Poszłam tak dzisiaj bo niby od poniedziałku jest wyprzedaż.Kupiłam jeszcze przed świętami kilka ubranek dla moich dzieci i synka siostry.Dziś normalnie złapałam nerwa.Bluzka krórą ja kupiłam jakieś 2 tyg temu za 29.99 dzię po przecenie kosztuje - uwaga- 29.99

A cena nabita na metce-ta niby z przed przeceny to 45,99.Sprawdziłam jeszcze kilka innych ubranek co do których byłam pewna(mam nawet paragony)i to samo.Wszystko podniesione o 20-30 zł i niby obniżone do tej ceny która była.Jakaś masakra.Poprosiłam panią o wyjaśnienia.Najpierw zaczęła mi wpierać że to niemożliwe.Jak jej pokazałam paragon na konkretną bluzkę to stwiedziła żebym sobie gadała z kierownikiem bo ona nic nie wie.A kierownik na to że to z innej dostawy i że euro poszło w góre i dlatego bluzka w przeciągu 2 tyg podrożała o 20 zł!!!!
Ale jak mu powiedziałam że to nie tylko Ta rzecz, ale wiele innych to już nie widział co powiedzieć i zasłaniał się tym że pracuje w siecówce i że to nie on t takie tam...Ja wiem, że to nie on, ale do jasnej ciasnej jak ma się czuć klient???Przecież to jawne oszustwo.Najgorsze że przez dość długo dałam się nabijać w butelkę