Pomyśleć, że jeszcze niedawno rozważałam zakup adipexu albo innego świństwa,
ale na szczęście powstrzymałam się i nie żałuję!
przez niecałe 3 miesiące spadłam z 58 do 53 kg a w talii z 78 do 72 cm!jestem
bardzo szczęśliwa, tym bardziej, że zawsze miałam b. szczupłe nogi, za to
wielki brzuch i wyglądałam, jak w ciązy.
a teraz, jak to zrobiłam: stosowałam dietę South Beach, teraz też stosuję ją
w pewnym stopniu, to znaczy przerzuciłam się na chleb Wasa, nie jem prawie
ziemniaków, makaronów, nie słodzę cukrem, tylko słodzikiem. Jem zdrowo, piję
wodę mineralną.
Poza tym raz w tyg. chodzę na zajęcia taneczne, zaczęłam biegać (4 razy w
tyg. idę do lasu na marszobieg 30 min, kondycja mi się wyraźnie poprawiła),
od 20 dni ćwiczę AW6, mam nadzieję, że dotrwam do końca, choć ciężko mi
idzie. Chciałabym zrzucić jeszcze z brzucha i talii parę cm, bez jakiegoś
zrzucania kg, bo uważam, że już wystarczy.
Wiele mnie to kosztowało wyrzeczeń, np. wstawałam o 7 rano, żeby pobiegać,
albo wpatrywałam się w chipsy, które zajadał mąż, ale udało się i mam
nadzieję że będzie bez jojo. W lato bez kompleksów wyjdę na plażę
Dziewczyny, polecam zdrowe odchudzanie, lepiej się nie truć jakimiś
świństwami, ja wiem, że trudno się zabrać, ale warto, naprawdę!
trzymajcie za mnie kciuki, żebym już pozostała przy moich nawykach
żywieniowych, czuję się rewelacyjnie a bieganie powoli staje się moim
nałogiem

pozdrawiam i życzę Wam spokojnych żwiąt, bez zbytniego objadania się!