czytając info o azs na róznych stronkach spotkalam się ze swtierdzeniem, że
należy unikać kotów i psów, oraz że KAŻDE zwierzę futerkowe wywołuje reakcję
alergiczną u osób/dzieci z azs. jak to wygląda w rzeczywistości? czy tak jest
naprawdę?
mojej Juli alergolog ostatnio postawiła diagnozę azs. Nie miala żadnych testów
jeszcze robionych na konkretne alergeny, ani nic takiego. mamy w domu psa,
który gubi sporo sierści. czy naprawdę jeśli Jula ma azs nawet jeśli jest
wywołane innym czynnikiem, to kontakt z psem będzie pogarszał sprawę? czy
będzie konieczne pozbycie się psa z domu?

kwestia unikania psa np w dziecięcym pokoju, albo częstego odkurzania itp
będzie o tyle utrudniona, ze nasz pies sam jest alergikiem (!) i gubi sierści
naprawdę dużo - musielibyśmy chyba odkurzać co godzinę, do tego jest bardzo
wszędobylski, no a Jula tez przeciez nie przebywa tylko w swoim pokoju tylko
we wszystkich pomieszczeniach tam gdzie my...