Dodaj do ulubionych

NEXT - o co chodzi?

15.11.07, 19:25
Żona wpadła w histerię zwaną NEXT i codziennie spędza jakieś 4 godziny na
przeglądaniu Allegro w poszukiwaniu ciuszków tej firmy dla dzieci. Skutek tego
jest taki, że moje ubrania zajmują dwie półki w szafie, dziecięce - sześć smile
Nie wiem co w tych ubraniach jest, że osiągają tak idiotyczne ceny na Allegro
- i zawsze są na nie chętni. Inaczej jak histerią tego nazwać nie mogę.
Weźmy dwie aukcje, ten sam zestaw:
www.allegro.pl/item267926912_cudne_ocieplane_jeansy_next_bluzeczka_110_cm.htmli
www.allegro.pl/item268058609_next_zima_07_ocieplane_spodnie_bluzeczka_110.html
Różnią się tym, że pierwsze są raz założone i wyprane, zatem bez papierowej
metki, a drugie są nowe. No i ceną, nowe są prawie dwa razy droższe. Wnioski
nasuwają się dwa:
a. ciuchy NEXT to niebotyczny badziew, skoro po jednym praniu tracą połowę na
wartości. I to na dodatek wcale niemałą połowę;
b. pal licho ciuchy, ale żeby papierowa metka warta była prawie 70 złotych?!
To ja może pozbieram takie i posprzedaję na Allegro? Tanio, powiedzmy 40 zł
za sztukę...

Tylko ja widzę że coś tu jest nie haloo?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • piotrog Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 19:33
      Zgubiłem spację między piewszym linkiem i "i". Prawidlowy link to ten:
      www.allegro.pl/item267926912_cudne_ocieplane_jeansy_next_bluzeczka_110_cm.html
    • koala500 Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 19:36
      sprzedawca wystawił te rzeczy takimi cenami, ale jak widać nikt jak
      dotąd nie licytuje
    • gosiek.w.77 Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 19:56
      Te ciuchy nie tracą połowę na wartości tylko nawet używane można
      sprzedać za conajmniej 2 razy więcej niż ile się zapłaciło,
      oczywiście biorąc pod uwagę,że przywozi się te ciuszki np. z Angli.
      Ten zestaw, który tu podałeś kosztuje 13-15 funtów czyli jakieś 75
      zł. Bardzo często widzę aukcję na allegro używanej rzeczy, która
      osiąga cenę kilkakrotnie większą niż jej cena w sklepie. Śmiać mi
      się chce bo czasami widzę na allegro bluzeczkę za którą płaciłam 5
      funtów a na licytacji idzie za np. 80 zł i to używana. Fenomen tych
      ciuszków polega na tym,że niestety nie są dostępne w Polsce, (jest
      tylko jeden sklep w Warszawie i to z marnym wyborem), a ciuszki NEXT
      mają dość oryginalne wzornictwo (zwłaszcza te dziecięce) no i są
      dobre jakościowo.
      • piotrog Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 20:35
        No mi właśnie o te ceny chodzi. Przyznaję że dla mnie, jako dla faceta,
        wzornictwo NEXT nie różni się niczym od wzornictwa każdej innej firmy (żona mówi
        że za takie słowa wszystkie babki na tym forum mnie zjedzą żywcem...) i
        osobiście nie odróżniłbym bluzeczki NEXT za x-dziesiąt złotych od jakiejś
        polskiej czy tfu tfu chińskiej za x-naście. Czasem mam tylko wrażenie że na
        Allegro można sprzedać byle łach z naszywką NEXT za ciężkie złotówki i zawsze
        znajdzie się tłum zdesperowanych aukcjonariuszek skłonnych wydać fortunę byleby
        tylko zdobyć kolejny skarb. My treasssssure!
        • iwonaw Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 20:45
          no tak ale kobiety, które lubią NEXTa nie wyglądają na goluma wink))
          mam kilka ciuszków tej firmy przyznaję, że są ładne ale nie warto
          dawać za nie tak duża kasę
          na szczęście w moim osiedlowym sklepiku czasami są te ciuszki za np.
          14.50 za nową spódniczkę smile)
        • muchomorek23 Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 21:07
          ja Cię nie zjem bo kilka razy bardzo się zawiodłam na tej firmie.
          niektóre rzeczy faktycznie mają fajne i warto kupić ale wiele z nich
          to naprawdę nic ciekawego a o wymiarach spodni tzn ich ciasnocie to
          lepiej nie mówić. i też mnie śmieszy że czasami rzeczy używane z
          magiczną nazwą NEXT osiągają takie ceny gdzie spokojnie można kupić
          równie dobre gatunkowe całkiem nowe ale nie next.
          i wielu ludzi wpada w " histreię zakupową" widząc samą metkę nextsmile
          i wiadomo towar trudno dostępny staje się towarem luksusowym i ceny
          idą w górę bo i tak się znajdą chętni żeby kupić.

          • angie07 Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 21:30
            Rozumiem Twoją żonę sama nie raz przetrząsam allegro w poszukiwaniu nexta,
            trzeba przyznać, że wzornictwo mają niepowtarzalne i wcale się nie dziwię, że Ty
            tego nie odróżniasz, mężczyźni po po prostu mają inne mózgi, które są stworzone
            do innych rzeczy, których z kolei my nie rozróżniamy. Dla mnie osobiście next
            jest nr.1 mają śliczne wzory i dobre gatunkowo materiały, rzeczy cheeroke są
            troszkę podobne do nexta, mam wrażenie, że wzorują się na nich, ale mają jedną
            wadę, gatunkowo gorsze materiały, czasem bluzka po wypraniu wygląda jakby
            używało ją tuzin dzieci. Mają też jedną niewątpliwą zaletę- cenę, są dużo tańsze
            niż next dlatego mogę sobie pozwolić na kupno nowych. Nexta kupuje tylko "po
            przejściach" oczywiście w dobrym stanie, nowych nie kupuje, mają jak dla mnie
            zbyt wygórowaną cenę.
            Pamiętaj, że my kobiety widzimy szczegóły, które dla Was mężczyzn nie są ważne a
            dla nas owszem nawet bardzo. Pozdrawiam.
    • awonas Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 21:49
      Mieszkam w niezbyt dużej miejscowości i nie mam wyboru firm w sklepach. Szukałam
      w internecie i nie mogę trafić na sklep, gdzie znalazłabym wszystko czego
      potrzebuję. O markowych metkach nie ma co mówić. Albo nie umiem znaleźć.
      Do tej pory miałam ciuchy z drugiej ręki z USA. Naprawdę są fajne i po moim
      dziecku może je założyć trzeci brzdąc. Nie mam pojęcia jakich firm, bo bez
      metek. Poza tym dostałam nowe, kupione tam z wyprzedaży za grosze. Ceny tam z
      chodzą do 70-80% w dół. Nie miałam problemu, by ubrać dziecko, a teraz szukam i
      szukam, bo Mały robi się szybko Duży.
    • blu-velvet Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 22:07

      To może szanowny Pan zakasa rękawki i kilka razy wypierze np. bluzeczke firmy
      NEXT i bluzeczkę MADE in CHINA- najlepiej sie uczyć na własnych błędach- wtedy
      zapewne w jakims tam stopniu zrozumie Pan żonę/jeśli chodzi o zamiłowanie do
      firmy NEXT- oczywiście smile
      • linearka Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 22:42
        Podzielam pogląd autora wątku. Mnie niezmiernie śmieszy NEXTomania wink ale się
        cieszę bo mój synek ma kilka sztuk w swojej szafie więc jak wyrośnie to sprzedam
        na allegro... z przebitką wink No co? Jak jest taaaaki popyt to tylko korzystać
        wink)))))))
    • coronella Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 22:50
      jejku, moje dzieci mają kilka ubranek Next, kupionych przypadkowo w lumpku, i nie wyglądają wcale gorzej od innych. Ja tez nie rozumiem tego BUM na markę Next. Ładne, no ale bez przesady.
    • minkapinka Re: NEXT - o co chodzi? 15.11.07, 23:01
      pocieszam, to z czasem przechodzi wink
      • aniax7 Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 07:25
        Rozumiem żonę, gdyż ja mam znowu bzika na punkcie Zarysmile Dla mnie to Zara ma
        niepowtarzalne wzornictwosmile))
        • nikki30 Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 09:16
          A ja byłam nextomaniaczką ale już mi przeszło odkąd otworzyli sklep w
          Warszawie.Pooglądałam, podotykałam na żywo,zakupiłam kilka par ubrań i sie
          rozczarowałam.O ile ubrania dla noworodków i małych dzieci były fajne i naprawdę
          świetne gatunkowo to kolejna kolekcja ubrań dla chłopców jest tak nijaka jak za
          cenę, którą trzeba za nią zapłacić.No i rozmiarówka znacznie zaniżona.Spodnie
          dla trzylatka na długość dobre ale w pasie już zaciasnesad

    • jaksie Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 09:07
      Ja zdaję sobię sparwę, że czasem przepłacam, ale i tak jestem
      zadowolona.
      Kupiłam dla dziecka parę ubrań na Allegro i choć używane, były w
      stanie idelanym, po intensywnym uzywaniu przez mojego syna, dalej
      są bez zarzutu. Tego samego nie mogę powiedzieć o ciuszkach
      kupowanych w naszych mniejszych sklepach, ale i też w 5 -10 - 15
      czy Smyku.
    • alexsc Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 09:16
      chodzi o to, że jak coś jest niedostępne w pl to ma wieksze
      powodzeniesmile
      oczywiście ze next jest w w-wie ale ponoć kiepski wybór.
    • agni71 Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 12:12
      Ja tez nie do konca rozumiem Next-o-manię, szczególnie od kiedy mam
      okazję obejrzeć ciuszki na żywo w ZT. Ostatnio kupiłam biała
      elegancka bluzkę za 80zł, i bluzka jest do zwrotu, bo ma żle
      przyszyty guzik pod szyjką, a nie wydaję takiej kasy, żeby jeszcze
      się bawić w szycie sad
      Niektóre rzeczy ladne, ale ceny kosmiczne jednak jak na taką jakość.
      Warto tam kupować tylko na przecenach i to najlepiej -50%... Cienki
      sweterek za 100 zł, czy spódniczka jeansowa za 80-90 zł, to
      stanowczo za dużo w stosunku do jakości. Do tego mają dziwna
      rozmiarówkę, niektóre rzeczy nienaturalnie duże, inne malutkie,
      Owszem, dalej tam zagladam, ale z zakupami raczej poczekam do
      styczniowych wyprzedaży smile
    • iwonabw Re: NEXT - o co chodzi? 16.11.07, 19:23
      Ja też jestem taką nextomaniaczką, z tym że sprowadzam rzeczy nowe z
      Anglii, a potem je sprzedaję po bardzo dobrych cenach, jak już
      dziecię wyrosnie. Ale ostatnio mi się zmienia i myslę że mimo
      wszystko przerzuce sie na gap, bo next wychodzi zbyt drogo, a gap
      jak za darmo, przy takim kursie dolara.
    • mbkow kurtki next po 24zl 16.11.07, 21:25
      mam dwie kurtki next dla dzieci, zaplacilam 24 i 26zl, kupilam bluze dresowa za
      20zl, kilka bluzeczek po 10-15zl. wszystko w komisie. jednak kurtka jest
      naprawde fajna, druga po prostu ok, bluzeczki tez ok.
      nie mialam pojecia, ze to taka szpanerska firma, odcielam metki, shit wink))
    • sylaluk Re: NEXT - o co chodzi? 17.11.07, 11:13
      spokojnie przeczekaj...
      z doświadczenia wiem, że to mija
      Zanim zaczęłam regularnie bywać w UK też byłam maniaczką Nexta z tym
      że tam kupowałam duuuużo taniej niż w Polsce na allegro.Teraz mi
      przeszlo-kupuje ale tylko to co jest najbardziej potrzebne czyli nic
      z własnego "widzimisię"
      Teraz ku uciesze mojego męża przerzuciałam się ns GAP...(ale tylko
      z przecen czy z ebay-a).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka