóc dziecku?