w sprawie wozkow

01.04.05, 07:58
mam pytanie
czy te polskie albo te, ktore kosztuja do 1500 zlotych sa naprawde zle?
moglabym zaplacic wiecej, to nie jest kwestia tego czy mnie stac, tylko nie
widze sensu przeplacania. co maja w sobie te wozki po 2000 i wiecej, ze
planujecie je kupic? jestem w czyms nie swiadoma?
na co zwracac uwage przy zakupie?
w sklepach do tej pory widzialam mase fajnych wozkow i naprawde za 1500
mpozna kupic juz niezle cacko. zatem te 2000 i wiecej to efekt tego, ze
zyjecie na bardzo wysokim poziomie i inaczej widzicie relacje cenowe? czy
tez..... no wlasnie
uswiadomcie mnie. moze ja czegos nie wiem jeszcze o wozkach?
    • saskiaplus1 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 08:36
      Ja zamierzam na pewno kupić wózek za mniej niż 1500 zł, bo nie widzę powodu,
      dla którego miałabym kupować droższy. Dzieci moich znajomych jeżdżą w takich
      (najczęściej zresztą używanych) i wszyscy są zadowoleni. Nie będę przecież
      brała kredytu na wózek!
      Pimpek, o ile się nie mylę, Ty też jesteś z Olsztyna, jak ja. Myślę, że tutaj,
      na prowincji, nie będziemy się czuć głupio, idąc po ulicy z wózkiem za 1100 zł.
      Otrzymanym zresztą od kuzynki, której dziecko właśnie wyrosłowink.
      • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 08:37
        hehehehesmile
        gora prowincjasmile)))))))))
        • saskiaplus1 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 08:41
          Jestem zwierzę prowincjonalne, więc takie rzeczy cieszą mnie niepomiernie big_grin
          • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 08:43
            ja nawet mieszkajac w warszawie bylam prowincjonalna pod tym wzgledem. sa
            granice, k\cenowe, ktorych nie przekraczam z zasady, nie dam za buty 1000
            zlotych, bo moge kupic o niebo taniej i taez dobre.reszte kasy wydam na
            uciechysmile
        • martusia251 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 08:42
          Kłania się Warszawa, i ja też nie wiedzę sensu paradowania z wóżkiem za nie
          wiem ile tylko dla tego że on ma jaką znaną firmę. Czekam właśnie na odpowiedź
          bo znajoma ma mi dać używany i myśle że dzidziuś też się bedzie cieszył z
          używanej.
          Pozdrawiam serdecznie
        • ejaell Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:44
          Witam Krajanki!!! smile)) Wprawdzie od dekady w naszym pięknym mieście nie
          mieszkam (co oznacza,że ominie mnie wasze brzusiaste spotkanie, buu...)ale mam
          je w serduchu!
          Też nie wyobrażam sobie wydawania fortuny na wózek dla samego designe'u, mody
          czy trendów- teposty: "dziewczyny wstrzymajcie sięza tydzień wprowadzają
          kolorystykę 2005" kolorystykę....
          Z moich poszukiwań wyszło mi, że najsolidniejszy (a jakość jest dla mnie ważna,
          planujemy po Bajbusie jeszcze dziewuszkę za chwilkę) jest emmaljunga.
          Potwierdzają to głosy znajomych. Ale i tak nie ma mowy,żebyśmy porywali się na
          modele lux!
          Zatem zbieram informacje i szukam. A może uda mi się znaleźć używany?
          z rodaczym hejho
    • schaapje Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 09:31
      my chcemy kupic wozek za ok 650 (firma Mikado) nowy, lub jesli uda nam sie
      znalezc uzywany, to za mniej. i nie bedziemy sie wstydzic jezdzic nim nie tylko
      po Warszawie, ale nawet po Konstancinie smile.

      i zupelnie nie widze sensu w zakupie wozka za dwa, czy nawet trzy tysiace. moze
      gdybym miala wiecej kasy i uwazala, ze takie sa duzo lepsze, to bym rozwazala
      taka mozliwosc. ale poki co uwazam, ze Mikado to jest to, czego nam potrzeba do
      szczescia smile

      pozdrawiam
      • zabiska Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 09:58
        Hihihi, to ja juz chyba mieszkam gdzies na odludziu, bo chce kupic wozek na
        700,00 z firmy TAKO. Spodobal mi sie ten wozek od razu i musze go miec. Nie
        obchodzi mnie, ze ktos powie, ze jest zbyt tani to bedzie do bani. W zyciu nie
        kupilabym takiego wozka za 2000,00. Moja sasiadka z bloku w zeszlym roku kupila
        sobie elegancki wozek za okolo 3500,00 i nacieszyla sie nim niecaly miesiac.
        Mieszka na 4 pietrze (bez windy) wiec po powrocie ze spaceru wziela do gory
        najpierw dziecko, a potem mial malzonek zejsc po wozek ... no i juz wozka nie
        zastal na klatce. Nikt nie wiedzial jak sie to stalo, bo to przeciez byly
        minuty. Wiec dziewczyny, tanie tez jest dobre !!!
      • mama_wojtusia2 wózek za 650 zł 01.04.05, 17:52
        ja jeżdzę po Pruszkowie smile wózkiem Tutek - podobny do Mikado (spacerówka,
        torba na dzidzie, na paskach, przekładana rączka), ale dla mnie jest lepszy, bo:
        - zauważyłam w Mikado, że latają im koła... u mnie nie (pompowane)
        - oparcie dla nóżek w moim wózku jest mocowane do ramy wózka. W mikado jest
        zamocowane do ruchomego podnóżka i dziecko szybciej wyrośnie z wózka, bo
        jak się położy to nie zmieszczą mu się nogi (w moim najwyżej będą mu wisiały...)
        Moje koleżanki z tego powodu musiały kupowac nowe wózki. Jeden taki już miałam
        i jeździłam nim 3 lata.

        Cena akurat u mnie nie była ważna, ale ja nie znalazłam lepszego wózka, który
        by mi pasował smile
        Pozdrawiam
    • mamaaga5 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 09:53
      ja też z Wawy i bynajmniej nie będzie mi wstd, że nie wybrałam najbardziej
      wypasionego wózka na rynku (koniecznie z dużą etykietką firmy). Zlatałam chyba
      wszystkie sklepy w tzw. okolicy nie pytając o ceny, tylko o funkcje wózków (mi
      zależało np. żeby był na paskach, a nie na sprężynach...no i żeby był granatowy
      z jasną kratką [ciężarna ma prawo do fanaberii - mój mąż śmiał się jak norka
      kiedy po przedstawieniu przez sprzedawców iluś tam wózków padało pytanie o
      kolor, co dyskwalifikowało większość modeli wink]). W końcu wybór padł na
      Jędrocha za 800 zł! Jego jedyną wadą jest to, że nie ma skrętnych kółek, ale
      jakoś to przeżyję. Poza tym nie ma na rynku wózka w 100% odpowiadającego
      wszelkim wymaganiom, każdemu czegoś brakuje, a ten mój jest przecież granatowy z
      kratką wink))

      pozdrawiam
      • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 09:56
        ale powiedzcie mi na co zwracacie uwage w wozkach, ja jestem zielona!
        jakie paski? jakie sprezynki?
        ja na pewno wiem, ze musi byc gondola, bo rpodze we wrzesniu i zima lepiej
        bedzie dziecku w gondoli. mam winde, wozka nie bedziemy nosic, zatem nie musze
        wybierac tylko lekkich. co jeszcze jest wazne?
        acha! czy kazdy wozek od razu ma spacerowke?
        bo ja chcialabym taki dwufunkcyjny.
        • zabiska Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 10:06
          Wiesz co, ja wlasnie wczoraj o tym rozmawialam z kolezanka. Nie wszystko
          oczywiscie zapamietalam, ale wiem, ze lepsze sa kolka dmuchane, musi byc dobry
          hamulec, paski sa lepsze do kolysania dziecka, dobre amortyzatory (ale nie wiem
          jakie to te dobre, przeciez nie siade do tego wozka), troj- lub pieciostopniowe
          pasy bezpieczenstwa, dosyc duza gondolka. Ten, ktory ja chce kupic (firmy TAKO)
          powinien to wszystko miec, jest dosyc ciezki, ale ja i tak mieszkam na parterze
          wiec spoko. Ma zdejmowana gore (gondolke) i zostaje tylko spacerowka. Hihihi i
          moj koniecznie musi byc czerwony.
          • ewucha28 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 10:28
            Ważna jest waga wozka,przekładana raczka i mozliwość ustawienia w wysokości
            odpowiedniej do wzrost prowadzącego,wywietrzniki,cicha budka,gondola w wozku i
            mozliwość zmiany na spacerowy czyli oparcie w kilku płaszczyznach + pasy,dobrze
            jak ma duze koła ktore spokojnie dadza sobie rade na naszych chodnikach,dobre
            tez sa pierwsze koła skretne z mozliwościa blokowania,łatwe składanie i małe
            gabaryty po złozeniu(aby mieścił sie w samochodzie)ciche prowadzenie,myśle ze
            wszystkie inne to juz dodatkowe tez istotne gadzety typu:śpiworki
            pokrowce,folje,torba,tacka,dobry kosz na zakupy itp.Pimpek robi sie cieplej
            trzeba sie bedzie umowic na spacer mozemy kiedyś sie wybrac do sklepow z
            wozkami i pooglądac,razem łatwiej coś wybrać,mam doświadczenie z racji
            pierwszego dziecka,po Marysi została mi spacerowka,ale ona poczeka jak Zosia
            urośniewink
            • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 10:34
              jestem na TAK!smile)))
              napisze Ci namiary na siebie w meilusmile))))))))
              w ogole mzemy zrobic spotkanie olsztynianek na ciacho, tyle fajnych kawiarni w
              olsztyniesmile
              • ewucha28 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 10:59
                no właśnie mozemy sie spotkac całą ekipą brzuchatekwink))))
                • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:01
                  wyslalam Ci meilasmile
    • dobrydzien Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:04
      jesli będziesz jeżdzic windą to zmierz szerokość drzwi windy i sprawdzaj z
      rozstawem kółek !!

      modele klasyczne są najlepsze
      • pimpek_sadelko Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:48
        dobrydzien napisała:

        > jesli będziesz jeżdzic windą to zmierz szerokość drzwi windy i sprawdzaj z
        > rozstawem kółek !!
        >
        > modele klasyczne są najlepsze
        mam bardzo szeroka, przystosowana dla osob niepelnosprawnych, mieszkam w nowym
        budownictwie.
    • kicia031 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:10
      O rany... Wozek za 2000pln? Powiem wam szczerze, ze to chyba przesada. Tak sie
      szczesliwie sklada, ze byloby nas na to stac, ale nawet nam przez mysl nie
      przeszlo kupowac cos tak drogiego. Zdecydowalismy sie na Divera3XL implastu i
      mam wielka nadzijee, ze bedzie OK. Tak czy inaczej na 2 lata gwarancji, a
      dluzej go na pewno nie bedziemy uzywac. Caly zestaw wraz z fotelikiem kosztowal
      nas 1400pln na allegro (ale oczywiscie nowka) i to juz wydawalo sie nam duzo.
      Szczerze mowiac wole zainwestowac pieniazki w przyszlosc malucha - zeby mial
      dobre wyksztalcenie itp, a nie w bajeranckie wozki i drogie ciuchy.
      Pozdrowienia
    • azymut17 Ja wybrałam drogi :-) 01.04.05, 11:30
      To ja chyba jako pierwsza przyznam się, że zdecydowałam się na "drogi" wózek.
      Podjęlismy tę decyzję z mężem i z mamą po obejrzeniu wszystkich chyba wózków
      dostępnych w Warszawie. Mieliśmy wstępne założenia następujące:
      -duża gondolka - dziecię urodzi się w lipcu i moja mama twierdzi, że pojeździ w
      niej do marca-kwietnia.
      -doczepiana spacerówka na ten sam stelaż
      -to samo z fotelikiem
      -regulacja rączki (wysokości)
      -możliwość wyboru kierunku, w którym siedzi dziecko
      -duże koła. Warszawa jest może stolicą, ale nikt by się tego nie domyślił
      patrząc na dziurawe chodniki.
      -wózek musi być "porządny" i trwały, bo planujemy go zostawić dla następnych
      pociech (planujemy dwójkę lub trójkę). Mogliśmy więc wydać więcej, ale
      musieliśmy mieć pewność.

      Wybór padł na Peg-Perego Giovana + fotelik. Koszt: 2 380 zł w najtańszym
      miejscu w Wawie. Potwierdzeniem słusznego wyboru jest dla nas akceptacja mojej
      mamy, która nie należy do osób kupujących drogie rzeczy (ubrania kupuje na
      Stadionie) i która wychowała dwójkę dzieci w czasach, gdy ważne było, że wózki
      w ogóle są w sklepach.
      Inne podobne wózki jakoś mi nie pasowały - widziałam tańsze i to nawet w
      ładniejszej kolorystyce, ale plastik i metal, z jakiego były wykonane budził
      moje wątpliwości (czy wytrzyma co najmniej dwójkę użytkowników).
      A wypowiedzi o wózkach PP na tym forum też zachęciły mnie do kupna. Mozna więc
      powiedzieć, że płacimy za poczucie pewności.

      To chyba wszystkosmile
      Pozdrawiam!
      Ania i Krysia (24 tc)
      • fasola25 Re: Ja wybrałam drogi :-) 01.04.05, 14:36
        ja tez wybralam drogi
        ale nie ze wzgledu na marka (jak sadzi wiekszosc)
        po prostu okazalo sie, ze wozek ktory wybralam spelnial wszystkie moje
        oczekiwania co do idealnego wozka
        wada jego (oprocz ceny) jest jego waga, ale nigdzie nie musze go nosic, wiec
        nie zalezalo mi na super lekkim wozku
        co do polskich wozkow, to rzeczywiscie sa super ale ogladajac je mialam czesto
        wrazenie, ze sa wykonane mniej starannie i z gorszych materialow
        bardzo podobal mi sie driver 3xl (chyba implast), ale podczas ogladania w
        sklepie rozcielam sobie czolo o reczny hamulec i to byl wystarczajacy powod aby
        zrezygnowac z tego modelu, bo przeciez niedlugo moje dziecko bedzie mialo
        glowke na wysokosci tego hamulca !!!!
        poza tym rowniez planuje przynajmniej jeszcze jedno dziecko i rowniez zamierzam
        je wozic w wozku, ktory kupilam
        to chyba tyle
        pozdrawiam
        • joakal Re: Ja wybrałam drogi :-) 02.04.05, 09:52
          Mam Implast Drivera 3XL i nie wiem gdzie znalazłaś w nim ręczny hamulec na
          poziomie głowy dziecka - on nie ma ręcznego hamulca. Wózek jest rewelacyjny, ma
          skrętne przednie kółka, łatwo się prowadzi i co najważniejsze nie jest zabójczo
          drogi
      • la_zebra Re: Ja wybrałam drogi :-) 18.04.05, 22:28
        A który to sklep -najtańsze miejsce? Bo ja też szykuję się na ten wózek..
        Będę wdzieczna za info
        Pozdr
    • j04nn4 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:39
      ja juz wybralam wozek firma polak 3 funkcyjny jako wozek gleboki spacerowka i
      nosidlo koszt 730 zl na amortyzatorach srednie kola funkcja skladania wozka
      przekladania raczki z przodu na tyl lekki i naprawde bardzo duzo moich
      znajomych go ma i bardzo chwali wozek orion
      www.polak.com.pl/index_pol.htm asia i 26 tyg brzusio
      • martusia251 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 12:31
        Mówisz o 3- funkcyjnym Piccolo? Za 750 zł, jesli możesz to napisz mi gdzie go
        kupiłaś, właśnie oglądam i bardzo mi się podoba.
    • muuunia Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:43
      to bardzo indywidualna sprawa. Myślę, że najmniej ważne jest czy to wózek polski
      (są bardzo dobre) czy zagraniczny. to często teżnie jest kwestia tego czy kogoś
      stać czy nie, bo większość dziadków gotowa jest sie zadłużyć byleby wnukowi
      ptasiego mleka ... itd. Nam zalezało na tym żeby:

      wózek mieścił się do naszych samochodów i nie zajmował całej wolnej powierzchni
      mając duże pompowane koła, nie był ciężki - a większość "kombajnów" waży ok. 13
      kg. (dodaj sobie do tego np. zakupy + dziecko i kręgosłup pęknie) mimo tego, że
      mieszkamy na parterze, był oczywiście estetyczny stabilny, wstrząsoodporny,
      etc.. po bardzo dlugich poszukiwaniach kupiliśmy wozek głęboki firmy Polak i
      upatrzyliśmy sobie leciutką spacerówkę innej firmy. W sumie zapłacimy za oba
      wózki ok. 700 zł. Głęboki wózek może zostać dla następnej latorośli bo sie nie
      zniszczy po tych kilku miesiącach użytkowania a spacerówka - wiadomo większe
      dziecko wszystko sie może stać.
      • tysia77 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 11:55
        Ja szukam lekkiego,składanego wózka(mieszkam na 2 piętrze bez windy) do 1000 zł,oglądałam ostatnio kilka i myślę,że coś wybiorę. Mam jeszcze czas dzidziuś urodzi się na początku października.Pozdrawiam
      • promyczek25 Re:a bugaboo????????????? 01.04.05, 17:37
        a co sadzicie o bugaboo???

        zamierzam kupic taki wozek, choc synek jest juz na swiecie 6 tyg. i jezdzi
        graco, ale jestem w usa i wracamy do polski niedlugo a bugaboo nam sie
        strasznie podoba...fakt jest bardzo drogi..ale...coz...
        p.s.nie polecam graco--styrasznie toporne, ciezkie, beee..)))

        www.bugaboo.com

        pozdrawiamy
        • rapida Re:a bugaboo????????????? 02.04.05, 09:57
          Gdyby Ci przyszło zarobić 150 euro na miesiąc w Polsce, to na pewno nie
          zdecydowałabyś się na bugaboo!!! z tego co wiem on nie jest drogi, jest
          cholernie drogi, sama werscja podstawowa kosztuje około 700 euro + akcesoria na
          pewno w granicach 100! Kochana nie te realia, ciesz się że możesz dorobić poza
          granicami a tu szaleć bugaboo, choć szczerze mówiąc wózek dla mnie osobiście
          należy do grupy tych najbadziej koszmarnych! ale ja jestem ze wsi....pozdrawiam
          ciepło!!!rapida
          • kingamamaemilki Frog jest dobry na odpowiednie 19.04.05, 03:48
            tereny. Duzo juz ich widze na ulicy (sama zaczelam od Graco, potem kupilam
            Implasta robionego na zachod, czyli troche inny niz te polskie wydania, a teraz
            kupilam Peg Perego Converse + stelaz Velo, ale i tak mam jeszcze spacerowke
            Zooper, ktora nadaje sie od 1 dnia i jednak mam ochote na Bebecar Raider lub
            Tracker, albo Multipla (jade je jutro obejzec i wyprobowac - tak, tak, mam
            troche krecka na punkcie wozkow, smile)) ) Wiec jak widac juz troche wozkow
            przezylam. Wracajac do Frog, ja mysle ze jest on super na miejskie warunki z
            prostymi chodnikami (czyt. bez dziur), Nie mysle ze jest on wystarzajaca miekki
            na polskie chodniki, ale zalezy co kto lubi, do tego polaczenie malych i duzych
            kol nie wiem jak sie sprawdza w terenie, bo nie wyobrazam sobie ciagniecia lub
            pchania wozka na dluga mete przez piach lub las tylko na dwoch kolkach. Ja bym
            go nie kupowala do Polski, zawse mozesz tam go sobie sprowadzic lub kupic inne,
            modele ktore sa tak samo odlotowe jak Stokke czy nowy Zoom, jezeli juz trzeba,
            ale chyba w Polsce lepiej sie sprawdzaja wozki klasyczne na sprezynach czy
            paskach.
            Do tego samo siedzenie nie wiem o ile jest praktyczne, i jak dlugo dziecko
            bedzie spedzac w nim czas, ja np. bardzo duzo chodze - 2-4 godziny dziennie, i
            Emilka woli siedziec w obszernym klasycznym wozko niz w malym, a Frog ma dosyc
            stacjonarny siedzenie, choc mozna je przechylic aby dziecko spalo, to jednak
            zawsze to jest tylko jedna pozycja, a moja mama lubi sobie spac na boczku lub
            bzuchu w wozku, tego w Bugaboo nie da sie zrobic.

            Wydaje mi sie ze Frog to tylko taka lepsza spacerowka, lub dla malego dziecka
            ale nie dla rocznego lub starszego na dluuuuugi spacer po wybojach.

            Ale to tylko moja uwaga. Powodzenia w zakupach,

            pozdrawiam,
            Kinga

            ale to tylko moja uwaga.
    • pysiaczek1 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 13:48
      z własnego doświadczenia powiem wam jedno Mam po starszej córci wózek firmy
      polskiej Retrus A później zainwestowałam w lepszą spacerówkę marki Inglesina z
      której jestem bardzo zadowolona Po pierwsze w wózku głębokim mała jeżdziła ok 5-
      6 m-cy Potem przeniosłam ją do spacerówki która jest lekka i bardzo wygodna.
      Teraz jestem w ciązy na pawlaczu mam gondolkę i przygotuję ją dla kolejnego
      maluszka.A po 5,6 miesiącach przełoże do spacerówki.
      pozdr.
      • kocianna Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 15:28
        ja mam inglesine magnum, jako gleboki sie sprawdza super, jeden z lzejszych z
        tych na pompowanych kołach... ale bez windy ani rusz! Zobaczymy jak sie bedzie
        sprawdzal jako spacerowka...
        Zalezalo mi na dobrym wozku (do Polaka np. sie zrazilam, kiedy zobaczylam jak
        komus odpadlo kolko na spacerze, byc moze wcale nie z winy wozka) za rozsadna
        cene - i zdecydowalam sie po prostu na uzywany. Wyglada i zachowuje sie jak
        nowka, a kosztowal 600 pln.
    • eny79 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 15:36
      Dlaczego decyduje sie na drogi zagraniczny wózek , a nie na tańszy polski
      odpowiednik? Z powodu wagi. Wybrany prze mnie model peg Perego wazy razem z
      gondola 9 kg. Jezlei ktoś wie o tańszym niż PP wózku z gondola i siedziskiem do
      spacerówki to prosze o namiary.
      • mawa73 Re: w sprawie wozkow 01.04.05, 21:04
        To ja jeszcze dodam na podstawie swoich doświadczen. Wózków żadnych kupować nie
        zamierzam, bo moja córcia ma dwa latka i wszystko mam po niej. Ale pamiętam
        doskonale te rozterki na temat pojazdu, wszystkie swoje wahania, więc napisze,
        jakie wózki ja Julce kupiłam:
        Pierwszy: najzwyklejsza gondola (kupiłam od znajomych za 200 zł, gdybym nie
        miala takiej możliwości, kupiłabym najtańszy w sklepie). Uważam, że noworodek
        powinien jeżdzić w gondoli, a nie w różnych torbach etc. Nawet najtańsze gondole
        mają jakąś amortyzację, duże koła i kosz na zakupy, czyli najważniejsze elemnty
        wyposażenia. Wentylacja w budce była mi niepotrzebna, bo urodziłam zimą, a teraz
        urodzę jesienią. Pompowane koła, regulowana rączka, skrętne koła etc. to pewnie
        przydatne rzeczy - ale to jest wózek na 6-7 miesięcy!!

        Drugi: masywna spacerówka (od 6 mies., Adamex, polski, 450 zł). Przekładana
        rączka, wentylowana budka, szerokie siedzisko/legowisko, duże koła (zwykłe) w
        sam raz na polskie chodniki. Bardzo dużo wtedy byłam z Julką na dworze, ona w
        tym wózku spała w róznych pozycjach, jadła, przewijałam ją etc. Wózek bardzo
        wygodny (w przeciwieństwie do spacerówek nakładanych na stelaż gondoli), z jedną
        wadą - źle wyważony środek ciężkości powoduje, że żle się go prowadzi z
        dzieckiem przodem do kierunku jazdy. Ale inne polskie, porównywalne cenowo wózki
        chyba nie mają tej wady.

        Trzeci: kiedy Julka miała 1,5 roku i więcej chodziła, a wózek trzeba było
        prowadzić, ale ciągle jeszcze spała w wózku, właściwie dla własnej wygody
        kupiłam BABY Dreams składany jak parasolka, ale solidny, z budą, wygodny do
        spania, z malymi skrętnymi kołami (450 zł, ale mniej luksusuowe, a spełaniające
        te same funkcje wózki można kupić za ok. 300 zł). Do dziś zdarza mi się go brac
        na długą trasę lub duże zakupy na targu

        Czwarty: obecnie w użyciu: najtańsza parasolka (80 zł w supermarkecie)

        Koszt całkowity: 1180 zł rozłożone w czasie. Minusy: trzeba gdzieś to trzymać.
        Plusy: z perspektywy czasu wydaje mi się, że była to dobra decyzja. Niestety nie
        ma wózka, który byłby jednocześnie dobry dla noworodka i dwulatka (mit wózków
        uniwersalnych), jednocześnie obszerny i wygodny jak gondola czy pierwsza
        spacerówka oraz lekki i poręczny jak parasolka, z kołami wielkimi i wygodnymi w
        prowadzeniu oraz małymi niesprawiającymi problemu przy próbie umieszcenia ich w
        bagażniku; taki, którym można by bez trudu przebijać się przez grudy starego
        śniegu, a potem bez trudu wnieść do tramwaju... Ja w każdym razie takiego
        jeszcze nie widziałam.
        No i pamiętajcie o jednym: to są zakupy na dwa-trzy lata, więc nie warto dac się
        zwariować.
        Pozdrawiam
        • grzalka Re: w sprawie wozkow 02.04.05, 11:12
          Jakieś tam doświadczenie wózkowe mam wink
          Dla Ani (listopadowa) nabyliśmy gondolę Polaka za 570 z aluminiowym stelażem i
          bez pompowanych kół (lekka).
          Potem, po 6 m-cach kupiłam w Gracji 3kołowca Jane (około 650 zł) , ale nie byłam
          zadowolona, więc wymieniłam ja na 3kołowca Quinny którego znalazłam na allegro
          (nowy, za 500 zł). Był genialny, dla drugiego dziecka planowałam dokupić do
          niego tylko gondolę.
          Potem, jak Ania miała troche ponad rok dokupiliśmy jeszcze p[arasolkę Babydreams
          (130 zł) i na tym kariera wózkowa Ani się skończyła. Wszystkie, poza parasolką,
          sprzedaliśmy w Anonsach trójmiejskich.
          W sumie wydaliśmy 1850, odzyskalismy z tego 1250 zł- niezły wynik wink
    • kamea78 Re: w sprawie wozkow 02.04.05, 11:07
      Wózek za < 2000 złotych ma w sobie to, że możesz się dowartościować i opowiadać
      na lewo i prawo, jak to o dziecię (czyt. ile mamy kasy) dbasz. Ja widziałam
      piękny wózek firmy Matpol za 519 złotych, paski, kosz 35 litrów,
      wielofunkcyjny, pompowane koła. Dbanie o dziecie to bujda - a w czym nasze
      matki jeździły? I wychowały się, szkoły pokończyły i chyba zbyt dużego
      uszczerbku na zdrowiu nie doznały, choć pompowanych kół ani ekstra zawieszeń
      nie miały.
      • anitawalc Re: w sprawie wozkow 02.04.05, 20:05
        Na pewno nikt nie chce tudziez nie musi sie dowartosciowywac wozkiem za 2000,
        tylko wybiera ten drozszy model na podstawie wielu aspektow funkcjonalno-
        praktycznych, ktore oprocz tych finansowych, pewnym, nie wiem z jakiego powodu
        zampleksionym osobom do glowy przyjsc nie moga. Wiec ja wybralam sobie wozek
        Hartan, ktory tutaj nalezy do tych troche drozszych, ale sprzedaje sie bardzo
        dobrze, poniewaz jest jednym z najlzejszych i najbardziej funkcjonalnych
        wielofunkcyjnych wozkow na rynku. Ja mam problemy z kregoslupem i nie moge
        dzwigac wiec wozek musi byc lekki i latwo sie skladac oraz pasowac do
        bagaznika, przy okazji calego nie blokujac. to jest jeden z glownych argumentow
        przemawiajacych za tym wozkiem. Model ktory sobie wybralam wazy ok 10 kg skada
        sie w 3 sekundy, wszystkie czesci lacznie z kolami mozna w mgnieniu oka
        wymontowac i zamontowac, ma doskonala amortyzacje, nadaje sie na warunki polowe
        jak i do miasta. Jako ze jest lekki moge bez problemu zapakowac go do autobusu
        czy tez metra a nawet w razie potrzeby zniesc po schodach i wniesc na 2 pietro
        u rodzicow w Polsce. Lecac samolotem mozna go przy oddawaniu/ odebraniu bagazu
        blyskawicznie rozlozyc i zlozyc, a dziecko w gondolce/ foteliku czy tez torbie
        zabrac na poklad. Wozek ma dobra amortyzacje nadaje sie dla malucha od
        urodzenia, maluch moze w nim nawet w razie potrzeby spac i w domu, wozek sie
        fajnie kolysze,wiec mozne malucha w nim usypiac, a pozniej mozna go przebudowac
        na spacerowke. Najmniej przekonuje mnie cena tego wozka, ale biorac pod uwage
        jego funkcjonalnosc i moje problemy zdrowotne to chyba nie mam wyboru. Chetnie
        kupilabym tanszy wozek o adekwatnych wlasciwosciach, ale takiego nie znalazlam,
        zreszta jak uda mi sie zalezc to kupie uzywany model, ktory ma jeszcze reszte
        gwarancji i tez bedzie ok.

        Dziecku na pewno jest wszystko jedno w czym jezdzi, te tanie wozki rowniez
        musza spelnac podastawowe normy bezpieczenstwa. Kazdy powinien wybierac wozek
        wg wlasnego uznania, potrzeb i mozliwosci finansowych, jak kogos na dany model/
        marke nie stac to kupuje po prostu tanszy bez wylewania gorzkich czy zlosliwych
        zalow na forum. Jezeli wozek ma sluzyc tylko do spacerow po osiedlu czy wypraw
        do pobliskich sklepow to na pewno zwykly tani model do tego wystarczy. To tak
        jakbym zazdroscila sasiadowi, ze on jezdzi mercedesem, mimo ze fiaty czy golfy
        tez dobre, bo ja tez tym jezdze i sa tansze i tez jezdza... Czasy kiedy wszyscy
        mieli miec po rowno na szczescie sie skonczyly i radze niektorym dostowowac sie
        do nowej rzeczywistsci bez zawisci. Jakbym zaszla w ciaze na studiach czy
        jakbym nie miala pracy albo maz to poszukalabym odpowiednio taniego dobrego
        wozka i obyloby sie bez moich komentarzy na forum na temat tych drozszych.
        Moj ojciec urodzil sie w wojne, wozka nie mial, do szkoly pokonywal 15 km,
        ktora skonczyl bez uszczerbku na zdrowiu, ba skonczyl nawet studia, co wcale
        nie znaczylo ze ja i moje dzieci tez nie musimy miec wozka i chodzic na
        piechote.. To odniesienie do slow poprzedniczki.
        Ps dla zalozycielki watku, za 1500 na pewno zajdziesz juz fajny wozek, przy
        ktorym nie bedziesz musiala miec kompleksow "prowincji".
    • mareike1 mozna znaleźć wózki w normalnych cenach 02.04.05, 12:06
      stoje przed takim samym dylematem a właściwie stałam.. bo juz zrobiłam
      rozeznanie. internet jest drogi oczywiście jeśli chodzi o wózki nowe, okazuje
      s9ie ze sprzedaja je normalnie ludzie którzy prowadzą działaność gospodarczą.
      znalazłam w sklepie o dziow smyk któryu nie jest najdroższym wcale sklepn
      następujące propozycje do rozważenia oczywiście
      zaznaczam zę dziecko moje długo oczekiwane urodzi się w czerwcu więc nie
      potzrebuję gondoli jako bazy moze być spacerówka z wkładanaa gondola + fotelik
      do samochodu który muszę mieć bo jeździmy autem (traktuje to jako całość)
      1. wóżek chicco pick-up spacerówka + gondola 719 PLN do tego kupujemy fotelik
      samochodowy jakieś 300 PLN
      2. ABC design spacerówka + fotelik samochodowy 1135 do tego dokupujemy gondole
      za około 150 PLN

      bardzo fajne są wózki emaljiunga niestety drogie

      acha jestem z warszay
      • sylvia_w Re: dobry wózek nie musi być drogi 02.04.05, 14:33
        Witam!
        Ostatnio rozglądałam się z mężem po sklepach, no i bardzo spodobał mi sie wózek
        firmy Tako, jest głeboki no i można zrobić z niego spacerówkę, ma gondolkę no i
        pompowane koła, kosztuje ok 750zł, lepiej kupować wózki bez ruchomych kól z
        przodu bo później jest problem z podjeżdżaniem pod zajazdy dla wózków na
        schodach, a wiadomo niektóre są jeszcze nie wyremontowane. Pozdrawiam smile
        Sylwia(18tc)
        • mama-in-spe Re: dobry wózek nie musi być drogi 02.04.05, 20:49
          A ja nie wierze w wózki typu "siedem w jednym", na wiosnę przyszłego roku kupię
          porzadna spacerówkę i własnie w spacerówke mam zamiar zainwestować. Pierwszy
          wózek jest naprawdę na krótko.
    • niepytana Re: w sprawie wozkow 03.04.05, 02:28
      A my kupimy cos takiego

      store.yahoo.com/albee-baby/liriinunbe.html
      Wlasnie taki mielismy dla corki 3 lata temu. Super wygoda. Fotelik do samochodu
      jest z baza. Tylko baza jest przypieta pasami w samochodzie. Przyciska sie
      guzik i click, fotelik sie odpina, dziecie sobie spi i click fotelik nasadza
      sie na wozek na specjalne uchwyty. I na odwrot. Przyciskajac jeden guzik
      odczepia sie fotelik od wozka i tylko nasadza na baze w samochodzie. Nawet nie
      wiecie ile razy bylam na zakupach a dziecko spalo od wyjazdu z domu do powrotu.
      Wozek sklada sie jedna reka na plasko tez przy pomocy jednego guzika. Cena
      $129.95, to tak malo ze mlodsza siostra nie musi podzierac po starszej.

      Ale zobaczcie to!!! i cena $2800.00 o ja cie krece. A jak tego krazownika
      zapakowac do samochodu??? To dla tych co maja skrzywienie na wozki. Ten jest
      tylko do domu. Stoi w garazu i czeka az wyjdziemy z dzieckiem na spacer. Na
      wyjazdy trzeba miec extra hehehehe.

      store.yahoo.com/albee-baby/sicrnebaprst.html
    • olaj Re: w sprawie wozkow 19.04.05, 08:28
      No hej,

      To, że kupiłam drogi wózek nie jest efektem tego, że żyję na "wysokim"
      poziomie, tylko tego, że uważam, że biednych ludzi nie stać na tanie
      rzeczy smile)))

      Z tego też powodu kupuję mniej, ale lepiej, lepsze ubrania (nie na stadionie) -
      kurtka starczy na dłużej niż na jeden sezon i będzie miała ponadczasowy
      fason,lepsze buty (nie na bazarku), które nie rozkleją się po pierwszym
      deszczu, i lepszy, w moim prywatnym mniemaniu, wózek.
      Moje pierwsze dziecko prawie kończy dwa lata, za 6 tygodni urodzi sie następne
      i wózek 3w1 jest w pełni sprawy, nie spłowiały, nie zwichrowany, nie
      skrzypiący, kółka nie ściągają w jedną stronę (vide część wózków Polak). Ma
      skrętne koła, co dla mnie było niezbędne (mam raptem 156cm wzrostu i będę
      prowadziła gondolę po cesarce, więc nie mogę za wiele wysiłku wkładać w
      manewrowanie). Ważna dla mnie kwestia to np możliwość śiągnięcia całej
      tapicerki/materiału gondoli, spacerówki i fotelika samochodowego i porządne jej
      przepranie. Tu juz niestety polskie wózki miały problem. Nie zawsze przetarcie
      po wierzchu gąbką załatwi przepocony i brudny materiał.

      O ile część Polskich produktów jest b.b.b. dobra (np buty Ryłko daleko nie
      szukając), o tyle sporo ma jednak niedoróbki i nie jest w 100% przemyślana do
      końca (chociażby firma Canpol, polskie ubranka dziecięce w sporej większości -
      Sofija, body firmy Ubranka.pl). Łóżeczko mam np polskiej firmy Klupś, i o ile
      samo łóżeczko jest super, o tyle już szuflada pod nim to dramat!

      Pozdrawiam,
      Ola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja