01.06.09, 12:48
Witam
może zacznę od początku - póltora roku temu przeprowadziliśmy się do
innego mieszkania , mniej więcej od tegu czasu pojawiły się u
starszej córki problemy ze zdrowiem - częste przeziębienia, od tego
roku częste, swędzące wysypki.
W końcu trafiliśmy do alergologa i zrobiono jej podstawowe testy -
wyszła pleśń i drzewa późne.
Dopiero po tych testach oświeciło mnie - w ubikacji czasami czuć
jakby pleśń czy stęchliznę, zapach wydobywa sie z kratki
wentylacyjnej.
Do tego jeszcze od niedwano mamy w ubikacji wysyp muszek (nie znam
się ale to chyba owocówki) , jest ich mnóstwo i też wylatują z
kratki.
Mąż zrobił dochodzenie i okazało się że z rury w szachcie kapie
woda, był w piwnicy i pod naszą ubikacją (mieszkamy na parterze)
kapie woda. Szacht jest zamurowany nie ma do niego dojścia, więc i
nie ma jak dojrzeć czy jest tam pleśń czy nie .
Zgłosiliśmy to już do spółdzielni , pewnie naprawią tą cieknącą
rurę , ale co dalej ?
Czy pleśń (jeśli tam jest ) zgnie sama jeśli nie bedzie miała
wilgoci ? O czym może świadczyć obecność muszek ?
Jak mam udowodnić spółdzielni że jest tam grzyb, jeśli tak naprawdę
nie ma go jak zobaczyć ?

Mam wielką ochotę zatkać kratkę ...
Ja gdzieś tak od 3 miesięcy też jestem bardzo często przeziębiona ,
w lipcu idę do algerologa .
Obserwuj wątek
    • mammajowa Re: O pleśni 01.06.09, 14:14
      są środki usuwajace pleśń w sprayu (np. dr backmann). wex zaświadczenie, ze
      dziecko uczulone na pleść od lekarza i z tym i z pismem do spółdzielni. ja bym
      tak zrobiła zanim dziecko dorobi sie astmy (jak ja:/).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka