Dodaj do ulubionych

becikowe - odebrałyscie?

19.08.09, 21:44
moja młoda za 10 dni kończy rok a my jeszcze się zastanawiamy, czy odebrać te
pieniądze... w sumie państwo gwarantuje te pieniądze ale nam nie są one
potrzebne...
czy tylko ja tak myślę? czy wszystkie bez względu na sytuację materialną
zgłosiłyście się po odbiór tego 1000 zł? przecież to nie becikowe tylko jakaś
śmieszna zapomoga... bez urazy - chodzi mi o to, że ta kwota jest stanowczo za
niska, by pokryć koszty wyprawki dla dziecka.
a jeśli odebrałyście to na co poszły te pieniądze? jakiś czas temu (no dobra,
kilka lat temu) polityka robiła sondę w której wyszło, że w większości
gospodarstw pieniądze te przeznaczono na... zakup odtwarzaczy dvd smile
Obserwuj wątek
    • sabciass Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 21:53
      Ja dołożyłam do aparatu ftograficznego, a jak nie chcesz tego
      tysiąca to chętnie podam nr. swojego kontawinkEch, to jet życie, jak
      tysiąc wte czy we wte nie robi różnicy.
      A tak na serio, to gdzieś kiedyś w telewizji pokazywali, że jaby
      kupić tylko to co naprawdę niezbedne i z tych najtańszych, to tysiąc
      spokojnie starcza.
    • miska_malcova Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 22:00
      carinica011 napisała:

      > moja młoda za 10 dni kończy rok a my jeszcze się zastanawiamy, czy odebrać te
      > pieniądze... w sumie państwo gwarantuje te pieniądze ale nam nie są one
      > potrzebne...
      > czy tylko ja tak myślę? czy wszystkie bez względu na sytuację materialną
      > zgłosiłyście się po odbiór tego 1000 zł? przecież to nie becikowe tylko jakaś
      > śmieszna zapomoga... bez urazy - chodzi mi o to, że ta kwota jest stanowczo za
      > niska, by pokryć koszty wyprawki dla dziecka.
      > a jeśli odebrałyście to na co poszły te pieniądze? jakiś czas temu (no dobra,
      > kilka lat temu) polityka robiła sondę w której wyszło, że w większości
      > gospodarstw pieniądze te przeznaczono na... zakup odtwarzaczy dvd smile

      odbierz i zrób prezent rodzinie, dla których 1 000zł to fortuna. Oni nie będą
      mieć dylematów. Ciekawe tylko, czy stać Cię na taki gest
        • miska_malcova Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 22:10
          carinica011 napisała:

          > och jak łatwo pluć jadem, gdy nie wiadomo kogo się opluwa. nawet nie wiesz na
          > jak wiele mnie stać smile
          > ale dzięki za pomysł.

          to nie jad, to praktyczna rada. Skoro Ty nie chcesz skorzystać - zrób prezent
          innym.
          • figa33 Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 22:13
            A ja jeszcze trochę z innej beczki, ale żeby nie zakładać nowego tematu, spytam tu.
            Jak wygląda technicznie odebranie becikowego ? Trzeba mieć swój dowód, skrócony akt urodzenia i oświadczenie. Kiedy i w jakiej formie przyznają to becikowe ? Gotówka?Przelew ? Czeka się czy od razu ?
            • semi-dolce Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 14:42
              O ile pamietam: ksero aktu urodzenia i dowodów obojga rodziców, na miejscu się
              wypełnia druczek i, jak wpiszesz w ów druczek numer konta, to robia przelew.
              Czeka się chyba do miesiąca, u mnie 2 tygodnie.
    • joshima Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 22:35
      carinica011 napisała:

      > chodzi mi o to, że ta kwota jest stanowczo za
      > niska, by pokryć koszty wyprawki dla dziecka.

      Jest, ale czy to powód, żeby się na nią obrażać? Chlajusy, nieroby i inne menty
      bez wahania idą po te i (nie tylko te) pieniądze to dlaczego ja nie mam kupić
      czegoś fajnego i ekstra dla dziecka, za pieniądze, które się nam należą?

      > a jeśli odebrałyście to na co poszły te pieniądze?
      Dokładnie nie pamiętam, ale przepuściłam wszystko na rzeczy dla córki, bez
      których mogłam się obyć, gdybym nie miała tych pieniędzy.
    • agar2208 Re: becikowe - odebrałyscie? 19.08.09, 22:42
      A zapomniałam jeszcze dopisać, że dla niektórych jest to śmieszna kwota, a dla
      innych bardzo wiele.
      Dla niektórych ta kwota wystarczy dla wyprawkę, skromniejszą i może używaną ale
      zawsze to coś.
      • slonko1335 Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 07:56
        Odebraliśmy dwukrotnie, ulgę podatkową na wychowywanie dzieci też odliczamy.
        Wszystkie tego typu pieniądze wpłacamy na fundusz inwestycyjny dzieci. Nie
        bardzo rozumiem sens obrażania się na becikowe, jak Ci nie potrzebne wpłać na
        jakieś chore dziecko zamiast zostawiać pasibrzuchom...W przyszpilonych wątkach
        jest info o Akcji Wyprawki dla najuboższych rodzin, za 1000 zł możesz kupić
        takowe dla 10 dzieci a Darczyńców brakuje więc zapraszam...
    • karolinaa_m Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 10:06
      hmm podobno jest kryzys a tu widzę problem który mnie okrutnie śmieszy.
      Pieniądze mam ale dlaczego miałabym nie odebrać tego 1000 gdzie dodatkowo
      dostaliśmy jeszcze jeden 1000 z gminy z racji urodzenia dziecka. łącznie 2 tys.
      Jeśli ktoś gardzi takimi pieniędzmi to niewiem co chce pokazać. No ale coż....
      • marghot Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 11:21
        semi-dolce napisała:

        > Kup za to karmę psom w schronisku. Albo zabawki dzieciom w
        sierocińcu.

        z doswiadczenia wiem, ze dzieci mają w domach dziecka zabawek pod
        dostatkiem, bardziej rpzydatne sa ksiązki
    • beliska Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 11:07
      Nie rozumiem tego typu problemów.
      Dla niejednego ta kasa to całkiem sporo, a i ja doskonale wiem, że za 1000zł mozna calkiem sporo kupić dziecku, jak nie swojemu, to potrzebującemu, a takich nie brakuje. Wystarczy otworzyc oczy, spojrzec wokół siebie i zobaczy się morze potrzeb. Ten tysiąc moze wspomóc np. leczenie jakiegoś malucha, a szukający każdej złotówki rodzice na pewno nie potraktują tej kwoty jako smiesznej zapomogi.
      • kasikaka Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 11:25
        Ja odebrałam i od razu rzuciłam się w wir bezsensownych zakupów smile Kupiłam
        małej dres za 200 zł. Na życie mam, ale skoro dają pieniądze to dlaczego mam się
        na nie obrażać i nie brać. Nie bardzo rozumiem co problem , nie biorę bo za
        mało. Dla niektórych ten 1000zł to dodatkowa cała wypłata. Nie obraź się, ale
        dla mnie to brzmi snobistycznie, nie biorę bo mi nie trzeba. To może popracuj
        pół roku społecznie bez wypłaty, docenisz wtedy i ten 1000zł. Wiem, że to mało,
        ale był czas, że nie było nic i też trzeba było żyć.
    • d.o.s.i.a Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:17
      Oburzaja mnie takie bezmyslne glosy. Z jednej strony niepotrzebna, z
      drugiej obrazanie sie, ze wysokosc "smieszna", bo pewnie chcialoby
      sie wiecej dostac. Wielka pani nie bedzie sie nawet fatygowac, bo
      przeciez nawet na waciki nie starczy.

      Skoro Tobie niepotrzebna, to zrob to co kazdy czlowiek z odrobina
      empatii zrobilby na Twoim miejscu i rozejrzyj sie dookola swojej
      szanownej egoistycznej glowy, a moze dostrzezesz potrzeby innych
      ludzi, ktorym ten marny tysiac uratowalby zycie.

      Nie mowie juz o tym, ze te pieniadze moglabys podarowac jakiejs
      biednej rodzinie z osiedla (oj, tfu tfu, Pani szanowna pewnie
      zadnych biednych rodzin nie zna, bo w slumsach nie bywa), ale ten
      marny tysiac to chocby koszt zaszczepienia na polio ponad 300
      dzieci. Albo zapewnienie wody pitnej w Afryce 250 rodzinom. Wplata
      na konto UNICEF rozwiazalaby szybciutko Twoj bzdetny dylemat. Ale co
      Ciebie to obchodzi. Prawda?




      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
      jest patetycznie i lekko mrocznawo.
      • melixsa Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:38
        Ja tam w wypowiedzi autorki nie widzę niczego snobistycznego czy złośliwego. Nie
        ma co pluć jadem na osoby zamożne. To faktycznie dość ciekawy problem. Czy z
        becikowego powinny korzystać osoby o wysokim statusie materialnym?
        Skoro dla jednych jest to zbędne, może przydałoby się aby była możliwość
        dobrowolnej rezygnacji i ich kwoty przechodziłyby na bonusy dla rodzin ubogich?

        My jeszcze nie odebraliśmy, ale zrobimy to.
        • d.o.s.i.a Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:57
          Zamozna, niezamozna, to nie ma najmniejszego znaczenia. Kazda kwota
          pieniedzy, ktora jest komukolwiek niepotrzebna powinna byc
          przeznaczona na cele dobroczynne, a nie wyrzucona na smietnik, albo
          lekcewazaco nieodebrana, jak to nieszczesne becikowe.

          Jak sie ma cos nieprzydatnego, to chyba najbardziej normalna mysla
          jest "skoro mi niepotrzebne, to oddam potrzebujacemu".


          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
        • joshima Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 17:12
          melixsa napisała:

          > Czy z
          > becikowego powinny korzystać osoby o wysokim statusie materialnym?

          A dlaczego nie. Ta zapomoga fundowana jest z naszych podatków a to właśnie osoby
          zamożne mają to największy wkład.

          > Skoro dla jednych jest to zbędne, może przydałoby się aby była możliwość
          > dobrowolnej rezygnacji i ich kwoty przechodziłyby na bonusy dla rodzin ubogich?

          Wierzysz w garbate aniołki?

          • iq-s Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 23:39
            Ja nie odebrałam po porodzie mojego syna, ponieważ był poważnie chory i nie było czasu o tym pomyśleć. Zastanawiam się czy teraz po 2 latach i po jego śmierci można jeszcze takie becikowe odebrać czy jest jakiś limit czasu w jakim można tego dokonać?
            Mamy jeszcze starszą córkę i nie zaszkodziło by jej wpłacić tego na konto,czy ktoś może coś wie na ten temat?
      • richardek38 Re: becikowe - odebrałyscie? 21.08.09, 08:29
        d.o.s.i.a - wg Ciebie to takie bardzo humanitarne wspieranie biednych rodzin w Afryce? Pewnie, masz poczucie że zrobiłaś coś dobrego, uratujesz rodzinkę np 10 osobową przed okrutną śmiercią z pragnienia, ale dasz im studnię i za rok rodzinka powiększy się do 20 osób, dalej będą bez studni, tylko że umierających będzie o wiele więcej. Cały czas będziesz im dawać, dawać i dawać, a oni będą tylko się rozmnażać, rozmnażać i rozmnażać wyciągając ręce po pomoc...
        • d.o.s.i.a Re: becikowe - odebrałyscie? 21.08.09, 14:57
          > d.o.s.i.a - wg Ciebie to takie bardzo humanitarne wspieranie
          biednych rodzin w
          > Afryce? Pewnie, masz poczucie że zrobiłaś coś dobrego, uratujesz
          rodzinkę np 1
          > 0 osobową przed okrutną śmiercią z pragnienia, ale dasz im studnię
          i za rok rod
          > zinka powiększy się do 20 osób,


          Oj, alez masz racje. Najlepiej by bylo, zeby ta 10osobowa rodzina
          umarla z pragnienia, to sie moze nie beda rozmnazac chamy.

          Pociesze Cie, jest jeszcze bardziej po Twojej mysli, niz sadzisz.
          Codziennie z glodu na swiecie umiera 20 tys. dzieci. Patrz
          jak "super". Ty wiesz ile dzieci moglyby miec w przyszlosci? A te
          dzieci tez moglyby miec dzieci. Ach szkoda myslec. Jak to dobrze,
          ze oni tam umieraja od razu, nie?

          Przyznam, ze tak idiotycznej odpowiedz jak Twoja to chyba jeszcze
          NIGDY nie czytalam. Az cisnie sie na usta, ze szkoda by bylo, zebys
          Ty sie rozmanazal/a. Moze jakby ci odciac wode, to na dobre by
          wyszlo?


          ---------

          A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak
          jest patetycznie i lekko mrocznawo.
    • mantha Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:38
      Odebralam i odlozylam dla dziecka, poki co nie musze z tych
      pieniedzy awaryjnie korzystac.
      Nawet jakbym zarabiala milion to bym odebrala, jestem zdania, ze
      lepiej bym zagospodarowala te pieniadze niz pozal sie boze aparat
      panstwowy.
    • adellante12 Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:45
      Znaczy się ze co? Chciałaś się pochwalić jaka jestes madra zaradna bogata i jak
      wspaniale mąz zarabia?
      No to zrobiłaś wrazenie...
      A do tego altruistka która nie zabierze państwu nic czego nie potrzebuje.. No bo
      kto by potrzebował tysiaka... trzeba byc głupim aspołecznym nedzarzem zeby sie
      po to schylac...
      A i jeszcze masz odtwarzacz dvd... I od kilku lat czytasz Polityke (tytuły
      pisze sie dużą literą wink ...)... Hmmmm twój stary to ma wyjatkowe szczęście że
      taką cud mniód kobietę udało mu się wsród pospolitych Polek znaleźć...
      • melixsa Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 13:10
        adellante12 napisał:

        > Znaczy się ze co? Chciałaś się pochwalić jaka jestes madra zaradna bogata i jak
        > wspaniale mąz zarabia?
        > No to zrobiłaś wrazenie...
        > A do tego altruistka która nie zabierze państwu nic czego nie potrzebuje.. No b
        > o
        > kto by potrzebował tysiaka... trzeba byc głupim aspołecznym nedzarzem zeby sie
        > po to schylac...
        > A i jeszcze masz odtwarzacz dvd... I od kilku lat czytasz Polityke (tytuły
        > pisze sie dużą literą wink ...)... Hmmmm twój stary to ma wyjatkowe szczęście że
        > taką cud mniód kobietę udało mu się wsród pospolitych Polek znaleźć...

        A Twój to ma pecha, że trafił na takiego złośliwego babsztyla...
    • marta-zs Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 12:48
      dostalismy 2000zl, wydalismy na biezącą wyprawkę, szczepionki 6w1.
      Ta "śmieszna zapomoga" bardzo się nam przydała!! Dziecko to studnia
      bez dna-jak mowi to moja kolezanka.
      Jesli nie chcesz nie odbieraj, ale zawsze za te pieniadze mozesz
      sprawic jakas niespodzianke swojemu dziecku(prezent, ladne ubranko,
      dolozyc do wyjazdu)albo mojemu ;P
    • occupee Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 13:19
      mieliśmy ogromny problem z zajściem w ciążę, poronienie, dużo
      wydanych pieniędzy na leczenie, ogromny stres i nerwy. w końcu udało
      się.

      postanowiliśmy że odbierzemy becikowe bo wątpimy w to, że zostawione
      w budżecie państwa, zostaną dobrze zagospodarowane.

      z drugiej strony te pieniądze nie zmienią w żaden sposób naszej
      sytuacji; to kropla w morzu potrzeb. jak będzie trzeba to
      wygospodarujemy i na wózek i na szczepionki i na wszystko inne
      związane z długo oczekiwanym dzieckiem.

      becikowe zostanie więc przekazane na jakiś szczytny cel - damy je
      znajomej fundacji która dobrze wydaje pieniądze albo konkretnej
      znajomej osobie która ma bardzo chore dziecko i ogromne z tym
      związane potrzeby finansowe.
    • martaurb Re: becikowe - odebrałyscie? 20.08.09, 14:37
      carinica, mam ten sam problem! pieniedzy na zycie codzienne mi nie brakuje -
      pewnie, wiadomo, 1000 zl piechota nie chodzi, ale przezyje bez nich. A robic
      zakupy tylko po to, zeby becikowe wydac? Na niepotrzebne rzeczy? Szkoda kasy! Po
      prostu mam moralne opory - jest tyle ludzi, ktorym te pieniadze naprawde by sie
      przydaly, bylyby np. na utrzymanie przez caly miesiac czy wlasnie wyprawke dla
      dziecka......
      A poniewaz zostalam zakrzyczana przez niektorych czlonkow mojej rodziny (cos na
      zasadzie "pasibrzuchy zjedza!"), wiec zdecydowalam ze becikowe odbiore i dam tym
      z najblizszych, ktorzy z tych pieniedzy zrobia lepszy uzytek niz ja.
        • martaurb Re: Lepiej włóż dziecku te pieniadze na jakąś lok 20.08.09, 16:17
          no coz, jako finansista z wyksztalcenia i konsultant bankowy lokaty bankowe itp
          omijam wielkim lukiem - moim zdaniem (moge sie mylic, ale jak na razie -
          odpukac, jest ok), wiecej moje dziecko skorzysta na aktywnym naszym zarzadzaniu
          pieniedzmi i lokowaniu ich przez nas w roznych instrumentach finansowych, niz
          jak beda lezaly na lokacie i przynosily zyski jakiemus bankowi
          • korkix78 Re: Lepiej włóż dziecku te pieniadze na jakąś lok 20.08.09, 18:57
            Abstrachujac od moralnych analiz kto powinien odebrac becikowe a kto
            nie - widze duza niekonsekwencje w tym co piszesz.

            Uwazasz za niegospodarne kumulowanie pieniedzy na lokacie, choc
            nominalnie zawsze to jest pare procent co roku + jak zauwazasz bank
            na tym sobie zarobi.
            Natomiast -jako finansista i konsultant bankowy, jak podkreslasz -
            bardzo powaznie zastanawialas sie nad niepobieraniem becikowego w
            ogole, co jakby matematycznie ujac, daje stope zwrotu w wysokosci -
            100% (slownie: minus sto procent).
            No bo nieodebrane teraz 1000 zlotych = za 10 czy 18 lat 0 zlotych z
            obracaniem pieniedzmi w wysokosci 0 zlotych.
            Zeby bylo ciekawiej zauwazasz, ze przyniesie to zysk bankowi, ale
            nie widzisz problemu w tym, ze nieoderanie beciowego przyniesie
            zyski zarzadzajacymi tymi pieniedzmi - czyli politykom.

            Dla mnie to co najmniej niekonsekwentnie.

            Ale to tak w nawiasie.
    • ankh_morkpork Tak. Pracuję i płacę podatki, a to z moich... 20.08.09, 14:40
      m.in. podatków te becikowe wypłacają. Odbierając becikowe odzyskałam część tego, co zabrało mi państwo. Dla mnie to jak "ulga podatkowa".

      A w ogóle jestem przeciwna becikowemu w jakiejkolwiek formie. Te pieniądze powinny iść na budowę i utrzymanie żłobków i przedszkoli, żeby kobiety mogły wracać do pracy, jeśli tego potrzebują. Albo na finansowanie szczepień, które teraz są płatne (rotawirusy itp.)

      I wkurzają mnie ostatnie pomysły na modyfikację becikowego: biednym podwójnie, "bogatym" wcale. Dlaczego ktoś, kto pracuje i dobrze zarabia, ma oddawać kasę na cudze dzieci, zamiast inwestować ją w swoje własne? Dla biednych są zasiłki rodzinne i MOPS. Nie powinno być 200% premii za rozmnażanie.
      • szuwarek75 Re: Tak. Pracuję i płacę podatki, a to z moich... 20.08.09, 20:37
        I wkurzają mnie ostatnie pomysły na modyfikację becikowego:
        biednym podwójnie, "bogatym" wcale. Dlaczego ktoś, kto pracuje i
        dobrze zarabia, ma oddawać kasę n a cudze dzieci, zamiast inwestować
        ją w swoje własne?


        własnie u autorki wątku masz odpowiedź: bo dla niej to jałmużna. I w
        ogóle tyle zachodu po to, aby odebrać jakieś kieszonkowe...

        Nie wiem ile zarabia pomysłodawczynie tego tematu, nie napisała,
        szkoda. Ja mogę wyliczyć co można za to kupić:
        - wózek - ok 300 PLN
        - fotelik samochodowy - 250
        - łóżeczko - kojec - 200 PLN
        - krzesełko z blatem do jedzenia - 250 PLN

        mało? Oczywiście dla kogoś kto pisze "becikowe dorzuciłam do zakupu
        wózka" zapewne tak, no ale nie każdy musi kłaść dziecka do wózka
        kosztującego 1500 PLN, są całkiem przyzwoite w cenach, które
        wypisuję.
        Na co się tu obrażać?

        Oczywiście najczęściej ta kwota zostaje przejedzona - typu słoiczki,
        mleko w proszku, pampersy itp - ale jeśli chcemy, naprawdę można
        kilka potrzebnych namacalnych rzeczy za to kupić
        Ogólnie jestem w szoku po lekturze tego wątku, 3/4 osób marudzi i nie
        widzi innego przeznaczenia niż przysłowiowe waciki. Warszawka?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka