Dodaj do ulubionych

co robić?

12.02.08, 20:58
Mieszkamy z mężem w powiecie oświęcimskim. Zadzwoniliśmy do najbliższego OA
umówić się na spotkanie, a ponieważ był to ośrodek w Bielsku - Białej to pani
powiedziała ze nie może nas umówić bo to inny powiat, a ponieważ w naszym
powiecie nie ma OA to musimy dzwonić do Krakowa. Zadzwoniłam do Krakowa a tam
kobieta zaczęła mnie zniechęcać że sie u nich termin oczekiwania wydłużył, że
musielibyśmy pokryć wszystkie koszty, no i że w ogóle to oni przyjmują tylko z
Krakowa i czy nie lepiej było by nam na Śląsk jeździć, np. do Katowic!
Czy to jest normalne,że nie chcą nas nigdzie przyjąć tylko odsyłają z ośrodka
do ośrodka? I w ogóle co podział administracyjny ma wspólnego z adopcją?
Kierowaliśmy się wyborem ośrodka który najbliżej, a teraz co, zarówno w
Krakowie jak i Katowicach jest kilka ośrodków i nawet nie wiadomo na który się
zdecydować!
Poradźcie proszę bo utknęliśmy w martwym punkcie sad
Obserwuj wątek
    • peilin Re: co robić? 12.02.08, 21:25
      Podzwoncie po osrodkach i zajrzycie do ankiet na www.nasz-bocian.pl.
      Wybierzcie ten osrodek, ktory wyda Wam sie najlepszy, a nie ten
      najblizszy. Ja mieszkam pod Warszawa, a dzieci adoptowalam przez OAO
      TPD w Czestochowie.
      Pozdrawiam
    • mc76 Re: co robić? 12.02.08, 21:28
      Poczytajcie na forum gazety czy bociana o tych wsystkich ośrodkach
      które bierzecie pod uwagę. Nie ma rejonizacji więc tłumaczenie pań z
      Bielska jest mówiąc krótko niedorzeczne. Fakt faktem,że na samo
      szkolenie ponoć czeka się długo w niektórych regionach tak więc
      czasami warto rozważyć dojazdy do dalej położonego ośrodka aby
      przyśpieszyć proces adopcji. Wiem co piszę bo nas też spławili z
      naszego miasta ale uparliśmy się i dojeżdzaliśmy do OAO oddalonego o
      70 km od domu. Kwalifikację zdobylismy szvbciej niż nam się wydawało.
      Robiąc rekonesans po OAO położonych w sąsiednich województwach też
      usłyszeliśmy o zwrocie kosztów szkolenia i dojazdów Pani na wywiad
      do naszego domu. Kwota jaką usłyszeliśmy nas powaliła.Zdarza się że
      rodziny wpłacają na rzecz OAO dar pieniężny ale nie powinno to być
      wymuszane.
      Tak więc - walczcie i idźcie w zaparte. Umówcie się na spotkanie w
      OAO bo przez telefon łatwiej spławic "petenta".
      Życzę powodzenia i czekam na dobre wieści smile
      m.
      • kiwwinka Re: co robić? 13.02.08, 11:22
        Bielsko bardzo odradzam,
        tu zobacz:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?nameshockAO
        • leli1 Re: co robić? 13.02.08, 14:13
          ale Bielsko akurat w ankietach nie wypada najgorzej. ze Śląskich ośrdoków najgorsze "noty" ma Katolik z Katowic (hmmm-potwierdzam sad ), ale przecież z Oświęcimia niedaleko jest do Sosnowca (gdzie jest kilka ośrodków i wiem, że są chwalone), dość blisko jest Rybnik, no i Częstochowa w sumie też niedaleko.
          • paczocha Re: co robić? 13.02.08, 19:25
            Dzięki za odzew smile
            O ankietach na bocianie wiemy, tak właśnie wybieraliśmy ośrodek z Krakowa. A
            wcześniej naczytaliśmy się że całe przygotowanie trwa 8-9 miesięcy i dlatego
            myśleliśmy o czymś najbliższym, ale skoro mówicie, że można dalej a szybciej to
            znów zabieramy się za wybór ośrodka, mam nadzieję, że z lepszym skutkiem.
            Pozdrawiam
            • gulek5 Bielsko 14.02.08, 21:58
              Bielsko jest ok. DŁugo się czeka- jest wiele par zgłoszonych. Ja
              przechodziłam procedurę w Bielsku i powiem Wam że zawsze miło mi się
              tam wraca. Poza tym- jak w nielicznych OAO- CAŁĄ procedurę sądową
              monitorują- łącznie z podyktowaniem wniosku do sądu- zawiezieniem
              pampierów itd... to ważne w gąszczu naszych przepisów...
              • mika_1 Re: Bielsko 14.02.08, 23:34
                Ja jestem z Krakowa, ale niby najlepszy ośrodek w Krakowie bardzo nas zniechęcił.
                Jeździmy do Sosnowca na pl. Kościuszki i uważam, że jest super. Kwalifikację dostaje się stosunkowo szybko, a i czas oczekiwania nie jest długi. Choć ostatnio, ta dobra reklama ośrodka i nowe pary sprawiły, że czekanie się nieco wydłużyło.
                Ale ogólnie podejscie do człowieka jest bardzo pozytywne. W Krakowie jakoś wiało chłodem...
      • kasiapfk Re: co robić? 15.02.08, 14:52
        Rejonizacji nie ma. Ale tu zapewne chodzi o FINANSOWANIE szkolenia
        takiej rodziny. Szkolenie rodzin kandydatów na ra i rz to zadanie
        WŁASNE powiatu. Zatem WASZ POWIAT musi wasze szkolenie sfinansować.
        W praktyce: jesli powiaty nie mają podpisanych umów to NIE FINANSUJĄ
        mieszkańców "obcych" - bo nikt im nie zwróci za to. A wasz powiat
        może nie chcieć płącić za skzolenia w innym, bo np. prowadzi własny
        oao. Może wyjściem byłoby zwrócenie się do wybranego oao i
        zaproponowanie zapłacenia za szkolenie. Albo wybór niepublicznego,
        który pobiera opłaty.
        • paczocha Re: co robić? 28.02.08, 16:18
          Zdecydowaliśmy się na Sosnowiec (publiczny) i przyjęli nas bez problemu smile
          Dzięki za rady dobrzy ludzie z forum smile
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka