22.06.06, 21:39
Mam 3-letnie dziecko z zaburzeniem psychicznym PICA,ktore objawia sie
jedzeniem rzeczy niejadalnych.Mala zrywa z siebie ubrania,guziki,zeby je
zjesc.Nacierana balsamem sciera go z siebie,zeby cokolwiek wlozyc do
buzi.Prowokuje odruch wymiotny do tego stopnia,ze az mnie cofa,jak na to patrze...
Jest pod opieka psychiatry ,a od teraz bedzie psychologa.
Corka zaczela pozno chodzic -ponad 16 miesiecy,mowic z dnia na dzien( obudzila
sie i powiedziala pelnym zdaniem,ze chce jesc,jak nigdy dotad).Wczesniej
porozumiewala sie z nami za pomoca gestow i wyjekiwala cos w rodzaju "y y
y".Pod koniec lipca konczy 3 latka,a pierwsze normalne slowa wypowiedziala w
marcu.
Wydawalo sie,ze juz mowi bardzo ladnie.Nagle zaczela uzywac tak wielu
slow,ktore bardzo mnie zaskakiwaly.Z dnia na dziecn coraz wiecej i zoraz
bardziek skomplikowsne zdania tworzyla.A o swoim "y y y " wydawalo sie,ze
zapomniala...
Od kilku dni widze,ze ponownie wraca do swojego wczesniejszego sposobu
komunikowania sie z nami.Dzis w piaskownicy odezwala sie do dziewczynki
,mowiac zamiast: "Piesek zjadl kielbaske,ktora dala mu mama",powiedziala " Y y
y y piesek y y y kielbaska y y y mama"...Moja bratowa nawet zwrocila mi na ten
fakt uwage,przerazona tym ,jak moge zareagowac i tlumaczac sie,ze chce dobrze...

Poza tym niepokoi mnie jej niesmialosc.W stosunku do dzieci starszych i do
doroslych zachowuje sie normalnie,ale w stosunku do rowiesnikow jest bardzo
zdystansowana.Wklada gleboko (baaaardzo gleboko) palec do buzi,odwraca glowke
i udaje,ze nie slyszy,co dziecko do niej mowi.

Jest wiele ,wiele symptomow ,ktore mnie u niej conajmniej przerazaja,jak
slabszy rozwoj psychoruchowy w stosunku do rowiesnikow : od niedawna wchodzi
smodzielnie na schody,schodzi z nich doslownie od kilku dni,ale bardzo
niesprawnie,jak dziecko rok mlodsze.Nie umie w ogole rysowac,zwykle
bazgrozly,z ktorych nawet kolka nie umie utworzyc.
Poza tym ma dziwne zainteresowania w porownianiu do 3-latkow ,typu zbieranie
malych kawaleczkow zabawek,ktore miesci w kieszeniach ( to chyba jej obsesja!
),ogladanie filmow,zamiast bajek,reklam,siedzenie w oknie godzinami i czekanie
na karetke jakakolwiek...itd itd.

Jestem przekonana,ze to zaburzenie psychiczne,jakie zdiagnozowal
psychiatra,jest tylko objawem jakiejs innej choroby.
Autyzm wykluczam,bo mala ma kontakt ze swiatem naprawde dobry,poza
rowiesnikami,ale tutaj tez bywaja wyjatki.

Czy sa ty mamy,ktore maja dziecko z podobnymi objawami???


Obserwuj wątek
    • iwpal Re: :( :( :( 22.06.06, 22:09
      Zjadanie rzeczy niejadalnych i niektóre inne symptomy opisywane pzrez Ciebie
      sugerowałyby autyzm. Czy pod tym kątem Twoja córka też była badana?
      >slabszy rozwoj psychoruchowy w stosunku do rowiesnikow : od niedawna wchodzi
      > smodzielnie na schody,schodzi z nich doslownie od kilku dni,ale bardzo
      > niesprawnie,jak dziecko rok mlodsze.Nie umie w ogole rysowac,zwykle
      > bazgrozly,z ktorych nawet kolka nie umie utworzyc.>
      to , co opisałas, to klasuczne objawy zaburzeń integracji sensorycznej.
      Być moze objawy picy służą dostymulowaniu jamu ustnej, prawdopodobnie ma tam
      zaburzenia czucia i potzrebuje dużo bodźców nawet skrajnych,z eby coś poczuć.
      • lenkao Re: :( :( :( 22.06.06, 22:52
        Psychiatra o autyzmie nie mowila ani slowa,chyba w ogole tego pod uwage nie
        wziela.W informacji dla pediatry napisala,ze diaznozuje zaburz.PICA,podejrzewa
        ADHD (na dgn. mowi,ze jest jeszcze za wczesnie),co mnie zaskoczylo,bo corka jest
        bardzo spokojnym dzieckiem.I napisala rowniez onanizm dzieciecy-obserwacja,bo to
        rowniez zglaszalam.

        Psycholog na razie rozmawiala ze mna tylko,w przyszlym tyg. zobaczy mala.Ona
        rowniez pytala,czy psychiatra brala pod uwage autyzm,zespol Aspergera itp...

        A neurolog z kolei powiedzial,majac przed oczami diagnoze psychiatry,ze mala
        jest tak bardzo spokojnym dzieckiem,ze to powinno lekarza zaniepokoic,a ADHD
        absolutnie podwazyl.



        Co lekarz,to opinia...
        • miltonia77 Re: :( :( :( 23.06.06, 14:18
          Tu moze byc powiazanych kilka rzeczy. Psychiatra zdiagnozowal PICA, ale moze to
          miec podlze w czyms innym (to, o czym pisala iwpal). Powinien ja obejrzec
          psycholog,terapauta integracji sensorycznej znajacy sie rowniez na zaburzeniach
          z obszaru autyzmu. Sam "zwykly" psycholog nie poradzi sobie z tym.
          Czy neurolog zlecil jakies badania? Co powiedzial?
          • lenkao Re: :( :( :( 23.06.06, 15:36
            Ja jestem pewna,ze to ma podloze w czyms innym,niestety...Jest za duzo innych
            niepokojacych symptomow.
            Do neurologa poszlysmy tylko dlatego,ze psychiatra chciala wykluczyc
            padaczke.Mowilismy jej o tym,ze mala wylacza sie czasem,siada w kącie i zamysla
            sie.Trawa to od kilku do kilkunastu minut.Psychiatra od razu wspomniala o
            padaczce,dlatego stwierdzila,ze powinien obejrzec ja neurolog.
            A neurolog z kolei wykluczyl padaczke,jednak dla pewnosci skierowal corke na
            EEG,ktore bedzie miala w przyszlym tygodniu.
            Psychiatra,jak pisalam w pierwszym poscie,stwierdzila rowniez,ze mala ma
            prawdopodobnie ADHD,co neurolog absolutnie zanegowal.Stwierdzil,ze corka jest
            bardzo spokojnym dzieckiem,a wrecz za spokojnym...
            • lenkao Re: :( :( :( 23.06.06, 15:45
              Neurolog powiedzial jeszcze,ze mala rozwija sie nieharmonijnie,stad te
              opoznienia w chodzie i mowieniu,a jednoczesnie szybkie nadrabianie zaleglosci.

              Nie mowila w ogole do marca 2006,tzn wypowiadala pojedyncze slowa,porozumiewala
              sie za pomoca gestow i swojego"y y y".Pewnego dnia obudzila sie rano i zaczela
              mowic.Pelnymi zdaniami.
              Bylo to dla nas ogromnym zaskoczeniem,zwlaszcza,ze rowniez w tym czasie zaczela
              nagle zglaszac potrzeby fizjologiczne i nadrabiac roznice w sprawnosci fizycznej
              z rowiesnikami,tj.samodzielne wchodzenie po schodach ,ubieranie sie (tej sztuki
              zupelnie jeszcze nie opanowala,ale ma ogromne checi).
              To wygladalo tak,jakby sie odblokowala.
              • klara02 Re: :( :( :( 25.06.06, 12:19
                Bardzo ciekawe co piszesz. Czy robiliscie cos co spowodowalo tak nagle
                odblokowanie? Co na to lekarze? Jaka przyszlosc wroza waszej corce, czy wedlug
                nich dogoni rowiesnikow? Pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze postepy
                • lenkao Re: :( :( :( 25.06.06, 19:39
                  Pediatra tlumaczyla jeszcze kilka miesiecy temu,ze opoznienie mowy nie jest
                  spowodowane jakims zaburzeniem,tylko tym,ze ona ma taka osobowosc.Po prostu "ma
                  wazniejsze rzeczy na glowie".Jednak ta nagla odblokowanie rowniez i ja
                  zaniepokoilo,dlatego skierowala nas do psychiatry.
                  Na pewno nic z naszego postepowania nie wplynelo na to,ze mala zaczela nagle
                  mowic.Zachowywalismy sie tak samo ,zadne zmiany nie nastapily w naszym zyciu itp...
                  Na razie nikt nic nie mowi,czekamy na wynik EEG ,analize wlosa ,a potem
                  zobaczymy...na razie nie ma co gdybac bez wynikow.
                  Otrzymuje od niedawna cynk,ktory znacznie zmienil jej stosunek do jedzenia
                  wszystkiego.Problem jest nadal,ale nie tak wielki ,jak wczesniej.Jednak do
                  idealu brakuje baaaardzo duzo...
                  • iwpal Re: :( :( :( 25.06.06, 20:37
                    lenkao napisała:
                    > Pediatra tlumaczyla jeszcze kilka miesiecy temu,ze opoznienie mowy nie jest
                    > spowodowane jakims zaburzeniem,tylko tym,ze ona ma taka osobowosc.Po
                    prostu "ma wazniejsze rzeczy na glowie".<
                    Uwielbiam te tłumaczenia: nie mówi, bo ma ważniejsze rzeczy na głowie, nie
                    chodzi, bo jest leniwy...
                    Niewiedza pediatrów bardzo często opóźnia postawienie prawidłowej diagnozy;
                    dobzre, ze jednak wysłała was do psychiatry.
                    Jeżeli jest problem i z jedzeniem i z mówieniem i z koordynacją ruchową, to
                    wszystko może mieć wspólny mianownik i niekoniecznie to bedzie "taka osobowosć"
                    • lenkao Re: :( :( :( 25.06.06, 20:56
                      Czy jezeli malutka bawi sie "w udawanie",na przyklad z butow tworzy rodzinke,tj.
                      mame,tate,dziecko albo udaje dzidziusia i placze na niby,to wyklucza to ZA???
                      Dodam,ze mala ma starsza siostre,ktora uwielbia takie zabawy,a malej to imponuje.
              • de_la_hoya Re: :( :( :( 27.06.06, 13:48
                Jakbym widziała mojego syna... W 11-12 miesiacu nastapil regres, zero mowy, zero
                kontaktu ze swiatem, na dworzu tylko siedział na chodniku i ogladal paluszki,
                niebo albo patrzyl przed siebie. W domu zyl obok nas, nie raegowal na nic, poza
                reklamami w tv i teledyskami na mtv base, zabawki miał gdzies. Co smieszniejsze,
                jezeli chodzi o rozwoj ruchowy zawsze był w tym najlepszy, nauczył sie chodzic i
                po miesiacu wchodził i schodził ze schodow, wspinal sie na drabinki itp.
                Szukalismy w necie roznych informacji i najczesciej trafialismy na slowo autyzm.
                Zadzwonilismy do Synapsis i tez dowiedzielismy sie ze jest za maly na diagnoze,
                ale ja sie uparlam, tym bardziej ze pani z ktora rozmawialam stwierdzila ze jak
                nic to jest autyzm. Diagnoze mielismy w maju 2006, czekam na jakis opis (wynik)
                bo z moim synem sprawa tez jest dziwna. 17 grudnia 2005 wszedl jak zawsze do
                naszej sypialni (kiedys wchodzil, siadal i gapil sie w tv nie zwracajac na nas
                uwagi) i powiedzial z usmiechem mama, tata! I się zaczeło... Z dnia na dzien
                coraz lepsza komunikacja, zaczynał mowic. W dziedzinie mowy w 2 miesiace dogonił
                a potem przescignął rowiesnikow. Teraz jest jak wszystkie zdrowe dzieci, tylko
                sprawniejszy fizycznie i bardziej gadajacy.
                Psychiatra z Synapsis byl, lekko mowiac, zdziwiony tym nagłym odwieszeniem, bo
                nie stosowalismy diet, rechabilitacji...
                Moze to co spotyka nasze dzieci to tylko jakies chwilowe przestoje? Sama nie
                wiem jak to mozliwe zeby dziecko tak z dnia na dzien zaczelo kontaktowac...
                Moze tak samo bedzie z Twoja corką, czego zycze Wam z calego serca.
                • lenkao Re: :( :( :( 27.06.06, 15:30
                  Az mi ciarki przeszly,jak to przeczytalam...

                  Staram sie nie brac w ogole pod uwage autyzmu,ale im wiecej czytam na ten
                  temat,tym bardziej sie boje ...

                  Ostatnio probowalam sobie przypomniec,jakim niemowleciem byla mala...
                  Bylam bardzo szczesliwa mama,bo corka byla typem spiocha i zarloczka.Czyli jak
                  spala,to nie jadla,a jak zjadla,to lezala nadal w lozeczku bez placzu.
                  Nie domagala sie noszenia na rekach,malo plakala,nie bawila sie zabawkami.
                  I ja,i cala reszta rodziny oraz znajomych,uwazalismy ,ze mam bardzo spokojne
                  dziecko ,z czego powinnam tylko sie cieszyc.Zwlaszcza,ze mialam o 3 latka
                  starsza corke.
                  Tak wiec na cos ,co powinno mnie zaniepokoic juz prawie 3 lata temu,nawet nie
                  zwrocilam najmniejszej uwagi,bo zielonego pojecia nie mialam,ze moze cos zlego
                  sie dziac.

                  Jednak malutka miala zawsze ze mna bardzo dobry kontakt.Jak wychodzilam z
                  domu,bardzo plakala,jak wracalam skakala z radosci.Byl okres ,ze w ogole nie
                  reagowala na tate,ktorego ma teoretycznie na codzien,a w praktyce raz w
                  tygodniu.Nawet nie witala sie z nim,jak wracala z pracy.

                  Teraz w kontaktach z nami jest calkowicie normalna.Nie widze zadnych
                  niepokojacych objawow.

                  Wczoraj nawet przylaczyla sie na jakies 30 sekund do dziewczynek na placu
                  zabaw,po mojej namowie,jednak ani nie umiala rozpoczac rozmowy,ani jej
                  podtrzymac,jak druga dziewczynka pierwsza sie odezwala i za chwile uciekla,zeby
                  samotnie krecic sie na karuzeli.

                  Mala uwielbia towarzystwo doroslych.Jest sliczna dziewczynka z pieknymi
                  loczkami,ktora zwraca na siebie szegolna uwage.Wczoraj trzy razy podeszla do
                  obcych osob,ktore wczesniej ja zaczepialy i powiedziala bez namyslu :"Nie ma
                  babusi,pojechala..."
                  Takie informowanie obcych-doroslych,nie na temat i ot po prostu,zdarza sie jej
                  bardzo czesto.
                  To chyba tez moze swiadczyc o tym,co chodzi za mna juz od jakiegos czasu :(

                  Powiesz,jak dlugo czekalas na wizyte w Synapsis ???

                  Pozdrawiam


                  • de_la_hoya Re: :( :( :( 27.06.06, 17:55
                    lenkao napisała:

                    > Bylam bardzo szczesliwa mama,bo corka byla typem spiocha i zarloczka.Czyli jak
                    > spala,to nie jadla,a jak zjadla,to lezala nadal w lozeczku bez placzu.
                    > Nie domagala sie noszenia na rekach,malo plakala,nie bawila sie zabawkami.
                    > I ja,i cala reszta rodziny oraz znajomych,uwazalismy ,ze mam bardzo spokojne
                    > dziecko ,z czego powinnam tylko sie cieszyc.
                    > Tak wiec na cos ,co powinno mnie zaniepokoic juz prawie 3 lata temu,nawet nie
                    > zwrocilam najmniejszej uwagi,bo zielonego pojecia nie mialam,ze moze cos zlego
                    > sie dziac.


                    U nas dokladnie to samo, dziecko ideał. Spał i jadł, jadł i spał. Od urodzenia,
                    nawet w szpitalu nie budziły go płaczace dookoła dzieci.
                    Ludzie nam zazdrościli, głownie przespanych nocy bo od urodzenia przesypiał całą
                    noc bez problemu. Ząbki zaczeły mu wychodzic jak miał 3,5 miesiaca, majac roczek
                    miał ich juz 14!


                    > Jednak malutka miala zawsze ze mna bardzo dobry kontakt.Jak wychodzilam z
                    > domu,bardzo plakala,jak wracalam skakala z radosci.Byl okres ,ze w ogole nie
                    > reagowala na tate,ktorego ma teoretycznie na codzien,a w praktyce raz w
                    > tygodniu.Nawet nie witala sie z nim,jak wracala z pracy.

                    My pracujemy w domu ale tatus czasami wychodzi, Miki nie zauwazał ze wyszedł, ze
                    przyszedł... za mna czasami rozpaczał ale jak wracalam to czesto nie orywał sie
                    od swoich zajec...


                    > Teraz w kontaktach z nami jest calkowicie normalna. Nie widze zadnych
                    > niepokojacych objawow.


                    U nas tez na razie cisza, mam nadzieje ze na zawsze.


                    > Wczoraj nawet przylaczyla sie na jakies 30 sekund do dziewczynek na placu
                    > zabaw,po mojej namowie,jednak ani nie umiala rozpoczac rozmowy,ani jej
                    > podtrzymac,jak druga dziewczynka pierwsza sie odezwala i za chwile uciekla,zeby
                    > samotnie krecic sie na karuzeli.

                    Miki juz potrafi bawic sie w grupie. Mysle ze to wplyw żłobka, wyslalam go tam z
                    bezsilnosci. Nie moglam juz dluzej patrzec jak tak sobie zyje obok nas i
                    "pozbylam" sie klopotu (wiem ze to straszne ale tak wlasnie zrobilam). Musialam
                    od niego odpoczac, niby zyl obok mnie ale to bardziej meczace niz wychowywanie
                    rozbrykanej gromadki...


                    >
                    > Mala uwielbia towarzystwo doroslych.Jest sliczna dziewczynka z pieknymi
                    > loczkami,ktora zwraca na siebie szegolna uwage.Wczoraj trzy razy podeszla do
                    > obcych osob,ktore wczesniej ja zaczepialy i powiedziala bez namyslu :"Nie ma
                    > babusi,pojechala..."
                    > Takie informowanie obcych-doroslych,nie na temat i ot po prostu,zdarza sie jej
                    > bardzo czesto.
                    > To chyba tez moze swiadczyc o tym,co chodzi za mna juz od jakiegos czasu :(


                    Moj tez uwielbiał dorosłych (z wyjatkami) a najbardziej starsze dzieci, od 6 lat
                    w gore, takie co mowia i szybko biegaja.
                    Co do wygladu to wszystkie matki mysla ze maja najpiekniejsze dzieci ale
                    faktycznie, moj syn jest podworkowym ulubiencem, słodki blondynek, ciemna
                    karnacja i słodkie minki. Wiele obcych osob zaczepialo mnie na ulicy i mowilo ze
                    jest taki sliczny :-)...


                    > Powiesz,jak dlugo czekalas na wizyte w Synapsis ???

                    Do Synapsis zglosilam sie w sierpniu 2005 a diagnoze mielismy 12 maja 2006 i to
                    tylko dlatego ze zwolnilo sie miejsce a my zadeklorowalismy sie ze mozemy zjawic
                    sie u nich w godzine.


                    pozdrawiam
                    • lenkao Re: :( :( :( 27.06.06, 20:16
                      No to Twoj synek ma teraz siostre blizniaczke ;)
                      • de_la_hoya Re: :( :( :( 28.06.06, 06:37
                        Nie myslalas zeby posłac ja do przedszkola? Moze nauczyłaby sie zyc w "tłumie"?
                        Moj pierwszy miesiac w zlobku spedzil lezac na podlodze, ze smoczkiem w buzi,
                        pielucha w reku i gapiac sie w sufit... a potem bylo juz tylko lepiej
                        • lenkao Re: :( :( :( 28.06.06, 08:48
                          Mala nie moze isc do przedszkola ze wzgledu na obsesyjne jedzenie
                          wszystkiego.jak ryzuje,je kredki;jak lepi plasteline,tez ja je;bawi sie
                          samochodzikiem ,rozbiera go na male czesci,ktore zjada;myje raczki,je mydlo itd
                          Przedszkolanki nie dopilnuja jej.
                          Nikt tak naprawde nie zdaje sobie sprawy z tego,jak ciezko przebywac z takim
                          dzieckiem,dopoki wlasnie z nia chociaz na chwile nie zostanie...
                          • de_la_hoya Re: :( :( :( 28.06.06, 12:45
                            Na jakims forum przeczytalam ze chore dzieci maja podobno czasami przydzielanych
                            opiekunow, ktorzy chodza z nimi do przedszkola i im pomagaja. To bylo na forum
                            dotyczacym autyzmu ale moze i zamilowanie Twojej corki do rzeczy nejedalnych
                            jest przypadloscia do ktorej "przydzielaja" opiekuna. Moze to by jej jakos
                            pomoglo? Moze i dalej by jadla co lubie ale poznalaby dzieci i moze nauczyla sie
                            funkcjonowac wsrod nich?
                            Mnie odradzano zlobek ale srednio sie tym przejmowalam, mialam dosc siedzenia z
                            synkiem. Zapisujac go nie powiedzialam ani slowa ze cos z nim nie tak. Jak go
                            przyjeli, poszlam do psychologa zlobkowego i powiedzialam na czym stoje. Pani
                            psycholog troche go potem obserwowala i powiedziala, ze faktycznie ostro odstaje
                            od grupy. Ciocie zlobkowe dla odmiany stwierdzily ze to niesmialosc i ze chyba
                            nigdy dziecka autystycznego nie widzialam. Hmmm za wiele takich dzieci nie
                            widzialam ale nie wszystkie przypadki sa tak powazne zeby mozna to bylo na
                            pierwszy rzut oka stwierdzic...
                          • wewska lenkao 28.06.06, 16:47
                            My staramy się, żeby Pawełek "dostał się" do przedszkola, w którym jest bardzo
                            mała grupa, około 6 dzieci. Jest to przedszkole przy Specjalnym Ośrodku Szklono
                            - wychowawczym, musimy wystąpić o potrzebę wczesnego wspomagania rozwoju.
                            Zapytaj, może i u Ciebie jest takie przedszkole? W takiej malutkiej grupie na
                            pewno dostanie odpowiednią opiekę. Ja mam nadzieję, że może w grupie Paweł
                            zacznie w końcu mówić. I mam nadzieję, ze kiedyś usłyszę "mamo".
                            Pozdrawiam, wewska.
    • miltonia77 Re: :( :( :( 25.06.06, 19:11
      W takim razie trzeba poczekac na wynniki eeg. One moga na cos wskazac i
      okreslic dalsza droge diagnozy i leczenia. Nie ma nawet co tu gdybac, bo po
      prostu nie wiadomo.
    • lenkao Re: :( :( :( 25.06.06, 19:49
      Pisalam,ze od kilku dni mala powrocila do swojego dawnego sposobu komunikowania
      sie,jednak zauwazylam,ze w domu tego prawie w ogole nie robi,ale w otoczeniu
      dzieci...Dzieci,ktorych nie zna,ktore bawia sie z nia na dworku.
      • magduniar3 Re: :( :( :( 26.06.06, 11:35
        A ja bym na twoim miejscu poszukała specjalisty od autyzmu.
        Mój synek też jadał i je do tej pory różne niejadalne rzeczy i utrzymuje
        kontakt wzrokowy i lubi dzieci i ludzi ogólnie. Z tym, że wogóle nie mówi. I
        oczywiście w rozwoju dzieci z autyzmem są okresy lepsze i gorsze tzw. regresy.
        A może poszukaj informacji o mutyźmie wybiórczym.
        • lenkao Re: :( :( :( 26.06.06, 12:49
          Magduniu,tylko ja nie mam pojecia,gdzie sie udac w Szczecinie ,zeby ktos mogl ja
          w tym kierunku zdiagnozowac !!!!
          Juz myslalam,ze tylko moje dziecko jada doslownie wszystko,jak widac sama nie
          jestem z tym okropnym problemem ...niestety :(
          • magduniar3 Re: :( :( :( 26.06.06, 17:21
            Widziałam że trafiłaś na odpowiednie forum. Jak trochę poczytasz to może uda ci
            się znaleźć odpowiednich specjalistów. Ja niestety czekałam prawie rok na
            wizytę w Synapsis w Warszawie. Ale w twoim mieście powinno być stowarzyszenie,
            może oddział KTA. Na stronach niepełnosprawni.info znalazłam takie dane:

            Nazwa: Dzienny Ośrodek Terapeutyczno-Edukacyjny dla Dzieci z Autyzmem
            Adres: 70-504 Szczecin
            ul.: Zygmunta Starego 1
            Woj.: zachodnio- pomorskie
            Tel.: 0*91 488 56 02
            Osoba kontaktowa: Liliana Gąsecka
            • magduniar3 Re: :( :( :( 26.06.06, 17:22
              I jeszcze:
              Nazwa: KTA Szczecin – sekretariat KTA
              Adres:70-504 Szczecin
              ul.: Zygmunta Starego 1
              Woj.: zachodnio-pomorskie
              Tel.:0*91 488 60 92
              e-mail: KTASzczecin282@ime.pl , sekretariatKTA@ime.pl
              Osoba kontaktowa: Lilianna Gąsecka
              • lenkao Re: :( :( :( 26.06.06, 19:56
                A to Ty napisalas mi te informacje na innym forum...Dzieki :D
                Juz tam Tobie odpowiedzialam :)
                • magduniar3 Re: :( :( :( 26.06.06, 21:22
                  :-)
    • iwonasz2 Re: :( :( :( 28.06.06, 18:28
      Witaj!
      Ja jestem ze Szczecina - może będę mogła Ci w czymś pomóc. Mój synek chodzi do ośrodka dla dzieci z
      autyzmem
      moje gg 3141367
      pozdrawiam
      iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka