Dodaj do ulubionych

rodzice biologiczni

17.03.09, 23:35
Mam wrazenie , że tu na tym forum rodzic biologiczny sie nie liczy ,
ma isc do osrodka i odddać dziecko, a co czuje matka kogo to
obchodzi ?,
po co miałaby wiedzieć ze jest grupa kobiet ktore już odddały dzieci
i że się wspierają i pomagają sobie w tych najtrudniejszych
chwilach .
JESTEŚMY GRUPĄ KOBIET KTÓRE ODDDAŁY DZIECI DO ADOPCJI .
ZNALAZŁYŚMY IM RODZINY, WIEMY ŻE SĄ KOCHANE I SZCZĘŚLIWE .
POMAGAMY SOBIE I WSPIERAMY SIĘ NAWZAJEM .

JESLI NOSISZ SIĘ Z ZAMIAREM ODDDANIA DZIECKA I POTRZEBUJESZ
WSPARCIA .
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI --MY JUŻ PRZEZ TO PRZESZŁYŚMY .
TEL KONTAKTOWY 0 508 177 509
gadu-gadu 6199174 kalina
Obserwuj wątek
    • leli1 Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 07:42
      kalina, chyba słabo czytasz forum. Nikt z rodzin ado (chyba ze dziecko bylo w rodz. biol katowane lub zaniedbane) nie traktuje mb przedmiotowo. Nie tragizuj!
      W dobie internetu kto bedzie chcial was znalezc to znajdzie, mozna sobie darowac takie wzniosłe apele. Tylko, że nie wszystkie mb tego pragną.
    • kawka74 Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 08:03
      Kalina, w wątku o bliźniakach dość nachalnie proponujesz dziewczynie, która
      nawet nie jest zdecydowana na oddanie dzieci do adopcji, swoje 'wsparcie'.
      Jak będzie chciała, to znajdzie taką grupę, w internecie zajmie to minutę.
      • mamaalex Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 08:47
        gdybym cie kalina nie znala dalabym sie nabrac na ta wasza grupe wsparcia
        ,szkoda tylko ze nie napiszesz jasno ,ze to czysty handel dziecmi,a nie
        wspieranie matek biologicznych ,no chyba ze to wasze wsparcie przelicza sie na
        pieniadze uncertainjestem na ciebie uczulona !!
        • kalina1 Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 10:55
          Jesli mnie znasz to przypomnij mi skąd ? a jeżeli wiesz ze codzi o
          handel , to dlaczego nie powiadomisz o tym kogo trzeba .
          • kawka74 Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 12:55
            O tym prawie wszyscy wiedzą, a o Tobie było nawet w gazecie.
            Tyle że nikt, ani pośrednik, ani matka biologiczna, ani rodzice adopcyjni nie
            przyznają się, że wzięli/zapłacili jakiekolwiek pieniądze, a jeśli już się
            przyznają, to obudują to rozmaitymi 'kosztami utrzymania' itp.
            • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 18:54
              kawka74 napisała:

              > O tym prawie wszyscy wiedzą, a o Tobie było nawet w gazecie.


              Bylo i to nie raz. Najpierw pisano, ze Kalina handluje, a inna gazeta juz
              pisala, ze pomaga bezinteresownie. Byl program w TVN ktory szkalowal Kaline, byl
              kolejny ktory chwalil. Komu wierzyc?
              Skoro Kalina taka zla, to dlaczego nadal na wolnosci? Czyzby znalazla sposob na
              przekret doskonaly? Watpie!



              > Tyle że nikt, ani pośrednik, ani matka biologiczna, ani rodzice adopcyjni nie
              > przyznają się, że wzięli/zapłacili jakiekolwiek pieniądze, a jeśli już się
              > przyznają, to obudują to rozmaitymi 'kosztami utrzymania' itp.

              A dowody? Latwo mowic o kims nie znajac go i mowiac na odleglosc.
              • kawka74 Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 19:27
                > A dowody?

                Jak już pisałam, nie ma dowodów i ich nie będzie, bo nikt, kto bierze udział w
                tym procederze, nie przyzna się do finansowego aspektu sprawy.

                > Skoro Kalina taka zla, to dlaczego nadal na wolnosci?

                A skoro taka dobra, to skąd tyle zarzutów?
                • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 19:48
                  kawka74 napisała:

                  > Jak już pisałam, nie ma dowodów i ich nie będzie, bo nikt, kto bierze udział w
                  > tym procederze, nie przyzna się do finansowego aspektu sprawy.

                  Nie ma dowodow - nie ma sprawy. Pojawia sie za to sprawa o bezpodstawne
                  oczernianie z Twojej strony. Jak widac paragraf znajdzie sie nie na Kaline, a na
                  Ciebie.


                  > > Skoro Kalina taka zla, to dlaczego nadal na wolnosci?
                  > A skoro taka dobra, to skąd tyle zarzutów?

                  Owsiak tez jest ponoc zly i szerzy satanizm na Przystanku Woodstock.
                  Ma zwolennikow i przeciwnikow. Co w zwiazku z tym? Tez bedziesz go oczerniac bo
                  gdzies w mediach zle o nim mowiono?

                  Ty nie masz dowodow, mamaalex unika odpowiedzi jak ognia na zadane przez kaline
                  pytanie skad ja zna. Jestescie niewiarygodne.
                  • kawka74 Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 19:53
                    Jak widac paragraf znajdzie sie nie na Kaline, a n
                    > a
                    > Ciebie.

                    Jasne. Dwadzieścia paragrafów za czytanie gazet na przykład.

                    >
                    > Ty nie masz dowodow, mamaalex unika odpowiedzi jak ognia na zadane przez kaline
                    > pytanie skad ja zna. Jestescie niewiarygodne.

                    Zdaje się, że odpowiedziała.
                    A Ty jesteś wiarygodna/y? Też nie.
                    • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 20.03.09, 22:36
                      kawka74 napisała:

                      > Zdaje się, że odpowiedziała.
                      > A Ty jesteś wiarygodna/y? Też nie.

                      czy gdzies chwale kaline? czy gdzies pisze, ze jest zla?
                      nie. po prostu pytam o konkrety ktorych nadal nie ma.
                      jestem obserwatorem, Ty (na razie) krzykaczem. czy obserwator moze nie byc
                      wiarygodny w swoim obserwowaniu i zadawaniu pytan?
                      • kawka74 Re: rodzice biologiczni 20.03.09, 23:04
                        > jestem obserwatorem,

                        Czyżby?
                        Zważywszy ten wątek śmiem wątpić w Twoją bezstronność.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=71685780&a=75508947
                        • ni.online Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 08:07
                          A czy Pan "bezstronny" nie jest czasem administratorem forum adopcji
                          ze wskazaniem?
                          • kawka74 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 08:35
                            Właśnie nad tym się zastanawiam i stąd link.
                            W tej sytuacji bezstronność jest mocno wątpliwa.
                            • ni.online Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 09:03
                              www.adopcjazewskazaniem.pl/forum/viewtopic.php?t=442
                              a oto wezwanie do obrony. Robak pewnie został wytypowany jako
                              najbardziej elokwentny.
                              • kawka74 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 09:23
                                Pewnie tak, ale na propozycję Lipsmacker, że chętnie będzie świadczyć i ma do pokazania ciekawe maile, jakoś się nie kwapi odpowiedzieć. Ciekawe, dlaczego.
                                • ni.online Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 09:46
                                  Kawka jak czytam co Ci ludzie wypisują to mam czasem wrażenie, że
                                  oni nigdy nie widzieli ośrodka adopcyjnego nawet z daleka. Na
                                  którymś z wątków kilka osób się nawet do tego przyznało, ale nie
                                  mogę teraz znalezc. Co się dziwic, ze atakuja jak wsciekłe psy,
                                  pewnie gdyby nie AZW nikt by im dzieci adoptowac nie dał.
                                  • kawka74 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 12:06
                                    Coś w tym jest. Pamiętam, że pojawił się tu kiedyś pan, któremu kilka ośrodków odmówiło kwalifikacji, a który bardzo sobie chwalił AZW i chyba personalnie panią pośredniczkę. Też bym chwaliła w jego sytuacji.
                                    Przypuszczam, że część rodziców z AZW ma kwalifikacje z ośrodków, tylko nie chce im się czekać, ale wcale nie mniej ośrodka na oczy nie widziało, co zresztą widać z bzdur wypisywanych na zalinkowanym forum.
                          • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 12:23
                            owszem jestem i chce poznac prawde, bo skoro kalina taka zla, to dlaczego
                            mialbym jej pomagac prowadzic forum? moze ktos mi w koncu to wyjasni? temat AZW
                            i ogolnie adopcji mnie nie dotyczy. nie jestem z nim zwiazany w zaden inny
                            sposob jak to, ze zajmuje sie strona techniczna dzialania w/w forum. daj mi
                            konkretne dowody na to, ze kalina jest niebezpieczna osoba w tym temacie, zglos
                            to odpowiednim organom scigania, a sam zabiore jej dostep do forum AZW. nie
                            osadzaj mnie tez przez to, ze jestem administratorem, bo w tym przypadku moja
                            pozycja moze akurat pomagac organom scigania w dostarczeniu roznych danych, a
                            nie utrudniac sprawe. nikt jednak sie w takim celu nie zglosil. zaden z organow
                            reprezentujacych prawo nic nie robi. nagonki w tv, to i z urzedu prokuratura
                            moglaby zajac sie sprawa, to samo ludzie ktorzy mieli kontakt z kalina i ponoc
                            chciala od nich kase. dlaczego nie poszli z tym na policje? jak do tej pory nie
                            ma nikogo kto by to zrobil. jak zatem mam to rozumiec? globalny spisek - o
                            kalinie bedziemy mowic zle, ale pozwalac jej dalej dzialac? wybacz, ale takie
                            podejscie do sprawy jest niepowazne!
                  • mamaalex Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 20:33
                    robak_wroc napisał:

                    > Ty nie masz dowodow, mamaalex unika odpowiedzi jak ognia na zadane przez kaline
                    > pytanie skad ja zna. Jestescie niewiarygodne.

                    ktos tu czytac nie umie czy jak?napisalam przeciez skad znam kaline ,pomagalam
                    przyjaciolce w adopcji ze wskazaniem lecz Pani Kalina zarzadala kasy .Kasa niby
                    miala byc na lekarzy i na godne zycie dla matki biol. w czasie ciazy ,tak wiec
                    widzisz ze sprytnie to wszystko jest ujete przez kaline dlatego nie ma dowodow
                    bo przeciez kasa niby nie idzie dla niej tylko dla nienarodzonego jeszcze
                    dziecka ,kolezanka nie zaplacila i dziecko zostalo sprzedane rodzine z Niemiec.
                    • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 20.03.09, 22:29
                      czemu tego nie zglosisz komu trzeba? krzyczec na forum potrafisz tylko? jak zwal
                      tak zwal procedure - jesli lamie prawo, to zostanie pociagnieta do
                      odpowiedzialnosci. brak odwagi zeby podejsc do tematu z dobrej strony? zyczliwosc?
                    • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 20.03.09, 22:33
                      mamaalex napisała:


                      > ktos tu czytac nie umie czy jak?napisalam przeciez skad znam kaline ,pomagalam
                      > przyjaciolce w adopcji ze wskazaniem


                      zbyt ogolniokowo i wykretnie. moze tak imie przyjaciolki i przynajmniej pierwsza
                      literka nazwiska a takze miasto. nie zlamiesz w ten sposob prawa, a bedzie
                      przynajmniej w miare jasna sytuacja kto ro byl - przynajmniej dla kaliny.
                      • leli1 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 09:34
                        a czemu robak_wroc Tobie tak zalezy na dobrym imieniu Kaliny? Adwokat?
                        Jest z pewnoscia wielu obserwatorow a jednak tylko Ty sie za nią ująłes....tak
                        zupelnie bezzstronnie?, tylko jako obserwator.
                        Tak w zasadzie nikt tu nie szkaluje Kaliny jako osoby, bo Kalina w necie to
                        nick...i tyle, nie zadna Anna Kowalska zamieszkala w Koziej Wolce przy ulicy
                        lebleble.
                        Mysle ze dyskuja schodzi na niewłasciwe tory i moze dobrze byloby ja zakonczyc
                        bo jest w zasadzie bezproduktowa.
                        Kalina ma swoje wizje, ktore to oczywiscie maja zwolennikow, my mamy swoje i
                        niech tak zostanie.
                        • kawka74 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 09:39
                          Bezstronność Robaka jest mocno wątpliwa, Kalina się zmyła, Robak też, problem nie jest rozwiązany i nie będzie, dopóki będzie istniała luka w prawie. Porozumienie też raczej nie nastąpi.
                          Faktycznie, może lepiej zakończyć.
                          • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 12:12
                            kawka74 napisała:

                            > Bezstronność Robaka jest mocno wątpliwa, Kalina się zmyła, Robak też,

                            wybacz, ze nie odpowiadam z minuty na minute. moje zycie to nie tylko internet.
                            • kawka74 Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 12:13
                              Ależ nic nie szkodzi, ja już mam wyrobione zdanie na temat Twojej bezstronności.
                        • robak_wroc Re: rodzice biologiczni 21.03.09, 12:11
                          leli1 napisała:

                          > a czemu robak_wroc Tobie tak zalezy na dobrym imieniu Kaliny? Adwokat?

                          kto powiedzial, ze zalezy? chce dowodow po prostu.
                      • mamaalex Re:robak_wroc 21.03.09, 09:50
                        > zbyt ogolniokowo i wykretnie. moze tak imie przyjaciolki i przynajmniej pierwsz
                        > a
                        > literka nazwiska a takze miasto. nie zlamiesz w ten sposob prawa, a bedzie
                        > przynajmniej w miare jasna sytuacja kto ro byl - przynajmniej dla kaliny.


                        jasne robak ,jasne moze jeszcze adres i pesel ci podam .

                        a dlaczego nie zgłosiłam na policje? A dlatego ,ze przyjacolka nie zyczyla sobie
                        tego ,to ona by byla ciagana po sadach a nie ja .
                        • robak_wroc Re:robak_wroc 21.03.09, 12:14
                          mamaalex napisała:

                          > jasne robak ,jasne moze jeszcze adres i pesel ci podam .

                          nie dramatyzuj. to co napisalem, ze mozesz podac nie lamie zadnej z ustaw/przepisow.



                          > a dlaczego nie zgłosiłam na policje? A dlatego ,ze przyjacolka nie zyczyla sobi
                          > e
                          > tego ,to ona by byla ciagana po sadach a nie ja .

                          czyli skoro kalina taka zla, to razem z przyjaciolka kryjecie przestepce i
                          jestescie wspolwinne procederu.
    • lipsmacker Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 17:32
      Kalina ja Cie znam. Proponowalas mi zalatwienie dziecka zagranice
      nie wiedzac nawet czy nie jestem pedofilem ani handlarzem narzadow.
      I dlatego uwarzam ze nalezy Cie zwalczac. A uczucia mb sa tu
      wlasnie drugorzedne.
      • mamaalex Re: rodzice biologiczni 18.03.09, 18:43
        kalina chyba juz wszyscy cie znaja z tej zlej strony ,kiedys zabralas dziecko
        mojej znajomej z pod nosa bo nie chciala zaplacic i znalazlas inna rodzinie .
    • izolda1111111 Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 13:28
      ludzie co Wy wypisujecie za bzdury , nie chce mi sie wierzyc, że znacie Kaline
      osobiście, bo gdyby tak było to wiedzielibyście ze to kłamstwa wyssane z palca.
      jak mozna tak szkalowac niewinna kobiete ??
      Czy nie zdajecie sobie sprawy ze gdyby było tak jak piszecie to Kalina juz dawno
      siedziałaby za kratkami ??
      wiecej prawdy ludzie , a nie kłamstw wypisywanych przez podstawiane osoby !!!!!
      • leli1 Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 16:09
        ze niby Ty, z historią na forum od dzisiaj masz byc bardziej wiarygodna?
        Nikt z rodzin ado, którzy maja juz dziecko nie będą świadczyc przeciwko niej-to
        chyba oczywiste.
      • kawka74 Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 19:28
        > Czy nie zdajecie sobie sprawy ze gdyby było tak jak piszecie to Kalina juz dawn
        > o
        > siedziałaby za kratkami ??

        Nie bądź śmieszna.
        • lipsmacker Re: rodzice biologiczni 19.03.09, 23:42
          Ja chetnie bede swiadczyc o ile bedzie potrzeba swiadkow. Osobiscie
          kobiety nie znam bo jej na oczy nie widzialam. Mam jednak maile w
          ktorych sie przedstawia i inne z tej samej skrzynki troszke,
          hmmm...niezbyt dobrze o niej swiadczace.
          • czarnula2009 Do Kaliny 22.03.09, 10:26
            Kalino a czy napewno w AZW chodzi o rodziców biologicznych ? A może
            chodzi o wyrwanie dziecka matce biologicznej ?
            A jak nazwałabyś Chrzczenie dziecka przez niedoszłą rodzinę
            adopcyjną które jest często praktykowane w AZW ? Czy nie chodzi tu
            o nacisk na matkę i pokazanie jej że odwrotu już nie ma ?
            Może jeszcze nam wyjaśnisz o co chodzi z Wekslami ? Czy to nie jest
            zasadą w AZW która nie pozwala matce biologicznej która wzieła
            pieniążki " na leczenie, witaminki" się wycofać ?
            Czy to jest to dobro matki??
            • leli1 Re: Do Kaliny 22.03.09, 13:31
              czarnula2009, ciekawe to co piszesz. Moze jesli masz wiarygodne dane to
              podzielisz sie nimi z reszta czytelnikow?
              Wchodzac na forum AZW az kipi z wdziecznosci do Kaliny. Nikt nie pisze o
              praktykach, ktore tu przytoczylas.
              • kawka74 Re: Do Kaliny 22.03.09, 13:51
                Jeśli to, co pisze Czarnula, jest prawdą... Już mniejsza o weksle, ale samo
                wyciąganie dziecka od matki biologicznej jest IMO czymś potwornym. W normalnej
                procedurze adopcyjnej nie bez powodu mb ma półtora miesiąca na ewentualną zmianę
                zdania, nawet jeśli podpisze zrzeczenie, i raczej nikt jej głowy nie suszy, żeby
                oddała, jeśli sama tego nie chce.
                A na forum AZW piszą głównie rodzice adopcyjni, którzy dzięki Kalinie ominęli
                procedurę adopcyjną w ośrodku i zaspokoili swoje chęci dość szybko - konia z
                rzędem temu, kto powie złe słowo.
              • czarnula2009 Re: Do Kaliny 22.03.09, 16:41
                leli1 napisała:

                > czarnula2009, ciekawe to co piszesz. Moze jesli masz wiarygodne
                dane to
                > podzielisz sie nimi z reszta czytelnikow?
                > Wchodzac na forum AZW az kipi z wdziecznosci do Kaliny. Nikt nie
                pisze o
                > praktykach, ktore tu przytoczylas.

                Wiarygodne dane ? Na forum Kaliny są rodziny adopcyjne które nie
                mając nowego aktu urodzenia ochrzciły dziecko !!!
                To skandal . Nie wiem jak może na to zgadzać się Kościoł.

                Jeszcze innymi praktykami zwanymi AZW jest rodzenie na nową mamę czy
                przyznawanie się do ojcostwa. Długo by wymieniać co kryje się za AZW.
                Nikt nie pisze o tych praktykach z prostego powodu - one są
                nielegalne.
    • 1.jola Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 08:04
      Kalina zależy do punktu widzenia „Przypisać jej czy nie”,
      Chciałam adoptować ze wskazaniem, pisałam z dziewczyną będącą w
      ciąży wszystko pięknie ładnie umawianie się kiedy co i jak, lecz
      pojawiły się słowa „NIE MAM ZA CO ........ BO NIE PRACUJE PO
      URODZENIU ODDAM” „CZY MOŻESZ MI POMÓC” nie posłałam jej tych
      pieniążków bo czuła bym się jak bym kupowała to dziecko, gdzieś na
      forum znalazłam numer do kaliny, powiedziałam jej że jeśli ona
      prowadzi adopcje ze wskazaniem, to na pewno potrafi jej pomóc
      finansowo do czasu porodu, ale ona nie mogła zebrać tych pieniążków
      bo ona tylko wspiera i pomaga znaleźć takie co chcą adoptować ,
      proponowała mi spotkanie osobiste z biolog i że jeśli zależy mi na
      dziecku to powinnam ją wesprzeć finansowo bo wiadomo jak to jest ,
      kiedy jej powiedziałam ze czułabym się tak jak bym kupowała to
      powiedziała daj sobie wtedy spokój, tak wiec stałam z boku i
      obserwowałam. Okazało się że jestem ciemna masa ha ha, bo nie
      wiedziałam jak to działa, teraz to ja wiem bez dowodów, ale ta
      dziewczyna owszem otrzymała pomoc pod każdym względem, zadzwoniłam
      nawet do odpowiedniej instytucji aby sprawdzili tą dziewczynę bo
      urodziła i prowdopodobnie oddała za pieniążki, ale oni mi kazali
      złożyć jakieś pisemko tak wiec pomyślałam, „o nie” nie mam zamiaru
      być oskarżona o udział w pośrednictwie, czy czymś tam , bo czekałam
      na dziecko w ośrodku i nie chciałam tego zaprzepaścić, dałam spokój,
      obserwując dalej to co się będzie działo. Tak wiec nie wiem czy
      zbieg okoliczności, czy była ona zastraszana że zmieniła miejsce
      zamieszkania, Ponieważ kiedyś w trakcie rozmowy z kaliną na temat
      tej dziewczyny co z nią i jak, z kaliny strony padło zapytanie czy
      nie pamiętam gdzie ta dziewczyna mieszka, ja durna podałam jej ten
      adres o dziwo dziewczyna znikła z tamtego miasta wyprowadziła się do
      Wrocławia, a zapytacie się skąd wiem bo znalazłam tą dziewczynę na
      naszej klasie i miała najpierw adres miasta gdzie mieszkała podczas
      ciąży, a po urodzeniu wspomniany już Wrocław. Tak wiec jakie mam
      dowody żadne, ktoś powie zbieg okoliczności nei ma dowodów, każdy
      się boi że może być prześladowany, nie ma co się roztrząsać, lepiej
      nie brać udziału w takim czymś i już, a ci co nie mają szans na
      adopcje w ośrodkach łapią się wszystkiego. Tak wiec nie obrażając
      ani kaliny, ani tych co adoptują ze wskazaniem, „GDZIE JEST TA
      GRANICA”, kiedy nie ma skrupułów, kiedy się nie kocha dziecka, lub
      kiedy się kocha ponad wszystko, kiedy wszystko jest obojętne co się
      z dzieckiem stanie, do kogo tak naprawdę trafi. Przecież każdy z nas
      wie że w Ośrodkach też nie potrafią uchronić dziecka przed nie
      odpowiednimi rodzicami mino sprawdzania psychologicznego i
      pedagogicznego. Świat jest pokręcony, a my w nim mieszkamy.
      • mamaalex Re: robak_wroc 23.03.09, 10:42
        mam nadzieje ,ze 1.jola (przyjacolka)podala wystarczajaco duzo szczegolow ,wiec
        Kalina z pewnoscia wie o kogo teraz chodzi.
    • misiamika Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 11:40
      Znam Kaline nie od dzis i wiem ,ze to wspaniala kobieta ktora pomaga
      BEZINTERESOWNIE ludziom!!! Nie rozumiem jej linczowánia przez ososby
      ktore jej nie znaja a´lecz z drugiej strony to skoro Jezusa zdradzil
      jeden z apostolow to dlaczego osoby ktore jej nie znaja maja robic
      sobie tyle zachodu aby ja poznac, porozmawiac...?! Latwiej jest
      wierzyc w zlo innego czlowieka aby samemu ledniej stac w swietle!?!?
      Podobno "kazdy klamca mysli. ze wszyscy klamia a kazdy zlodziej
      mysli, ze wszyscy kradna" wiec takim ludziom jest napewno ciezko
      pomyslec,ze ktos robi cos bezinteresownie....
      Zal mi ich (nie obrazajac nikogo!) _to tylko moje zdanie.
      Co do tego, ze dziecki beda adoptowane przez pedofilow czy na
      sprzedaz narzadow to: nawet OA nie moglby tego sprywdzic poniewaz
      nikt nie chodzi z napisem na czole "jestem pedofilem!". Zazwyczaj to
      bardzo inteligetne,rowniez dobrze wyksztalcone osoby
      prowadzace "normalny" tryb zycia, dobrze zakrywajacy swoja prawdziwa
      twarz!!!
      Pozdrawiam
      • phoebe10 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 12:08
        misiamika, przykład z pedofilami, czy narządami jest tak ekstremalny, że nawet
        nie będę go komentowała. Praca OAO nie polega na wyłapywaniu różnego rodzaju
        zboczeń u potencjalnych kandydatów na rodziców adopcyjnych. Ośrodki starają się
        zapewnić jak najlepsze życie DZIECKU. To na nim, nie na rodzicach biol czy adop.
        się koncentrują i robią wszystko, by to dziecko trafiło do normalnego, ciepłego
        domu. Po to są testy, rozmowy, szkolenia. Przy AZW nie ma żadnej kontroli
        rodziny adop.
        • kawka74 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 12:40
          Poza tym ośrodki są w stanie jednak wyłapać pewne rzeczy,
          schorzenia, niepozamykane sprawy rodziców ado, które mogłyby
          negatywnie wpłynąć na adopcję.
          Zastanawiam się nad drugą stroną medalu - co takiego jest w
          procedurze adopcyjnej przez ośrodek, że zwolennicy AZW tak chętnie
          ją omijają? To mnie, szczerze mówiąc, trochę niepokoi.
        • misiamika Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 12:42
          Po to są testy, rozmowy, szkolenia. Przy AZW nie ma żadnej kontroli
          > rodziny adop.
          Widac,ze nie masz pojecia w sprawie AZW!!!Poniewaz to nie prawda!!!
          Tylko kolejnosc jest inna! Mysmy najpierw mieli badania
          psychologiczne oraz zaswiadczenie od lekarza domowego ze nie
          jestesmy nosicielami chorob zakaznych itp. Potem mielismy dziecko bo
          zdazylo sioe urodzic wiec trzeba bylo isc do sadu po "termin"
          pierwszej rozprawy. Do dokumentow dolaczylismy zaswiadczenie o
          NIEKARALNOSCI. W tym czasie byl u nas kurator. (wiec jak to nikt
          tego nie sprawdza?!?!?!?!?!?!). Po 1-wszej rozprawie byla wizyta z
          dzieckiem w OKD w ktorym "sprawdzano" nasza wiez z dzieckiem i
          nasze "poglady" rodzicielskie. A potem byla druga rozprawa w ktorej
          to SEDZIA decyduje!!! Wiec pytam jeszcze raz jak i gdzie jest tak ze
          mozna by to wszystko "obejsc" i miec dziecko?????
          Co do tego ,ze skoro nawet OA nie moze sprawdzic czy przyszla RA to
          zboczency to jak chca zapewnic dziecku dobry, cieply dom?Skoro oni
          niby wszystko potrafia ale jak co do czego to nic nie wiedza???
          • kawka74 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 12:52
            Skoro i tak odbyły się badania itd., to skąd ta chęć ominięcia OAO?
            Ze strachu, że coś się ma za skórą? Jeśli z braku cierpliwości, to
            chyba nie wróży najlepiej.
          • phoebe10 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 13:06
            A powiedz mi, co jeśli badania wykażą, że z RA jest coś nie tak, to co z
            dzieckiem? Ile razy rozmawiałaś z kuratorem, ile spotkań z psychologiem miałaś,
            ile z pedagogiem od więzi małżeńskiej, ile z pedagogiem, który opowiada o
            adopcji, możliwych trudnościach i sposobach ich rozwiązywania? Nie mów mi tutaj,
            że sądy sprawdzają rodziny przy AZW, bo papierek o niekaralności to nawet do
            zakładu pracy niekiedy trzeba zanieść ( ja musiałam). Sama napisałaś słowa
            "sprawdzano" i "poglądy" w cudzysłowie, co samo za siebie mówi, jakie te badania
            były. W OAO spędza się godziny, w trakcie tych wspólnych godzin można kandydatów
            trochę poznać. I jasne, że ośrodki się czasami mylą (nie ma ludzi nieomylnych),
            ale przynajmniej jest jakaś próba rzetelnego sprawdzenia kandydatów. Nie opisana
            przez Ciebie fikcja.
            • leli1 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 14:06
              wydaje mi sie, że z AZW korzystają:
              1. rodziny, które maja ukonczone kursy w OA i kwalifikcje (i to super), ale np. chcą skrócić czas oczekiwania lub po prostu preferuja ten sposób adopcji
              2. osoby, które nie uzyskały kwalifikacji (tu gorzej), bo coś się OA "nie spodobało"
              3. Ci, którzy szerokiem łukiem omijają OA, bo np. staż za krótki, wiek nie ten, konkubinat, single płci obojga (gorzej, ale go przezycia)
              4. i na koniec tacy, którzy baaardzo szerokim łukiem omijaja OA (bardzo zle), bo np. byli karani, nałogi/choroby psychiczne, nie wiem co jeszcze i wole nie myslec

              Mnie w AZW najabrdziej odstrasza to, iz kobieta po oddaniu dziecka i tak może się rozmyslic w ciągu tych 6 tyg., no i oczywiście możliwość bycia mb w naszym życiu (nie sądze, abym mogła to zaakceptować).

              Przy okazji pojawiające się informacje o "pomocy mb", bo to na dziecko.....
              no nie wygląda to najlepiej, a czym jest to wiedzą tylko bezpośrednio zaangażowani.

              Naprawde chciałabym wiedzieć, czy Grupa wsparcia, faktycznie wspiera i to najlepiej u źródła, czyli od mb....ale pewnie nie będzie nam to dane.... wink
              • czarnula2009 Re: rodzice biologiczni 23.03.09, 15:15
                leli1 napisała:

                > wydaje mi sie, że z AZW korzystają:
                > 1. rodziny, które maja ukonczone kursy w OA i kwalifikcje (i to
                super), ale np.
                > chcą skrócić czas oczekiwania lub po prostu preferuja ten sposób
                adopcji
                > 2. osoby, które nie uzyskały kwalifikacji (tu gorzej), bo coś się
                OA "nie spodo
                > bało"
                > 3. Ci, którzy szerokiem łukiem omijają OA, bo np. staż za krótki,
                wiek nie ten,
                > konkubinat, single płci obojga (gorzej, ale go przezycia)
                > 4. i na koniec tacy, którzy baaardzo szerokim łukiem omijaja OA
                (bardzo zle), b
                > o np. byli karani, nałogi/choroby psychiczne, nie wiem co jeszcze
                i wole nie my
                > slec
                >

                5. Rodziny nie mieszkające na terenie kraju które zgłaszając się do
                ośrodka w Warszawie muszą ponieść niemałe koszta ( adopcja
                zagraniczna kosztuje jakieś 20 tyś Euro)i przejść niełatwą droge po
                której szansa na "zdrowe niemowle" jest prawie równa zeru.
              • misiamika Re: rodzice biologiczni 24.03.09, 00:44
                Najwyrazniej tutaj nikt nie chce poznac prawdy bo to co napisalam ja
                jest i to z pierwszej reki i taki mit jak "ze matka przez te 6
                tygodni nie moze sie rozmyslic" to BAJKA-oczywiscie ze moze!!! Przy
                naszym pierwszym "podejsciu" do AZW nie znalam jeszcze Kaliny i
                niewiedzialam wiele ale z mezem czulismy ,ze MB i nam bedzie lepiej
                znajac sie! Dlugo nie musielismy czekac a poznalismy MB ona przeszla
                wiele i chcielismy jej pomodz aby nie oddawala, bo sie z nia
                zaprzyjaznilam ale ona twierdzila, ze nie da rady,tak postanowila i
                tak zrobi. Wiec opiekowalismy sie dzieciatkiem, kochalismy jak
                swoje! Ona jednak po kilku tygodniach powiedziala, ze nie potrafi
                zyc bez tej dziecinki, wiec pomimo ze to bolalo, naturalnie ze
                oddalismy jej dzieciatko a ona za to poprosila nas abysmy zostali
                rodzicami chrzestnymi. Wiemy ,ze to nie bylo nasze dziecko. Kazdy
                czlowie musi przejsc "swoje" cierpienia w zyciu .

                Co do tego ze czesto pisze w " ... " to tylko z powodu tego ze nie
                jestem czlowiekiem wielkich slow, wrecz przeciwnie ciezko mi sie
                wyrazac publicznie i pisze w tedy w ten sposob bo boje sie ze moze w
                takie miejsce moglo by byc lepsze slowo.Ale inetrpretowac potraficie
                wszystko jako ZLE....
                • lipsmacker Re: rodzice biologiczni 24.03.09, 11:14
                  Przyklady z pedofilia i sprzedaza narzadow sa owszem ekstremalne.
                  Ale do tego moze doprowadzic szczegolowy instruktaz wywozenia
                  noworodka zagranice jaki podaje chetnym Kalina. Adopcja zagraniczna
                  droga oficjalnom w jakis sposob jednak jest w stanie temu
                  przeciwdzialac. Sama zaczelam proces adopcyjny zagranica, po czym
                  zrezygnowalam ale przechodzi go wlasnie przyjaciolka i uwiezcie mi
                  ze proces w Polsce to gratka w porownaniu z tym co ona przechodzi.
                  Sa przeczesywane jej finanse (kompletny wglad w historie kont,
                  kredytow, itp), prowadzony wywiad srodowiskowy z jej sasiadami,
                  przyjaciolmi i rodzina, przebieg pracy. Ma przydzielonego na okres
                  czterech miesiecy osobistego pracownika socjalnego ktory
                  wielokrotnie spotyka sie z nia i jej mezem w ich domu. Zyciorys
                  sama jej tlumaczylam - 200 pytan wymagajacych szczegolowej
                  odpowiedzi.

                  Ja Kalinie pisalam niejednokrotnie ze nie bede nic robic poza droga
                  oficjalna a mimo tego mialam od niej kilka propozycji dzieci i
                  instrukcje jak moge ominac wymagania kraju w ktorym mieszkalam.

                  Nie watpie ze na jakims tam etapie Kalina ma dobre checi i nie
                  motywuja ja tylko pieniadze. Niemniej jednak dla niej najwazniejszy
                  jest komfort matki biologicznej, tej biednej istoty zmuszonej do
                  oddania dziecka. A w adopcji wcale nie o to chodzi prosze panstwa.
                  Chodzi o dobro dziecka, powtarzam po raz n-ty i bede powtarzac dalej
                  ze uczucia matki biologicznej to jest sprawa jak najbardziej
                  drugorzedna. To dziecko jest niewinne zaistnialej sytuacji i je
                  prawo ma obowiazek chronic. Matka biologiczna jest zazwyczaj osoba
                  dorosla ktora podejmuje decyzje swiadomie, super ze chce dla dziecka
                  jak najlepiej (i czesto wlasnie tym sie motywuje) ALE DROGA DO
                  SZCZESCIA I BEZPIECZENSTWA DZIECKA NIE PRZEZ AZW.
                • leli1 Re: do misiamika 24.03.09, 13:15
                  Albo czytasz nieuważnie, albo to przeświadczenie, że chcemy ŻLE
                  powoduje, że to własnie Tobie zdarza się interpretowac na opak smile
                  Nikt nie napisał, ze matka nie moze sie rozmyslic...wrecz przeciwnie
                  i to własnie od tej procedury nas odstrasza. Bo nie wyobrazam sobie
                  sytuacji kiedy dziecko trafia do mnie, a potem jest odbierane (tak,
                  jak zdarzylo sie Tobie).
                  Owszem piszesz z pierwszej reki, ale wszystko to jest pisane z
                  Twojego punktu widzenia, a wiec bardzo subiektywnie. Ale skoro
                  jestes bliżej tematu niz my, to wyprowadź nas z błedu (jesli to
                  błąd), że nie wszyscy ubiegający się o AZW mają za sobą ukończone
                  szkolenia w OA i kwalifikacje. Ze tak nparawde to nikt ich nie
                  weryfikuje?

                  Na forum AZW zajrzałam kilka razy i przyznam, że są tam bardzo
                  rozsądne wpisy, ale wiekszość niestety zalatuje lekkim "fanatyzmem".
      • leli1 Re: do misiamika 23.03.09, 12:51
        Oj kobieto, nieźle pojechałaś, zwłaszcza z tym porównaniem do Jezusa!
        Na czym niby polega ten lincz na osobie Kaliny? Na tym, że ktoś opisał swoje z nią kontakty? Nie przesadzajcie, bo faktycznie jeszcze chwila i zrobicie z Kaliny męczennicę.
        Jeśli faktycznie bezinteresownie pomaga kobietom w ciąży (niechcianej), to chwała jej za to. Tylko ciekawa jestem na czym ta pomoc polega, bo chyba nie wspiera ich finansowo?
        Przyznam że weszłam na forum AZW i przeczytałam kilka wątków, w tym watki mb opisujące swoją trudną sytuację i deklaracje oddanie dziecka....i zaraz oferty od forumowiczów wysyłane juz do mb na PW.
        Naprawe bardzo jestem ciekawa na czym polega działalnośc Grupy Wsparcia? Kto sie pod tym hasłem kryje? Czy to sama Kalina?, czy są głosy mb, którym Grupa Wsparcia rzeczywiście pomogła?, czy to czasem nie jest przede wszystkim "wsparcie" dla czekających?

        Najśmieszniejsze jest to, że cel wszyscy mamy ten sam, a nagle zrobiły się dwa, niemalże wrogie obozy.
        • kawka74 Re: do misiamika 23.03.09, 12:55
          Tylko ciekawa jestem na czym ta pomoc polega, bo chyba nie wspier
          > a ich finansowo?

          Pośredniczy w znalezieniu rodziców ado (czyli robi to, co ośrodek,
          ale bez odpowiednich warunków i kwalifikacji) i zapewnia złudne
          poczucie komfortu matkom biologicznym.
          Ale jeśli ta pomoc wygląda tak, jak opisała Czarnula, to ja
          dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka