Dodaj do ulubionych

nosidełko

21.01.15, 19:38
na forum o chustach i nosidłach ruch żaden, więc przypełzłam tutaj... szukam nosidełka na wyjazd z 9 miesięcznym niemowlakiem, mam możliwość wypróbowania tuli i bondolino + potem ew. zakup - któregoś nie polecacie szczególnie? dodam, że mały niechustowany i w nosidle też nigdy nie siedział, a jednak z wózkiem nie wyobrażam sobie naszej wycieczki, więc w miarę wygodne nosidło potrzebne.
Znalazłam też jakieś wypożyczalnie nosideł i tam oferują BabyBjorn - to w ogóle jakiś wynalazek chyba... co pmyślicie, podpowiedzcie! a może jednak w ciemno kupić mandukę?
Obserwuj wątek
    • nellyssima Re: nosidełko 21.01.15, 19:58
      Jak masz możliwość, to wypróbuj. Zobacz jaki typ wiązania nosidełka bardziej Ci odpowiada, bo się różnią, Bondolino jest na rzepy. Zakłada się bardzo prosto.
      • missgiggles Re: nosidełko 21.01.15, 20:36
        Ja też namawiam Cię do zapakowania dziecka do obu nosidełek. Moja w Bondolino płakała, a w Tuli nie, ale różnie to bywa. Pani w sklepie radziła, żeby zaraz po włożeniu dziecka energicznie pochodzić, a gdyby płakało - od razu wyjąć. P.S. My też niechustowi, a teraz mamy miłość do Tuli smile
        • ama-ka Re: nosidełko 21.01.15, 20:57
          tyle, że u nas w mieście mogę wyprróbować tylę i bondolino i wypożyczyć na tydzien celem przetestowania, czy ok, a potem albo kupic albo oddać. O manduce coś mi się obilo o uszy, ze popularna, ale akurat tam nie mają. są za to wypozyczalnie w innych miastach, gdzie mogą mi przesłać kurierem nosidełko, jakie będę chciała (te mają do wyboru te 3 marki). Czyli w sumie, jak posadzę dziecko, to juz po pierwszym wlozeniu zobacze, czy mu sie podoba?
          • julka.82 Re: nosidełko 21.01.15, 21:02
            tak bylo u nas. bondolino jej sie nie spodobalo, ja za niska jestem, te pasy jakos tak wysoko, nie mialam sily zeby zawiazac... a w tuli jej sie spodobalo od razu. tule maja tez ta zalete ze sa ladne, zapinane na pasie na rzep a na plecach na zatrzask. dla nas bardzo wygodna.
            • missgiggles Re: nosidełko 21.01.15, 22:12
              Bondolino jest w ogòle chyba dla mniejszych niemowląt, a Tula od 7 kg (chyba, że z wkładką niemowlęcą).
          • missgiggles Re: nosidełko 21.01.15, 22:21
            W sklepie w moim mieście też tak było smile Wypożyczenie na tydzień tuli albo bondolino i albo zwrot albo kupno (jeśli kupno, to nic się nie płaciło za wypożyczenie). Bondolino założyłam w sklepie i od razu był lament, więc pożyczyłam tulę i zagrało, ale musiała się trochę przyzwyczaić. Nie lubiła, jak stałam, musiałam chodzić smile Ważne, żeby maluch był najedzony (ale nie od razu po jedzeniu) i rześki do testów smile Jeśli płakałby, to wyjęłabym i spróbowała np. następnego dnia. A jak spokojnie i błyskawicznie Młoda moja zasypiała w Tuli... smile Wiele drzemek to był mój patrol obywatelski po osiedlu ze śpiącą Małą smile
    • zabka141 Re: nosidełko 21.01.15, 22:23
      Ama-ka, nie chce cie martwic, ale jesli dziecko nie przyzwyczajone to na takie nosidla moze byc juz troche za pozno. My mamy manduce i mala byla w niej noszona, ale nie codziennie. I ostatnie wakacje (10 miesiecy) probowalismy w manduce w roznych pozycjach i jej sie po prostu nie podobalo. Zaczelismy sie rozgladac za takim plecakiem dla dziecka, bardziej trekkingowym, bo ciezko na urlopie tylko z wozkiem. Ale to dosyc drogie rzeczy sa.

      Bierz tylko to co mozesz wyprobowac. Baby Bjorn to chyba mozna nosic tak ze dziecko jest przodem do swiata, to moze zadzialac u ciekawego swiata malucha.
      • ama-ka Re: nosidełko 21.01.15, 22:47
        własnie Pani z tej wypożyczalni mi powiedziała, że tak duzych dzieci (tj prawie siedzacych) nie nosi się przodem do świata, bo im się krzywdę robi, ze wtedy tylko na plecach jak plecak
        • zabka141 Re: nosidełko 21.01.15, 22:55
          To calkiem mozliwe. Wiem ze w manduce nie ma takiej opcji na pewno. Ale widzialam wlasnie jakies zdjecie z babybjorn i bylo tak przodem. U nas na plecach niestety nie zadzialalo - mala chyba za bardzo sie w tyym czuje skrepowana.
        • ewelina.90 Re: nosidełko 21.01.15, 23:10
          Babybjorn to wisiadło a nie nosidło. Dzieci w ogóle nie można nosić przodem do świata.
          Bondolino tula manduca najbardziej były polecane na chustkach.
          • ewelina.90 Re: nosidełko 21.01.15, 23:16
            A tu moje dylematy forum.gazeta.pl/forum/w,572,156272325,156332258,Re_Noszenie_dziecka_alternatywa_dla_chusty.html?v=2#p156332258
            • ama-ka Re: nosidełko 22.01.15, 14:23
              dzięki, tak mi się wydawało, ze gdzieś coś czytałam już w temacie, przebrnęłam przez cały wątek.. kupiłaś tę MT? ja chyba w najbliższy weekend wypozycze tule, jeżeli dziecku przypasi, to na wyjazd tez wypozyczymy już z wypozyczalni. Tez szukałam używanych ale jakoś nikt nie sprzedaje uncertain jeszcze niby ta manduca jest dobra, wiec jak tula mu się nie spodoba, to zaryzykujemy z manduca.. a jak nic mu nie przypasi -
              • ewelina.90 Re: nosidełko 22.01.15, 21:11
                Na plecach powinno wszystko pasować dziecku bo cały świat widzi smile ja mt mierze w sobotę.
                I dziecko czasem musi się przekonać do takiego środka transportu. U mnie przy wkładaniu do chusty czasami zdarza się lament. I przy zasypianiu jeżeli przez jakiś czas tak nie spał. Tak jakby odżywczaja się smile
      • terefere134 Re: nosidełko 22.01.15, 10:15
        Trekkingowe są drogie, ale wygodniejsze dla rodzica, dla dziecka nie wiem. Są skonstruwane jak plecak, więc pas brzuszny solidnie przejmuje wage, a co najważniejsze - dziecko nie przylega bezpośrednio do pleców. Latem, podczas łazęgi po górach i tak się pocisz i tak, dodatkowy termofor nie jest potrzebny. A tak Ty się spocisz, ale nie utopisz dziecka. No, tylko one mogą być drogie, też zależy jaki model.
        • zabka141 Re: nosidełko 22.01.15, 11:16
          A macie cos takiego terefere? Mozesz cos polecic. Ja mysle za dla wiekszego dziecka to jest super, bo nie jest sie tak scisnietym jak w nosidle, troche takie uczucie jak w siodelku na rowerze. Stad mysle ze naszej to by sie bardzo spodobalo, bo za rowerem przepada.
          • terefere134 Re: nosidełko 22.01.15, 22:47
            Ja jeszcze nie posiadam, bo moja ma 2 miesiące, a one są od momentu kiedy dziecko może siedzieć. Ale je sprzedaję wink

            Ogólnie jest ich trochę na rynku. Wszystkie muszą spełniać podstawowe standardy bezpieczeństwa, więc tym bym się aż tak nie martwiła (chociaż Deuter Kid Komfort III przoduje tutaj na rynku, bo jest najbardziej obudowany, więc chroni dziecko). Deuter (Kid Komfort I, II i III a także Aircoś...) i Osprey (Poco, Poco Plus, Poco Premium) to dwie dobre firmy, które produkują głównie plecaki, stąd też ich system nośny jest najwygodniejszy. Obie firmy mają ten sam limit wagi - do 22kg łącznie z ciężarem nosidła (i wszystkiego w nim). Każdy z nich ma ileś wersji, z których wszystkie różnią się głównie dodatkową powierzchnią na spakowanie jakiś drobiazgów, najprostsza wersja to zazwyczaj tylko nosidło, a im bardziej zaawansowana tym dostajesz więcej przestrzeni, kieszonek i akcesoriów. Warto zwrócić uwagę czy nosidło ma już wbudowany/dodany daszek od słońca i pokrowiec przeciwdeszczowy, czy trzeba je kupić osobno. Bez pokrowca przeciwdeszczowego w Polsce da się przeżyć, ale bez daszku już raczej nie.... Chociaż, kapelusz pewnie też da radę. Najczęściej aby móc założyć pokrowiec przeciwdeszczowy konieczny jest też daszek, bo stanowi jego ramę - to też warto rozważyć przy wyborze modelu (czyli kupić od razu droższy model z daszkiem, a nie tańszy i daszek osobno). Obie firmy są wygodne, ale i drogie. Osobiście wolę Deutera, ponieważ trochę łatwiej się wsadza dziecko do środka i ma łatwiejszy system regulacji uprzęży dla dziecka, a także sporo klientów mi narzekało na taką listwę, która jest w Ospreyu na plecach, że ciśnie ich w łopatki. Ale to zależy od budowy. Obie firmy raczej dla kogoś kto zamierza ich sporo używać na dłuższe wypady, bo cena zwala z nóg. Osprey Poco Premium bym sobie darowała, bo jedyna różnica nad Poco Plus to jest dodatkowy mały plecaczek przyczepiany, co zwiększa ilość miejsca, ale też ciężar. A im lżej tym lepiej.

            Warto sprawdzić czy nosidło jest stabilne, kiedy jest postawione na ziemi (oczywiście nie zostawiaj dziecka w nim bez opiekuna itd). Przykładowo inna firma, Little Life, ma taki dość kretyński system, gdzie stawiasz nosidło z dzieckiem i musisz nadepnąć w dane miejsce nosidło (anchor point), aby było stabilne... Trochę przekombinowane jak na mnie, a poza tym oni mają limit wagowy do 20kg, czyli krócej użyjesz. I mają dla mnie kompletnie nieintuicyjny system regulacji uprzęży dla dziecka, szlag mnie zawsze trafiał jak miałam go demonstrować. Ale są tańsi, a ich podstawowy model też daje radę (i ten akurat sensownie stoi postawiony na ziemi). Ogólnie jeżeli akurat Ci dziecko zasnęło, a Ty robisz sobie przerwę, to możesz postawić nosidło i usiąść obok nie wyjmując Młodego. A jak musisz asekurować je nogą, to tak trochę bez sensu.

            Oprócz tego, po szybkim przejrzeniu polskiego rynku, masz jeszcze Salewę i Jacka Wolfskina, których osobiście na oczy nie widziałam, ale obie firmy mają raczej dobrą renomę. Na pewno jest jeszcze parę, ale nie miałam czasu zbytnio grzebać.
            Pytanie czy używasz sporadycznie czy nie i ile chcesz kasy przeznaczyć. Najlepiej byłoby przymierzyć zarówno przez Ciebie jak i partnera, sprawdzić system regulacji systemu nośnego (bo jeśli będziecie się zmieniać nosząc, to będziecie tym manipulować, dobrze by było, gdyby było to łatwe i przyjemne), sprawdzić czy wygodnie leży na plecach, czy pas brzuszny jest dobrze dopasowany, czy i jakie ma akcesoria, czy ma klamry YKK czy własne, włożyć dziecko i sprawdzić czy się podoba, ale też czy system wkładania dziecka Ci pasuje, ilość miejsca, zadać sobie pytanie czy zawsze chodzicie w więcej osób, czy na przykład ktoś się wybierze samopas z dzieckiem. Jeśli zawsze razem, to można sobie pozwolić na prosty model bez kieszonek i schowków, jeśli samopas, to gdzieś tą wodę dla siebie i dziecka trzeba schować, nie mówiąc o reszcie, a bez sensu i nie wygodnia brać dodatkowy plecak (i nieść go z przodu?).

            Ja osobiście idę w Deutera Kid Komfort III, ale przede wszystkim dlatego, że mam obiecaną na niego dużą zniżke. Kluczowe też jest to, że ma miejsce na camelbacka, a mój mąż się bardzo poci jak łazi i potrzebuje duże zapasy wody. Ale z tego co wiem, tylko ten model to ma, chyba że Salewa czy Wolfskin, tego nie wiem.

            Aha, no i warto się rozejrzeć za używanym, one przecież tak jak wózki, nie psują się po jednym sezonie wink
            • terefere134 Re: nosidełko 22.01.15, 22:56
              Aha, z tym dopasowaniem systemu nośnego chodziło mi o to, że jak każdy plecak, musi być dopasowany do wzrostu danej osoby. Pas brzuszny musi byc na kościach biodrowych, a szelki/ramiona plecaka dobrze przylegać do ramion/plecach. Jeśli nosidło jest pod tym względem one size fits all... no, to zdecydowanie bym je przymierzyła, bo może być po prostu niewygodne. Dobrze ustawiony plecak powinno czuć się na biodrach, nie na plecach. Podstawowym błędem jest zbyt wysokie ustawienie pasa biodrowego, gdzieś w talii na przykład. To może i zadziała w sklepie, ale nie jak masz 20kg na plecach. Czasami wystarczy wydłużyć szelki, aby pas biodrowy dosięgnął bioder, a czasami trzeba zmienić wysokość szelek. Większość sensownych modeli ma pełen zakres regulacji, bo w założeniu musi pasować na matkę i ojca, a tutaj różnice bywają różne.
        • ama-ka Re: nosidełko 22.01.15, 14:24
          widziałam te trekingowe, można u nas tez wypozyczyc, ale zastanawiam sie, czy to nie za duzy kolos uncertain ale fakt faktem wybieramy się do kraju, gdzie bedzie w dzien 25 st - takie polskie lato - wiec mozliwe, ze nawzajem bedziemy sie pocic uncertain kurczaki, nie wiem....
    • semi-dolce Re: nosidełko 22.01.15, 11:37
      Bondolino na dłuższe trasy z 9 miesięczniakiem może być niewygodne już, ale wypróbuj. Między Tulą a Manduką nie ma dużej różnicy, Manduka ma jednak tę przewagę, że nie jest z samej bawełny a z bawełny i konopii, więc jest bardziej nośna, męża w niej ponieść można smile Jeśli w Tuli będzie ci dobrze, to w Manduce najprawdopodobniej też. Manduka i Tula są na klamry - trzeba regulować nosidło do każdego noszącego, nie jest to trudne, ale trzeba. Bondolino ma pas biodrowy na rzep a ramienne wiązane, więc się go nie reguluje tylko zakłada. W nosidle klamrowym łatwiej jest osobie niedoświadczonej wrzucić dziecko na plecy.
    • nothing.at.all Re: nosidełko 22.01.15, 16:18
      Ja wypożyczalam manduce na próbę i na forum o chusta opisalam wrażenie. Było fajne wtedy córka miała 5 miesięcy i podobało się. Na razie nie zakupiłam nic. Za jakiś czas chce tula przetestować o wtedy coś zakupić. Albo jeszcze poczekam i wtedy od razu taki plecak trekkingowy zakupie. Zobaczymy.
      Bieniewicka wypożyczalnia kiedyś bondolino i nie pasowało bo kręgosłup ja bolał. Też pisała tu wątek i pytała co robi nie tak czy za nisko wiąże czy co.
      Najlepiej wypożycz dwa i zobacz które pasuje. To jest złożenie twoich odczuć i wygody i dziecka a każdemu pasuje cos innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka