Dodaj do ulubionych

W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!!

05.06.05, 14:52
Dziewczyny to teksty skopiowane z pewnych stron. Źródła podane pod tekstem.
Tekst mówi o tym, że "gwarancji" w Polsce jest dwa lata a wiem, że większość
z Was o tym nie wie. Mam nadzieję, że te informację się niektórym bardzo
przydadzą. Więc sprzedawca, który mówi, że gwarancja na towar to jeden rok -
kłamie.

Niedawne badanie przeprowadzone wśród konsumentów dowiodło, że wciąż wiele
osób w naszym kraju nie zna lub nie jest pewnych swoich praw w przypadku
zakupu wadliwego lub niezgodnego z reklamą towaru. Wiedzą na ten temat nie
grzeszą też osoby trudniące się handlem, co nie może jednak stanowić
pocieszenia. Wręcz przeciwnie, przyczynia się to do niepotrzebnych konfliktów
i niezrozumienia wzajemnych praw i obowiązków.
Co może spotkać konsumenta?
Wskażmy tylko na pewne nieprawidłowości, z którymi przy okazji codziennych
zakupów może się zetknąć niemal każdy. Przykładem mogą być przypadki złego
oznaczania przez sprzedawców cen towarów znajdujących się na półkach. Dotyczy
to zwłaszcza super- i hipermarketów. Co dziwne w przypadku takich pomyłek,
przy kasie towar okazuje się zazwyczaj droższy. Pamiętajmy, że w takich
sytuacjach mamy prawo wymagać sprzedania nam towaru po takiej cenie, jaka
widniała przy towarze na terenie sklepu. Jeśli już zapłaciliśmy, udajmy się z
paragonem do punktu obsługi klienta i zażądajmy zwrotu różnicy.
Otrzymujemy też wiele sygnałów dotyczących błędów w ulotkach reklamowych.
Tutaj przykładów można by mnożyć w nieskończoność. A to dysk twardy w
komputerze reklamowany był jako większy. Innym razem karta pamięci w zestawie
z aparatem cyfrowym zamiast 32 megabajtów w rzeczywistości miała tylko 16.
Jeżeli przydarzy nam się taki zakup, pamiętajmy, by nie dać się zwieść
tłumaczeniom sprzedawcy, który najprawdopodobniej powoła się na zapisane
maczkiem zastrzeżenie: "za błędy w druku nie odpowiadamy". W ten sposób
sprzedawca zmierza do bezprawnego wyłączenia swojej odpowiedzialności. Należy
więc obstawać przy swoim i żądać usunięcia niezgodności towaru z umową
poprzez np. wymianę dysku twardego na większy czy dołączenie do aparatu
odpowiedniej karty. Jeżeli okaże się to niemożliwe (sprzedawca może bowiem
nie dysponować takim sprzętem), żądajmy obniżenia ceny albo zwrotu pieniędzy.
ZAPAMIĘTAJ! Sprzedawca nie może wyłączać ani ograniczać swojej
odpowiedzialności z tytułu niezgodności towaru z umową.
Czy to gwarancja?
Niestety, nie zawsze możemy oczekiwać, że sprzedawca udzieli nam prawdziwych
informacji na temat przysługujących nam uprawnień. Robiąc zakupy możemy
usłyszeć, że na towar udzielana jest roczna gwarancja, a jej podstawą jest
paragon z kasy fiskalnej. Nic bardziej mylnego. Paragon nie stanowi dokumentu
gwarancyjnego, z którego powinniśmy się dowiedzieć o naszych uprawnieniach
oraz obowiązkach gwaranta w przypadku, gdy towar nie będzie odpowiadał jego
oświadczeniu, a mówiąc prościej, gdy okaże się wadliwy. Ani producent, ani
też sprzedawca nie mają obowiązku udzielać nam gwarancji i często tego nie
robią.
ZAPAMIĘTAJ! Nie jest gwarancją oświadczenie, które nie kształtuje obowiązków
gwaranta (producenta, sprzedawcy).
Wybór należy do konsumenta
Nie należy się jednak zbytnio przejmować tym, że nie otrzymaliśmy gwarancji
na zakupiony towar. Sprzedawca odpowiada bowiem z tytułu tzw. niezgodności
towaru z umową, i to przez dwa lata od wydania towaru. Mówi o tym ustawa z
dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Co
więcej, nawet jeśli dysponujemy gwarancją, mamy wówczas możliwość wyboru, czy
skorzystać z uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową, czy tych
przewidzianych w dokumencie gwarancyjnym. Nie wie o tym prawie połowa
dorosłych Polaków, co skrzętnie wykorzystuje wielu sprzedawców, odsyłając
konsumenta reklamującego u nich towar do punktu serwisowego, gdzie odbywają
się naprawy gwarancyjne. Bywa, że do najbliższej takiej placówki jest dość
daleko, co niejednokrotnie zniechęca do podejmowania dalszych kroków. Czy nie
lepiej od razu zgłosić u sprzedawcy niezgodność towaru z umową? Nie ma on
wówczas prawa odsyłać nas w jakiekolwiek inne miejsce, lecz pozostaje mu
przyjąć reklamację celem jej rozpatrzenia.
ZAPAMIĘTAJ! Gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie
ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności
towaru z umową. Informacja o tym powinna się znajdować w dokumencie
gwarancyjnym.
Czym jest niezgodność towaru z umową?
Zanim przejdziemy do omówienia uprawnień przysługujących konsumentowi w razie
stwierdzenia niezgodności towaru z umową, warto wyjaśnić sobie, kiedy z ową
niezgodnością mamy do czynienia. Można bowiem wyróżnić kilka sytuacji:
• gdy towar nie odpowiada cechom określonym w umowie, przy czym
należy tutaj brać pod uwagę okazane kupującemu próbki lub wzory oraz
określony przez kupującego cel nabycia i późniejszego przeznaczenia towaru,
• gdy towar nie odpowiada właściwościom, jakie cechują danego rodzaju
towary, lub też nie nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest
zwykle używany,
• gdy towar nie odpowiada cechom, o których zapewniał sprzedawca lub
producent (np. w ulotkach reklamowych),
• gdy towar został nieprawidłowo zamontowany lub uruchomiony przez
sprzedawcę lub osobę, za którą ponosi on odpowiedzialność (to samo dotyczy
przypadków, gdy nieprawidłowego montażu lub uruchomienia dokonał sam
kupujący, lecz stosował się do instrukcji otrzymanej od sprzedawcy).
euro.bankier.pl/news/article.html?article_id=1288599
I na koniec parę słów o sprzedaży poza sklepem, czyli na przykład przez
Internet, u akwizytora, za pośrednictwem poczty. Tutaj nie ma możliwości
zastanowienia się i szczegółowego obejrzenia towaru. A w niektórych sklepach
internetowych opis jego cech jest nader skąpy. Dlatego ustawodawca daje nam
aż dziesięć dni na zastanowienie się i ewentualny zwrot bez podania
przyczyny. Oczywiście towar musimy zwrócić w stanie nienaruszonym. Natomiast,
jeśli sprzedający nie poinformuje o prawie do zwrotu lub nie poda szczegółów
i wszystkich kosztów umowy, czas do namysłu przedłuża się do trzech miesięcy.
Te udogodnienia nie dotyczą jednak rozmów telefonicznych, akcji, prasy i
żywności dostarczanych do domu oraz zakupów o wartości poniżej 10 euro.
www.cdrinfo.pl/software/artykuly/artykul_w.php?ID=20021221104505
Obserwuj wątek
    • annulak Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 05.06.05, 18:30
      Dzieki Aniu za ten tekst,ja o tym slyszalam,ale wielu z pewnoscia doda odwagi w
      walce o swoje smile Pozdrawiam
      • bgoralska Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 06.06.05, 10:51
        Szczególnym przegieciem jest gwarancja 3 m-ce na buty jaką niby udzielaja nasze
        niektóre sklepy. Chyba sa tego świadome, że nie można w nich chodzic dłużej smile
    • jaduska1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 06.06.05, 20:52
      A jak to się ma do takiej sytuacji: mam wózek firmy bebe confort - w dołączonej
      do niego gwarancji wydrukowanej pewnie we Francji w kilku obcych językach jest
      napisane, że gwarancja obejmuje okres 24 miesięcy. W sklepie dostałam gwarancję
      polskiego dystrybutora na 1 rok. Niedługo mi się skończy. Czy moge się domagac
      napraw serwisowych po tym okresie czasu, zwłaszcza, że w międzyczasie podobno
      zmienił się dystrybutor tych wózków na Polskę?
      • inia25 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 06.06.05, 21:21
        w takim wypadku masz prawo do rekojmi. najlepiej sprawdzic to w federacji
        konsumenta.


        z ta gwarancja to nie jest wcale tak jak piszecie - ze zawsze jest ona 2 lata.
        Jezli producent daje gwarancje na okres krotszy niz 2 lata to mamy prawo do
        rekojmi, ale jezeli przy zakupie dostaniemy karte gwarancyjna z okreslonymi
        warunkami (np w przypadku telewizorow, wozkow itp) i okres gwarancyjny jest
        wyraznie okreslony.

        tak naprawde to nie jest wcale taki prosty temat.
        • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 06.06.05, 22:00
          na stronach ww20.mediarun.pl/ - czyli stronach federacji konsumentów
          jest pewnie wszystko szczegółowo opisane, ale w skrócie:
          nie istnieje już w obrocie między sprzedawcą a konsumentem prawo rękojmi
          (rękojmia nadal istnieje w obrocie między firmami);
          istnieje za to pojęcie "niezgodności towaru z umową". W ramach nowego prawa
          sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu niezg.t.z umową przez dwa lata, ale nie
          jest to gwarancja.
          Mówiąc prościej, gdy coś się stanie konsument może korzystać albo z prawa
          gwarancji (jeśli gwarancja jest w ogóle udzielana przez sprzedawcę lub
          producenta - uwaga producent czy sprzedawca wcale nie mają obowiązku udzielania
          gwarancji) albo z uregulowań dotyczących niezgodności towaru z umową.

          Gwarancja jest takim tworem, którego warunki prawie całkowicie dowolnie ustala
          sobie producent, czy sprzedawca czyli gwarant - również czas trwania gwarancji
          i może on być roczny, półroczny - a nawet i jednodniowy. Może gwarancji w ogóle
          nie być. Kupując towar danego producenta lub u danego sprzedawcy chcąc niechcąc
          wyrażamy poniekąd zgodę na udzielane warunki gwarancji. Jeśli te warunki nam
          się nie podobają - wcale z tej gwarancji nie musimy korzystać. Możemy sobie
          skorzystać z prawa mówiącego o warunkach postępowania przy niezgodności towaru
          z umową.

          To nowe prawo miało być korzystniejsze dla klienta stąd ten termin trwania - 2
          lata. Ale w praktyce może się jednak okazać, że całe to nowe prawo będzie
          właśnie mniej korzystne. W niezgodności towaru z umową przyjmuje się, że jeśli
          wada się ujawni w ciągu pół roku, to istnieje domniemanie tego, że ta
          niezgodność towaru z umową była już w momencie zakupu. Jeśli to pół roku minie,
          to na kliencie czyli na nas ciąży obowiązek udowodnienia, że ujawniona wada
          istniała w momencie zakupu. W praktyce może to być bardzo ciężkie. Niestety
          brakuje jeszcze orzecznictwa sądowego, by można było stwierdzić jak to naprawdę
          będzie, ale moim zdaniem, po pół roku klient sprawy nie wygra. Zatem nasze
          prawa w praktyce z dwóch lat skończą się już po pół roku. Chyba, że skorzystamy
          z rocznej gwarancji np.smile
          Mam nadzieję, że nie pomerdałam czegoś. Tak czy siak najlepiej przestudiować
          temat na stronach www wyżej podanych
          • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 06.06.05, 22:10
            ach i bardzo ważne. Istnieje sobie taka instytucja jak "powiatowy rzecznik praw
            konsumenta". Jest to sobie pani lub pan, którzy dostają pieniądze za to, by
            wyjaśniać, pomagać i tłumaczyć nam - czyli klientom wszelkie niejasności
            związane z naszymi konsumenckimi sprawami. Naprawdę warto korzystać z tej
            pomocy. Jest ona dla nas totalnie bezpłatna.

            Do dziś nie zapomnę klientki, która przyniosła do reklamacji rozdeptaną przez
            własne dzieci myszkę komputerową. Wydawałoby się, że sprawa z miejsca jest
            przegrana. W końcu za wady powstałe z winy klienta żaden sprzedawca i producent
            nie mają obowiązku odpowiadać. Ale tu zostałam niemile (niemile jako sprzedawca
            tej myszki) zaskoczona. Powiatowy rzecznik praw konsumenta walczył z nami jak
            lewsmile)) Całe szczęście dla mnie i całe nieszczęście dla klientki nic z nami nie
            wywalczył. Akurat tu sprawa była jasna. Jak ktoś rozbije szklankę, to niestety
            nie dostanie od sprzedawcy nowej. No chyba, że szklanka miała jakieś pęknięcie
            w momencie zakupu już, lub była reklamowana jako nietłukąca się - wtedy to co
            innegosmile Tak czy siak - rzecznik praw konsumenta był przejęty rolą i walczył w
            imieniu klientki, która sobie w tym czasie nadal pozwalała dzieciom deptać po
            komputerzesmile
      • pandziksa Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 07.06.05, 12:27
        Nie majuż rękojmi ale masz prawo reklamować w sklepie. Tylko jeden mały problem
        i prośba. Zanim pójdziesz do sklepu walnij uzasadnienie gwarancji tzn napisz co
        jest nie tak, i najważniejsze napisz o tych dwóch latach - zgodnie z artykułem
        takim a takim. Tego sie najbardziej boją . Jak klient wie i przyjdzie z takim
        pismem to nie moga się już wykręcić. My tak wygraliśmy z Hewlett Packard.
        Daliśmy drukarke do reklamacji i po 14 dniach cisza. Drukarka wydrukowała 3
        strony i padła. HP nie musza odać Ci tej samej drukarki, moga oddać Ci jakąś
        użytkowaną bardzi intensywnie przez rok np.. Dlatego po 14 dniach wysłaliśmy
        faksem pismo, że w związku z niedotrzymaniem warunków umowy, żadamy nowej
        drukarki lub zwrotu pieniędzy ponieważ przedłużenie naprawy ponad 14 dni
        wymagało naszej pisemnej zgody. Zyskaliśmy na tym jakieś 500 zł bo HP za 2 dni
        dostarczył nam nowiusieńką drukarkę , nowszego typu i wogóle, która w sklepie
        kosztowała 500 zł więcej.
        • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 07.06.05, 12:56
          teoretycznie wg nowego prawa niezgodności towaru z umową to klient wybiera, czy
          żąda naprawy czy wymiany na sprzęt nowy. Jeśli naprawa lub wymiana na towar
          nowy są niemożliwe (z różnych względów opisanych w ustawie) można wtedy żądać
          zwrotu pieniędzy.
          Z tą drukarką to chyba korzystaliście z warunków gwarancyjnych HP tak?
    • agutek76 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 07.06.05, 15:36
      ojej co tutaj wypisujecie- ja akurat pracuje w wydziale prawnym Inspekcji
      Handlowej i ze sprawami konsumentow mam jednak stycznosc- wiec klika słow
      wyjasnienia:
      1. po pierwsze - nie ma juz czegos takiego jak REKOJMIA- teraz wg. nowej ustawy
      jest niezgodnosc towaru z umowa
      2. po drugie mylicie dwa pojecia- czsym innym jest gwarancja- ta jest udzielana
      przez producenta towaru- producent moze ale nie musi dac gawrancje na dany
      towar- i moze ja dac w takiej dlugosc jak mu sie tylko podoba - czym innym jest
      odpowiedzialnosc sprzedawcy z tytulu niezgodnosci towaru z umowa (stara
      rekojmia)- sprzedawca odpowiada zawsze!!!!odpowiedzialnosc trwa 2 lata- i
      pamietajcie- to ze na jakis towar producent nie dal gwarancji nie oznacza ze
      jestescie pozbawione mozliwosc walki-bo idziecie do sprzedawcy!!!
      3. te pomyłki wynikają pewnie z tego, ze jesli na jakis towar jest gwarancja-
      to reklamacje tego towaru i tak przewaznie sklada sie u sprzedawcy a nie u
      producenta i sprzedawca zalatwia sprawe- ale to od was zalezy z jakiego prawa
      skorzystacie- czy z gwarancji czy reklamacji z tytulu niezgodnosci towaru z
      umowa
      jak macie problemy to idzie do Inspekcji Handlowej - w kazdej jest wydzial
      ochrony praw konsumenta gdzie mozna zlozyc skarge na nierzetelnego sprzedawce-
      pomoga wam tam zalatwic sprawe- organizuja mediacje miedzy sprzedawca a
      konsumentem- - dotyczy to takze zle wykonanych uslug
      • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 07.06.05, 15:38
        ja właściwie to samo napisałamsmile
        • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 07.06.05, 15:45
          agutek 76 może wskażesz co w takim razie pomerdałam?
    • agutek76 do igosi 1 07.06.05, 18:35
      no moze za bardzo uogolnilam - nie mowie tu o Twoim poscie ani pandziksy- ale z
      pozostałych widać ze dziewwczyny nie odrozniaja gwarancji i niezgodnosci towaru
      z umowa smile)) swoja droga fajnie ze piszecie o takich rzeczech- bo naprawde
      trafiaja do nas konsumenci zupelnie nieswiadomi swych praw- i to nie tylko z
      butami ale tez samochodami... z drugiej strony wspolczuje tez przedsiebiorcom
      bo duzo jest takich naprawde chamskich ludzi- ile razy sie tlumaczy ze w tej
      sprawie nic juz nie mozna zrobic bo np. konsument przekroczyl termin zlozenia
      reklamacji- i tu nastepuje wielki ryk - a co wy mozecie od czego jestescie
      itd... niektorzy mysla ze jak znajda jeden przeterminowany serek to my
      natychmiast zaznaczam natychmiast polecimy przetrzepac caly supermarket... no
      ale odbieglam od tematu smile))
      • netka1 Re: do igosi 1 07.06.05, 20:32
        witam, też zajmuję się na co dzień sprawami konsumentów, jestem
        takim "przejętym swoja rolą" rzecznikiem. Podciagam, to trudne tematy a
        świadomość konsumentów jest naprawdę niska, ale po to jesteśmy, aby przejmowac
        się swoją rola i uświadamiac nie tylko konsumentów, ale i sprzedawców, którzy
        niejednokrotnie wykorzystują tę niewiedzę, pozdrawiam i życzę powodzenia w
        załatwianiu swoich spraw.
        • pandziksa Re: podnoszę do góry 08.06.05, 16:31

    • mamalilki Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 20.06.05, 18:44
      Dziewczyny, ktore sie znaja i pisaly tu rozne madre rzeczy, prosze odpowiedzcie!
      Mam wozek, ktory mial gwarancje na 12 miesiecy a rozlecial sie po 14. Przez te
      12 wszystko bylo ok i tak jak mialo byc. Czy mam jakies szanse na reklamowanie
      (w ramach tych 2 lat) czy nie? Bo nie wiem czy zostaje juz tylko serwis
      pogwarancyjny, czy jest jeszcze jakas furtka?
      • lgosia1 Re: W POLSCE GWARANCJA TO DWA LATA!!! 20.06.05, 19:46
        o ile udowodnisz, że wada, która spowodowała uszkodzenie istniała w chwili
        zakupu. W "niezgodności towaru z umową" po 6 miesiącach od zakupu to klient
        musi to udowodnić. A najlepiej zadzwoń do powiatowego rzecznika praw
        konsumentów - będzie cię to kosztować tylko impuls telefoniczny - a otrzymasz
        rzeczową odpowiedź

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka