Dodaj do ulubionych

ADOPCJA A WYZNANIE

IP: *.* 22.03.02, 11:09
Czy ktoś się orientuje, jakie znaczenie ma wyznanie potencjalnych rodziców adopcyjnych w całej procedurze? Nie jestem katoliczką i słyszałam, że w takim wypadku nie mam szans na adopcję. Podobno tłumaczą to dbaniem o dobro dziecka (to znaczy zagrożeniem sektami itp). Czy rzeczywiście ma to aż takie znaczenie?Będę wdzięczna za wszelkie informacje.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: wiesia Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 22.03.02, 11:55
      Nie wiem jak to jest przy adopcji, ale znam małżeństwo ze społeczności nazywanej "sektą", które stanowi rodzinę zastępczą dla kilkorga dzieci.PS. Fanatycy zawsze się znajdą, ale chyba jeszcze ustawy o "jedynie słusznej religii" w tym kraju nie ma...
    • Gość: Agna Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 22.03.02, 16:21
      ależ skąd? chyba, że masz na myśli ośrodek katolicki, tam rzeczywiście chyba tylko przychodzą kandydaci - katolicy, ale ośrodki TPD?nie wydaje mi się; może jednak jest jakis problem z ludźmi z wyznań uznanych nie za "religie" a za "sekty" (typu "niebo" etc.) - tego nie wiem, szczerze mówiąc - ale jesli chodzi o np. protestantów, albo jehowitów, etc. to nie widzę przeszkód;
      • Gość: wiesia Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 25.03.02, 09:07
        Agna, widzę, że nie jesteś fanatyczną, ale jednak muszę zwrócić uwagę, że określenie "jehowici" nie nalezy do najelegantszych. To są Świadkowie Jehowy.
        • Gość: Agna Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 25.03.02, 10:45
          Bardzo przepraszam, nie znam się... Na dodatek :) nie miałam na mysli Świadków Jehowy, a Żydów (a o Nich chyba się mówi jehowici, nie?). Bardzo przepraszam, jesli kogoś uraziłam, nie miałam nic złego na myśli, szanuję większość religi, nie jestem ich znawcą, lecz... wyznawcą jednej z nich :)
          • Gość: wiesia Re: ADOPCJA A WYZNANIE- off topic IP: *.* 25.03.02, 11:09
            Agna, wiem ,że nie miałaś nic złego na myśli, w ogóle wydaje mi się , że osoby piszące na tym forum z "definicji" raczej mają otwarte serce i umysł. A wiesz, że mnie nie przyszło nawet do głowy ,że to może być o Żydach, ich bym nazwała raczej wyznawcami Judaizmu. Muszę jednocześnie przyznać, że owo nie podobające mi się określenie pochodzi od imienia "Jehowa" czy "Jahwe" i faktycznie do Żydów i Śwaidków Jehowy mogłoby się odnosić. Niemniej jednak, jako były Świadek Jehowy, nie lubię żadnych form "zastępczych", bo mi się wydają nieeleganckie, a w ustach osób o "jedynie słusznych" poglądach na ogół mają drwiący charakter.
    • Gość: Julia Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 27.03.02, 13:34
      Cześć Kasiu, witajcie dziewczyny!Kasiu, mnie nigdy nikt nie zapytał o wyznanie, nikt też nie chciał wiedzieć, czy w ogóle jesteśmy z mężem osobami wierzącymi. Ten temat w ogóle nie był poruszany, ani w Ośrodku (ie był to ośrodek katolicki), a ni późnie w sądzie. Wydaje mi sięwięc, że nie ma to żadnego wpływu na adopcę.Zresztą byłabym oburzona, gdyby miało. Zyjemy w wolnym kraju, wiara nie jest tu żadnym obowiązkiem, nie jest też miarą człowieczenstwa, nie od wiary czy wyznania zależy to, czy człowiek jest dobry czy nie. Nie martw się więc tym problemem!Troszkę obruszyło mnie też to, co napisała Agna, może źle to zrozumiałam, ale mówisz chyba, Agno, że Żydzi też mogą adoptować dzieci, w ogóle nie ma sprawy, nie widzisz przeszkód. A jakie tu mogłyby być preszkody?!!! Tylko ze wzgledu na to, że Żyd jest Żydem? A blondyni mogą adoptować dzieci? Brrr...Sorry, nie chcę jątrzyć, ale nie mogłam tego nie powiedzieć. J jeszcze słówko o Ośrodku Katolickim. Dla wszystkich, którzy tam się wybierają, a mają za sobą procedurę in vitro. Nie mówcie ani słówka o tym! W Ośrodku Kat. fakt przeprowadzenia in vitro natychmiast dyskwalifikuje kandydatów na rodziców adopcyjnych. Komentować nie będę.Pozdrawiam Was wszytskie, Julia
      • Gość: kasia27 Re: ADOPCJA A WYZNANIE DO JULII IP: *.* 27.03.02, 14:47
        Julio, czy mogłabyś napisać, w jakim ośrodku i gdzie załatwialiscie adopcję? Dowiadywałam się w ośrodku niekatolickim i mimo to powiedzieli, że szanse są minimalne, bo nie "należę" do żadnego wyznania (co nie oznacza, że nie jestem wierząca - po prostu jedynym autorytetem jest dla mnie Pismo Św, a nie stworzone przez ludzi dogmaty, które ze Słowem Bożym nie mają nic wspólnego - a oni chcieliby mnie koniecznie "zaszufladkować" pod jakieś wyznanie).Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i jakieś namiary!
      • Gość: Agna Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 28.03.02, 08:59
        Ależ droga Julio, ja własnie mialam to na mysli, że wszyscy bez względu na wyznanie moga adoptowac dziecko. Blondyni też (na szczęście :) ).Natomiast jesli chodzi o ośrodek katolicki i in vitro, to ciekawa jestem skąd to wiesz, bo osobiscie znam przynajmniej dwie pary po in vitro, ktore o tym w tym ośrodku mówiły i adoptowały dzieci. Może mówimy nie o tym samym ośrodku? Ja mówię o tym na Grochowskiej w Warszawie.Buziaki serdeczne dla Twojej ślicznej córeczki ! Pa,Agna
      • Gość: Julia Re: ADOPCJA A WYZNANIE IP: *.* 28.03.02, 17:53
        Cześc Agno!Bardzo się cieszę, że myślimy tak samo!A tę wiadomość o Ośrodku na Grochowskiej (in vitro jako dyskwalifikacja) mam od znajomych, którzy starają się o adopcję. Wolałabym, zebyś to Ty miała rację... Pozdrawiam Ciebie i wszystkich, Asia (Julia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka