17.08.07, 15:42
W środę czeka mnie zabieg. stwierdzono puste jajo. Czy ktoś może mi
powiedzieć na czym on polega, czy jest możliwość zamiast niego
zastosowania jakichś tabletek? Boję się go bardzo. Jak długo trwa
krwawienie. Jak szybko będę mogła wrócić do normalnego stanu, iść do
pracy itp?
Obserwuj wątek
    • alela1 Re: zabieg 17.08.07, 16:41

      wspolczuje ci. ja tez mialam puste jajo w 7 tyg. i tez bardzo balam
      sie zabiegu ale nie ma czego sie bac, dostajesz narkoze i zasypiasz,
      pani anastezjolog bedzie trzymac cie za reke. zabieg trwa kilka
      minut a ty sobie spisz. Pol godz. po zabiegu mialam lekkie bole jak
      przed miesiaczka dostalam tabletke przeciwbolowa. Do domu wychodzisz
      tego samego dnia badznastepnego jesli zabieg bedzie wieczorem. jesli
      chodzi o krwawienie to ja mialam delikatne przez ok tydz. Fizzycznie
      czulam sie OK natomiast gorzej z psychika. Czas leczy rany, teraz
      jest juz lepiej psychicznie juz mysle o nastepnej ciazy. Trzymam
      kciuki i nic sie nie boj.
        • aleks2539 Re: zabieg 17.08.07, 16:48
          dziękuję za informację, nie żyję już chyba nadzieją. Raczej myśle o
          tym aby po zabiegu było ok żeby nie było problemu z kolejną ciążą.
          Nie wiem czy starać się o tę tabletkę,lekarz nic o niej nie mówił,
          przeczytałam o tym na forum. Skoro nie ma zarodka to też nie powinno
          być problemu z samoistnym oczyszczeniem macicy? Nie wiem. Zero
          upławów krwawień nic. Po prostu puste jajo.
          • alela1 Re: zabieg 17.08.07, 17:34
            ja tez nie mialam krwawien, nic a nic. Wez pod uwage, ze przy
            samoistnym poronieniu moga zostac jakies resztki i wtedy zrobia
            lyzeczkowanie zeby wszystko wyczyscic. Ja bylam w IMIDz na
            Kasprzaka, skierowanie mialam z Invimedu z kliniki i tam nie mowi
            sie wogole o tabletkach tylko od razu zabieg.
                • aleks2539 Re: zabieg 17.08.07, 18:18
                  ja właśnie też się boję zabiegu z powodu możliwych powikłań. Dzisiaj
                  odstawiam duphaston. Chyba sie nie zdecyduje na zabieg w srode, może
                  poczekam kilka dni. Jak bym nie była na usg to bym nic nie wiedziała
                  o tej sytuacji więc i tak bym mimo wszystko ponosiła te jajo w sobie
                  trochę czasu.
                  • alela1 Re: zabieg 17.08.07, 18:26

                    a nie mialas zadnych powiklan po samoistnym poronieniu, ja czytalam,
                    ze i tak pozniej trzeba zrobic zabieg bo nie wszystko sie wyczyscilo
                    i jakies zapalenia pozniej sa, i to chyba jeszcze gorzej...
                      • aleks2539 Re: zabieg 17.08.07, 18:31
                        OM 18 czerwiec, czyli ok 8t5dc. Nie wiem czy nie czekać, aż może się
                        coś pojawi. 3 tygodnie temu pęcherzyk na usg miał 2,3 mm długości,
                        dzisiaj 1,5cm. Czytałam że puste jajo można stwierdzić powyżej 2cm.
                        Sama nie wiem. Obłęd
                        • adada30 Re: zabieg 17.08.07, 18:39
                          Ja miałam puste jajo pł. Zabieg w 9 tyg. ciąży! Robiono dwa razy
                          USG. Pęcherzyk uległ spłaszczeniu więc nie było sensu czekać. Cały
                          czas plamiłam...
                          • aleks2539 Re: zabieg 17.08.07, 18:50
                            no właśnie ja do 9 tygodnie chyba pochodzę, nie plamię nic mnie nie
                            boli, piersi cały czas tkliwe, siusiam często, tylko te cholerne usg
                            • fruzia27 Re: zabieg 17.08.07, 20:28
                              Cześć!
                              Ja jestem w podobnej sytuacji. Tylko "ciąża" trochę starsza, ponad 9
                              tygodni. Ja mam pęcherzyk 14 mm, w środku zupełnie pusto. Ciągle
                              zadaję pytania jak to możliwe, badania ok, przed ciążą i te ze 2
                              tygodnie temu. Tylko to USG czwartkowe stwierdzające brak zarodka!
                              Jutro idę powtórzyć USG. I stracha mam nie mniejszego niż Ty. Tylko
                              ja byłam jeszcze u jednej zaufanej ginki prywatnie. Ona mi mniej
                              więcej to wytłumaczyła, że nie jest to obumarła ciąża, tylko się nic
                              nie wykształciło i nie powstało, a cała reszta działa jakby ciąża
                              była. A że jestem na Luteinie, to prawdopodbnie to wszystko jeszcze
                              jest sztucznie podtrzymywane. Kurczę, nawet brzuch mi się ciut
                              powiększył sad((. Ale tak czy tak, kazała zrobić to kontrolne USG. I
                              pytałam ją o to łyżeczkowanie - powiedziała, że lepiej jest z
                              tabletką, bo na jej skutek rozwiera się szyjka i wtedy przy
                              czyszczeniu nie muszą mechanicznie rozszerzać szyjki. Nie wiem skąd
                              jesteś, bo mi lekarka mówiła w którym szpitalu można spodziewać się
                              tabletki, bo nie wszyscy ją stosują, z wiadomych względów...
                              Też się strasznie tego boję, wiadomo - nieznane sytuacje, trudne do
                              pogodzeniu - czemu tak wyszło itd. I boję się co będzie potem, czy
                              uda się jeszcze zajść i utrzymać ciążę i w niej nie zwariować.
                              Pozdrawiam serdecznie!
                              • fruzia27 Re: zabieg 17.08.07, 20:31
                                Zresztą proponuję przeczytać wypowiedź koleżanki - wątek "moja
                                historia", właśnie o niepotrzebnym mechanicznym rozciąganiu (czy
                                jakoś tak) szyjki....
                                • aleks2539 Re: zabieg 17.08.07, 20:51
                                  chyba nie chce tego czytac... Rozmawialam z mama pielegniarka,
                                  mowila ze tabletka tez nie do konca jest dobra bo moga zostac jakies
                                  resztki, na usg ide w pon lub wtorek. Czekam na informacje po Twoim
                                  badaniu i proszę Cię napisz mi wtedy coś pozytywnego., proszę!
    • mlecznadroga Re: zabieg 17.08.07, 22:45
      ja czekałam 5 dni po odstawieniu luteiny i się zaczęło (to był 10 tc
      o OM), wieczorem. Telefon do dr i rano do szpitala na doczyszczanie-
      bo tak niby lepiej...
      teraz jestem po pierwszej miesiączce, badania histopato OK.
      za parę dni wizyta kontrolna, mam nadzieję, że będzie ok.
      • fruzia27 Re: zabieg 17.08.07, 23:04
        Tego Ci życzę z całego serca!
        Dziewczyny! Nie jesteśmy same, na pewno wszystko się poukłada i
        jeszcze nam się uda!
        Co do tabletki to słyszałam, że bierze się tabletkę, a potem i tak
        do szpitala i wtedy wszystko "uładzą" w środku, ale bez rozciągania
        mechanicznego szyjki.
        Dam znać na pewno, wiele sobie nie obiecuję po tym badaniu, ale nie
        można do końca tracić dobrych myśli, chociaż wolę się nastawić na
        ten gorszy wariant. Do jutra!
        • aleks2539 Re: zabieg 18.08.07, 12:59
          piersi mi się zmniejszyły, boli podbrzusze i kręgosłup i zaczęłam
          plamić. Z jednej strony to dobrze, może obędzie się bez zabiegu.
          Możecie mi podowiedziec czy mam od razu zglosić się do lekarza czy
          poczekac aż zacznie sie typowe krwawienie (przepraszam za szczegoły)
          • asik_24 Re: zabieg 18.08.07, 20:21
            Nie wiem jak zacząć, wiem jak Ci źle.
            Ja myślę tak:Jeśli jesteś zdecydowana na zabieg,to jedź od razu.
            Jeśli "masz nadzieję" na poronienie samoistne, poczekaj. U mnie
            przebiegło "bezboleśnie", tzn bez bóli fizycznych, a krwawienie było
            nawet mniejsze niż podczas @.
            Trzymaj się mocno.
            • aleks2539 Re: zabieg 18.08.07, 21:11
              u mnie zaczeło się rano plamienie takie brunatne. Czystej krwi
              jeszcze nie było. Wszelkie objawy okresu są. Rozmawiałam z lekarzem.
              Mam czekać, może samo wszystko wypłynie ale wyczyszczenie też będzie
              konieczne. Byle do środy
              • karciak Re: zabieg 19.08.07, 13:31
                idź koniecznie na usg przed zabiegiem może zarodek był tak małyże go
                nie było widać na usg, może masz późne jajeczkowanie, może będzie ok!
                  • grochalcia Re: zabieg 19.08.07, 15:57
                    aleks...strasznie Ci współczuję. trzymaj sie dzielnie. zaglądam tu, bo na naszym
                    marcowym watku strach pisać, nie???

                    najgorsze jest to, ze sobie mysle, ze moze tez zaczęłabym krwawic, gdyby serca
                    nie bylo, ale dali mi 10 dni temu duphaston i on moze sztucznie podtrzymywac
                    ciążę...wolalabym krwawic i wiedziec, ze to faktycznie koniec niz zyc nadzieja
                    nie wiem jeszcze jak długo.

                    pisz co u Ciebie, jak sie czujesz. i jakos sie trzymaj, chcoc pewnie w takiej
                    chwili ciążko
                    Kasia
                    • aleks2539 Re: zabieg 19.08.07, 16:48
                      wiesz co grochalcia? Nie wiem czy ciezko. Z jednej strony tak bo
                      straciłam ciąże, z drugiej nie - może to głupie wytłumaczenie ale
                      nie straciłam dziecka. Tak sobie tłumaczę, tak mi łatwiej, mimo że
                      gdzieś podświadomie... Nie chce Cię straszyć, nie straszę raczej
                      jestem realistką, ale ja cały czas brałam duphaston a jak odstawiłam
                      to się zaczeło. Ale to u mnie. Z drugiej zaś strony miałam / mam
                      pusty pęcherzyk. I wiesz co lekarz powiedział? że gdyby to był
                      siódmy tydzień to by nie widział podstaw do niepokoju, a że jest
                      prawie 9 to już nie daje nadzieji. Weź sobie przetłumacz to na swoją
                      sytuację - skoro u mnie by nie było problemu z pustym jajem w 7
                      tygodniu i lekarz dawał ogromną nadzieję że może być ok, to u ciebie
                      w sytuacji gdzie widać zarodek - jest nadzieja że wszystko się
                      ułoży. Trzymam kciuki i czekam na wiadomości po usg.
                      A tak nawiasem mówiąc - ta jedna laska z "naszego" forum... Brak
                      słów. To co zaczęła pisać, historia z manuelle... Boję się tam
                      odezwać nie mówiąc już o jakichkolwiek szczegółach. A z drugiej
                      strony... Teraz wiem jakie są objawy poronienia. Może niejedno
                      dziecie dałoby się uratować. Ale w życiu na ten temat nic tam nie
                      napiszę. Mam dosyć stresów własnych, nie potrzebne mi chamstwo innch
                      osób. Trzymaj się grochalcia!
                      • fruzia27 Re: zabieg 19.08.07, 20:00
                        Aleks nie wiem, o której lasce piszesz, mam nadzieję, że nie o
                        mnie??? Bo ja szczegółowych opisów nie robiłam. Ale coś takiego
                        chyba czytalam. Tylko wiesz (nie to że to popieram), ja zupełnie nie
                        wiedziałam jak to jest, a teraz mniej więcej wiem, a raczej czego
                        się spodziewać. Nie powiem, że było przyjemnie to czytać, ale zanim
                        to przeczytałam bałam się jak diabli! Teraz też, ale już inaczej. I
                        wygląda na to, że lepiej jest jak się samo zacznie, niż iść od razu
                        do szpitala. Ciekawe co mi powiedzą. Ty idziesz w środę? Skąd w
                        ogóle jesteś? Tak czy siak, to się tzrymaj! Dobrze, że nie jesteśmy
                        same - przynajmniej mi jakoś raźniej.
                        Grochalcia! Mi lekarz tak powiedział, że progesteron moze
                        podtrzymywać sztucznie ciążę. Ja mam podobnie jak u Aleks - też 9
                        tydzień, a nawet koniec i na razie nic, wiec raczej bez nadziei. ALe
                        u Ciebie może jeszcze być ok. Mi progesteron pomógł w poprzedniej
                        ciąży i pewnie dzięki temu mam moją córkę! Trzymaj się też!
                        • grochalcia Re: zabieg 19.08.07, 21:09
                          fruzia, u nas na marcoweczkach pierwsza dziewczyna poronila tydzien temu,
                          manuelle. I opisala w szczegolach jak to wygladalo. ja wiem, ze to moze sie nie
                          przyjemnie czyta, le ja przynajmniej teraz wiem jak to wyglada, jestem w miare
                          przygotowana i wcale mi ten post nie przeszkadzal. a znalazla sie jedna wsrod
                          nas, ktora zbluzgala ta manulelle, ze taki post zamieszcza, ze powinna to na
                          poronieniu umiescic, ze my wspolczujace jej jestesmy Siostrami Milosierdzia i ze
                          dla niej to patologia. No i zrobilo sie na marcowkach troszke nieprzyjemnie.
                          dlatego, zeby wiedziec co ze zdrowiem marcowek, ktore traca dzieci musze
                          wchodzic na poronienie, bo na marcowkach strach pisac.
                          dla mnie patologia jest to, ze jak sie dobrze dzieje, to wszystkie sobie kadza
                          jak cholera, mile do bolu. a jak jest zle to nagle innym to przeszkadza.
                          chore i tyle. Ja tam tez napisalam, ze jutro moze byc u mnie roznie. Moze
                          lekarka kaze mi odstawic duphaston i sie u mnie tez zacznie. i wtedy nie bede
                          miala odwagi opisac to na marcowkach. przykre.

                          trzymajmy za siebie nawzajem kciuki. przede wszystkim za psychiczna sile, aby to
                          wszystko przezyc i zaczac od nowa. Nie wiem czy u mnie bedzie dobrze, czy zle.
                          Ten na gorze chyba wie co robi.

                          pozdrawiam was. Kasia
                          • fruzia27 Re: zabieg 19.08.07, 22:42
                            Grochalcio! Już teraz rozumiem. Wiesz co, takie wiadomości na pewno
                            nie są miłe, ale taka jest rzeczywistość, jednak dużo kobiet ma
                            problemy. I z jednej strony mamy się schować w ciemnym kącie? Wiem,
                            że z jednej strony może to kogoś przerazić, ale z drugiej - lotka i
                            kilka innych dziewczyn (pisałam, że odpadam, ale to na wątku "w
                            oczekiwaniu" i "czy są już marcowo-kwietniowe mamy") napisało mi
                            sporo ciepłych słów i nikt mnie nie zmieszał z błotem. Trzymam za
                            Ciebie kciuki i jakoś myślę, że Ci się uda! Pozdrowionka Magda
                            • aleks2539 Re: zabieg 19.08.07, 23:37
                              jestem z Torunia, dzisiaj normalnie padam, jestem na tabletkach
                              przeciwbólowych. Psychicznie się czuję dużo lepiej. Takie
                              oczyszczenie organizmu to oczyszczenie dla duszy przede wszystkim.
                              Można planować od nowa nie oglądać się za siebie. Tak jak grochalcia
                              napisała nie dotyczy ten post ciebie fruzia tylko takiej jednej
                              (...) Nie będę przeklinać. I wiecie co według mnie teraz jest
                              przykre? Że jak się z kimś zaprzyjaźnisz wirtualnie i nagle ta osoba
                              znika z forum marcówek, to żeby czegokolwiek się dowiedzieć - to Wy
                              dziewczyny w ciąży szukacie tego na poronieniach. Absurd i totalna
                              głupota. A na marcówkach faktycznie nieprzyjemnie. Najgorszy okres,
                              z reguły co ma się złego stać dzieje się w pierwszym trymsetrze, a
                              ten się większości kończy. Ostatnio było tam tyle postów, w tym mój,
                              że w pierwszej chwili faktycznie można było pomyśleć że to forum
                              poronień, ale cóż takie życie, jak małżeństwo - na dobre i na złe.
                              Czekam na wiadomości od Was - mimo wszystko dobre - na Marcówkach,
                              cichaczem tam zaglądam wink
                              • fruzia27 Re: zabieg 20.08.07, 00:34
                                Skaczę z wątku na wątek wink. Jakoś mi lepiej jak sobie z Wami
                                popiszę. No to już wiem, z Torunia. Ja ze stolicy wink, to nie
                                poradzisz mi ze szpitalem.
                                A co do idiotycznej (przepraszam) dyskusji na marcówkach, to brak mi
                                słów. Można to było naprawdę delikatniej zrobić tzn. zwrócić uwagę
                                Manuelle!!! Ja tam się nie udzielam, działam na "w oczekiwaniu" dla
                                tych, które są w ciąży lub się starają. I na wątku "czy są już mamy
                                marcowo-kwietniowe" pisałam, że chyba odpadam. I dziewczyna, która
                                poroniła 2 czy 3 razy i teraz znów jest w ciąży napisała wiele
                                ciepłych słów. Bez przesady! Można być po prostu delikatnym, no i
                                nie czytać jak jest się przewrażliwionym!
                                Trzymaj się i pisz jak Ci jest (tzn. jak się czujesz). Ja się boję,
                                że jak każą odstawić luteinę i mąż mi znowu wyjedzie to będę sama i
                                znowu dołek, jednak lepiej mi jak jest obok. Ale co zrobić takie
                                życie. Dobranocka! Magda
                                • alela1 Re: zabieg 20.08.07, 08:33

                                  ja ci moge polecic IMIDz na Kasprzaka, fakt mam zlota karte w
                                  Mwdicover i jakos mnie potraktowali lepiej,tzn. nie musialam stac
                                  w "kolejce" przed izba przyjec i mialam osobny pokoj. Chociaz
                                  slyszalam od wielu znajomych, ze lepiej byc w pokoju z dziewczynami,
                                  ktore sa po poronieniu lub czekaja, moja kolezanka trafila na super
                                  dwie laski w pokoju i nawet posmiala sie troche, obrucily to
                                  wszystko w zart, zeby bylo jej lepiej...
                                  • aleks2539 Re: zabieg 20.08.07, 08:42
                                    ja w Toruni zlotej karty nie mam bo ich nie ma smile Ale za to lekarza
                                    mam super, chodze do niego dobre kilka lat. Jakiś czas temu zmienił
                                    miejsce pracy, zaczał etat w prywatnym szpitalu. No i po jakimś roku
                                    jak zaszła potrzeba to do niego poszłam. Podaję nazwisko a on tak
                                    się patrzy, raz na mnie raz na kartę, to znowu na mnie. No więc ja
                                    do niego że moje panieńskie jest inne tzn S....... A on na
                                    to "wiedziałem, wiedziałem, a pani mama jest pielęgniarką w szpitali
                                    w ..." Normalnie się roześmiałam. Super lekarz. Tylko niexch się
                                    ładnie postara w tą srodę to szybko do niego wrócę smile
                                • manuelle :))) 20.08.07, 08:49
                                  nie wiedziałam że takie emocje wzbudziłam! nie miałam pojęcia,że mój
                                  wątek spowoduje tyle dyskusji! chyba wywołałam wilka z lasu! smile

                                  Więcej na Marcówkach pisać nie będę, podczutuję tylko (z
                                  przyzwyczajenia i sentymentu). Przykro mi, że może kogoś
                                  zniesmaczyłam, że ktoś się poczuł urażony, ale wciąż nie rozumiem
                                  powodu?! przecież więcej o uczuciach,emocjach pisałam,niż o
                                  fizycznej stronie poronienia! w czym problem zatem?! każda woli nie
                                  wiedzieć?! lepiej okłamywac się,że ryzyka nie ma, że mi się to nie
                                  trafi?! bez sensu! gdybym wiedziała chociaż minimum o poronieniach,
                                  teraz bylabym spokojniejsza,bo lepiej poradziłabym sobie w
                                  szpitalu...

                                  Dziewczyny, mam 26lat, mąż 31, a jak wylądowaliśmy w szpitalu,to jak
                                  dzieci byliśmy totalnie zagubieni! Lekarz-ignorant wmówił mi ze nie
                                  trzeba badań histopat. robić, a że ja pierwsze w życiu o nich
                                  słyszałam,to mu przytaknęłam,bo przecież to lekarz,wie lepiej! a one
                                  wiele mogłyby wyjaśnić, i są traktowane w większości normalnych
                                  szpitali,jako obowiązkowe! przez 25godzin nic mi nie dali jeść (bo
                                  8h przed narkozą nie wolno), a że anastezjologów nie bylo,bo strajk,
                                  to czekałam na zabieg 25h zamiast 8h! nic nie dali też przeciw
                                  bólowego,a skurcze są parte,jak przy porodzie,bo ta sama
                                  wymówka,przed narkozą nie można, a to nie prawda! można,tylko trzeba
                                  wiedzieć co. I ja to wszystko niestety od swojego lekarza się
                                  dowiedziałam,już po fakcie. Swoje przecierpiałam, 3dni traktowania
                                  jak przedmiotsad Dlatego sądzę,że warto wiedzieć. By samemu być
                                  madrzejszym w razie problmów...

                                  Prawdą jest np. że lepiej poronić samoistnie,to się organizm sam
                                  oczyszcza, niż mieć zabieg całości. Po prostu im mniejsza ingerencja
                                  człowieka,tym szybciej się wszystko zagoi i wrcoi do normy,by móc
                                  znów starać się o dziecko. Ja poronilam "siłami natury" i choć
                                  miałam zabieg (10min max!) to wiem,że byl on tylko formalością, na
                                  wyczyszczenie ewentualnych resztek i mam nadzieję,że szybko wszystko
                                  się zagoi...

                                  w szpitalu wazne by nie być samemu, bo człowiek nie jest w stanie
                                  racjonalnie mysleć, szok i ból psychiczny robi swoje,dlatego dobrze
                                  mieć męża u boku,który będzie wiedział,jak rozmawiać z lekarzami i
                                  jakie prawa ma kobieta w ogóle.

                                  Ale to w najgorszym scenariusza, a ja wierzę, że będzie wszytko
                                  dobrze z Waszymi maleństwami!!! bo Wy same jesteście silne
                                  bardzo!!! smile))

                                  Wiem,że wszystkie obawiacie się o swoje dzidzie, życzę Wam żeby było
                                  dobrze, póki nie ma wyroku od lekarza,to jest nadzieja!!! czekam
                                  zatem na dobre wieścibig_grin trzymajcie się dzielnie!

                                  Manuelle - Magda z Opola.
                                  • aleks2539 Re: :))) 20.08.07, 09:06
                                    Magda, ja jestem na kilku wątkach jednocześnie a w każdym Ty smile
                                    Teraz też jest anonimowo na marcówkach, po co się jeszcze stresować.
                                    Czekam na zabieg, chociaż wczoraj miałam skrzepy itp i brałam
                                    tabletki przeciwbólowe że mam nadzieje iż będzie tak jak u Ciebie iż
                                    zabieg będzie formalnością. Zastanawia mnie tylko okres czekania. Ja
                                    jestem trochę w innej sytuacji niż Ty - puste jajo i na dzidzie
                                    jestem gotowa - nawet dzisiaj mogłabym się na męża rzucić smile
                                    Zobaczymy co tylko lekarz powie,zaczynamy starania jak najszybciej
                                    się da. Przecież nie będziemy z maleńkim dzieckiem w zimę w śniegu
                                    jeździć! Niech do tej zimy już trochę podrośnie smile
                                    • manuelle Re: :))) 20.08.07, 09:17
                                      może rzeczywiście za dużo mnie wszedziesmile ale to taki mój sposób na
                                      odreagowanie. Siedzę sama w domu na L4 i nie wiem co ze sobą zrobić:
                                      ( a wygadać się muszę jakoś... big_grin

                                      Skoro masz puste jajeczko,to czy zabieg będzie konieczny? pytam,bo
                                      nie wiem nic w tym temacie... Ja plamiłam dwa dni, a poroniłam w
                                      nocy z 2 na 3 dzień. Masz jakieś bóle? Jak się czujesz w ogóle
                                      fizycznie?

                                      Mi lekarz dał po zabiegu 2tyg L4, mam leżeć dużo,żeby macica się
                                      ładnie równo obkurczyła. Po zabiegu dostałam też 2 antybiotyki,
                                      konieczne,żeby nie było jakiegoś zakażenia,bakterii itp.

                                      W necie wyczytałam,że fizycznie kobieta w 1mc dochodzi do formy,
                                      czyli teoeretycznie po pierwszym okresie można by "rzucić się na
                                      męża" ale ważna też jest psychika,a ta goi się dłużej. Poza tym,
                                      można kilka badań zrobić, żeby pewne sprawy wykluczyć no i na nie
                                      też się czeka trochę. Zreszą każdy organizm jest inny, u jednej
                                      tylko 1mc może się goić wszsytko, u innej 2mc sad Sam okres po
                                      zabiegu może różnie przyjść od 3 do 8tyg! No i pierwsze 4tyg po
                                      zabiegu sero sexusad

                                      Podsumowując,ja chcę dwa okresy przeczekać i po 2@ zacząć starania.
                                      Choć moglalbym i teraz! big_grin też wolałabym w lecie,czy początkiem
                                      jesieni urodzić,niż zimą!
                                      • grochalcia Re: :))) 20.08.07, 09:26
                                        Manuelle, dobrze, ze jestes wszedzie, bo Ciebie sie fajnie czyta)))

                                        a strawberry78 mi tez dzis dowalila w moim watku o pamietniku. hmmm.szkoda słów.

                                        byle do 15-tej do usg. mąż ma przyjechac wczesniej, zeby troszke ze mna pobyc
                                        wczesniej, bo mnie nerwy zjadaja.

                                        najgorsze jest to, ze mam wszystkie objawy ciazy, mdli mnie caly dzien, piersi
                                        bola, nie mam ochoty na jedzenie, jem, bo musze, brzuch nadety ...a oni mi
                                        mowia, ze dzidzius nie rosnie..do dupy to wszystko.

                                        dam znac jak wroce.

                                        na razie was poczytuje, bo mimo waszego smutku jestescie w sumie wesole i bardzo
                                        przyjemnie sie was czyta.
                                          • grochalcia Re: :))) 20.08.07, 09:30
                                            nnawet 5.1 wink))))
                                            wedlug lekarza na tym etapie powinien miec centymetr i serduszko.

                                            i dowala od razu duphaston, kaze lezec(guzik, wcale nie leze), zero seksu.
                                            gorzej niz na skazaniuwink))
                                            • alela1 Re: :))) 20.08.07, 09:32
                                              mojego zarodka na tym etapie ciazy nie bylo widac, tzn. bylo cos co
                                              miala o 1.5mm wiec sama widzisz, niedlugo zobaczysz serduszkosmile
                                            • asik_24 Re: :))) 20.08.07, 09:42
                                              Kobieto, uciekaj stąd!Ja nie wiem ,co Ty tu jeszcze robisz. Wiem, że
                                              na marcóweczkach troszkę nieprzyjemnie, bo sobie podczytywałam (nie
                                              zdążyłam się tam "wpisać") ale tutaj to napewno nie miejsce dla
                                              Ciebie. Won stąd! (Tylko się nie obraź, to nie złośliwe!)
                                              Powodzenia dzisiaj na USG. Bardzo życzę Ci serduszka.Daj znać hjak
                                              najszybciej. Trzymam kciuki
                                        • manuelle Re: :))) 20.08.07, 09:34
                                          skoro masz objawy ciąży,to OK!!! to bądź dobrej myślismile Pomyśl,że
                                          dziecko czuje Twoje emocje i nie stresuj go niepotrzebnie!!! do 15
                                          szybko minie czas,zobaczysz, bądź dzielna i odezwij się potem
                                          koniecznie, możesz na priv,jak będziesz wolała...

                                          Ja mam przeczucie że dobrze bedzie,bo nie plamisz,bierzesz leki i
                                          masz objawy ciążowe,obym bylo dobrą wróżką!!!
                                      • alela1 Re: :))) 20.08.07, 09:26

                                        no to tak jak ja, bede probowac po 2@ chociaz juz nie moge
                                        wytrzymac.. Gina powiedziala zeby poczekac do drugiej @, tydzien
                                        temu bylam na wizycie i juz wszystko ladnie sie goi wiec lepiej
                                        poczekac. Kazala zrobic toksop. i cytomegalie i do robotysmile)
                                        Staranka przypadna na polowe wrzesnia.
                                      • aleks2539 Re: :))) 20.08.07, 09:34
                                        mnie też dużo wszędzie, komputer to taka przyjaciółka która zawsze
                                        jest na miejscu smile I lepiej na duszy jak się człowiek wygada!
                                        Ja nie mam L4, teraz wzięłam urlop, po zabiegu też wezmę urlop i do
                                        pracy wrócę w poniedziałek za tydzień. Zresztą w pracy mniej się
                                        męczę niż w domu, bo w chacie zawsze coś jest do zrobienia.
                                        Przy pustym jajeczku zabieg jest konieczny. U mnie fizjologia
                                        wyglądała jak u Ciebie, bolące piersi, rosnaca macica tyle że w
                                        pęcherzyku nie ma zarodka, reszta identycznie.
                                        Ja plamię od piątku, wczoraj wieczorem zaczął mnie boleć strasznie
                                        kregosłup na dole, podbrzusze, wszystko, jedna wielka masa bólu.
                                        Nawet siedzieć nie mogłam. Miałam skurcze jak przy okresie. Wzięłam
                                        dwa razy ibuprom i poszłam się wykąpać w gorącej wodzie. I ból
                                        minął, zasnęłam. W nocy spokój, dzisiaj małe plamienie. Zobaczymy co
                                        dalej. mam nadzieję że najgorsze mam za sobą.
                                        Nie chcę L$, mam nadzieję że nie będzie konieczne. Zwariuję w domu,,
                                        musze miec kontakt z ludźmi a swoja pracę bardZo lubie. Nawet szefa
                                        też smile
                                        Laski pisały że nawet na następny dzień można iść do pracy.
                                        Zobaczymy, byłaby do odskocznia do normalności.
                                        ja też poczekam minimum te dwa miesiące. Co to jest te kiladziesiąt
                                        dni w stosunku do całego życia lub okresu trwania ciąży. To na które
                                        forum się umawiamy? Sierpniówki? Wrześniówki? Możess wybierać smile
                                        • manuelle Re: :))) 20.08.07, 09:41
                                          wszystko zależy kiedy okres będzie pierwszy i drugi,jak jakoś
                                          regularnie,czyli 4tyg po zabiegu, i kolejny też 4tyg później, to w
                                          połowie października będziemy się starać z mężykiemsmile to nawet
                                          Lipcówki by były,przy dobrych wiatrachsmile))

                                          ech, czasem myślę że sila i determinacja kobiet jest ponad wszelką
                                          wątpliwość najważniejszym motorem napędzającym ten świat... big_grin
                                          • asik_24 Re: :))) 20.08.07, 09:48
                                            Manuelle, widzę, że masz plany jak ja. Też chciałabym w październiku
                                            zacząć. Mój synek został poczęty w połowie października i urodził
                                            się w końcu czerwca (w imieniny swojego kuzyna). To może dam mu
                                            rodzeństwo na 9-e urodziny(oj nie będzie szczęsliwy!, ale co tam,
                                            darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, hi hi).
                                            Oj, musimy się cieszyć życiem, no nie. Chociaż czasem jest trudne.
                                            Powodzenia dziewczynki!
                                            • alela1 Re: :))) 20.08.07, 10:31

                                              moja corcia byla poczeta na poczatku pazdziernika i przyszla na
                                              swiat 1 lipca. fajnie byloby dac jej w prezencie rodzenstwosmile
                                            • grochalcia Re: :))) 20.08.07, 10:32
                                              kazalyscie uciekac..

                                              ale sie wtrącę-powinnyscie zalozyc jakis fajny, przyjazy watek na tym
                                              poronieniu. bo sie rozkrecacie))) i fajnie was sie czyta. wielu dziewczynom by
                                              sie tu podobalo, a pod haslo zabieg moga nie zajrzec..)))

                                              objadam sie gruszkami)))pycha...
                                              • aleks2539 Re: :))) 20.08.07, 10:55
                                                i kto by pomyślał. Na poronieniu fajny wątek... Do czego ten świat
                                                zmierza smile Z fajnych informacji to rozmawiałam dzisiaj z lekarzem i
                                                może już jutro będzie zabieg więc starania zaczynamy wtedy dzień
                                                szybciej smile
                                                • asik_24 Re: :))) 20.08.07, 11:12
                                                  Fajny wątek, bo my fajne dziewczyny jesteśmy.
                                                  A tak poważniej, to trzymaj się mocno aleks, nie będzie bolało-
                                                  fizycznie
    • grochalcia manuelle 20.08.07, 12:48
      no widzisz, co sie wyrabia??? jak ja mam otwierac marcowe mamy to mi sie słabo
      robi. Moj maz mowi, ze baby sa dziwnie jadowite na tym forum. jestem w ciazy po
      raz drugi, 3 lata temu tez zalozylysmy z dziewczynami watek, jestesmy na nim do
      dzis. I zdarzały sie teaz zle chwile i byl placz, ale nigdy nie bylo takiej
      dziwnej zlosliwosci.
      ja sobie czasem mysle, ze chyba rzuce to forum w cholere, bo sie czlowiek tylko
      stresuje. Bardzo mi przykro, ze znow ktos sie do ciebie doczepil, tymbardziej,
      ze Ty zawsze odpowiadasz na te uwagi z taka klasa, ze ja Ci tego opanowania
      zazdroszcze. na moim starym forum gadamy o smierci, o chorobie, przeciez to
      spotyka kazdego z nas. I nikt nikogo z tego powodu nie zaatakowal. mi to jest
      zaraz smutno jak cos takiego czytam. albo te dziewuchy sa wyjatkowo wredne tym
      razem albo ja sie stalam bardziej wrazliwa.

      ale Ty sie nie przejmuj. Bo jak by sie u mnie cos zle dzialo to wiem, ze bylabys
      jedyna osoba z tamtego pieprzonego grona, ktora by mi pomogla.
      no, to sie na koniec poryczlam.
      • aleks2539 Re: manuelle 20.08.07, 13:05
        niezłe. przed chwilą byłam na marcówkach i normalnie bałam się
        odezwać. Popieprzone to wszystko. Ja wcześniej siedziałam na ślub i
        wesele i nie jestem przyzwyczajona do takich akcji a Wam proponuje
        forum humorum bo cała reszta... Bez komentarza.Grocholcia na usg się
        juz ubieraj smile
          • aleks2539 Re: manuelle 20.08.07, 13:14
            e tam.... Ja nawet jak mam dobry humor czekoladę Goplany mleczną (w
            fioletowym opakowaniu) potrafię wciągnąć na raz. ..........
            ....
            .......
            Skąd ten tłuszczyk na biodrach??? smile
            • manuelle Aleks:) 20.08.07, 13:19
              ja mam zamiar się przyłożyć porządnie do starań w październiku,więc
              może już Lipcowe Forum założę? smile))

              a propos słodyczy, idę upiec ciastka, bo czytac już nie mogę tych
              Marcówek wściekłych jakiśtongue_out
              • grochalcia Re: Aleks:) 20.08.07, 13:38
                podeslij troszke tych ciastek do ostrowca))))

                aleks, Boze , jak ja nie znosze tej fioletowej goplany, seriowink)) nawet jak by
                mnie nie wiem jak ciąnelo do slodyczy, to jej nie rusze. padne trupem z głoduwink)))

                juz wykapana, mężulek przyjechal, juz mi razniej.

                trzymajcie sie dziewczynki
        • manuelle Grocholcia:) 20.08.07, 13:13
          nie płacz głupia! smile lepiej zajmij się sobą, prysznic, ubraie,
          fryzura i powoli zbieraj się na usg. Ja tu paznokcie obgryzam i
          czekam na wyniki Twojebig_grin

          ja się nie przejmuję, naprawde, już tyle w życiu złośliwości
          widziałam, że niewiele mnie wzrusza. O mnie się nie martw! szkoda
          nerwów, stresów, nie na tym forum przecież powinno polegać. W
          nastepnej ciąży na żadne forum się nie zapiszę, wcześniej,czy
          później i tak byłoby podobnie. Taka natura ludzi, kobiet...
          niestety. Smutne mam wrażenie, że jak poroniłam, to już nie mam
          prawa głosu. To boli, bo właśnie na forum najbardziej czułam się
          dotychczas zrozumiana, ale najwidaczniej to były tylko złudzenia.

          Jak coś, to pisz na priv, niezależnie,jak Ci się ciąża dalej
          potoczy,zawsze chętnie poczytam. A sama z forum nie rezygnuj, może z
          czasem atmosfera polepszy się, a wsparcie zawsze się przyda.

          TRZYMAM MOCNO KCIUKI!!! KONIECZIE NAPISZ POTEM,CO I JAK!
          Msmile
          • sofi75 Re: Grocholcia:) 20.08.07, 13:39

            Ale sobie pogawedke urzadzilyscie smile
            Co do reakcji na forum: dziwne ... ale olac to i sie nie przejmowac.
            Ja pochodze z bylych Grudniowek
            (forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46598). Baardzo
            sympatyczna atmosferka tam panowala, mimo iz w okolicach
            maja/czerwca posypalo sie smutnych wiadomosci duzo wiecej niz u was
            (tam nas bylo kolo 15-20 ktore nie dotrawaly do 16tc).
            Ale jak widzicie, po prawie 3 m-cach juz jest lepiej.

            Ja zaklinam rzeczywistosc zeby wyladowac najpozniej na
            czerwcowkach smile
            Co z tego wyniknie? Okaze sie mam nadzieje za 2-3 tyg.

            ____
            Joachim 01.06.2007 [*]
            (13tc)
            • asik_24 Re: Grocholcia:) 20.08.07, 14:03
              Wiecie co, ale to straszne jest, że tyke dziewczyn musi się borykać
              z tym problemem.
              W życiu o tym nie pomyslałabym, gdybym nie znalazła forum. Przykra
              jest ta rzeczywistość.
              Grocholcia, bardzo mocno zaciskam pięści za Ciebie. Nie uciekniesz
              tak szybko z marcówek, o nie.Będzie dobrze.
              Sofi, no to zaklinaj. Tylko skutecznie. Powodzenia
              • sofi75 a ty myslisz ze to tak 20.08.07, 14:26

                latwo trafic?
                Normalnie ruletka wink Po zabiegu hormony porozjezdzane od Suwalk po
                Szczecin, raz cykl ma 40 dni, raz 35 i wez tu czlowieku badz madry.

                No ale do trzech razy sztuka (i mam nadzieje ze nie wiecejsmile)
                ____
                Joachim 01.06.2007 [*]
                (13tc)
                • aleks2539 Re: a ty myslisz ze to tak 20.08.07, 15:12
                  jak hormony porozjeżdzane to seksik najlepiej codziennie! Ale skoro
                  lepiej dla plemników jak facet to robi co drugi dzień to można
                  zatrudnić do pracy sąsiada smile Cel jest ważny a nie środki do niego
                  prowadzące smile

                  ps1. mam nadzieję że mąż tego nie czyta

                  ps2. mam kilku fajnych sąsiadów jakby co smile)
                    • aleks2539 Re: a ty myslisz ze to tak 20.08.07, 15:26
                      mój na szczęście raczej nie czyta forum a jak już to przez moje
                      ramię więc przy nim na ten wątek nie wejdę.
                      Dla ścisłości od maja mieszkam w nowym mieszkanku w nowym bloku. I
                      wszyscy sąsiedzi to góra około 30
                      W mojej klatce mieszka dopiero połowa ludzi a wśród nich jest trzech
                      kawalerów
                      nr1 - wysoki szczupły brunet, metroseksualny
                      nr 2 -wysoki blondyn, nie w moim typie
                      nr 3 - fajny miły, koło 30 brunet
                      do tego 2 żonatych (calkiem całkiem), mojego M. oczywiście nie
                      licze smile
                      W razie rezerwacji poproszę o meila na priv smile
                    • waryszka Re: a ty myslisz ze to tak 20.08.07, 15:39
                      manuelle i reszta dziewczyn macie racje co do forum marcowego - nie
                      udzielam sie tam za czesto wiec może nie kojarzycie mnie z niego!
                      nie przejmujcie sie niemądrymi dziewczętami które nie widzą nic poza
                      czubkiem własnego nosa! Nie znikajcie z forum! Jakoś tak pusto bez
                      Was! Grocholcia czekam z niecierpliwością na wiadomości a wierzę że
                      będą dobre! Trzymam kciuki bardzo bardzo mocno! Manuelle dzieki za
                      podpowiedź gdzie można Was znaleźć! Pozdrawiam
                      • manuelle do Waryszki:) 20.08.07, 15:48
                        znalazłyśmy sobie miejsce,gdzie możemy spokojnie pogadaćtongue_out i choć to
                        smutne forum poronienie, to jak widzisz, wesołe wątki też sąsmile))

                        Ja na forum marcowym już się nie odezwę raczej,chyba ze baaaaardzo
                        neutralnie. Nie chcę wywoływać wilka z lasu! I mam nadzieję, że moje
                        wpisy moderator usunie,żeby już nikomu nie przeszkadzały!

                        Zawsze można pogadać na priv, albo na innym forum, zawsze jest
                        jakieś wyjściesmile))
                        • waryszka Re: do Waryszki:) 20.08.07, 15:56
                          mimo takiej straty jestes taka, taka, nie wiem jak to określic ale
                          podziwiam Cie Manuelle! Ja nie potrafiłam w ogóle rozmawiac . A Ty
                          masz tyle ciepła w sobie! Życzę Ci maleństwa z całego serca! Aby się
                          grzało pod Twoim Serduchem! i to jak najszybciej!
    • grochalcia dołączam do was((( 20.08.07, 18:18
      serduszko nie bije, zarodek nadal 5 mm... nie ma juz szans. odstawiam duphaston.
      lekarka kaze isc na zabieg w szpitalu, lezec 2 dni...maz teraz wisi na telefonie
      i kombinuje, by sie to dalo zalatwic w jeden dzien. pytalam o to, czy nie lepiej
      czekac az samo sie oczysci, ale lekarka byla przeciwna. powiedziala, ze to moze
      trwac dlugo, a potem dostane krwotoku i sie zle to skonczy.ja juz sama nie wiem.
      Lez mi juz brakuje, chociaz bylam na to przygotowana.
      plusem jest to, ze bede z wami. z tego naprawde sie ciesze.

      pocieszcie mnie, bo sama nie dam sobie rady
        • aleks2539 Re: dołączam do was((( 20.08.07, 18:29
          Grochalcia, naprawdę mi przykro. Wiem co to znaczy, co przeżywasz,
          po części. Bóg da nam kolejną szansę. Zobaczysz! Wypłacz się,
          wykrzycz. Nie wiem co Ci napisać. Trzymaj się Kochana
          • grochalcia Re: dołączam do was((( 20.08.07, 18:46
            dzieki dziewczyny. mnie najbardziej przeraza ten 4 dniowy pobyt w szpitalu, te
            procedury, te badania. jeszcze na koniec musza tak meczyc czlowieka.
            i reakcja moich rodzicow....ze poronilam, bo zle jadam i 8 miesiecy bylam na
            diecie. zero wpolczucia, nic. tylko oskarzenie. Boze, dopomoz.
            • asik_24 Re: dołączam do was((( 20.08.07, 18:55
              Nie sądziłam że tu też będziemy razem. Razem byłyśmy na starankach
              lipcowych i naprawdę wierzyłam,że Tobie się udało.
              Nie wiem,co powiedzieć. Przytulam.
              A co do rodziców-nie martw się,moi dokładnie to samo mówią, że to
              przez diety.
              Co do zabiegu, to chyba jednak powinnaś iść. U mnie w zeszłym roku
              nie było śladu plamienia, kompletnie nic co mogłoby wskazywać na
              obumarcie ciąży. Zarodek też był maleńki. Przed zabiegiem zrobili
              USG i lekarz bardzo się dziwił, że nie krwawię-całą macicę miałam
              wypełnioną krwią.
              Nie ryzykuj,musisz teraz dbać o siebie. Żeby kiedyś Twój Aniołek
              mógł z góry obserwować swoje rodzeństwo.
              Ale dlaczego aż 4 dni? Ja byłam w szpitalu o 9,a o 11.30 już
              wyjeżdżałam do domu.
              Nie martw się. Będzie kiedyś dobrze.
            • aleks2539 Re: dołączam do was((( 20.08.07, 18:57
              u mnie jest inaczej. Miałam mieć zabieg w środę ale zaczełam mocniej
              krwawić i prawdopodobnie mam jutro. O 10 usg, później narkoza, koło
              14 zabieg i wieczorem już w domu. Rodzicami się nie przejmuj, u mnie
              mama bardzo zaangażowała się w tą całą sytuację, tata mimo iż jest
              bardzo kochany nie potrafi rozmawiać ze mną na ten temat. Zrozumieją
              i jeszcze Cię przeproszą. No i mam nadzieję że niebawem się spotkamy
              z manuelle i innymi dziewczynami z marcówek. Tak sobie przeglądałam
              forum. Wiesz że 8 dziewczyn straciło swoje dziecię? Smutna
              statystyka, nie miałam kiedyś o tej skali pojęcia. Masz łatwiej ode
              mnie bo masz synka. Przytul się d niego i dziękuj Bogu że jest na
              świecie. Ja nawet do męża nie mogę się przytulić bo się
              pokłóciliśmy, w momencie jak jestem w trakcie poronienia. Idiota. Ja
              ledwo siedzę nie mogę z bólu a on przekłada jakieś spotkanie z
              kontrahentem tłumacząc się że żona ma zabieg. Kurwa jakby nie mógł
              wymyśleć czegokolwiek innego
              Przepraszam za słownictwo ale nnaprawdę mnie boli. Fizycznie,
              • grochalcia Re: dołączam do was((( 20.08.07, 19:17
                kurwa(teraz ja przeklne), u nas 4 dni i juz. Maz chce do ordynatorwa posc z
                koperta, zeby to trwalo krocej, ale mowie mu, ze nie ma sensu. nie wiem czemu
                tak mecza...
                a mezus placze razem ze mna. kochany jest.
                teraz nalewa piwa nam obojgu, zeby odetchnac przed czekajacymi nas przezyciami.
                kobietki, pozbywam sie moje dzidzi z bolem i szybciutko do was wracam, zebysmy
                razem zaczely starania kolejny raz.
                Tylko manuelle, tym razem nie wyprzedzaj mnie az o miesiac, co???

                caluski dla was wszystkich.

                podam wam moj numer komorki 665236070.
                jakbyscie chcialy wyslac do mnie pocieszjacego smsika, jak bede w szpitalu, bede
                wdzieczna.

                pa
                • asik_24 Re: dołączam do was((( 20.08.07, 19:24
                  Napij się piwka, może ono nie uleczy, ale napewno pozwoli szybciej
                  zasnąć.Bynajmniej na mnie tak działa. Ja niedawno też tak
                  zrobiłam,nie wiem czy to dobrze czy źle (bo człowiek siębardziej
                  rozkleja). Z drugiej strony masz prawo płakać ile tylko
                  potrzebujesz. Tak jak manuelle pisze, teraz już będzie lepiej.
                  Sciskam Cię mocno.
                  Tylko uśmiechnij się czasem do swojego Aniołka
                • manuelle dzięki za tel:) 20.08.07, 19:28
                  nie walczcie z tym ze 4dni, pewnie beda badania itp. poza tym,skoro
                  teraz pijesz piwko,to jutro rano nie ma mowy o zabiegu, przed nim
                  trzeba byc długo naczczosad zresztą lekarze pewnie mają powod czemu
                  4dni...

                  Za tel dzięki,już chciałam się upominaćsmile a ze staraniami czekamy na
                  październik/listopad - zobaczymy kto pierwszy "zafasolkuje" tongue_out big_grin

                  A mężyk też człowiek, sprobowałby nie płakać! nosmile
          • manuelle Re: dołączam do was((( 20.08.07, 19:14
            Kochana płacz ile chcesz, to naprawdę pomaga, z czasem przyjdzie
            ulga... bol trzeba z siebie wyrzucić, nie można go tłamsić. Mąz nich
            przytula ile się da,to też pomaga, nie jestes przecież sama, masz
            kochającą bliską osobę przy sobiesmile

            A zabiegiem się nie martw,lekarka ma rację,im dłużej by to
            trwało,tym większe zagrozenie dla Ciebiesad Co innego,jak poronienie
            samoistnie nastepuje nagle,a co innego,jak ciąża obumarła, wtedy
            trzeba pomoc. Ale zabieg to nic złego, nawet nie będzie bolało!

            Teraz musisz być silna, nie możesz się załamac Kochna, bo ja chce z
            Tobą nowy forum założyć, w nowych staraniach sobie kibicować i
            cieszyć się dzieciaczkami latem 2008. Proszę badź silna, dzielna,
            dasz radę! Już najgorsze się stało, ale pomyśl,ze teraz tylko lepiej
            będzie, z każdym dniem coraz lepiej,zobaczysz...

            Sciskam mocno, ja i mój mężyk,bo się zaangażował w Twoją historiętongue_out
            M.

            • manuelle do Aleks 20.08.07, 19:24
              ja bym nie czekała do jutra raczej, skoro mocniej krwawisz i boli,to
              będzie coraz silnie teraz. Nie chcę Cię straszyć, ale miałam dość
              podobnie, wieczorem coraz mocniesze skurcze, a nocą nagły wybuch
              krwi,tyle co w życiu nie widziałam! byłam w szpitalu,więc czułam się
              jakoś bezpieczniej. Może warto tej nocy już spać na odziale? poza
              tym przed narkoza nie można jeść, nawet teraz już kolacji nie jedź,
              bo potem się wymiotuje straszniesad Szpital nie jest taki zły, wbrew
              pozorom, a naprawdę miałabys pewność, że w razie co, masz fachową
              opiekę.

              a co do męże, no rany, faceci są czasem naprawdę...ech! ja bym
              swojego walnęła czymś chyba! tongue_out

              dużo sił Aleks, badź jutro silna, tyle na ile potrafisz...
              • aleks2539 Re: do Aleks 20.08.07, 19:48
                kurde już nie mogę. Boli jak cholera. I nie wiem czy pisać - mam
                nadzieję że mnie nie potraktujecie jak straweberry ale wypłynęło już
                ze mnie... Przed chwilą, czułam jak leci, później spojrzałam -
                kulka, nawet rozmiarami pasowało. Dzwoniłam do lekarza. Zabieg mam
                jutro przed 7 rano. A do szpitala 10 minut autem więc chyba zostane
                w domu. Szpitala się nie boję, kiedyś sama w nim pracowałam smile'
                Trzymajcie kciuki. Dzięki manuelle
                  • grochalcia Re: do Aleks 20.08.07, 19:52
                    dokumenty, koszule, kosmetyki, ..Jezu, ja pisze, bo ja tam bede koczowac, ale
                    jak Ciebie wypuszcza tego samego dnia to chyba dokumenty i koszule, nie???
                  • manuelle Re: do Aleks 20.08.07, 20:01
                    tylko nie wyrzucaj tego,co wypłunęło! musisz to lekarzowi pokazać.
                    wiem,że to trudne...

                    nie jedz już nic,skoro masz rano zabieg.

                    a do szpitala dowod,że masz zus płacony, dowód osobisty,
                    koszulę,szlafrok, kapcie, i jak byś miała zostać n noc,to przybory
                    pod prysznic. Podpaski,takie mega wielkie,będą Ci dawać, ale możesz
                    też mieć swoje. Na wszelki wypadek wziełabym drugą koszulkę i
                    majtki,jakby Ci się coś wybrudziło krwią.

                    A przed narkoza będą pytać,czy nie masz jakiś uczuleń, chorób itp.

                    I tyle, ja jeszcze mialam tel kom i ładowarkęsmile

                    trzymaj się dzielnie,a skoro jesteś w domu,to jeszcze temperaturę
                    bym mierzyla, by jakoś kotrolować,co się dzieje. No noc możesz
                    wziąśc coś na sen, ale nie bierz nic silnego przeciwbólowego,tylko
                    nospę można przed narkozą!

                    Jestem myślami z Wami dziewczyny, Boże, ale się porobiło! ale jedna
                    myśl pozytywna mi przychodzi do głowy: co nas nie zabije, to nas
                    wzmocni!!! teraz już tylko będzie lepiej.............smile
                    • grochalcia Re: do Aleks 20.08.07, 20:27
                      kolezanka zadzwonila do mojego meza, zeby mnie zawiozl do Kielc, tam trzymaja
                      tylko 2 dni. i teraz mezus dzwoni i pyta, czy mnie tak z ulicy przyjma. bo ja
                      zwariuje w Ostrowcu 4 dni.
                      • manuelle Grocholcia pilne! 20.08.07, 20:37
                        jak powie,że Cię boli,to przyjmą, ale Grocholcia, Tobie poprostu nie
                        zaczęło się jeszcze poronienie,dlatego trzeba odczekać kilka dnisad
                        Jak odstawiłas douphaston,to wkrótce zacznie organizm działać, ja
                        bym mu dała czas... Bo jak się pośpieszycie,to tabletaki spowodują
                        sztuczne rozwarcie szyjki, w zabiegu jeszcze więcej będę musieli
                        interweniować,a to się będzie dłużej goilo. Przykro mi,ze Co to
                        pisze, ale taka prawda. Wiem,że w szpitalu ciężko wytrwać, ja doła
                        miałam strasznego,ale pomyśl,że to dla dobra Twojej przyszłej dzidzi!
                        Jutro zrobią Ci badania, potem usg, dieta, zacznie się pewnie
                        plamienie, organizm sam przygotuje się do wszystkiego. A jak mu dasz
                        teraz takiego kopa, to źle może byc potem, bo to szok hormonalny
                        wielki,jak dziś ciąża jest,a jutro nie ma, a potem bedziesz 2mc
                        czekac na okres! Boże wybacz,nie chcę Cię straszyć, zrobisz,jak
                        uważacie, ale ja bym nic na siłę nie przyśpieszała...
                        • grochalcia Re: Grocholcia pilne! 20.08.07, 20:42
                          moze masz racje Madziu...panicznie sie boje. zal mi zostawiac mojego synka, zal
                          mi pozbywac sie ciąży..nie myslalam, ze tak to bedzie bolalo, przeciez bylam juz
                          na to przygotowana....
                          • manuelle Re: Grocholcia pilne! 20.08.07, 20:47
                            Kochana,na to nie da się przygotować! Matka zawsze będzie miec
                            nadzieję do końca! taka nasza naturasmile

                            Jak Was przyjmą w Kielcach,a da Ci to spokój, to jedź, będe się za
                            Ciebie modlić, a lekarz z pewnością sami najlepiej będą
                            wiedzić,kiedy zabieg zrobić. Ja już bardzo krwawiłam,wiec było z
                            dnia na dzień, ale Ty masz fizycznie jeszcze wszystko zamknięte,
                            douphaston utrzymywał ciążę,i organizm "myśli" że ona nadal jestsad
                            dlatego potrzeba dnia,dwóch,by poziom hormonów spadł,by się szyjka
                            rozwarła... Boże,mówię jak lekarz,a 2tyg temu sama nic nie
                            wiedziałam! Cokolwiek postanowicie będzie dobrze, ściskamsmile
                        • aleks2539 Re: Grocholcia pilne! 20.08.07, 20:46
                          manuelle ma rację. Ja wzięlam ostatni duphaston w piątek, wieczorem
                          delikatne plamienie a w sobotę wieczorem trochę więcej. Wczoraj i
                          dzisiaj - bez komentarza. I mimo tego całego bólu i widoków to się
                          cieszę że tak wyszło, mniejsza ingerencja lekarzy = szybsze dojście
                          do siebie = szybsze starania o dzidzię.
                          manuelle - nie wzięłam tego, gadałam z mamą i do jutra by nie było
                          sensu trgo trzymać. Bo niby gdzie? W lodówce? Brrr...
                          Idę spać, zdrówka życzę. Jutro się odezwę jak wróce.
                          • manuelle Re: Grocholcia pilne! 20.08.07, 20:50
                            w sumie to był pusty pęcherzyk,więc nie będzie badań histopat,więc
                            ok, przepraszam,jak Cię zestresowałam,ale zasugerowałam sie płodem,a
                            nie samym pęcherzykiem.

                            Śpij dobrze (w miarę możliwości!), jutro będzie dobrze, zobaczysz!
                            myśl o nowych staraniach,to daje siłęsmile czekam na wieści po
                            szpitalu, jak coś to na maila zawsze można: magda.fr@poczta.onet.pl
                      • manuelle do Asik 20.08.07, 22:20
                        widzę, ze też nie śpiszsmile buszuję w necie,jak zwykle (od 2tyg spać
                        nie mogę - od poronieniasad ) Co u Ciebie? jak samopoczucie?
                        Nieodczytałam dokłądnie,wiem tylko,że też dzidzię straciłaśsad jak
                        chcesz pogadać, to jestemsmile
                            • alela1 Re: do Asik 20.08.07, 22:25
                              ale forum niezle wciaga.. po poronieniu mialam sobie zrobic przerwe
                              kilka miesiecy ale nie wytrzymalam. I tak siedze juz tutaj ponad
                              rok...
                              • manuelle Re: do Asik 20.08.07, 22:29
                                ja też dziś cały dzień siedziałam,ale to dlatego,że na Marcówkach
                                zrobiło się gorąco...

                                jestem na L4,więc mam sporo wolnego,jak wrócę do pracy,to się urwiesad
                                niestety...
                                  • asik_24 Re: do Asik 20.08.07, 22:33
                                    to mamy ten sam problem. Ja i w pracy i w domu.
                                    Do pracy poszłam po 2-tygodniowym L4. Tydzień leżałam "na
                                    podtrzymaniu", a tydzień od momenyu rozpoczęcia krwawienia. Nie
                                    wiedziałam jak wrócić do rzeczywistości.Mogłam tak siedzieći zgnić
                                    • alela1 Re: do Asik 20.08.07, 22:36

                                      ja tez myslalam, ze zgnije ale maz mnie wzial spakowal i zabral nad
                                      morze do spa na zabiegi tym razem upiekszajace z masazami wiec jakos
                                      mnie mniej bolalo psychicznie...
                                      • asik_24 Re: do Asik 20.08.07, 22:40
                                        No tak,tym to się powodzi!
                                        Śmieję się. ja dla zapomnienia rzuciłam się w otchłań remontu
                                        synowego pokoju. Jak ja tego nie cierpię!. Brr
                                        Ale pokoik chyba niczego sobie wyszedł
                                        • asik_24 Do manuelle 20.08.07, 22:50
                                          Chiałam napisaćna gazetowego,ale nie wychodzą do Ciebie. Jestem
                                          pełna podziwu. Niebo, ziemię i nawet net poruszyłaś! Gratulacje
                                          • manuelle magda.fr@poczta.onet.pl 20.08.07, 22:55
                                            nie wiem czemu gazetowy mi nie działasad

                                            a z tym poruszeniem netu,to ja nie chciałam naprawde! ledwo co po
                                            zabiegu wróciłam do domu,chciałam się wyżalić na swoim forum
                                            marcówek, a tu boom! nagle łubudu! i leże, kwicze i nie wiem,co się
                                            dzieje! maż się tylko śmieje,że jutro w wiadomościach będzie o
                                            aferze Manuellesmile))

                                            i pomysleć,że ja tylko wsparcia szukałam, dobrego słowa...

                                            teraz już mi łatwiej przez to przechodzić, swoje wypłakałam, 2tyg po
                                            poronieniu,mam więcej sił. ale fakt, potworne uczucie,gdy się leży,
                                            a jeszcze kopniaki się dostajesad
                        • manuelle Re: do Asik 20.08.07, 22:26
                          hehesmile to jak mój ze mną! ja czytam marcówki, tam strasznie się
                          porobiło i to za moją osobą, strasznie mi głupio, szkodza, że tak
                          się to potoczyło, nie chciałam nikogo prowokować,stresować...

                          czytam tez Poronienie, ale też W Oczekiwaniu i Przed Staraniami.

                          Zaangażowałam się maksymalnie chyba! i jakoś mi to pomaga,
                          przynajmniej nie myślę o maleństwie,które straciłam.......
                          • asik_24 Re: do Asik 20.08.07, 22:31
                            To tak jak i mnie. Nie potrafię się od tego kompa i od Was
                            wyzwolić.A czytałam też Twoje wątki, w ogóle "marcówki" bo tak jak
                            pisałam, miałam nią być. Chciałam wiedzieć co u Was. Smutno tam się
                            porobiło.
                            ja jeszcze czytam "dla starających się",chociaż na razie odkładam
                            staranka z wiadomych względów
                            • manuelle nie wygonią! 20.08.07, 22:52
                              bo za co? tu jest się po poronieniu, więc niestety pasujemy idealnie:
                              ( smutne,acz prawdziwe...

                              ale proponuję nowy watek zacząć,może "Pozytywny mysli" - co Wy na
                              to? przyda sie trochę pozytywu na tym smutnym forum...
    • grochalcia Re: zabieg 20.08.07, 20:57
      w Kielcach powiedzieli 3 dni. nie ma glupich, zostaje w ostrowcu.

      brrrr, moja polozna mopwi, zeby do Sandomierza jeszcze jechac, bo ona zna rozne
      przypadki, ze jedni nic nie widzieli, a w sandomierzu widzieli duzo. ale ja juz
      nie mam sily na kolejne badania
      • manuelle Re: zabieg 20.08.07, 21:11
        kurcze,nie wiem,co powiedzieć,żeby nie namieszać...

        chodzi mi o to,że martwy płód musi 2lekarzy potwierdzić, a Ty dziś
        byłaś u tego samego,co ostatnio? Jak tak,to ja bym poszła do innego
        jeszcze... choć z drugiej strony,skoro malenstwo nic nie urosło,to
        coś jest nie taksad A przed zabiegiem jeszcze zrobią Cijedno USG na
        potwierdzenie. Sama nie wiem, ale rozumiem, że sił już nie masz, ja
        tu jak Ci pisze,to się stresuję,jakby to moje było! mąż się nadziwić
        nie możesmile
        • asik_24 Re: zabieg 20.08.07, 22:09
          Trzymajcie się dziewczynki bardzo mocno.Będę o Was myśleć.
          Dobrze, że piszecie o tym.Ja nie miałam tyle siły
          Napewno Ci zrobią,Grochalciu, jak nie krwawisz USG. A jak chcą Ci
          dać tabletki na wywołanie to jeszcze lepiej. Mimo,że może to dłużej
          trwa, to tak jest lepiej dla organizmu. U mnie nawet nie było
          tematu. Powiedzieli nie i koniec.
          A po odstawieniu duphastonu trzeba poczekać.Ja akurat czekałam tylko
          2 dni, ale są dziewczyny, które czekały dłużej. Nie ma reguły.
          Bądźcie dzielne,chociaż do cholery, dlaczego zawsze musimy być
          dzielne?! Mamy prawo do tego,żeby się rozkleić i marudzić. A 0ni są
          po to żeby nam pomóc!
          • fruzia27 Re: zabieg - do Grochalci! 21.08.07, 01:32
            Strasznie mi przykro Grochalciu! U Ciebie właściwie jak u mnie.
            Pierwsze USG pusty pecherzyk, drugie zarodek 3 tyg. za mały bez
            echa. Dziś kolejne, kolejny lekarz potwierdza diagnozę drugiego,
            pęcherzyk zaczyna sie odwarstwiać. Luteinę kazali przestać brać, ale
            nie kazali czekać na krwawienie. Dwie lekarki powiedziały że dostanę
            tabletkę, poczekamy i zabieg. Podobno 2 dni. Wszyscy byli mili i
            wszystko tłumaczyli (oby i jutro tak było). Ja wczoraj skończyłam 10
            tyg., zarodek miał wielkość 6 tyg. albo nawet ciut mniej. Powiem Ci
            szczerze, że dziś zaczęłam się bać, żeby się coś nie stało. Nic mi
            nie dolega, ale wczoraj wieczorem brałam jeszcze luteinę, wiec może
            dlatego. Trochę pobolewały mnie jajniki. Nikt nie proponował
            odstawienia luteiny, tylko kazali się zgłosić na oddział - 3 lekarzy
            i na izbie przyjęć też nie byli zdziwieni, że przyszłam, tylko nie
            było miejsc. Idę jutro, a raczej dziś z rana. Boję się jak diabli,
            choć wszystko wytłumaczyli. Szkoda mi zostawiać Młodej, mąż będzie
            z "doskoku", bo wolę, żeby ją odbrał i się nią zajął, bo ona też się
            trochę przeraziła szpitalem (wie że idę na badania) i ogólnie mam
            stracha. Torba prawie spakowana, a ja zaraz sie kładę. Oby do jutra.
            Ogólnie powiem, ze jakoś dziwnie się czuję. Nie wiem czy się coś w
            środku nie zaczyna... Jakoś inaczej. Może to przez to odwarstwienie
            jakieś inne uczucie? Grochalcia - zrobią Ci i tak USG w szpitalu,
            tak jak i dziś mnie. A skoro radzą przyjść i nie czekać, to może
            mają rację. W końcu jakby człowiek już przyszedł jakby w trakcie, to
            im chyba też wygodniej. Zresztą nie wiem. Ja nie będę już
            kombinować, idę jutro i już. Odezwę się jak wrócę. Trzymajcie się
            wszystkie i Ty Grochalcia! Będzie dobrze i mam nadzieję, że niedługo
            spotkamy się na "w oczekiwaniu" dla mam starajcych się lub
            na "promyczku"! Mi dziś lekarka powiedziała, że po zabiegu trzeba
            poczekać na @, potem na drugą normalną (niepozabiegową) i można
            zacząć starania. Że nie ma co tracić czasu, bo po co wink)).
            Trzymajcie się Kobitki jeszcze raz!!!
            • grochalcia Re: zabieg - do Grochalci! 21.08.07, 07:43
              ja zaraz jade do szpitala, tylko poszukam jeszcze ksiazeczke dawcy krwi, gdzie
              mam wbita grupe. mi tez zal zostawiac dziecka samego w domku. nie mam dziadkow,
              bedzie musial calymi dniami siedziec w zlobku.boje sie panicznie szpitala.
              szkoda, ze moi rodzice nie pomysla, zeby przyjechac, a jedyna ich reakcja, ze
              ronie jest stwierdzenie-jedz tak dalej jak jesz, a zdrowego dziecka nigdy nie
              urodzisz....
              trzymajcie sie dziewczynki.Kasia
            • grochalcia Re: zabieg - do Grochalci! 21.08.07, 07:45
              ja wczoraj wzielam rano ostani duphaston i wieczorem mialam juz sluz podbarwiony
              brunatna krwia....
              sztucznie tylko przez 10 dni podtrzymywalam ciaze. i ciagnie mnie jak na okres.
              zaczyna sie....

              pani doktor wczoraj powiedziala...co sie Pani martwi, zdazycie sobie jeszcze
              dziecek narobic....

              oprawic motto w ramki i powiesic na scianie.
              • manuelle Re: zabieg - do Grochalci! 21.08.07, 08:06
                głowa do góry Grocholcia! Naprawdę zdążycie jeszcze sobie zrobić
                dzidziętongue_out big_grin Wiem,że Ci ciężko, ale musisz przez to przejść...
                Będzie dobrze, ściskam i całą moją pozytywną energię przesyłam!!!
                  • asik_24 Re: zabieg - do Grochalci! 21.08.07, 08:37
                    Trzymaj się Grochalcia!
                    Będzie dobrze. Szpitala się nie bój, jakoś będzie. A za stworzenie
                    rodzeństwa dla naszych dzieciaczków się zabierzemy juz niedługo. I
                    stworzymy je, zobaczysz. A manuelle będzie musiała szybko brać się
                    do roboty, żeby nam ilością dorównała.
                    A co do rodziców-to nie skomentuję, bo u mnie to samo.
                    Pa pa. Odezwij się po powrocie.
                    Dużo siły.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka