romanska.3463 11.12.04, 17:10 Chętnie porozmawiam z rodzicami dzieci, u których jest podejrzewany lub zdiagnozowany FAS. pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
matkakarmiaca [...] 15.12.04, 17:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka_70 Re: FAS 25.01.05, 11:41 Olu! Dopiero teraz trafiłam na Twój wątek! Nie jestem mamą takiego dziecka ale bardzo się tym interesuję. Sporo wiadomości oraz praktyczne informacje można znaleźć na www.nasz-bocian.pl Jeśli nadal jesteś zainteresowana mogę odszukać i wkleić linki. pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
morela-ro Re: FAS 25.01.05, 13:03 Też jestem tym tematem zainteresowana. W internecie znalazłam trochę wiadomości. Chciałabym , jednak, dowiedzieć się czegoś od ludzi, którzy z tym problemem borykają się od lat. Ludzi, którzy najczęściej wychowują adoptowane dzieci i napotykają na problemy wynikające własnie z FAS-u. U nas dopiero zaczyna się o tym mówić. Najgorsze , że wiele osób , które adoptowały dzieci z FAS w ogóle nie wiedzą o tym i dlatego nie potrafią im pomóc. Dzieci nie są diagnozowane pod tym kątem. Podejrzewam , że większość lekarzy nie wie co się pod tym skrótem kryje. Ja osobiście kilku własnie go objaśniałam, chcąc się wcześniej coś dowiedzieć... Podstawowe wiadomości nie jest trudno wyszukać, wrzucając do wyszukiwarki hasło :FAS, ale chyba mnie najbardziej teraz nurtuje, czy przy wielkich staraniach z naszej strony, dobrej rechabilitacji można tak dziecku pomóc, żeby było samodzielne w przyszłości. Pewnie nikt mi na to nie jest w stanie odpowiedzieć. Też nie jestem mamą takiego dziecka, ale dzieci proponowane do adopcji często mają FAS i w jakiś sposób chcę się do tego przygotować.Czy dam w ogóle radę podjąć takie wyzwanie? Pozdrawiam, morela Odpowiedz Link Zgłoś
romanska.3463 Re: FAS 25.01.05, 20:10 Moje kochane, bardzo, bardzo dziękuję, że podjęłyście ten temat. FAS (płodowy zespół alkoholowy) jest w naszym kraju dopiero rozpoznawalny. Nie jest do końca prawdą, że dotyczy przeważnie dzieci adoptowanych. dotyczy on również dzieci wychowujących się w rodzinach biologicznych, tylko, która biologiczna matka przyzna się, że spożywała alkohol w ciązy. Celowo piszę spożywała , a nie upijała się, bo do dziś dnia nie ustalono jaka dawka alkoholu w ciąży powoduje FAS u dziecka. Jeśli FAS jest bardzo zaawansowany, to postępowanie z takim dzieckiem jest prostsze, przynajmniej wiadomo, czego można się po dzieciaczku spodziewać. Jeśli FAS jest lekki, to w Polsce są bardzo kiepskie możliwości zdiagnozowania. Zachowanie takiego dziecka przypomina raczej zachowanie bardzo energicznego złośliwca i lenia. Wiadomo jak na takie zachowanie mogą reagować rodzice i nauczyciele - robiąc zupełnie nieświadomie olbrzymią krzywdę maluchowi. Ja sama zanim zaczełam swojego 10-letniego Grzesia podejrzewać o FAS ,często myślałam ,że jego zachowanie wynika delikatnie mówiąc z "trudnego charakteru". Zdążyliśmy zmienić trzy razy szkołę o pomniejszych kłopotach nie mówiąc. Udało mi się jednak nawiązać kontakt ze Stowarzyszeniem FAStryga, pomagającym dzieciom podejrzanymi o FAS. Na razie wysłali mi bardzo szczegółową ankietę.Wypełniając ją coraz bardziej się przekonuję, że mój Grześ cierpi na FAS. Moje kochane Mamy, jeśli macie jakieś wiadomości lub pytania to piszcie. Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
niunia301 Re: FAS 20.03.05, 21:56 ja także interesuje sie tym tematem jeśli ktoras z Pan chcialaby jakies tytuly ksiazek kontakty to prosze piasac.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś