Dodaj do ulubionych

Prawo a dobro dziecka

21.12.03, 13:02
Pracuję w szpitalu dziecięcym. Od lipca na jednym z oddziałów leży chłopiec -
obecnie ma 9 miesięcy. Jego matce zabrano prawa rodzicielskie ( wieku 4
miesięcy trafił do szpitala ważąc 2 kilo!!!) obecnie rozwija się ładnie. Ale
chciałam poruszyć w związku z tym inną kwestię: Otóż prosto ze szpitala, w
którym mały jest ulubieńcem pracowników, bez przerwy ktoś przy nim jest,
bierze go na ręce, przytula, rozmawia etc. ma trafić do domu dziecka, w
którym, wiadomo, dzieci jest wiele, nie będzie na pewno otrzymywał tyle
ciepła, co tutaj. A czeka go jeszcze cały proces adopcyjny (jeśli się szybko
ktoś zgłosi po niego, to może nie taki długi). Padła myśl, że może byłoby
możliwe przeprowadzenie tego wszystkiego bez zahaczania o dom dziecka. Czyli
adopcja prosto ze szpitala (jest możliwość, by został u nas dłużej). Nie wiem
na ile ten pomysł jest racjonalny, prawnie jednak raczej niewykonalny. Bo dom
dziecka musi "zaliczony". Bardzo to smutne, nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • joannab-o Re: Prawo a dobro dziecka 21.12.03, 17:37
      Nie wiecej niz rok temu słyszałam reportaz o oddziale w jednym z warszawskich
      szpitali, na którym dzieci przebywaja az do adopcji. Popytaj się w swoim
      środowisku, bo niestety nie pamietam, który to był szpital.
      Pamiętam z tego reportażu, że autorka specjalnie zwracała uwagę słuchaczy, że
      nagrywa w sali gdzie leży kilkoro niemowląt - nie było słychac żadnego płaczu.
      Pielęgniarka mówiła, że jak tylko któreś z dzieci się zaniepokoi, to zaraz
      biora je na ręce, uspokajają i to wystarczy. I z takich warunków do domu
      dziecka?.....
      Jak się uprzecie, to uda się. Na pewno da się zainteresować taką sprawą
      dziennikarzy.
      Pozdrawiam, joanna
    • ruda270 Re: Prawo a dobro dziecka 21.12.03, 19:09
      Uprzyjcie sie!!! Trzymam kciuki!!!
      • marina2 Re: Prawo a dobro dziecka 21.12.03, 19:19
        Podpowiadam Ci kontakt z ośrodkami adopcyjnymi.U mnie w mieście prężniej
        działa katolicki.Wierz mi MOŻNA uniknąć domu dziecka i warto walczyć , są
        sposoby tylko trzeba mieć kumatego prawnika a tacy trafiaja się przy osrodkach
        adopcyjnych.M
    • ruda270 Re: Prawo a dobro dziecka 21.12.03, 19:13
      aaaaa jeszcze jedno, może pamiętasz joanno w jakiej tv, na jakim kanale
      oglądałaś ten reportarz? Można sprobować dotrzeć przez redakcję do tego
      szpitala i dopytać o zastosowane w tej sprawie "kruczki prawne".
      • joannab-o Re: Prawo a dobro dziecka 21.12.03, 22:20

        ruda270 napisała:

        > aaaaa jeszcze jedno, może pamiętasz joanno w jakiej tv, na jakim kanale
        > oglądałaś ten reportarz? Można sprobować dotrzeć przez redakcję do tego
        > szpitala i dopytać o zastosowane w tej sprawie "kruczki prawne".


        To było radio, prawie na pewno program I
        joanna
      • maak3 Re: Prawo a dobro dziecka do rudej270 21.12.03, 23:10
        zdecydowanie popytajcie w ośrodku adopcyjnym o sytuację prawną dziecka, bo
        jeśli rodzice są pozbawieni praw rodzicielskich to dziecko może od razu trafić
        do rodziców adopcyjnych, a jeśli nie - to są rodziny zastępcze pełniące
        role ''pogotowia''
    • ann007 Re: Prawo a dobro dziecka 22.12.03, 22:16
      Bardzo Wam Wszystkim dziękuję. Popróbujemy. Chłopaczek jest naprawdę uroczy i
      kochany, gdybym nie miała w domu 7-miesięcznego małpiszona, to kto wie...
      • kicia_edziecko Re: Prawo a dobro dziecka 23.12.03, 09:15
        Ten oddział, z którego dzieciaczki trafiają prosto do rodzin adopcyjnych jest
        przy szpitalu na Litewskiej w Waw.
        Opiekuje się nim Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania
        Adopcji "Nasz Bocian", tel. 0 501 127 669 - Piotr Bartkowiak
        www.nasz-bocian.pl
        Walczcie, to jest możliwesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka