witam, mam pytanie, karmię moją córeczkę piersią, ma już 6 miesięcy
i rozpoczęłam rozszerzanie diety, podałam jej słoiczki:marchew,
potem dynia itd, wszystkie bardzo dobrze tolerowała,natomiast
pewnego razu podałam jej kaszkę mleczno ryżową,smak banany i
brzoskwinie, mała dosłownie w sekundzie dostała wysypki i zaczęła
puchnąć, wylądowałyśmy w szpialu, na wyniki testów na alergię musimy
czekać 2 miesiące, a ja tak się zastanawiam, czy to możliwe że to
alergia na mleko modyfikowane, czyli w sumie krowie? nie wiem co
robić, czy podawać jej inne nowości, trudno żeby do 7 miesiąca życia
była tylko na moim mleku i marchewce, czy tam ziemniaczkach, dyni i
owocach. dodam ze jadła brzoskwinie w słoiczku i nic jej nie było.
ja sama tez jem nabiał, piję mleko, więc chyba jesli by to byla
alergia na mleko to miałaby też reakcję alergiczną po tym jak ja
wypiję mleko, czy nie? proszę poradźcie

nie chcę znów wylądować
w szpitalu, ale z drugiej strony starsznie ciężko mi odciągać tyle
pokarmu by starczyło dla małej jak ja idę do pracy i chciałabym jej
wprowadzić jakiś sycący posiłek. co moze uczulać jeszcze ewentualnie
w kaszce?