wink2020
12.02.20, 09:37
Kupiłam tą wyciskarkę Kuvings d9900 za ponad 2 tyś żeby: wyciskać większą ilość soku 3-4 l dziennie dla całej rodziny, wrzucać całe owoce i warzywa tak jak to pisali na stronie. No i mieć lepszy sprzęt skoro tyle kosztuje.
Wyciskarkę mam od 7 msc, sypie się wszystko po kolei: przeciekało na gumce w koszyku (serwis wymienił), 2 razy pękła pokrywa (serwis twierdzi że to moja wina bo za szybko wrzucam marchewki, zbiera się pulpa pod ślimakiem wypycha go do góry i urywa się gwint na pokrywie), w koszyku odpadło plastikowe żeberko i zrobiła się dziurka. Za pierwszym razem jak pękła pokrywa to serwis ją wymienił plus ja dokupiłam sobie części za ok 600zł w razie czego. No i to w razie czego nastąpiło niecały miesiąc temu jak drugi raz pękła pokrywa + to żeberko na koszyku. A i jeszcze te uszczelki gumowe na koszyku się ponadrywały. W serwisie twierdzili że to moja wina bo źle wrzucam te marchewki tzn za szybko, ale przyslą mi te uszkodzone części. Miesiąc już prawie mija, upominałam się już parę razy mailowo ale nikt nie odpowiada, a części nie doszły. Wziełam te części z tym moich zapasowych: nowy koszyk z nową gumką i pod tą gumką od razu się leje. Makabra.
Jest to nieprawda że można sobie wrzucać całe owoce i warzywa: marchewki trzeba kroić wzdłuż, no chyba że są malutkie, cieniutkie. Seler też trzeba kroić. Trzeba czekać aż pulpa z jednej porcji wyjdzie, to wtedy można wrzucać następną przeciętą marchewkę (oglądałam filmik na yt kuvingsa i wiem jak zaleca to robić producent), jak się to robi za szybko można uszkodzić wyciskarkę, jak się to robi wolno też pokrywa może pęknąć, paranoja.
Można niby było myc wyciskarkę jeden raz wciągu dnia, a po każdym wyciśnięciu przepłukiwać – takie przepłukanie niewiele daje, wyciskarka jest brudna, a dodatkowo pod ślimakiem jest dziura gdzie zbiera się pulpa i wypycha ten slimak do góry, no i może uszkodzić wyciskarkę. Także jak się nie myje za każdym razem wyciskarki to z każdego wyciśnięcia zbiera się pulpa.
Z czasem do soku przechodzi coraz więcej pulpy. W ogóle wyciskarka cała chodzi i trzeszczy.
Jeżeli miałabym okazjonalnie wyciskać szklaneczkę czy dwie soczku z jabłuszka to ok. Ale przy codziennym wyciskaniu 3-4 litrów soku to wyciskarka pada już po paru miesiącach/tygodniach - głównie chodzi o marchewki, czy jeszcze gorzej o buraki (ja nie wyciskam bo aż się boję). Zielone: seler, kapusta to trzeba popychać bo się to kręci i kręci , ale to podobno taki urok wszystkich pionowych wyciskarek.
Nie kupiłaby tej wyciskarki za te pieniądze. Psuje się wszystko non stop, nawet pół roku nie wytrzymała żeby było dobrze. Co z tego ze gwarancja jest 10 lat jak nie chcą jej realizować bo twierdzą że to twoja wina.
Ehh musiałam gdzieś wylać moje żale