Dodaj do ulubionych

jak wyleczyłam Zuzie:)

14.12.08, 13:02
długo się zastanawiałam czy to już czas na opisanie historii choroby
Zuzanki, bo ciągle się boję, że coś zapeszę, i wszytsko wróci..
pisze to, bo może historia ta pomoże komuś (jak mnie pomgły historie
opisane na forum)

Zuzia urodziła się o czasie, zdrowa i silna, nic właściwie nie
zapowiadało koszmaru. w trzecim tygodniu młoda dostała wysypki,
lekarze oczywiście stweirdzili alergie, ja jako matka karmiąca
przeszłam na diete (która w końcowej fazie ograniczała się do
indyka, ziemniaków,i ryżu). nie musze wspominać, że ta dieta niczego
nie dała, skóra się nie poprawiała, wręcz przeciwnie było coraz
gorzej. zmieniam proszki, kosmetyki, sprżatam kurz i roztocza, piore
jak opętana, wywalam moje ukochane kwiatki, wywalam co się da, no bo
coś uczulauncertain po trzech miesiącach zuza dostała bebilon pepti , potem
amino- skóra robiła się coraz gorsza, lekarze przepisywai coraz to
nowsze leki (sterydy, antybiotyki, maści zyrteki itp). kompletnie
nic to nie dawało. w lutym trafiamy do szpitala, bo stan skóry jest
bardzo zły, lekarze straszą mnie sepsą, i innymi starsznymi
chorobami. ja - nieświadoma i przerażona matka zgadzam się na
szpital. tam moje dziecko zdrowieje- pozornie.... nietstey... młoda
dostaje tam końskie dawki sterydów doustnych, antybiotyków, maści
sterydowych- wychodzimy ze zdrowym dzieckiem, jednak po dwóch dniach
w domu wszystko wraca, ze potrójną siłą....

tu następuje mały przełom, bo zaczynam szukać czegokolwiek w necie o
AZS, znajduje atopedie, i to forum, i czytam o matkach wariatkach co
walczą z robalami... zagłębiam się w te robale i trafiam na taką
stronke : www.kocia-stronka.republika.pl/alergia.html- to
było dla mnie jak objawieniebig_grin moje dziecko wyglądało identycznie!!!

zaczynam pielgrzymki po lekarzach- pytam o te robale- i co słysze:
że robale mają brudasy, ludzie z marginesu, że małe dzieci nie mogą
mieć robali, i już. sic......

próbuje wprowadzić cokolwiek do diety małej, niestety nic nie
przechodzi, moje dziecko jest ciężkim alergikiem i mam się nauczyć z
tym żyćuncertain młoda do 10 miesiąca jest na amino... w między czasie
chodzimy do róznym "dyplomowanych doktorów", szkoda tylko dziecka...

dokładnie w pierwsze urodziny (wrzesień 2007)dostajemy wyniki z
felixa- lamblie i canddida, ja rycze ze szczęścia, bo w końcu wiem z
czym mam walczy. po przeleczeniu lambli staje cud nad cudami-
schodzą wszytkie zmiany, wszystko się goi.

w kwietniu 2008( też się dowiaduję z tego forum) o dietetyczce, co
to się zna na leczeniu robali, i grzyba. ustala nam jedzenie,
przepisuje leki, i specyfiki. po wolutko mała je coraz więcej i
więcej. we wrześniu 2008 trafiamy na biorezonas, którym leczymy się
do teraz.

w tej chwili jest ogromna proprawa: Zuza śpi (przesypia nawet całe
nocki, dodam że 1,5 roku dziecko nie spało wogóle), ustały prawie
całowice świądy, poprawiły się kupy, dziecko jest spokojne, skóra
się zagoiła cakowicie ( w tej chwili ma niewielkie zmiany tylko i
wyłącznie na rączkach, na paluszkach). Zuza je coraz więcej: z
takich nietypowych i bardzo alergizujących rzeczy to je: cyrtyny i
grejfurty w bardzo dużych ilościcah, kiwi, pomidory, seler, czosnek
i cebule.

nie wiem czy ktoś dotrwał do końcasmile chciałam podziękować wszystkim,
którzy otworzyli mi oczy na chorobę mojego dzieckasmile

proces zdrowienia pewnie będzie jeszcze trochę trwał, trzeba
odbudować to wszytko co zniszczyli lekarze, ich leki i ich
terapie. ,ale wierzę że będzie dobrze.
Obserwuj wątek
    • annajulia2 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 15:17
      Gratulacje i powodzenia.
      Mysle, że opisywanie sukcesów jest bardzo pożyteczne, daje takiego
      kopa optymizmu, który bardzo się wsztstkim przydaje.

      Jeszcze raz pozdrawiam
      • squomage Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 20:30
        Gratuluje
        Ja tez na tym forum pomoc znalazlam.Tez stan taki jak opisujesz tylko ze u mnie
        badania wszystkie dobre wychodzily pod kontem robali jedyne co wykryte zostalo
        to gronek ale tu nam medycyna kuku zrobila bo ani homeopatkia ani antybol go nie
        ruszyl nam pomoglo zarcie przeszlam na pp ala ciesielska i tym go ze wszystkiego
        wyprowadzilam.
        Ciesze sie ze znalazlas droge do zdrowia Zuzi -Kocham takie
        wiadomosci.Pozdrawiam i caluje was mocno duzy buziol dla Zuzanny.
    • maman3 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 20:45
      Pacia, jestem ze Śląska, jak chyba Ty- gdzie u nas leczą
      biorezonansem? , czy to faktycznie skuteczne? robiłam badania kupy w
      trzech różnych labach, wyszło, że ok, myslisz, że jednak do Felixa?
      Mały teraz nie ma żadnych zmian skórnych, problem jest jednak ze
      spaniem- i jest na zyrteku, niedawno miał pokrzywke i obrzęk
      Qiunckego,naprawde nie wiadomo po czym - to mnie martwi, bo nie
      wiadomo skąd padnie cios...
      • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 15.12.08, 14:06
        tu stronka biorezoznasu:
        www.enervita.com.pl/show.php
        czy warto?? nie potrafie odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie,
        bo pewnie ile zwolenników - tyle przeciwników.
        mojemu dziecko to pomogło, plus rygorystyczna dieta, plus probiotyki.
    • martinka_pl Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 21:41
      Gratuluję!!!! Oby więcej takich sukcesów smile Ja też polecam stronę
      www.kocia-stronka.republika.pl/alergia.html - to jedna z pierwszym
      stron, które odwiedziłam, poszukując info nt. robali, chociaż u mnie
      wysypek było mało. Pasożyty są przez lekarzy i
      rodziców "niedoceniane" i każda o nich wzmianka jest kwitowana
      stwierdzeniem typu: "robaki mają brudasy, biedacy, ludzie z
      marginesu itp." lub "to babcine przesądy".
      Niedowiarkom polecam ostatni 50 odcinek Dr House 3 o autystycznym
      chłopcu (www.teleman.pl/prog-870647-dr-house-3.html), któremu
      chciano m.in. wyciąć oko, a okazało się, że powodem wszystkich zmian
      są nicienie, które przeniknęły do jego organizmu z piaskiem z
      piaskownicy, w których tak ochoczo bawią się nasze dzieci - może
      choć jeden rodzic i lekarz sie nad tym zastanowił ...
    • joana.mz Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 21:55
      fajnie że to opisałaś
      link nie działtzn strona nie istnieje
      • hanka4 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 22:06
        link działa tylko trzeba wykasować ostatni myślnik
        • martinka_pl Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 14.12.08, 22:08
          dokładnie - tak powinno być www.teleman.pl/prog-870647-dr-
          house-3.html
    • halszka111 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 15.12.08, 00:07
      Pacia, strasznie sie cieszesmile
    • magdalenka77 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 15.12.08, 10:08
      Pacia, ale się cieszę smile))
      Pamietam, jak pierwszy raz weszłam na to forum, bo u mojej Izy też
      zdiagnozowano alergię, a dieta nie dawała efektów, i zapamiętałam
      pierwszą odpowiedź - od Ciebie - że też od wielu miesięcy
      bezskutecznie szukasz, co Zuzi może szkodzić.
      Też przeszliśmy silne leki (po lekturze forum ograniczałam je tylko
      do sytuacji naprawdę podbramkowych), odrobaczanie, biorezonans i
      różne cuda. Właściwie nic nie dawało spektakularnych efektów.
      Teraz Iza ma prawie 20 miesięcy i - odpukać - jakby stopniowo jest
      lepiej. Skóra bledsza, mniej się drapie, w nocy czasem tylko 1
      pobudka.
      Bardzo budujące jest to, że z Zuzią jest lepiej. Pamiętam, przez co
      przechodziłaś i Twój obecny wątek daje nadzieję takim - dotychczas
      beznadziejnym - przypadkom (jak nasz).

      Dziekuję i pozdrawiam Cie ciepło smile
      • margaretnet Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 15.12.08, 23:52
        Pacia, napisz prosze jak/ czym zwalczyłaś lambie i candidę ...
        I jaką diete stosowałaś...
        Z GÓRY DZIĘKUJĘ !!!
        M.
        • beateczka.laseczka Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 09:37
          jakie probiotyki stosowałas i o jakiej dietetyczce mowiłaś??Jestem z
          Trojmiasta, szukam kogoś takiego, kto się zna na grzybach i robabach
          • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 13:14
            probiotyki: ACZYMES, przez chyba 4miesiące, 2x2 kapsułki.

            dietetyczka:
            katalog.pf.pl/Gliwice/Dietetyk-Dyplomowany-mgr-Aleksandra-Banaszkiewicz-Filipiak-F7944311G0B13-m19.html
            • magdalenka77 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 13:27
              Pacia, a czy ja dobrze pamiętam, że po zaleceniach dietetyczki
              dot.mleka koziego Zuzia miała wstrząs i wylądowała w szpitalu? To ta
              sama dietetyczka?
              • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 13:35
                tak ta sama. chodziło nam o zlikwidowanie za wszelką cene
                nutramigenu, bo teraz wiem, że leczenie grzyba i podawanie nutry nie
                ma sensu (głownym składnikiem nutry jest syrop glukozowy, świetna
                pożywka dla orbali i grzybasmile), przynajmniej w przypadku Zuzi.
                dietetyczka zaproponowała mleko kozie, ryżowe, jaglane. ja zaczęłam
                od tego koziego.
                już wcześniej zastanawiałam się nad mlekiem kozim, bo lekarze różnie
                wypowiadali się na temat tego mleka, i już przed pierwszymi
                urodzinami lekarze proponowali mi kozie....
                • magdalenka77 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 14:02
                  No właśnie ja na razie nie podaję żadnego mleka (Nutramigenu ani
                  żadnego innego białego płynu). Daję syrop z wapniem, i na początku
                  stycznia jesteśmy zapisani do takiej pediatry od gospodarki wapniowo-
                  fosforanowej, to obejrzy wyniki badań (na moje oko są w porządku),
                  obmaca Izie czaszkę, kości - sprawdzi, czy tkanka kostna jest
                  odpowiednio twarda. I wtedy może odetchnę, że bez Nutramigenu da się
                  żyć (nie do pomyślenia zdaniem mojej - polecanej na forum -
                  alergolog)
                  • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 17:18
                    ja się też boję braku wapnia, tylko, że Zuza miała zawsze zawyżoną
                    wartość wapnia!! w sumie nutramigen przez bardzo długi okres czasu
                    był jej jedynym posiłkiem i pożerała go wielkie ilości.

                    wiesz jak ja robiłam wyniki w maju tego roku, to prawie wszystkie
                    wyniki były złe, każdy jeden nie trzymał się normy. dopiero po
                    wprowadzeniu diety (znaczy rozszerzaniu jej w mądry sposób),
                    probiotyków, ziołowych leków- wyniki z krwi zaczęły wpadać w norme
                    (badania z września).

                    mnie się też każdy lekarz pyta o mleko, odpowiadam- kłamiąc (no bo
                    sama wywaliłąm to mleko), że córa odrzuciła nutre. pytam co mam jej
                    ewentualnie dawać- to wszyscy rozkładają ręceuncertain

                    wiesz mnie ten nutramigen od początku się nie podobał, ten kosmiczny
                    skład i nazwy które pamiętam z chemii....
                    • magdalenka77 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 12:55
                      Otóż to - to jest najbardziej chemiczny skład posiłku jaki widziałam
                      i też zawsze mówię lekarzom, że mała kategorycznie odmawia
                      Nutramigenu smile Ale oczywiście moja (polecana!) alergolog twierdzi,
                      że trzeba po prostu dziecko porządnie przegłodzić (!!!) i że tak się
                      robi w szpitalu jak dzieci nie chcą pić Nutramigenu. Normalnie
                      zaniemówiłam, jak to usłyszałam.
                      A ja po prostu nie chcę dawać tego świństwa!

                      Starszy synek miał zmiany na skórze i nie dawaliśmy przed dobrych
                      kilka miesięcy nic nabiałowego (mleka modyfkowanego nigdy żadnego
                      nie pił) i nic mu nie było - wyniki w normie, zęby piękne. Mam
                      nadzieję, że z Izą też jakoś to będzie...

                      Pozdrawiam Ciebie i Zuzię smile
                      • magdalenka77 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 13:00
                        A, i jeszcze: Iza też miała na początku za dużo wapnia,
                        nadwrażliwośc na wit.D (starszy syn też przez to przechodził). Tylko
                        jak nie dawaliśmy te witaminy D (ale na spacerach dużo czasu
                        spędzaliśmy), to jednak spadła wit.D poniżej normy. W Warszawie bada
                        się to chyba tylko w Centrum Zdrowia Dziecka.

                        Plusem tej nadwrażliwości było to, że po miesiącu podawania 1 kropli
                        co 2-gi dzień już bylo w normie i przeszliśmy na 1 kropla 2x w
                        tygodniu. Latem nie zawsze. Teraz znowu 1 kr. 2x/tydz, po kilku
                        tugodniach badanie i własnie na początku stycznia idziemy do tej
                        specjalistki. Napiszę Ci co nam powie o niepodawaniu jakiegokolwiek
                        mleka/"mleka".
                        • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 13:11
                          napisz konieczniesmile ja nie podaje wit, D3, - w tej chwili
                          zastanawiam się nad kontunuacją.
                      • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 13:02
                        uroczy sposób podawania nutry, ciekawa jestem czy któryś lekarz
                        kosztował tego mleka?? chodziłam kiedyś do jednej dermatolog, która
                        powiedziała mi, że ona nie rozumie jak dzieci mogą pić to świństwo,
                        bo jej to śmierdzi przeokrutnietongue_out
                      • perlai Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 13:26
                        alergolog twierdzi,
                        > że trzeba po prostu dziecko porządnie przegłodzić (!!!) i że tak
                        się
                        > robi w szpitalu jak dzieci nie chcą pić Nutramigenu. Normalnie
                        > zaniemówiłam, jak to usłyszałam.

                        taaaak, jak moja córka nie chciała nic jeść (gdy miała 6 msc), to
                        też mi różni lekarze radzili, by ją przegłodzić nawet 2-3 dni. raz
                        spróbowałam: po 12 godzinach głodówki nadal nie chciała jeść,
                        pediatra stwierdziła, że pewnie nie zgłodniała za bardzoindifferentindifferent
            • arim28 Ac Zymes? 12.02.09, 20:16
              Nowoczesny preparat AC-Zymes dostarcza w jednej kapsułce aż dwa
              miliardy tych "dobrych", liofilizowanych pałeczek kwasu mlekowego.
              Te specyficzne produkty, zwane probiotykami, wpływają bardzo
              korzystnie na funkcjonowanie całego Twojego organizmu.

              Jak wykazały liczne badania naukowe, dobroczynne bakterie
              Lactobacillus acidophilus hamują namnażanie się niektórych
              drobnoustrojów, głównie poprzez wytworzenie kwaśnego środowiska
              niekorzystnego dla rozwoju patogenów, produkcję związków o działaniu
              probiotycznym (np. acidofilina) zastępującym antybiotyki, czy
              konkurencję z innymi patogenami o substancje odżywcze. Przywrócenie
              równowagi drobnoustrojowej przewodu pokarmowego odbywa się również
              dzięki neutralizacji przez nie związków toksycznych i hamowaniu
              procesów gnilnych. Warto wiedzieć, że pałeczki te biorą udział w
              procesie trawienia pokarmu. Zwiększają bio-dostępność białek,
              tłuszczów oraz niektórych składników mineralnych: miedzi, wapnia,
              żelaza, cynku, manganu. Posiadają także zdolność syntetyzowania
              niektórych witamin: m.in. niacyny, tiaminy, ryboflawiny, kwasu
              pantotenowego oraz obniżają poziom cholesterolu. Są bardzo skuteczne
              w leczeniu zakażeń grzybiczych, jak również wspomagają leczenie
              trądziku i innych problemów skórnych.


              To o Ac Zymesie.

              Czytalam, ze przy leczeniou Candidy trzeba stwarzac warunki zasadowe
              i jesc takie produkty.
              U Ciebie ten probiotyk sie sprawdzil wiec cala moja wiedza o
              leczeniu Candidy jest do poprawki.
    • perlai Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 10:02
      Pacia, gratulacjesmile ja leczę córkę w ten sposób trochę krócej (od
      lutego br), ale też efekty są rewelacyjne: zero wysypek (czasami coś
      się jeszcze tylko pojawia na rączkach), spokojnie śpi, ładnie je i
      przybiera na wadze, ruszyła w rozwoju psycho-motorycznym, o wiele
      mniej choruje (a choroby są łagodniejsze w przebiegu)smilesmile
    • bozena775 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 13:25
      Ja podaję swoim dzieciom super suplement. Nie podam nazwy bo będzie
      to reklama. Podajcie mi swój email to wam wyslę informacje warto
      poczytać.
      Moj email bozena775@gazeta.pl
      Pozdrawiam
    • zuzannap3 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 16.12.08, 20:57
      to co zamiast nutry dla malucha uczulonego na mleko?
      • panelka76 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 11:39
        No właśnie paciu to co podajesz zamiast nutry rano i wieczorem,bo ja sama też
        myślałam o wywaleniu tego mleka ale młody jest tak do niego przywiązany że
        przychodzi ranek albo wieczór to sam biegnie do kuchni i pokazuje że chce butle.
        • panelka76 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 17.12.08, 11:42
          A i czy to mleko odstawiłaś tak z dnia na dzień czy jakoś inaczej?
          • pacia811 panelko 17.12.08, 13:09
            mleko odstawiałam chyba z cztery miesiące. poprostu zmiejszałam
            powoli dawki nutry- co jakiś czas miarka mniejbig_grin w zamian za to
            dawałam do butli duuuuuużo rozgotowanej kaszy jaglanej-też
            stopniowo, co by się dziecie nie połapałobig_grin aż doszłam do stanu
            kiedy młoda piła samą rozgotowaną kasze jaglaną- oczywiście
            miksowałam ją do postaci płynnejsmile do tego trzeba przygotować dużą
            dziure w smoku, żeby ten kit leciał.

            potem poszło z górki, bo odstawiłam butle, i zaczęłam dawać na
            śniadanie i kolacje zupebig_grin gęstą, zmiksowana zupe z dozwolonymi
            warzywami i kasza jaglana. ja do zupy w tej chwili daję: brokuł,
            kalafior, cebule 2szt, czosnek 6ząbków, seler, pietruszke.

            w sumie to moja mama podsunęła mi pomysł z zupą, bo ja jakoś nie
            potrafiłam na to wpaśćuncertain
            • zuzannap3 Re: panelko 17.12.08, 14:54
              czy ja dobrze rozumiem: czosnek 6 ząbków, cebula 2 szt, czy to nie za ciężkie
              dla dziecka?
              • pacia811 Re: panelko 17.12.08, 17:01
                ale to nie jest na jedne posiłek....
                chyba się źle wyraziłamtongue_out to jest ilość na duży garnek, średnio na 6
                posiłków
    • zuzannap3 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 18.12.08, 11:18
      mimo ze na 6 posilkow, to i tak wydaje mi sie ciezkie, moze sie myle. jak mala
      reaguje na czosnek i cebule. Napisz cos wiecej, w jakim jest wieku. Chetnie
      wprowadze czosnek do jadłospisu.
      • pacia811 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 18.12.08, 13:43
        młoda ma 2 lata skończone

        je czosnek i cebule od jakiś 8 miesięcy, na początku dużo purtała
        zapaszkiem cebulowo-czosnkowym, ale zaznacze że nie bolał ją
        brzuszek. w tej chwili nie przeszkadza jej ani czosnek ani cebula.

        te rzeczy są gotowane, bo surowych nie chce jeść, a szkoda, bo to
        świetne naturalne specyfiki na robale, na odporność.

        ja też zaczynałam od plasteka na gar zupy, aż doszłam do większych
        ilość, to wszytko musi trwać.
        • maman3 Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 12.02.09, 11:46
          pacia, pytanie, które Ci umknęło- jak leczyłaś Zuzie z lamblii- bo
          rozumiem, że przed biorezonansem?
    • asicag Re: jak wyleczyłam Zuzie:) 12.02.09, 15:28
      Czy podejrzewasz skąd Twoje dziecko miało lamblie? Mój synek nie ma silnej
      alergii, ale nie potrafię do końca pogodzić się z jego alergią na mleko, jabłko
      i Bóg wie co jeszcze (pewnie seler i pietruszka).
      • pacia811 odp: 12.02.09, 16:51
        Zuzia była leczona na lamblie metronidazolem, ja z mężem również.
        kuracja trwała 10 dni. to było jakieś 8 miesięcy przed rozpocząciem
        terapi biorezonansem. metronidazol był robiony na zamówienie w
        odpowiedniej dawce dla rocznego dziecka, Zuzia nie chciała tego
        łykać bo to strasznie gorzkie byłocrying wciskałam jej to do
        dzioba....ehhhhh

        padło pytanie skąd moje dziecko miało lamblie.... nie wiem, wg mnie
        takie małe dziecko może dostać takiego pasożyta tylko od rodzicówcrying
        niestety.... no bo skąd?? to my rodzice przecież karmimy, przewijamy
        maluszka, tylko my możemy go narazić.... ile razy w ciągu życia
        miałyście badany kał na obecność pasożytów?? ja miałam raz.....

        zaznaczę, że nigdy nie miałam żadnych objawów obecności lamblii.
        • luty71 :)))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))) 13.02.09, 00:13
          Paciu wiesz dobrze jak się cieszęsmile))))))))))))))))))))))))))))))))
          My tez powoli wychodzimy na prostą (mam nadzieję i stukam, żeby znów nie
          zapeszyć) i myślę, że juz niedługo opiszę naszą drogę przywracania Wojtanka do
          zdrowia. Duża buźka dla Zuzanki
          • cclaudia4 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 13.02.09, 09:12
            napisz prosze jak walczysz u Was?
            Ja mozna powiedziec,ze dopiero zaczynam (3tyg) ale od dwoch dni widze,ze jest
            tragicznie.Moj mlody (8,5m-ca) ma owsiki,lamblie i candide.Bylismy w VM u drK.
            ale oprocz tego w kale wyszly lamblie.W grudniu (zanim trafilismy do VM)nasza
            pediatra przeleczyla nas na lamblie,i to byl blad.
            Teraz skonczylismy druga ture pyrantelum na owsiki i dwa tyg brania ziol i
            furazolidon.Ale synek wlasnie po tej drugiej turze pyrantelum wieczorami jest
            niespokojny,marudny.
            Nie wiem czy to tak ma byc?
            • kocica27 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))) 13.02.09, 12:33
              Dlaczego przeleczenie lamblii było błędem? Chodzi o to, że pediatra zrobiła to
              nieumiejętnie i teraz dr K ma trudności w odkręceniu tego? My się zastanawiamy
              nad dr K, do tej pory chodziliśmy do Dr W z Ząbek...
              • halszka111 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))) 13.02.09, 13:10
                Chodzi o to że przed lambliami powinno sie przeleczyc obłe (glista, owsiki),
                nawet w ciemno, jak nie wyszly w badaniach.
                • cclaudia4 Re: :)))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))) 13.02.09, 13:17
                  o to wlasnie chodzi.Pediatra powinna byla dac najpierw pyrantelum a potem
                  furazolidon.Sama zreszta powiedziala ,ze musi byc strasznie zarobaczony,ze w
                  ogole wyszly w kale poniewaz rzadko wychodza w badaniu.
                  Za pozno sie o tym dowiedzialam,ze najpierw oble potem lamblie.
                  Dr K. nawet nie chciala robic biorezonansu poniewaz wyrazie widac po objawach,ze
                  ma owsiki,lamblie i grzybice.
                  Tylko nie wiem czy te jego pogorszenie to tak ma byc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka