Dodaj do ulubionych

Sebciu nie żyje

14.12.03, 23:06
Życie ludzkie jest strasznie kruche...
Obserwuj wątek
    • Gość: mariusz Re: Sebciu nie żyje IP: 213.77.60.* 15.12.03, 01:51
      +Niech spoczywa w Pokoju Wiecznym... Panie, daj Mu Szczęście przy Sobie...
      • Gość: mimi Re: Sebciu nie żyje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.03, 05:35
        niech spoczywa...

        tyle tylko, ze chrysler SAM w ten poslizg nie wpadl
        winny jest kierowca, niestety
        szkoda zony i dzieci
        ale niech to bedzie OSTATNIA przestroga, jak NIE JEZDZIC

        niestety, nic z tego, to samo przeciez ppisalem, gdy zginal Waldek Goszcz
        • Gość: Paulina Re: Sebciu nie żyje IP: 62.141.211.* 15.12.03, 13:48
          przestancie do cholery zastanawiać sie nad jakąkolwiek winą. Codziennie
          popełniamy błedy. W tym wypadku milczenie jest złotem!!! Zapamiętajmy go jak
          najlepiej, bierzmy przykład i pomózmy innym, tak jak on pomagał.
      • redcloud Re: Sebciu nie żyje 15.12.03, 09:07
        Jest już „Wyżej niż Kondory”. Zostanie w pamięci Jego uśmiech...
        Howgh
      • Gość: Rysiek Re: Sebciu nie żyje IP: *.sulecin.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 11:41
        Napewno żyje w sercach swych bliskich i kolegów.
    • Gość: borys Re: Sebciu nie żyje IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 15.12.03, 06:45
      Ale to nie jest TEN Seb...?
      • Gość: Tropiciel Re: Sebciu nie żyje IP: 62.141.209.* 15.12.03, 07:43
        Ten, ten, od ,,Metra''.
      • Gość: m69 Re: Sebciu nie żyje IP: *.air.net.pl / 80.50.10.* 16.12.03, 22:53
        wspólczucie dla zony
        a najbardziej zal mi NATALKI I KUBUSIA biedne dzieci bez Tatusia zostaly

        zawsze usmiechniety... taki zostaniesz w naszej pamieci...
        potrafil wiele zdziałac...
        dysponentka z banku
    • ant777 Re: Sebciu nie żyje 15.12.03, 08:13
      prawa fizyki są nieugięte mimo poduszek powietrznych, kurtyn, abs i innych
      bajerów.
      ku pamięci i ku przestrodze innym
      i sobie
      • Gość: jona Re: Sebciu nie żyje IP: *.52-201-80.adsl.skynet.be 15.12.03, 19:32
        Tak,mnie tez ta informacja troche zbila z nog.Pomimo,ze juz kilka lat nie
        widzialam go,zawsze zostanie w mojej pamieci jako usmiechniety,zaradny
        chlopak,pomagajacy podczas pielgrzymki na JG,majacy dla wszystkich dobre slowo
        Potem jako najblizszy kuzyn mojej kolezanki (Anka B-G pozdrowienia i
        wspolczucia-wiem,ze byl ci bardzo bliski)Oczywiscie wyrazy wspolczucia zonie
        (Danusi-chyba nie pomylilam imion??),mamie i bratu i pozostalym jego bliskim
        • Gość: Sławek Re: Sebciu nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 08:03
          Nie pomyliłaś imion. Osobiście przekażę jej wyrazy współczucia i dziękuję.
    • Gość: 69 Re: Sebciu nie żyje IP: *.air.net.pl / 80.50.10.* 16.12.03, 22:59
      wyrazy wspolczucia dla zony
      szkoda mi dzieci natalci i kubusia
      biedne dzieci bez tatusia

      zawsze szczery usmiechniety mily
      potrafil wszystko zalatwic
      i ten usmiech


      ... dysponentka z banku
    • Gość: Ciekawski Kim był Sebciu? IP: *.gorzow.mm.pl 16.12.03, 23:47
      Może jestem dyletantem, może nie czytuję całej prasy, może nie obracam się,
      gdzie trzeba - ale jednak nie mogę skojarzyć tej osoby. Przedstawcie Go, jeśli
      tak bliski.
      • Gość: mimi Nieodpowiedzialnosc a rozpacz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.12.03, 03:05
        wyobrazam sobie rozpacz jego bliskich, bo widzialem...

        kilka lat temu w naszym miescie rozbil sie na motorze maz znanej lekarki,
        naszej dobrej znajomej, facet zawsze chcial miec motor i jak sie troche
        dorobili, wreszcie kupil harleya, pojechali z kumplem na przejazdzke, facet
        wyprzedzil ciezarowke, i tyle kumpel go widzial, nawet nie wiadomo dokladnie
        jak bylo, pozbierano go z pobliskiej dolinki, niezle polecial, szans nie mial,
        rozpacz dziewczyny byla niewyslowiona, o malo nie zwariowala, jak to sie mowi,
        ale prawdziwie odchodzila od zmyslow, nie przyjmowala niczego do wiadomosci,
        widziala go, czekala na niego, itd, mozecie sobie wyobrazic, mysle, ze jeszcze
        nie wypoziomowala, chyba zawsze tak zostanie...

        wiem wiec, i nie o tym, co sie zaraz czepiasz dziewcze drogie, ze szukam
        winnego, mnie to NIC nie obchodzi, ani jego wina, ani jego niewina

        chrysler SAM w poslizg nie wpadl powtarzam i jest to zarowno dla twego, jak i
        dla nastepnych 38 milionow ludzi dobra, kumasz teraz

        sa ludzie, ktorym sie wszystko wydaje (nie twierdze, ze taki byl, nie znalem
        go), chce tylko, by byla to OSTATNIA przestroga

        przeciez nie mi zaszkodzil, rozumiesz, tylko swoim sobie i bliskm, spokoju zycze
      • Gość: jako11 Re: Kim był Sebciu? IP: 217.8.186.* 17.12.03, 08:45
        Był tym o kim kilka słów w tekście jw. Zrobił duzo dobrego dla wielu.
        • j24 Re: Kim był Sebciu? 17.12.03, 08:59
          Był młodym i dynamicznym człowiekiem. Tacy są bardzo potrzebni w naszym
          mieście i w naszym kraju. Jeszcze bardziej potrzebni są swoim bliskim...

          Bardzo przygnębiające jest to, że tacy ludzie odchodzą w tak młodym wieku.
          • Gość: swan Re: Kim był Sebciu? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.03, 12:21
            Ktoś z Was był na pogrzebie? Spotkałam Sebastiana kilka razy, byłam na
            pogrzebie i końca konduktu nie było widać. Słyszałam opinię, że o życiu
            człowieka wiele mówi Jego pogrzeb... Tłumy ludzi, prawie połowa płakała, a
            wszystkie opinie jakie słyszałam wiążą się ze wspomnieniem Jego życzliwości i
            serdecznego uśmiechu, który miał dla wszystkich ludzi. Takiego jak na tym
            zdjęciu w artykule... Takich ludzi nam potrzeba. Zrobił tyle w ciągu 33 lat
            życia, że nawet jego rodzice nie wiedzą pewnie o wszystkich Jego
            przedsięwzięciach. Niesamowity. Pogrzeb pokazał, jak wielu ludziom Go brakuje.
            Chciałabym, żeby na moim była choćby jedna czwarta tego.
    • Gość: Pani Monte Re: Sebciu nie żyje IP: *.gorzow.mm.pl 17.12.03, 19:37
      "Carpe diem! to moja dewiza"zawsze mówił Sebastian i to mu się udawało.Pisał
      również wiersze,miałam takie szczęście je przeczytać,w których także ukazywał
      swoją wielką miłość do życia do ludzi,piękna i dobra i...Wszędzie gdzie się
      pojawił rozsiewał miłość i radość,każdy kto był z nim,kto go znał,nigdy nie
      był smutny,Sebastian zawsze potrafił rozweselić,pocieszyć,zawsze podawał
      pomocną dłoń potrzebującym,nie czekając na zapłatę.Obce mu było zło i
      nienawiśc.Był wspaniałym,oddanym mężem i tatusiem,człowiekiem od,którego
      powinniśmy się nauczyć jak dawać,w zamian nie oczekując niczego,jak dzielić
      się i nie myśleć czy mi wystarczy,jak kochać nawet gdy czasem bolało,jak żyć
      w tych czasach gdzie człowiekiem żądzi pieniądż i chciwość-Nim żądziła miłość
      i Bóg.
      Jak napisał Ks.Twardowski"Żal, że się za mało kochało,że sie myślało o
      sobie..."te słowa nigdy nie dotyczyły Sebastiana On kochał dużo i pamiętał o
      wszystkich! Gorzów bez Sebastiana to tylko gorzów,jak dzień bez słońca i
      twarz bez uśmiechu.Gdyby ludzie byli tacy jak On,nie wiedzielibyśmy co to
      zło!!!!! Żeby czas możnabyło cofnąć....
      • marek_p Re: Sebciu nie żyje 17.12.03, 21:09
        Gość portalu: Pani Monte napisał(a):

        > "Carpe diem! to moja dewiza"zawsze mówił Sebastian i to mu się udawało.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=9731135&a=9732952
        • bardgorzowski Re: Sebciu nie żyje 18.12.03, 06:36

          Dobrzy Ludzie odchodza zbyt szybko.

          Czy tak czesto musi sie to potwierdzac ?!

          Chcialbym zlozyc wyrazy serdecznego wspolczucia Jego Rodzinie i Wszystkim, dla
          ktorych byl Kims.

          b.G.
    • gnomek Re: Sebciu nie żyje 20.12.03, 00:31
      Wyrazy współczucia dla bliskich i przyjaciół Sebastiana. Pstryk i po wszystkim.
      Seb udzielał się bardzo mocno na początku istnienia tego forum.
      • hiro Re: Sebciu nie żyje 20.12.03, 21:17
        ja również /przepraszam ,że tak późno/chciałbym się dołączyć-z wyrazami
        szacunku- i chyląc czoło przed wspaniałym śp:
        Czasem dorośli od nas odchodzą daleko
        I odtąd ich już nigdy nie spodkamy więcej
        ich obraz trwa w lusterku twej łzy pod powieką,
        obejmują powietre -wyciągnięte ręce.

        Z każdym dniem zacierają się twarze w pamięci.
        Głosy tych, co odeszli, są coraz to cichsze,
        Jak liście, kiedy nagle wiatr nimi zakręci,
        Tak oni odlatują od nas w Wielkim Wichrze.(...)

        Pytasz o nich...
        Na czole Dorosłych zaduma:
        -Pani z kiosku umarła...
        -Staruszek też umarł...

        Co znaczy słowo umarł?
        Czym jest śmierć?
        Podróżą
        Z biletem bezpowrotnym, który każdy ma raz...
        Dorośli na ten temat nie chcą mówić dużo.
        ........................................
        Śmierć to jest nieobecność
        W wielu miejscach na raz.

        AUTOR:RYSZARD MAREK GROŃSKI
    • Gość: 69 Re: Sebciu nie żyje IP: *.air.net.pl / 80.50.10.* 20.12.03, 23:49
      Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi
      odrobinę życia, wykorzystałabym ten czas najlepiej jak potrafię.
      Prawdopodobnie nie powiedziałabym wszystkiego, o czym myślę, ale napewno
      przemyślałabym wszystko, co powiedziałam. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę
      życia, ubrałabym się prosto, rzuciłabym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me
      ciało, ale moją duszę. Przekonywałabym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc,
      że nie warto się zakochiwac. Osobom w podeszłym wieku powiedziałabym, że
      śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).
      Tylu rzeczy nauczyłam się od Ciebie....Nauczyłam się, że wszyscy chcą żyć na
      wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym
      sposobie wspinania się na górę. Nauczyłam się, że człowiek ma prawo patrzeć na
      drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest
      tyle rzeczy, których mogłam się od Ciebie nauczyć, ale w rzeczywistości na
      niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już
      żyła Gdybym wiedziała, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego,
      objełabym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być Twoim aniołem
      stróżem. Gdybym wiedziała, że są to ostatnie minuty, kiedy moge z Toba
      porozmawiac, powiedziałabym "kocham cię", a nie zakładałabym głupio, że
      przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość
      zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi
      pozostaje, chciałabym Ci powiedzieć, jak bardzo Cię kocham i że nigdy Cię nie
      zapomnę. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być
      może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie
      zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra,
      będziesz żałował dnia, w którym ci zabrakło czasu na jeden uśmiech, na jeden
      pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź
      zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich
      potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im
      powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", "dziękuję" i wszystkie
      inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje
      myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż
      swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni. Mam nadzieje ze teraz
      bedziesz naprawde szczesliwy, powodzenia....."

      • bardgorzowski Re: Sebciu nie żyje 21.12.03, 14:53

        Bardzo ladnie ujete.

        Spieszmy sie kochac Ludzi
        bo Milosc Dobro budzi.
    • Gość: stary szofer PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.mm.pl 21.12.03, 20:07
      Każdy pirat powinien tak skończyć.Szkoda tylko niewinnie ginących przez takich
      wariatów.Ja jężdże od 1976 roku i nigdy nie miałem takiego wypadku.
      • Gość: Renia Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 07:48
        Napiszę tylko raz. Jestem, a właściwie byłam szwagierką Sebastiana. Znałam go
        17 lat i nie mogę czytać takich głupot. Dla większości jest to pan x i
        oceniacie Go po krótkiej notatce w prasie. A to tylko słowa dziennikarza. Czy
        do wszystkiego podchodzicie tak bezkrytycznie???????
        Sebastian był cholernie rozsądnym i zrównoważonym człowiekiem i co jak co, ale
        na drodze nigdy nie piratował. Wręcz przeciwnie jeździł ostrożnie i jeszcze
        uczył innych zachowania na drodze. Do dziś nie rozumiem jak mogło się tak stać
        i dlaczego to właśnie On zginął w wypadku samochodowym. Więc bardzo proszę, aby
        uczcić Jego spokój i zakończyć tę debatę nad Jego osobą.
        • Gość: Sławek Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 08:06
          Reniu, rozumiem Twoje zdenerwowanie ale w takim "świecie" jakim jest Internet
          zawsze znajdzie się osoba typu "stary szofer", któremu wydaje się, że zjadł
          wszelkie rozumy i przez tę jedną chwilę - nie wiedzieć czemu - chce zabłysnąć
          na forum nie znając faktów. Ja, Ty i wszystkie osoby znające Sebę wiedzą jak
          było naprawdę. Apelujemy więc do wszystkich osób, które nie znają Seby aby po
          prostu wstrzymały się z tego typu wypowiedziamy.
          • Gość: Renia Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 08:08
            Dzięki.
            • Gość: stary szofer Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.mm.pl 23.12.03, 09:28
              A ja nadal obstaję przy swoim.Jechał by jak normalny kierowca to by żył do
              dzisiaj.Człowieka nigdy nie zna się do końca.
              • Gość: Bernard Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 23.12.03, 10:13
                Hey szofer,
                Kara za przekraczanie dozwolonej predkosci jest wprost proporcjonalna do jej
                bezwzglednej wartosci.
                Pozdrawiam
                • Gość: Reni Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 17:58
                  A co wydarzyło się kilka lat temu na ul Wyszyńskiego w pobliżu tzw.Domu
                  Harcerza"? Przepraszam ale tak w życiu bywa.
                  • Gość: Renia Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.mm.pl 27.12.03, 16:26
                    Ja dokładnie wiem co się wydarzyło, ale widzę, że Ty nie bardzo. Więc zanim
                    napiszesz coś na forum zasięgnij proszę wiarygodnej informacji i nie wypisuj
                    więcej takich głupot. Bo akurat ta sprawa z Sebastianem nie ma nic wspólnego.
              • Gość: Sławek Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: 62.141.211.* 24.12.03, 10:13
                Zgadzam się, że człowieka nigdy się nie zna do końca.
                W takim wypadku dlaczego wyrażasz swoją opinię nie znając Seby w WCALE?
                • Gość: rejent Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 00:37
                  Co z tą ekschumacją? Prawda czy kłamstwo?
                  • Gość: Sławek Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 11:04
                    ???
                    Ale o co chodzi?
                    • Gość: rejent Re: PIRATOWAŁ TO CO GO ŻAŁOWAĆ IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 18:17
                      No właśnie, może ktoś z najbliższych zdementuje "plotkę"(?) o ekschumacji!!!
    • Gość: ******* Re: Sebciu nie żyje IP: *.tennet.pl 07.03.04, 18:14
      zyje w naszych sercach a co z ludzmi ktorzy z nim cos robili odezwijcie sie
      hyto@hotmail.com co z interesami co z nimi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka