Dodaj do ulubionych

Poszukiwanie rodziców biologicznych.

01.04.09, 23:03
Witam.
Mój partner bardzo chciałby odnaleźć swoich biologicznych rodziców. Chodzi w sumie o znalezienie jego prawdziwego nazwiska, do którego ma zamiar wrócić (rodzinka adopcyjna nieźle dała mu popalić i po prostu nie chce nosić ich nazwiska). Czy ktoś może mi powiedzieć, od czego mamy zacząć? Jechać do domu adopcyjnego? Czy takie dane jak nazwisko rodziców biologicznych będzie w aktach? Z tego, co wiem, to jego rodzice na początku go chyba nawet odwiedzali.. Jego rodzina adopcyjna nie chce mu zdradzić tego nazwiska, choć wydaje mi się, że oboje je znają.
Z góry dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiaMy!
Obserwuj wątek
    • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 00:47
      Hej,wiec mosi zglosic sie do Urzedu Stanu Cywilnego najlepiej w
      miescie ktorym sie rodzil i tam otrzyma orginalny akt urodzenia na
      ktorym znajduja sie wszystkie dane rodzicow biologicznych a takze
      imie i nazwizko jakie mu nadano po porodzie.Pozdrawiam
      • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 07:24
        I to wszystko? Więc to prostsze, niż myśleliśmy?! suspicious
      • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 14:40
        Tak się zastanawiam.. Czyli w USC będą dane o tym, że mój chłopak
        zmieniał nazwisko mając 4-5 lat, tak? Jeśli pokaże swój dowód
        osobisty, to będą wiedzieli, o co chodzi? Hmm.. Pytam, bo nie znam
        się na tym smile
        • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 15:53
          Jezeli wie ze jest adoptowany to tak wystarczy sie zglosic do USC i
          zazadac odpisu orginalnego aktu urodzenia,poniewasz po adopcji
          dziecko ma tylko "skrucony odpis aktu"gdzie zostaly zmienione dane
          dziecka i rodzicow .Mosi byc oczywiscie pelnoletni i tylko osoba
          ktora byla adoptowana ma prawo do informacji i poszukiwania.Ja tez
          bylam adoptowana wiec znam troche procedure.Pozdrawiam
          • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 19:00
            Dzięki wielkie! Jest pełnoletni, mamy zamiar się pobrać, więc nazwisko by się przydało takie, jakie on miał od początku smile
            Dzięki i pozdrawiam!
            • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 00:23
              Gratulacje i powodzenia w poszukiwaniach! Serdecznie pozdrawiam.
          • annakate Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 20:01
            jak słusznie zauważyłaś procedurę znasz "trochę".
            To jest tak - jak człowiek się rodzi, to mu się sporządza akt urodzenia. Po
            adopcji ten orygninany sie skresla, ale fizycznie zostaje zapis w księgach aktów
            stanu cywilnego tyle, że nie wydaje sie odpisów - żadnych, ani skróconych, ani
            zupełnych. Po adopcji sporządza się nowy akt urodzenia z wpisaniem rodziców
            adopcyjnych jako rodziców - i z niego wydaje się odpisy, zarówno skrócone, jak i
            zupełne.
            Ponieważ zmieniając akt urodzenie zmienia się tylko dane rodziców ten oryginalny
            znaleźć łatwo - data i miejsce urodzenia zostaja te same.
            • phoebe10 Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 20:30
              annakate, w przypadku adopcji całkowitej (takiej po zrzeczeniu się praw przez
              matkę biologiczną) jest tak jak piszesz. W przypadku adopcji pełnej (takiej gdy
              prawa rodzicielskie zostały odebrane rodzicom biologicznym) poprzednie dane
              dziecka figurują w pełnym odpisie aktu urodzenia.
              • annakate Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 17:20
                o ile przy adopcji pełnej nierozwiązywalnej (nazywasz ją całkowitą, niech
                będzie) akt urodzenia nowy sporządza się zawsze, to przy pełnej z pozbawienia
                sporządza się jesli tak sąd zarządzi. nie widziałam jeszcze, żeby nie zarządził.
                popatrz na art. 48 i 49 prawa o aktach stanu cywilnego
            • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 02.04.09, 23:50
              Hej,w moim przypadku miejsce urodzenia zostalo tez zmienione.
              • dominikjandomin Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 13:18
                thibaut napisała:

                > Hej,w moim przypadku miejsce urodzenia zostalo tez zmienione.

                W tym momencie jest to fałszowanie danych.
                • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 14:13
                  Napisz cos wiecej,interesuje mnie to???
              • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 16:22
                Hmm. Nie wiem, jak to będzie z miejscem urodzenia mojego chłopaka. W
                dowodzie ma Ozimek, ale mówił, że jego rodzice chyba formalności
                załatwiali w USC w Opolu. Czy to możliwe?
                • annakate Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 03.04.09, 17:23
                  mozliwe, jesli załatwiali je w roku kalendarzowym następnym po roku urodzenia
                  dziecka (czyli np urodzil się w listopadzie 1987 a załatwiali w lutym 1988) - po
                  zamnkieciu roku akta przekazuje się do archiwum, które prowadzą większe USC. Ale
                  jak ma PESEL to nie będzie problemu, znajdzie się.
                  • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 04.04.09, 00:14
                    Super, dzięki wielkie! smile Daliście mi, nam, nadzieję smile
                    • brakiss Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 05.04.09, 09:19
                      Od chłop się odwdzięczył swoim "rodzicom" za to, że postanowili go
                      wychować. Ciekawe czy równie szybko jak zmieni nazwisko zechce
                      zrezygnować z dziedziczenia majątku ludzi, u których się
                      wychował.... Nie ma jak to wdzięczność międzyludzka.....
                      • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 07.04.09, 00:10
                        Hmm.. Myślę, że nie możesz wypowiadać się na ten temat, ponieważ nie znasz sytuacji. I nie powinno Cię to obchodzić smile
                        Pozdrawiam!
                        • brakiss Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 07.04.09, 14:33
                          Dlaczego nie mogę się wypowiadać na temat, który został publicznie
                          poruszony?
                          Czy sprawa mnie nie dotyczy - bezpośrednio na pewno nie, pośrednio
                          (jako potencjalnego kandydata na rodzica zastępczego) tak.
                          Poza tym nie uwarzasz, że stawiając ten temat na forum, gdzie ludzie
                          zainteresowani są adopcją, który według mnie jest tematem dość
                          kontrowersyjnym (bo tu ludzie raczej są zwolennikami adopcji, a Ty
                          pokazujesz jak ona się może skończyć). Tym bardziej, że nie
                          przedstawiasz nic co mogłoby uzasadnić taką a nie inną decyzję
                          Twojej drugiej połowy (i tak od razu zaznaczam, że nie chcę Cię/Was
                          odzierać z prywatności).
                          Swoją drogą tę poradę mogłaś uzyskać na forach o tematyce strikte
                          prawnej...
                          Pozdrawiam!
                          • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 07.04.09, 21:22
                            No coz,taka jest rzeczywistosc;zawsze znajdzie sie ktos co ma
                            potrzebe madrowania sie!!!
                          • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 07.04.09, 22:51
                            Możesz się wypowiadać, ale jak to jest, wypowiadać się, gdy nie zna się meritum sprawy? smile Nie muszę przedstawiać czegoś, co uzasadnia naszą decyzję- to nasza sprawa. Zadałam tylko pytanie, jak możemy zdobyć te dane i już- powiedzmy- znam na nie odpowiedź. Pozdrawiam i zdrowia życzę! smile
                            • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 07.04.09, 23:03
                              Dokladnie,pozdrawiam!
    • leli1 Re: do braksiss 07.04.09, 14:54
      nie nam oceniac, a autorka pytała o konkretna rzecz, a nie o porade w temacie "nieudanej?" adopcji.
      A przy okazji, adopcja z wdzięcznością nie powinna miec za wiele wspólnego, myslę, że jeśli się nad adopcja zastanawiasz, to nie powienieś tych dwóch słów łączyć, bo juz samo ich łączenie może przesądzic o udanej bądź nie adopcji.
    • ominika Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 08.04.09, 23:36
      Przepraszam, ze podpinam się pod cudzy wątek - jestem adoptowana
      przez jedno z rodziców - ojca. W skróconym akcie urodzenia, który
      miałam w ręku przy okazji slubu cywilnego to on widnieje jako
      ojciec, Ale pamietam swój pierwszy akt urodzenia - głupia historia -
      dowiedziawszy się od życzliwych, że mój tata nie jest moim tatą -
      przekopalam rodzicielskie półki z dokumentami. I w tym akcie dane
      ojca były dziwną kompilacją - imię było imieniem ojca biologicznego,
      ale nazwisko było nazwiskiem panieńskim mojej matki. Nie zależy mi
      na odszukaniu tego człowieka, ale chciałabym wiedzieć, kim był -
      moja matka nigdy nie miała odwagi mi o nim opowiedzieć. Wszelkie
      moje pytania traktowala jako mega nielojalnośc. teraz jestem w
      trudnej sytuacji - adopcyjny ojciec ogłasza wszem i wobec, że nie
      jestem jego córką. Czuję się do doopy - jakbym wzięła się zniką.
      Chciałąbym mieć jakiś grunt i cośo sobnie wiedzieć. A tak poza tym -
      czy istnieje mozliwość rozwiązania adopcji na wniosek dziecka? Mam
      już dość upokorzeń i bólu, nioe chcę zadnych spadków, zachowków i
      innych należnosci. chciałabym uwolnić się od tego pietna wciąż
      niechcianego dziecka.
      sorry, ale chyba mi się wylało...
      • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 08.04.09, 23:47
        Wiesz, nie znam się na tym kompletnie. Załóż nowy wątek i spytaj! Na
        pewno ktoś Ci odpowie. Nie sądzę jednak, żeby dało się rozwiązać
        adopcję.
        Pozdrawiam!
      • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 00:39
        Hej,tez nie bardzo znam odpowiedz na twoje pytanie.Powiem tak,tez
        bylam adoptowana i nie wesolo mialam,zerwalam po prostu wszelkie
        kontakty od roku i chodze na terapie.Dzisiaj czuje sie lepiej mam
        wspanialego meza i synka tylko to sie liczy!Glowa do gory,zycie jest
        krotkie nie pozwul zeby Ci ktos marnowal przyszlosc,nie warto
        marnowac energii na nie ktorych ludzi.Serdecznie pozdrawiam!
        • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 11:23
          Kurczę, mam ochotę z Tobą porozmawiać na gg smile
          12772886.
          My z moim chłopakiem zdecydowaliśmy się na założenie rodziny właśnie po to, żeby on poczuł, że ma kogoś, kto go naprawdę kocha i zawsze przy nim będzie. Był adoptowany w wieku 4-5 lat. Dużo pamięta.
          Dzidzia na świat przyjdzie w maju, a my jesteśmy bardzo szczęśliwi smile
          PozdrawiaMy!
          • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 13:06
            Hej, na gg mnie nie ma ale moge Ci podac moj adres e-
            mail:joanna.dziegiel@hotmail.com (nie mieszkam w Polsce juz od 16
            lat,dlatego tez przepraszam za moj jezyk nie zbyt gramatyczny).Jak
            masz ochote to napisz!Serdecznie pozdrawiam.
            • ominika Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 13:29
              Z jednej strony macie dziewczyny rację- przeszłość potraktować jako
              historię, odstawić na półkę , skupić się na teraźniejszości. Od 12
              lat jestem mężatką, mam cudownego faceta, dwoje niezwykłych dzieci i
              poczucie, że znalazłam swoich ludzi na ziemi. Ale czasem dopada mnie
              taki dziwny ból i żal, jakaś taka pierwotna potrzeba odnalezienia
              początku, jakieś irracjonalne pragnienie posiadania wszystkiego na
              swoim miejscu. Racjonalnie wiem - bio ojciec proponował kasę na
              skrobankę, adopcyjny okazał się emocjonalnie niepełnosprawny w
              temacie rodziny. A na dodatek jeszzcze moi rodzice się wlaśnie
              rozwiedli. W sumie dobrze. Tyle tylko, że sytuacje, które miały
              ostatnio miejsce pokazują dobitnie i boleśnie, że to ja wypadłam z
              rodziny - rodzinna uroczystość, zaproszeni wszyscy oprócz mnie - bo
              przeciez moja obecność wprowadziłaby napięcie. Czuję sie niefajnie,
              bo tracę nawet siostry, o relacje z którymi dbałam zawsze - zawsze
              były dla mnie ważne, ich potrzeby, prośby o pomoc stawały się
              priorytetówe. Takie chore przekonanie, że jako ta przyrodnia i
              nieswoja muszę na pewne rzeczy zasłużyć. dojrzewam do decyzji o
              pewnej separacji. Nie mam siły już dłużej być gorszą córką i gorszą
              siostrą. Chyba jednak wolę nimi nie być... I wiem, że to też wcale
              nie będzie łatwe, ale może będzie mniej boleć...
              • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 14:43
                Nawet nie masz pojecia jak Cie rozumiem!!! Zawsze gorsza,
                ponizana,nie dowartosciowana(slowa jakie najczesciej slyszalam:ty
                glupku,ty debilu , ty matole lub oddamy cie tam skad
                jestes).Prezenty zawsze dla jednej a nie dla drugiej pod pretekstem
                ze nie zasluzylam(do siudmego roku zycia bylam jedynaczka a
                nastepnie urodzila sie moja siostra,naturalne dziecko moich rodzicow
                adopcyjnych a moj koszmar zyciowy).Zawsze chcialam zeby nasze
                relacje byly ok,staralam sie pomagalam jak moglam byl problem
                przyjezdzalam.Natomiast do mnie nawet nikt nie zadzwonil zapytac jak
                sie czuje tak po prostu,moglam czekac tygodniami az sie ktos odezwie
                ale jak pieniazki byly potrzebne to znali moj nr.tel. Tak wiec mogla
                bym wymieniac godzinami,no coz nie chodzi tu o mnie ale o
                Ciebie,moja pani psycholog powiedziala ludzi nie zmienisz jak oni
                tego nie chca.Glowa do gory nie jestes SAMA!!!!
              • thibaut Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 09.04.09, 15:26
                Mam ochote jeszcze dopisac powiedz sobie Masz dwie wspaniale
                pociechy 12 lat malzenstwa,w naszych czasach to sukces!!!Staraj sie
                by Twoja rodzina byla zwiazana i mocna czego nie Mialas nie Masz Ty.
                A gdy ten bol i zal Cie dopada zrob cos dla samej siebie (cos co
                lubisz cos przyjenego i powiedz sobie "mam was w d... nie pozwole
                zebyscie mnie zniszczyli".Pozdrawiam serdecznie.
                • kaparka Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 10.04.09, 21:32
                  Zrobił się ciekawy watek o adopcji z tej drugiej strony - adoptowanego dziecka i
                  tego, że nie zawsze przebiega wszystko idealnie.
                  Taki wątek przydałby się też oficjalny i większy, uświadomi tym rodzinom, które
                  chcą adptować dziecko, jaka to odpowiedzialność.

                  Ja mam cicha nadzieję, że jest też wiele (dużo więcej?) szczęśliwych
                  adoptowanych dzieci...
                  • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 10.04.09, 22:15
                    Witam!
                    Moim zdaniem, niektórzy ludzie po prostu nie powinni mieć dzieci. Przykro mi, że tak mówię, ale są ludzie, którzy myślą, że dziecko to miniatura dorosłego i tak go traktują. Takie dzieci mają przechlapane. W wieku kilku lat pracują na gospodarce zamiast chociażby kopać piłkę czy tam siedzieć w piasku. Poza tym, skoro takie dziecko wie, że zostało adoptowane, wie, że ma inne nazwisko naprawdę, stara się porozmawiać na ten temat z rodzicami, a oni nie potrafią podjąć tematu, tylko się wydzierają, jakie to dziecko jest beznadziejne, niewdzięczne, to chyba coś tu nie gra. Nie wiem, ile trwa cały proces adopcyjny, ponoć długo. Ale chyba niewystarczająco długo, żeby poznać psychikę przyszłych rodziców. Ja jestem załamana, jak patrzę na potencjalnych teściów, na ich staroświeckie podejście, jakieś chore zabobony i poglądy. To moje zdanie.
                    • kawka74 Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 11.04.09, 09:56
                      Kiedyś, kiedy Twój partner został adoptowany, nie było tak ścisłych procedur
                      sprawdzających kandydatów na rodziców adopcyjnych.
                      Czasem zdarzało się tak, że brało się dziecko 'na wychowanie', niczym w 'Ani z
                      Zielonego Wzgórza', gdzie Cuthbertowie chcą adoptować chłopca, który przede
                      wszystkim ma pomagać Mateuszowi w gospodarstwie.
                      A to, że nie wszyscy nadają się na rodziców, to pewne - i dotyczy tak rodziców
                      adopcyjnych, jak i biologicznych.
                      Doradzałabym pewną ostrożność w kontaktach z rodziną biologiczną. Przy takich
                      relacjach z rodziną adopcyjną może w Twoim partnerze pojawić się cień nadziei,
                      że oto znajdzie swoją prawdziwą rodzinę, a może być tak samo albo gorzej.
                      Kwestia nazwiska - tak, ale z kontaktami trzeba uważać.
                      • aszkerson Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 11.04.09, 15:50
                        Wiem, to samo mu mówię. Skoro zostali pozbawieni praw, to już o czymś
                        świadczy..
                        PozdrawiaMy!
                        • calama Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 12.05.10, 11:48
                          a nie łatwiej i jakoś tak bliżej sercu byłoby gdyby przyjał Twoje
                          nazwisko?
                          Nie chce mieć rodziców adopcyjnych - jego sprawa
                          ale biologiczni skoro zostali pozbawieni praw to chyba też nie
                          fajnie mieć po nich nazwisko...
              • milka1951 Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 31.03.10, 21:57
                Ominika, przeszłośc można odstawić na półke, ale dopiero po
                jej uporządkowaniu. Przeszłośc to jest fundament, na którym buduje
                sie teraźniejszość i przyszłość. Mam adoptowaną nastolatkę i wiem,
                że to dla niej ważne. Za jakiś czas pomogę jej skontaktować sie z
                rodziną biologiczną. Dla niej szperam w literaturze obcojęzycznej
                i znalażłam taką myśl wypowiedzianą przez nastolatkę u terapeuty,
                że czuje sie jak niekompletne puzzle nie znając swoich korzeni.

                Czy jednak nie jesteś troche przewrażliwiona na punkcie traktowania
                przez rodzinę adopcyjną? Pytam, bo wiem, że moja córka nieraz
                podejrzliwie ustosunkowuje sie do naszej rodziny, choć oni dawno
                zapomnieli, że nie jest biologiczna.
    • mielniczek1 Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 25.03.10, 16:36
      Witam.
      Też byłem adoptowany wystarczy zwrócić się do właściwego USC tam gdzie
      się urodził Twój partner i złożyć wniosek o Odpis zupełny aktu
      urodzenia tam będą upragnione informacjęsmile)
      Pozdrawiam
      • vanilia_cz Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 15.04.10, 14:21
        nie wiem jak tu trafilam, ale to dobrze. jestem jeszcze bardzo mloda (24lata)
        ale od wielu lat od nastolatki marze o tym zeby adoptowac dziecko, ktoremu dam
        cieplo i milosc. czekam z decyzja az skoncze 30 lat, urodze swoje dzieci i wiem
        ze jesli ta chec dawania milosci nie zmaleje to chcialabym adoptowac dziecko.
        czytam wasze wypowiedzi i tak mi sie smutno zrobilo, jak ktos kto adoptowal moze
        sie tak zachowywac? normalnie wsciekla jestem! tego najbardziej sie boje, nie ze
        ja sie zawiode, ze dziecko nie doceni bo nie o to mi chodzi ale o to ze to ja
        zawiode, ze nie dam tego wszystkiego co chcialabym dacsmile pozdrawiam
        • tatiana1973 Re: Poszukiwanie rodziców biologicznych. 11.05.10, 09:34
          To wszystko zależy od wielu czynników.Ja również byłam adoptowana,ale
          dostałam tyle miłości,ciepła i wsparcia w okresie buntu,że nie
          potrzebowałam szukać biologicznej rodziny.Kocham moich rodziców
          adopcyjnych,na co dzień przecież w ogóle się o tym nie pamięta.Dali
          mi dom,rodzinę i zaspokoili wszystkie potrzeby emocjonalne,po co więc
          miałabym szukać wiatru w polu?Dziś sama mam swoją rodzinę,adoptowaną
          córkę i wszystko układa się dobrze,nie ma jak na razie większych
          problemów.Kiedy jednak nadejdą,wiem,że sobie poradzę,bo mam wsparcie
          i miłość rodziny.
          • phoebe10 Tatiana! 11.05.10, 12:20
            Dzięki za ten post!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka